-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Pucek (Frędzelek)- to niemozliwe,ale..wrócił do swojego domu!!!!
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Ja również gratuluję.Trzymam kciuki za szkolenie.Fajnie i cieszę się,że "wejdziesz" do TOZ-u,będę miała chody,hi,hi,hi,żartuję ;).Jednak miło będzie mieć znajomą.Powodzenia i dla Frędzelka buziak :loveu: -
Kilka godzin mnie nie było,a tu takie nowiny:multi::multi::multi::multi: [B][COLOR="#ff0000"]DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM NAJGORĘCEJ JAK TYLKO POTRAFIĘ[COLOR="#000000"] teraz cieszę się,że nie zostawiłam jej tam u tej strasznej baby,która wrzeszczała,że ją zabije.O matko,kolejnego biedaka stąd wyciągacie.Aza ma szczęście,nie tak jak jej rodzeństwo.Pozwólcie,że nie będę wymieniać po kolei,bo jeszcze którąś z Was pominę,a bardzo tego nie chcę.Chcę podziękować Wam wszystkim.Moje serce się raduje.DZIĘKUJĘ :loveu:[/COLOR][/COLOR][/B]
-
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
O,mateńko:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: :loveu::loveu::loveu:agaciaaa,dziękuję,oby Twoja praca nie poszła na marne.Ja myślę,że ona taka ładna jest,to bajk21 będzie miała problem,komu ją wydać.Pani Jolu,proszę wybrać naaaaaaajjjjjjlepszy domek ;) -
[quote name='MagdaNS']Co do kóz mogę doradzić tak, bo mój szwagier od 15 lat je hoduje (zaczęło się od alergii dzieci na mleko krowie): koza to nie pies, wiadomo, nikt nie trzyma kozy po to tylko, żeby była. Koza może i powinna dawać mleko, zwłaszcza że jest to alternatywa dla osób, które mają alergię na mleko krowie. No ale żeby koza (czy krowa) miała mleko, to najpierw musi zostać zacielona, urodzić małe, a jak je odkarmi to trzeba ją regularnie doić, żeby mleko nie zanikło (jak u ludzi - trzeba urodzić człowieczka, żeby mieć mleko w cycusiach, a potem regularnie karmić, bo zaniknie:) ). Popyt na mięso kozie, jako takie, nie jest zbyt wielki, raczej hoduje się je dla mleka i jego przetworów. Więc myślę, że pomysł z bacą, który mógłby je od razu wziąć do siebie na stałe i ma rekomendację, nie jest taki zły. Wiem, że pewnie się narażam pisząc, że nikt nie trzyma kozy, by ją głaskać po głowie, no ale taka to już natura kozy- to zwierzę gospodarskie i na dodatek bardzo żarłoczne - naprawdę potrafią zjeść wszystko, co znajdą w zasięgu pyska :).[/QUOTE] Przepraszam,ja mam kozła,ot tak,tylko do głaskania. . . .
-
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
No właśnie.dlaczego?????,ja myślę,że ona ogląda się na pana i razem pańcia ich wpuści.hi,hi. . . -
Dziękuję,matko przecież ja widziałam już wcześniej te ogłoszenia,przepraszam.Nie wiem co się ze mna dzieje.
-
evita,daj linka
-
jeszcze pytała,czy to będzie wilczek,powiedziałam,że nie,na pewno nie.ja to myślę,że dziewczynka męczyła,to mama zadzwoniła ale już się nie odezwie. tak,czy siak,telefon był.a to już bardzo cieszy
-
Fajnie by było,gdyby do AlinyS pojechała. Przed dosłownie chwilą miałam w jej sprawie telefon i pani mówi,że mieszkają na wsi,córka wypatrzyła Azę na Allegro,zrobiło jej się żal i zaczęła prosić mamę,żeby wziąć Azę.Córka ma 12 lat,w domu są cztery psy,teraz jedna z suczek ma trzy małe i jeden pójdzie do córki koleżanki,dwa planują zostwić sobie.I jeszcze Azę zapragnęłi wziąć.Miejsca dosyć do biegania.Na podpisanie umowy pani sie zgadza,na sterylizacje też i na wizytę przed i po też.Tylko,że jeszcze zadzwoni. ... . . . . . . . Mieszkają w miejscowości Przedłuż/nie wiem czy dobrze napisałam/województwo łódzkie,warmińskie. Co Wy na to? Matko,ja nie nadaje sie do takiej roboty,bo mnie krew zalewa,nie wiem co mam mówić po chwili,jak słyszę cos takiego.Zapytałam,po co im jeszcze Aza,jak maja tyle psów,to odpowiedź była prosta,bo córka chce jej pomóc. . . . .,bo tam w ogłoszeniu napisane,że taka biedna jest. . . .
