-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Chyba już polubił. . . . . . -
Mnie nie sądzone cieszyć się nawet przez chwilę.Taki fajny w sobotę dzień spędziłam i pomoc nadeszła i cieszyłam się z tego.Ciocie evita z enią naładowały mi "akumulatory" i słonko świeci i z dachu kapie i wiosna nadchodzi. . . . . .Dwa dni się cieszyłam,że żyję,bo dziś od rana znowu sprowadzona zostałam na ziemię.Dowiedziałam się,że mnie tu już mają dość,że mam coś zrobić z tymi psami,że zaraz na początek mandat ze 300 zł dostanę itd,itd. . . . . Przyjechał do mnie pan dzielnicowy.Z pretensjami,między innymi takimi,że: "jak pani nabrała,to odpowiada,mają być po czepione,nie latać luzem,dlaczego nie ma ogrodzenia i temu podobne zarzuty".Dlaczego ja do wójta nie zgłaszam,jak pojawi się jakiś nowy, a w ogóle po co ja daję jeść?Powiedział,że on wie,że ja od ludzi psy zabieram,jakbym swoich miała mało.Miał na myśli tego co uśpiłam pieska z bezwładem tylnych łapek i zagłodzonego i o Bajce mówił i Foksi.Ludzie mówią,że pani karmiła całe poprzednie lato psy bezdomne i od ludzi psa z łańcucha zabrała i człowieka samochodem przekupiła,żeby psa oddał/Kajtuś/,a za suką wielką,to pani jeździła samochodem i ją sama łapała,że wszyscy widzieli/mówił o Koce/.Pani powinna siedzieć cicho i swojego nosa pilnować,a nie narzuca się i wszędzie wlezie.Długo bym mogła pisać,jak w przeciągu pół godziny władza chęci do życia mi zabrała.Pogadał,pogadał i pojechał.To wszystko,żeby inni widzieli,że jak się skarżą,to On,Władza coś robi,to znaczy,był,zrobi z nią porządek.Cieszą się teraz w chałupach,bo ja kilka dni znowu będę dusiła biedaków w mieszkaniu,bo będę się bała wypuścić.Myślę,że tym razem to sprawka nowego sąsiada,który powiedział mi,że szybko ze mną zrobi porządek. [B]Słuchajcie kochane,ja mam prośbę do Was.Może chociaż z jeden telefon do pana Wójta w mojej sprawie,tak dla przypomnienia,że ja nie jestem sama,że pomagacie mi i odwalacie za niego robotę.Proszę,wstawcie się za mną,kto może.Przecież ja nie otrzymałam ani razu z Gminy pomocy,choć o to prosiłam i wójt zna sprawę.Proszę o to,bo już zapomnieli o tym,że ja nie jestem sama,że mam Was.Ja boję się,że któregoś pięknego dnia,jak będa widzieli,że ja pojechałam PKSem do miasta,to psy "załatwią',po swojemu i nikt nic nie będzie wiedział.Matko,dlaczego mi nie dadzą przynajmniej spokoju? :-(:-( [/B]
-
[B]Eliku,kochana jesteś,dziękuję :buzi: [/B]
-
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Tak jako ciekawostkę cuś opowiem,oczywiście adekwatnie do wsi. . . U mnie we wsi facet kupił z miasta, za zwrot szczepienia i smyczy psa Haski/suczka roczna/.Śliczna jest,na pewno nie będzie głodna no i z racji,że tym psom nie zimno jest na mrozie/ponoć?/,to będzie miała jak w "raju".No bo dostała kawałek budy i 4 metrowy łańcuch. -
Olga7,dziękuję,również pozdrawiam Cię baaaardzo serdecznie.Na wątku Jamora jest filmik z Guciem,koniecznie zobacz. Enia,zdjęcia odebrane z poczty,dziękuję za to,bo ja sama nigdy bym sobie nie zrobiła,a tak będę miała pamiątkę.Jak żyć będę,to za 10 lat popatrzę i kto wie? może powiem,że byłam wtedy/czyli teraz/,piękna i młoda,hi,hi,hi. . . . .
