-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[B]Havanko,DZIĘKUJĘ.Jesteś bardzo zdolna. Ellig,dziękuję,że jesteś.Trzymam się,dzięki Wam się trzymam :loveu::loveu: [/B] -
[IMG]http://images49.fotosik.pl/260/a154b646f1511ca0med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/256/7e25cb89bd7ff9bcmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/255/d48ef5f0facca5f9med.jpg[/IMG] nosiła ją,tarmosiła,taka pocieszna. . .
-
Zobaczcie jak bawiła się miską [IMG]http://images37.fotosik.pl/255/84f3c995fb049115med.jpg[/IMG]
-
Kpa,uważam,że dobrze zrobiłeś.Wiem co czujesz,ale dla Daszy,należała się pomoc w przejściu na drugą stronę.Biedna,musiała bardzo cierpieć,jeśli zrobiła taki sajgon w domu.Nie wiemy,na ile pies potrafi myśleć,gdzie jest granica,ale ona najwidoczniej chciała umrzeć i w ten sposób szukała ulgi.Chciała wyjść,szukać pomocy.Może chciała,żeby ją prąd zabił.Psy mają instynkt i może czuła ten prąd,czuła,że to zabija.Nie wiem,ale myślę,że ja też bym tak postąpiła jak Ty.awaidziałam kiedyś,jak byłam dzieckiem,jak pies walił głową o własną budę.Zuszu leciała mu krew,a on nie przestawał.W końcu padł.Nie można było mu pomóc,bo nie pozwolił do siebie podejść,był w takim szale.Trwało to kilka godzin.Potem,po latach znowu widziałam podobną sytuację.Jeden i drugi pies nigdy nie byli puszczani z łańcucha.Ten pierwszy miał prawie 20 lat,nigdy nie chorował.Jego właściciel nie puszczał go na wolność,bo wszyscy go się bali i podsuwali mu jedzenie kijem.A ja mając 5 lat weszłam mu do budy i in siedział ze mną i mnie lizał,a ja go całowałam.Rodzice i babcia opowiadali,że byli pewni,że ja z tej budy żywa nie wyjdę.Nic mi nie zrobił i zawsze babcia dawała mi kostki,a ja mu zanosiłam do budy.Tylko mnie kochał i tylko na mnie nie warczał.Nigdy go nie zapomnę,choć byłam małą dziewczynką,pamiętam go całe życie.Miał na imę Tex.Jeśli człowiek widzi,że nie ma już ratunku i wie,że jego zwierzątko cierpi,powinien mu pomóc.Ja uważam,że dobrze zrobiłeś. Czy masz nowego przyjaciela?Mogłabym Ci w tym pomóc,jeśli nie masz,a myślisz o tym,żeby w Twoim domu mieć nowego pieska.
-
Matko. . . . dziś patrzę przez okno,a bardzo daleko,na głównej ulicy we wsi siedzi jakiś piesek podobny do Azy.Wkładam kurtkę,lecę,a to Aza.Poszła sobie i to przez posesję sąsiada,który gania ich z widłami,ten sam,który "poczęstował"Saszę widłami,która ledwie z tego wyszła. Tak sobie myślę,dlaczego te psy u mnie są takie "wredne",zamiast siedzieć na podwórku,one biegną nie wiadomo po co i to teraz na ulicę,gdzie jest spory ruch.Zawsze było tak,że obok mnie jest puste siedlisko i one tam biegały,bawiły się i było dobrze.Teraz zasypane śniegiem i widocznie tam im wygodniej,bo odśnieżone i jest jak biegać.A to pokusa,nie jednemu tu miejscowemu chłopu,który tylko czeka,żeby mu na posesję weszły.Nie rozumiem ich na prawdę.Co za głupole.Tak się wystraszyłam jak ją zobaczyłam,że aż mi tchu zabrakło.W kojcu nie chce siedzieć,wrzeszczy jak opętana na całą wieś.Z szelek się wyswobodza.Kurczę,zaczynam nad nimi nie panować.Małpa jedna,zamiast się cieszyć,że ma dobrze,ona uczy się od reszty i zaczyna nawiewać.Jak wyjdę razem na podwórko i chodzę z nimi,to w pierwszej chwili są przy mnie,ale po kilku minutach już ja im nie jestem potrzebna i nawiewają.Nie słuchają się i mają mnie w d***e.Matko. . . . .
-
[quote name='enia']ciekawe czy któryś dzwonił?[/QUOTE] Nie. . . .