-
O matko,mogę juz się cieszyć? :multi: no niesamowite jesteście,dziękuję tu chodzi o to,że ja nie mam ręki do adopcji,nie wiem co za licho.A w ogóle tozauważyłam,że zawsze tak jest,że jak jeden odejdzie,to na jedo miejsce pojawi się drugi,albo i dwa.Co to jest????? Albo,jak któreś zwierzę pokocham na zabój,tak bardziej,inaczej od innych,to zaraz mu się coś stanie.Bywało,że i na zawsze odchodziły. Jak tylko po narzekam,że mam dość,że chyba je pozabijam,powyrzucam,że nie wytrzymam. . . . .zaraz coś złego się stanie i mam kłopoty . . . .tłumaczę to tak,że chyba mam jakiś dług tam na Górze i muszę odpracować. . . .albo zrobiłam coś bardzo złego,a teraz mam karę. . . . ja od dziecka jestem ze zwierzętami i bywało,że już miałam jednego kotka,jdnego pieska,ale bardzo krótko,bo za chwilę,jak grzybki wyrastały prze de mną.I znowu się zaczynało.Myślałam,że na wieś ucieknę,to będę miała spokój,ale się pomyliłam i to bardzo.Tu dopiero się zaczęło. . . .
-
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
ja nie mogłam nic zrozumieć,dopiero jak mi pokazano jak się to robi,to potem się śmiałam,z tego jakie to proste.Krzychl,poproś od kogoś o szczegółową instrukcję,krok,po kroku,będzie łatwiej.Zrobiła bym to,ale nie mam daru tłumaczenia,sorry. -
Jakiś czas temuDwa psy Robaka poturbowały,leżał wtedy około tygodnia,nawet nic nie jadł.Wet powiedział wtedy,żeby zostawić go w spokoju i dać mu czas.Wyszedł z tego.Ja gdybym pozwoliła psom,nawet tym,które śpią razem z kotami,to kto wie,jak zabawa z nimi by się kończyła.To wredoty są.One tylko na mnie patrzą.One czują instyktownie,że kot jest słabszy i mają chęć.Nie wszyscy,ale kilka to ma zapędy. . . Gandzia leży,śpi.Nie chce nic,nawet pić.
-
Witaj faalka.Co tam słychać u Kretki? pozdrawiamy cieplutko.
-
Pucek (Frędzelek)- to niemozliwe,ale..wrócił do swojego domu!!!!
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Ewix,gdzie się podziałaś? Zapraszamy,przyjdz trochę. -
Przykra rzecz dzisiaj mnie znowu spotkała z samego rana.Podzielę się z Wami. Wchodzę rano do Saby,patrzę,a na podłodze leży kotka Gandzia,ta czarna z rudym.Cała mokra i tylko patrzy wytrzeszczonymi oczkami.Myślałam,że mi serce wyskoczy.Ona musiała przecisnąć się prze szparę między piecem,a budką w której mieszkają koty.Ja żeby posprzątać,wymienić im posłanka,muszę odsunąć ten ich domek i widocznie nie wystarczająco zasunęłam.Gandzia jest chudziutka i przedostała się do Saby.Moje koty nie boją się psów i nie przewidziała,że Saba nie zna kotów i traktuje ich jak wroga.Najprawdopodobniej poturbowała Gandzię.Nie wiem co jej jest.Zabrałam do mieszkania,obmacałam,nie płacze,to chyba jest tylko w szoku.Myślę,że nie ma nic połamanego.Staje na nóżki i tylko tylną łapkę podkula.Będę obserwowć ją.Jak coś to jakoś do weta pojadę.Matko,nie mogę sobie darować,że taką mendą jestem no.Biedna kicia.Przecież gdybym tam nie weszła,to kto wie,czy Gandzia uszła by z życiem.Biedna. . . .