-
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
A ja przepraszam za to co powiem.Olalolaa,proszę bardzo dobrze sprawdzić domek przed wydaniem pieska i po wydaniu też koniecznie sprawdzić i to nie raz.Jak słyszę gdzieś,że pies ma iść na wieś,to zawsze się boję.Mnie "czarno" się kojarzy.O de mnie nie oddałabym nigdy na wieś. . . . . .Trzymam kciuki,aby się poszczęściło. -
Ooooo,dziękuję,już podaję:[email protected]
-
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Evelin']Zleciłam przelew na 70 zł na te opatrunki dla bajki.jutro powinno dojść. zdrowiej Bajeczko.[/QUOTE] Ciociu Evelin :buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi: :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: [B][COLOR="#ff00ff"]DZIĘKUJĘ!!!!!!!!!![/COLOR][/B] /Pan Bajki znowu poniósł stratę.Dwie krowy i dwa cielaczki mu padły/ -
Iza,Tobie chodzi o rozliczenia?ja aniołku na tamtym Poświętniaków robię,bo Weronia ma bana i ona nie może tutaj.Ja powinnam pisać na bieżącej stronie,że zapraszam na tamten wątek,tak?Jeśli tak,to przepraszam,już się poprawię. A jeśli chodzi o to,żeby tu robić,to jak najbardziej,uważam,że to dobry pomysł,ja jestem za i dziękuję Ci Iza,że chciałabyś to robić.Ja mam problemy z tym,bo z pamięcią u mnie na bakier.Na przykład nie zawsze pamiętam,co było napisane na poprzedniej stronie. Iza,pisz do moda,jak najbardziej.
-
Wczoraj odwiedziły mnie ciocia evita i enia.Przywiozły darów,co nie miara,wszystko bardzo potrzebne.Posłania psom,ubrania,mąki,kaszy,ryżu,makaronu,zabawki,ubranka dla Krystiana i dla niemowlaka/mam takiego,co dopiero się urodził u znajomej/,bardzo potrzebne są.Dla kocika chorego całą reklamówkę wątróbki.Bardzo miło spędziłyśmy dzień.Zdjęć co nie miara.Potem evita na pewno wstawi :multi: [SIZE="4"][FONT="Arial Black"]CIOTECZKI KOCHANE,DZIĘKUJĘ,DZIĘKUJĘ,DZIĘKUJĘ :buzi:[/FONT][/SIZE] [FONT="Arial Black"][SIZE="4"][COLOR="#ff00ff"]Ogromne podziękowania Cioci Kabaji,BARDZO,BARDZO DZIĘKUJĘ:loveu:[/COLOR][/SIZE][/FONT] Kabaja podała przez cioteczki karton z jedzeniem dla mnie,w którym było wszystko. . . . . . .mniam. . . . . Podarowała również 5 worów karmy dla psów,[B]DZIĘKI KABAJA :multi:[/B] Jeśli o czymś zapomniałam,należy mi się lanie. evita pokazywuj zdjęcia,haaalo,nie śpij już :evil_lol: No i zapomniałam.[FONT="Arial Black"][COLOR="#ff00ff"]Otrzymałam jeszcze 50 zł od Taty evity,BARDZO DZIĘKUJĘ i przepraszam,że zapomniałam.[/COLOR][/FONT] [COLOR="#000000"][FONT="Verdana "]Chciałabym przeznaczyć te pieniądze na leczenie chorego kocika.Enia dała mu na imię Rumcajs. Ciotki,gdzie Wy jesteście?[/FONT][/COLOR]
-
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
O matko! Ciocia [B],DZIĘKUJEMY :multi::multi::multi::multi::multi: [/B]:buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi::buzi: -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[B]Bardzo,bardzo dziękuję [/B]:loveu::multi: -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
[B]Bardzo,bardzo dziękuję[/B]:loveu::multi::lol: -
Foksia uratowana przed zamarznięciem - od 16.02.2010 r. w DS pełnym miłość
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
. . . ale o co chodzi?????? :niewiem:,dlaczego to taki problem?/mówię o AlinieS/ Alinko,prosimy,załatw to :fadein: -
Nie zawsze jest taka sielanka.Bywa,że się 'pokłócą",a Kusemu,to jak co do głowy strzeli.Raz gania i dokucza kotom, innym razem tyłki im pomyje aż uciekają.To taki wariatuńcio.Luka nie lubi Kropki i nawet przy mnie na nią warczy.Jak wychodzę,to nie ma mowy,żeby razem zostały.Tajemnicą,aby wszyscy się kochali jest pełna micha i spokój.Na co dzień,kiedy jesteśmy sami,jest miłość i wiosna.W sytuacjach zagrożenia/np,ktoś przyjdzie,lub za płotem "wróg"się pojawi/,bywa,że jeden drugiego atakuje.Moje psy lubią ciszę i spokój.Teraz do szczęścia brakuje im tylko wybiegania się.Mam z tym duże problemy.Niech już ta wstrętna zima odpuści,muszę zakręcić się za "kawałkiem" płotu.Muszę odgrodzić je porządnie od nowego sąsiada.Na razie jednak muszą pocierpieć. Generalnie,to najlepsze psy na świecie,kocham je.
