Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Andzia69,wkurzyłam się,bo wiem,że gdzie tylko możesz pomagasz,jesteś doświadczona,a ta osoba delikatnie mówiąc,się wymądrza. . . . jeśli ma serce i chęć,zrozumie w końcu i jeszcze podziękuje.Swoją drogą tam u Was,to tak jak u mnie,koszmar.W klawiaturę klepać trzeba,bo to jest konieczne i o tym też Ci młodzi się przekonają.Powodzenia andziu :kciuki:
  2. Nie wiem,czy ja ją uratuję,czy się uda.Podaję jej antybiotyk,odrobaczyłam,zobaczę.Może nie będą się o nią upominać.Chciałabym ją oddać w dobre ręce.Jest czyściutka,do kuwety poszła od razu jak tylko zjadła.Wet mówi,że jak je,to będzie dobrze. Cyknęłam kilka fotek na białym tle,może lepiej będzie widać.Ona jest śliczna,jak z bajki. [IMG]http://images45.fotosik.pl/267/a27a3f76d07ac5ffmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/267/7c8e7f0b9adbe0d9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/267/bfc768b5980f1282med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/263/4f7b9c45931265bemed.jpg[/IMG]
  3. Nora i Saba,w samo południe,pozdrawiają.Z "nowego" pomieszczenia [IMG]http://images38.fotosik.pl/263/73cc56c9915fa809med.jpg[/IMG]
  4. Mam nowego sąsiada.Ten mały domek tuż obok mnie,za płotem,był niezamieszkany,a teraz jest człowiek,który go kupił.Nie dogadamy sie raczej.Od kwietnia będzie ten dom remontował i zapowiedział mi,że będzie ekipa i kazał mi zrobić do tego czasu płot,bo jak mu wejdzie pies,to zastrzeli i pokazał dubeltówkę.Nie chcę się kłócić i niech pani weźmie to do serca,powiedział i poszedł.Ma swoje psy,albo psa,nie wiem ile,bo za każdym razem jak przyjeżdża,to biegają tam jakieś pieski.Będzie "fajnie".Dowiedziałam się,że to pan żonaty i mają dzieci. . . . . Enia,a może zabrały byście kabaję ze sobą? Kabaju,zapraszam,przyjedź do nas.Jeśli ciotki się zgodzą i znajdziesz chwilę.
  5. [B]Havanka,bardzo,bardzo dziękujemy :calus:[/B]
  6. Jeszcze trochę towarzystwa z domu Płomyk,Punia,Jamnisia [IMG]http://images39.fotosik.pl/260/ad539d329424ebf6med.jpg[/IMG] Kropka,Płomyk,Punia [IMG]http://images46.fotosik.pl/263/0e44290c697affd2med.jpg[/IMG] Kropka [IMG]http://images46.fotosik.pl/263/ea2d734c1adc8977med.jpg[/IMG] Płomyk z Saszą,ona śpi [IMG]http://images35.fotosik.pl/118/5e3f0e899b3d232cmed.jpg[/IMG]
  7. A tu mój nowy "nabytek".Zabrałam żeby wyleczyć od sąsiadów.Ma koci katar,robale,bo brzusio twarde.Maleńka kotunia,ma jeszcze mleczne ząbki.Umowa taka,że wyleczę i ma wrócić do swoich ludzi.Oni znaleźli we wsi kilka kociaczków,zostało tylko dwa,nie miały mamy,zabrali ich do chlewa,gdzie mieszkają krowy.Jednemu krowa nastąpiła na główkę.Inne gdzieś pozdychały w mrozy.Nie mogłam patrzeć i wzięłam.Nie chcieli dać,ale obiecałam,że jak będzie zdrowa,to oddam.Bardzo ruchliwa jest i czarna,ciężko zdjęcie zrobić. [IMG]http://images42.fotosik.pl/179/acac6f4cb771cfe1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/267/3df7787e455fd0d0med.jpg[/IMG]
  8. Troszeczkę się przypomnimy.Tu,jak Kusy przymila się Płomykowi [IMG]http://images39.fotosik.pl/263/a91bad163e756409med.jpg[/IMG] a tu,już razem w miłości [IMG]http://images43.fotosik.pl/267/215aa64c48581bc7med.jpg[/IMG] Tu,podobna sytuacja,jak Czarnuszek podlizuje się Kusemu [IMG]http://images36.fotosik.pl/154/3714c0dead71777dmed.jpg[/IMG] no i pozwolił. . . [IMG]http://images44.fotosik.pl/267/792488a87258dff6med.jpg[/IMG] a tu,pełnia szczęścia [IMG]http://images43.fotosik.pl/267/2fd7a587fd59bf95med.jpg[/IMG]
  9. [SIZE="4"][COLOR="#ff00ff"]Słuchajcie,dla mnie temat skończony,PRZEPRASZAM :stop::ices_bla:[COLOR="#000000"][SIZE="3"] JA WIĘCEJ NIE BĘDĘ,OBIECUJĘ.[/SIZE][/COLOR][/COLOR][/SIZE]
  10. enia,dziś wiatr straszny wieje. . . . .przywiał Draugię.