-
A ha,przepraszam,enia pisałaś mi o tym.Jezu,widzicie co ze mną się dzieje?.Mnie znowu sie pogarsza z pamięcią.Jak tylko emocje i obowiązki do góry,tak ja myśleć przestaję.Matko. . . . . Fajnie by było gdyby Aza mogła do dt pojechać.Trzeba ją wychować na porządną pannę,a ja jak zwykle nie bardzo z tym.Źle się czuję ostatnio,jestem przemęczona i powiem Wam prawdę,że sama sobie się dziwię,że jeszcze łażę.Na całym ciele popękały mi naczynka,zrobiłam się sina.No ale co mam poradzić,jeszcze jakoś leci. . . . Nie gniewajcie się.
-
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
to dobrze,cieszymy się bardzo,dziękuję. -
[quote name='agaciaaa']To czemu nikt jej nie chce? Tyyyle ogłoszeń, wyróżnione allegro i nic... :shake:[/QUOTE] agacia,widzę,że wyjątkowo jej los nie jest Ci obojętny.Może się skusisz? ona taka do Sary podobna.Ale było by fajnie :multi:
-
Jest młodziutka,ma jeszcze mleczne ząbki,jest w trakcie wymiany.W związku ze swoją nie spożytą energią robi w domu "sajgon",potrafi w nocy załatwić potrzebę,ale bardzo sporadycznie,jednak w ciągu dnia jest tak aktywna,że nie daje spokoju innym psom,zaczepia do zabawy i wtedy to dopiero się zaczyna.Kwiatków już nie mam,tapeta poobgryzana,nawet popiół,który stał pod piecem w wiadrze,a wyszłam na chwileczkę,rozniosła po całym mieszkaniu.Ja ją wywalam na podwórko,tylko jak ma chęć pobiegać zrobić "porządki".Na dworze nie siedzi w kojcu,ona biega luzem,ma bardzo ocieploną budkę,ma tam cieplutko,jak położyłam termometr,to pokazało 3 st. na plusie,przy tym ona bardzo lubi być na podwórku.Ja wołam ją co jakiś czas,ale nie zawsze wejdzie do mieszkania.Ona jest i tu i tam.Generalnie z jej zachowaniem w mieszkaniu nie jest najlepiej jeszcze.No i tak do końca nie wiem gdzie ona trafi,więc nie bardzo chcę ją w ciepełku cały czas trzymać.Bez opieki nie można jej jeszcze zostawić.Cały czas trzeba mieć na nią oko. ...................................................... Może ja nie powinnam tak o niej pisać,no ale taka jest prawda.To jeszcze szczeniak,więc ma prawo do takiego zachowania,a ja sama jestem i przy 16 psach/11 w mieszkaniu/,mam co robić,a jeszcze jak np.pojadę gdzieś i nie ma mnie kilka ładnych godzin.Nie mogę jej pilnować,a ona opieki wymaga,bo niestety broi.No taka jest prawda. AlinoS,a dlaczego pytasz?Czy ja o czymś nie wiem?
-
[quote name='agaciaaa']To czemu nikt jej nie chce? Tyyyle ogłoszeń, wyróżnione allegro i nic... :shake:[/QUOTE] No właśnie.A po inne psy tak samo.Jakieś fatum nad moim domem.Mnie chyba nie sądzone inaczej,już nie wiem co myśleć.W innych miastach,cyk i pieso w ds,a u mnie??????
-
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
My mamy szczęście,bo nie każdy,kto adoptuje psa chce jeszcze się pokazać i zgadza się na wątku pozostać razem z nami.Na filmiku widać,jak Pan z zachwytem patrzy na Foksię.Ona może troszkę zagubiona,zdziwiona,bo tyle ludzi i wszyscy inni.Ona na pewno myślała,a gdzie Alina i tamten domek i poduszka.Szybko zrozumie i się przekona,że to już na zawsze ci ludzie z nią pozostaną i życzę jej,żeby szybko zapomniała o nas i zostawiła wszystko w tyle.Teraz ma dom i ludzi,swoich ludzi.O JEZUNIU KOCHANY. . . . .