-
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Ufffff,odetchnęłam z ulgą.Dziękuję za wyjaśnienia.Trzymajcie się cieplutko.Pani Jolu, proszę ucałować Bajunię. -
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
O matko kochana,biedna Baja.To wszystko przez takie życie od szczenięcia w chlewie,a była taka ciężka zima,mroziska okrutne.Gdyby chociaż pozwolili jej przy bykach się ogrzewać,ale nie,bo byczki ją zadepcą,powiedział.Nie wiadomo co lepsze.Matko nie mogę sobie darować,że ją wcześniej nie znalazłam.Chyba pójdę i dam mu w końcu w mordę.Gnój jeden,on ma jeszcze dwa psy na łańcuchach i bez budy nawet.Jak one biedne żyją? A czy Bajka może chodzić,poruszać się?,bo na zdjęciu leży. . . .matko:-( -
Tak,Gandzia już dobrze.Na "nową" kicię fuczy,ona jedna nie akceptuje malutkiej - przyzwyczai się. Kusy do Mietka nie ma dostępu,to i pewnie zapomnieli o sobie.Mietka to tak mi szkoda,że nie macie pojęcia.Biedny stoi w tym chlewie dzień i noc.Musi jednak jeszcze wytrzymać,choć z kilka dni,bo jeszcze mokro bardzo.Nie wiem jednak jak to będzie,bo nie ma Artura,a ja go się boję i on mnie w ogóle nie słucha,ucieka.Biega za mną jak za Kusym.On mnie jak Kozę chyba traktuje,bo biegnie i meczy i mnie łbem wali.Artur mówi,że on wyczuwa,że ja się go boję i dlatego tak się zachowuje.Tylna łapka jest u niego bardzo obciążona i wykrzywiła się w tym miejscu gdzie kopytko.Martwię się,żeby nie było tak,że nie da rady chodzić.Wet powiedział,że do puki chodzi,to dobrze,a potem,gdyby nie wstawał,to zgładzić trzeba i już,bo co pani zrobi?. . . .Na razie jest siako,tako,na zapas nie będę się martwiła.Jemu przydałaby się proteza,ale to taki nerwus,że on nie pozwala przy sobie nic zrobić.Prosiłam sąsiada,żeby pomógł mi założyć mu obrożę na szyję,to we dwoje za nim biegaliśmy i nic z tego nie wyszło.Oj,bieda,bieda. . . . .To prawdziwy,przysłowiowy kozioł,a właściwie osioł. . . . .
-
Ok,widzę,że nic tu po mnie. . . . .
-
Nikt Cię nie obwinia,ja osobiście próbowałam Ci podpowiedzieć,że przy takiej robocie potrzebna jest pokora.Wyżej czytam,że jedna z suczek mogła już być w dt,wystarczyło nie zadzierać noska,tylko "pociągnąć"wątek.Czytaj uważniej,co kto pisze i nie bierz tak wszystkiego do siebie.Zacznij jeszcze raz rozsądnie i z rozwagą.Ja nie umiałam,na początku,ale się nauczyłam,zrozumiałam,że jak chcę pomóc,to w klawiaturę przede wszystkim trzeba klepać i słuchać.Przyszłam tu,bo jak mam chwilę,to chodzę po wątkach,właśnie po to żeby się uczyć,zdobywać informację. . . . . .i może coś podpowiedzieć.Żal mi tych psów i chociaż podpowiem.Założyłaś wątek,żeby im pomóc,mam nadzieję,że się uda.Mnie np.każda krytyczna uwaga daje dużo do myślenia i nie obrażam się,tylko wyciągam wnioski i mobilizuję się do "roboty".Trzymam kciuki,jestem Ci przychylna i wierzę,że dąsy zostawisz już na boku.Wejdź w porozumienie,tyle tu wspaniałych osób,pomogą,zobaczysz.