  11. Skoro Ci się podobały Draugia,napiszę specjalnie dla Ciebie,chcesz????? i nie musisz być złośliwa,bo złość piękności szkodzi,a my tu nie jesteśmy dziećmi,ale mi osobiście miło.Dzięki,że powiedziałaś nam o piesku,którego wykupisz za [B]flaszkę[/B],dla zabawy. . . .,nie wiem,czy mu nie współczuć.Wiesz co,ja chyba Ciebie znam????,Świat jest mały. . . . . A Aza chyba ma szczęście jednak. . . .
  12. Taaak???,na prawdę,może być? :crazyeye:
  13. Założyłam,na blog spot,ale jeszcze nic nie napisałam,bo mnie dziś nie najszło. . . . . Zaproszę Was,jak już coś "wycisnę"
  14. Dziękuję bardzo,czasem nachodzi mnie coś żeby podzielić się przeżyciami.Muszę poczytać inne blogi,bo szczerze,to ja nie wiem jak to wygląda.Znajdę chwilę i wlazę gdzieś i podpatrzę,jak to jest.Zauważyłam,że u niektórych pod nickiem jest zaznaczone,że np.blog2.Znaczy to,że ta osoba pisze bloga? Ok,zobaczę co i jak i może się skuszę,tylko czasu mało.Teraz jak śniegu ubywa,to cuda wyłażą z pod niego.Straszno na podwórku,o jej!!!!A ja zastanawiałam się,gdzie te kupy moich psów?teraz się dowiedziałam.
  15. Masz rację,potrzeba czasu,tylko z drugiej strony ja wiem,że jamor wie co mówi.Oby się mylił. Odnośnie Justyny Kowalczyk,to popłakałam się ze szczęścia.Wróciły wspomnienia,bo ja kiedyś trenowałam biegi narciarskie.Trenowałam też, lekką atletykę i gimnastykę artystyczną - to sport,a jeszcze grałam na pianinie 8 lat,najpierw ognisko muzyczne,potem szkoła muzyczna.Ach,gdzie te czasy?????A moje zabytkowe pianino w spichlerzu stoi i struny rdzewieją.Przyciągnęłam je tu,bo miałam odnowić i grać,grać,grać. . . . . .,nie wyszło. . . . Nic mi nie wychodzi. . . .