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Evelin,nie choruj nam ciocia,bądź zdrowa.Nie wiem jak mam dziękować.Jestem taka podekscytowana,nie mogę sobie miejsca znaleźć.Nareszcie coś się zmieni w życiu biedaka.Teraz myślę,żeby chociaż jamor się zgodził. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Pipi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[quote name='Aleksandra95']Hehe może znajde czas.:) Nie wiadomo czy sytuacja się poprawiła u p.Joli żeby pojechać? Robię na nk u siebie galerie z psiakami do adopcji! To link do mojego profilu możecie zapraszać:eviltong: [URL]http://nasza-klasa.pl/#profile/11638525[/URL] w dziale przygarne psa znalazłam:[URL]http://www.dogomania.pl/threads/179636-Szukamy-kudA-acza-podobnego-do-Czarka-Wadowice[/URL] zastanawiam się nad lisią lub wilczką tylko czy one akceptuja koty???[/QUOTE] Kochana,na naszej klasie w Twoim profilu nie ma zdjęć,nie ma galeri????? -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[quote name='kabaja']dziewczyny działacie błyskawicznie i dzięki Wam Gucio ma szanse na wyjście z tego panicznego strachu.Czy Jamor wie w jakim on jest stanie ?Zresztą o ile pamiętam to u niego już był taki strachulec i teraz jest już we własnym domku. Niestety nie mogę się zadeklarować się miesięcznie ,ale jednorazowo wyskrobie jakieś 100 zł[/QUOTE] O matko kochana,kabaja,jesteś boska,[B]DZIĘKUJĘ BARDZO.[/B] -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[B]Iza!!![/B],dziękuję bardzo.Nawet złotówka jest złota,każdy grosik ważny.Wierzę,że nazbieramy.Tobie Iza!!! z całego serca życzę,abyś pracę znalazła. -
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Evelin']mam konto na allegro.Mogę zrobic allegro,ale niestety nie wczesniej niz w niedzielę[/QUOTE] Dziękujemy,niedziela już, tuż,tuż. Bajeczko,buźkam cię kochana psinko.Ucałuj p.Jolę ode mnie. -
Evelin,dziękuję.Widzę,że nie skorzystałaś z moich podpowiedzi i bardzo dobrze,bo ja nigdy w życiu bym tak nie potrafiła.Ja już robię sie tu na tej wiosce taka wyobcowana jak Gucio i zaczynam miec problemy ze słownictwem.Nie potrafię czasem sklecić kilku zdań.Nie obcuję na co dzień z ludźmi,i cofam się co raz bardziej.Szczęście jeszcze,że mogę być tu z Wami i pisać,to jakoś zupełnie nie zdziczeję.Dziękuję Wam za to.
-
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Tak,widziałam,że dzieci,zwłaszcza dziewczynki ją głaskały,a ona bardzo się tuliła.Biegała za nimi.Miała też przykre momenty,zwłaszcza od chłopaków.Nie raz dostała kopniaka.Mężczyzn się bardzo bała.Przydało by się sprawdzić ją na malutkie dzieci,bo tego nie wiem,ale myślę,że nie skrzywdzi,najwyżej by ustąpiła z drogi.Foksiu trzymaj się,dziękuję Ci,że nie sprawiasz problemów,że jesteś taka kochana.Twojej obecnej pańci,bardzo dziękuję za opiekę. -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Proszę,przyjdźcie tu do Gucia.Odpowiem na wszystkie pytania,Nie wiem co mogła bym jeszcze dodać,pytajcie,proszę.Ja już nie mogę patrzeć,że on tak żyje,tak się boi.Jeszcze jedyna nadzieja w tym,że może jamor znajdzie do niego drogę. -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
tu wyraźnie widać,jak on się boi [IMG]http://images39.fotosik.pl/256/f4928162e047f4camed.jpg[/IMG] -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Proszę zwrócić uwagę,że on zawsze z podniesioną łapką i na ugiętych nogach [IMG]http://images46.fotosik.pl/259/9b21fdcfd64217aemed.jpg[/IMG] [url]http://images50.fotosik.pl/260/8a49a3f128d53985med.jpg[/url] -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images40.fotosik.pl/255/9df36e9bf0b267cbmed.jpg[/IMG] ...................................................................................... -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Gucio,to piękny pies,uważam,że inteligentny,tylko bardzo się boi.Jest u mnie ponad rok.Potrafi przejść obok mnie i wtedy mogę go dotknąć.On ma jakąś blokadę psychiczną.Nie mogę zrozumieć dlaczego tak długo nie chce mi zaufać.Wiem,że poświęcam mu za mało czasu.Ważną sprawą jest to,że on nie jest absolutnie agresywny.On ze strachu będzie się ślinił,płakał,ale jak dotąd nie ugryzł.Czasem,zawarczy,ale to też ze strachu.On boi się tylko człowieka.Z matką Norą bawi się,podrzuca zabawki,prowokuje ją do zabawy.Interesuje się otoczeniem,szczeka jak coś się dzieje,obserwuje inne psy.Te,które podejdą bliżej jego kojca,prawidłowo obszczekuje,a po chwili chce się zapoznać,podchodzi bliżej i przez szczeble obwąchuje.Myślę,że z suczkami szybko by się zapoznał.Obok niego stoi Ozzy i Gucio w ogóle na niego nie reaguje,tak jak by byli koleżkami. Jeśli jamor zechce nim się zająć,to koniecznie trzeba dać mu szansę.Takie życie jak ma u mnie,to żadne życie.Nie wychodzi,nie biega,nie widzi za wiele.Ja bym tak nie chciała,wolała bym nie żyć.On ma tylko bezpiecznie i na czas pełną michę,nic więcej.Proszę pomóżcie mu. Tak wygląda teraz [IMG]http://images50.fotosik.pl/260/8a49a3f128d53985med.jpg[/IMG] [url]http://images39.fotosik.pl/256/f4928162e047f4camed.jpg[/url]