  16. [quote name='Monica_20']Pipi, pewnie chodzi o jakiegoś psiaka od lumpów którzy oddadzą go za flaszkę (ja tak to zrozumiałam, może źle...)[/QUOTE] Tak,wyjaśniło się i jet tak jak myslisz.Ja jak słyszę słowo flaszka,to już dalej nie słucham,mam "uczulenie",nie wiem dlaczego,przepraszam [B]Cię Draugia.[/B] Witam na dogo i zapraszam. Ratuj pieska,jeśli jet u menela i oczywiście jeśli chce oddać za [B]flaszkę[/B] niech ma,ratuj dzieciaka. Przypomniało mi się zdarzenie z dzieciństwa,odnośnie flaszki.Opowiem szybciutko. Miałam gdzieś z 8 lat i z braćmi biegaliśmy do sąsiadów,którzy mieli suczkę onkę i ona uczepiona żyła razem ze świnką,która miała malutkie prosiaczki.Suczka Diana też miała szczeniaczki i była uczepiona na metrowym łańcuchu/niczym Bajka/.Jej dzieci szczeniaczki,bawiły się z małymi prosiaczkami.My dzieci nosiliśmy tym szczeniaczkom kanapki i podkradaliśmy z domu co tylko się dało.Wiedzieliśmy,że nasza babcia nic nie da,tym bardziej jak się dowie,że to dla psów.Taka była.Potem jak byłam starsza,to "wychowałam" babcię,ale to inny temat.Dalej o psach. . . .pewnego dnia,na naszych oczach mama świnia zagryzła szczeniaczka.Myślałam,że serce mi wyrwie,pobiegłam do domu i był mój tato,a ja w płacz i opowiedziałam o wszystkim.Tato poszedł ze mną do tego chlewa,ale właściciel nie chciał otworzyć,to tato dał mu w zęby i jego żona narobiła wrzasku,typu nie bij,ja otworzę.Gość jednak nie dawał za wygraną i kazał synowi zawołać policję/milicję/.Kiedy przyjechali,jeden z nich powiedział,że skoro mój tato chce zabrać z takich warunków psy,to niech on nawet się nie zastanawia,tylko oddaje.A gość nie. . . .to tato mój mówi,to sprzedaj,ile chcesz?,on mówi daj choć [B]flaszkę[/B].Tato poszedł natychmiast do sklepu i kupił mu dwie.Jedną za Dianę,drugą za jej dzieci.Szczeniaczki rozdaliśmy,wszystkie w rodzinie.Dwa poszły nawet do jednej z cioć w Bacieczkach i żyły długo,długo.Diana była u nas ok 20 lat,bo pamiętam,że wyprowadziłam się z domu na "swoje",a ona jeszcze długo żyła z rodzicami. Mój tato,co jakiś czas stawiał flaszkę dla menela,aż do jego śmierci.Zakazał pijakowi posiadania psa i pilnował tego.Zawsze mu mówił,masz wypij i nie myśl nawet o psach.Menel umarł na ulicy przy jednostce wojskowej.Znaleźli go żołnierze.Mieszkałam na ulicy Bema w Białymstoku,tam się urodziłam i wychowałam.Mój rodzinny dom stoi do dziś,choć jest to osiedle bloków wojskowych i policyjnych.Na mojej ulicy było jak na wsi,ludzie hodowali kury,świnie,a nawet krowy.Dzieciństwo miałam wspaniałe,może dlatego ciągnęło mnie na wieś. Znowu mnie "wzięło",to jedna z moich wad,gadulstwo. . . .
  17. Skoro prosisz o pomoc,powinnaś być na bieżąco na dogo.I jeszcze jedno,piszesz,że na kolejną interwencję masz jechać,ale bez asysty policji jest to ryzykowne,ale jak tam jesteś,to karmisz psy.Nie piszesz jednak,jak często je karmisz i jak już tam jesteś,to asysty nie trzeba?,no i właścicielkę udało Ci się zmusić do karmienia,przecież nie obliczalna jest?A pieskowi z piwnicy wrzucacie przez okienko,a pić też wrzucacie? Dla mnie jest to wszystko za trudne,żeby uwierzyć.Biedne psy. . . . . Podaj adres,gdzie one są,albo sama zgłoś do straży dla zwierząt.Zawiadom media,zróbcie w końcu coś dla nich. To już dwa tygodnie.Nie graj na czyichś uczuciach :cool3:
  18. Skoro prosisz o pomoc,powinnaś być na bieżąco na dogo.I jeszcze jedno,piszesz,że na kolejną interwencję masz jechać,ale bez asysty policji jest to ryzykowne,ale jak tam jesteś,to karmisz psy.Nie piszesz jednak,jak często je karmisz i jak już tam jesteś,to asysty nie trzeba?,no i właścicielkę udało Ci się zmusić do karmienia,przecież nie obliczalna jest?A pieskowi z piwnicy wrzucacie przez okienko,a pić też wrzucacie? Dla mnie jest to wszystko za trudne,żeby uwierzyć.Biedne psy. . . . . Podaj adres,gdzie one są,albo sama zgłoś do straży dla zwierząt.Zawiadom media,zróbcie w końcu coś dla nich. To już dwa tygodnie.Nie graj na czyichś uczuciach.
  19. Bałam się,że to powiesz. . . .
  20. O jakim maluchu mówisz? i to za flaszkę.
  21. Przyznam szczerze,że co raz trudniej mi tu mieszkać.Po każdej nocy,mam obawy,żeby wyjść z domu,bo boję się czy nie ma nowego biedaka.Teraz,kiedy psy są po szczepione,wypuszczam kilka na noc,żeby nie wpuściły "życzliwego" z jakimś szczeniakiem.A i świadomość,że są biedaki i cierpią tuż blisko mnie,a ja nie mogę nic zrobić jest nie do wytrzymania.Jednak żyć trzeba,nie ma wyjścia.Wieś ma też swoje pozytywne strony.Na wyciągnięcie ręki jest las,rzeka,a najbliżej własne podwórko i lato jest piękne i wtedy nabieram siły na zimę i tak już sześć zim przeszło do lamusa.Polecam wszystkim,którzy źle się czują w mieście i mają determinację,żeby być pomocnym dla zwierzat.Polecam,bo tu na wsi jest ich ogrom i one czekają.Przez te sześć lat pomogłam na prawdę dużej ilości zwierząt.Pomogłam,jak umiałam i jak mogłam i dzięki Wam udało się i powyciągałyście ich stąd.Gdyby mnie tu nie było?. . . . Ja z jednej strony jestem tu bardzo szczęśliwa,a z drugiej czasem się załamuję i mam dość,ale jakoś leci.Każdy człowiek ma jakieś kłopoty,zmartwienia.Jeden takie,drugi inne,ale trzeba żyć.Jest taka Pani na dogo,która ma powiedzenie:"alleluja i do przodu".Pozdrawiam tę Panią i Was wszystkie.Alleluja i do przodu. . . . .Życie jest trudne,ale piękne. muka1,dobrze przemyśl to marzenie ;)
  22. Marysia55,dla mnie księgowość zawsze była "czarną magią",podziwiam,pozdrawiam. Mamy szczęście,że Cię mamy :kiss_2::calus:
  23. A jaki umięśniony jest.On od tego ciągłego biegania,uciekania w tym kojcu u mnie tak sobie mięśnie wyrobił widocznie.Przyznam ,że bałam się,że dostał jakiegoś przykurczu mięśni,bo u mnie na zgiętych łapkach chodził.To jest dopiero aparat,no? Ale pomyślcie,jaki on teraz musi być szczęśliwy.Tyle miejsca do biegania,warunki ekstra.Warto było czekać,warto było go ratować.Teraz nie żałuję i jestem szczęśliwa.A dzięki komu to wszystko?,nie wiecie?,to ja powiem głośno [B]DZIĘKI WAM,DZIĘKUJĘ ZA TO [/B]:Rose::buzi:
  24. Dziękuję i miłej niedzieli życzę wszystkim Cioteczkom. Dzisiaj nastawiłam się na robienie zdjęć.Wykorzystam,że jest śliczna pogoda,a mój aparacik tylko taką toleruje.Właśnie idziemy na "popas".Sąsiad nowy przed chwilą pojechał.Hura! cały tydzień będzie spokój.
×
×
  • Create New...