-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Kiedyś miałam kotka,który atakował nogi.Odzwyczaiłam gazetą."Waliłam" nad nim gazetą i krzyczałam psik.Po jakimś czasie wystarczyło samo psik.Przyjmował pozycję atakuj,ale jak podchodziłam bliżej,to w powietrzu tylko na tylnych łapkach się zatrzymywał przy nodze. Bożenko,on od maleństwa nie miał kiedy się bawić,walczył o kilka kropelek mleczka ze swoimi towarzyszami niedoli.Zmagał się z zimnem,głodem,chorobą.Teraz,kiedy ma pełną miseczkę,kiedy nie jest mu zimno i kiedy czuje się dobrze,nadrabia zaległości.Nie wie,że zabawa nie polega na zadawaniu bólu,kieruje się instynktem,myśli,że Twoje ręce,to wróg,którego trzeba pokonać.Proszę,wybacz mu.No, może gazetę do ręki weź. . . . .:evil_lol: -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Ale się uśmiałam.Skąd ja to znam?Guciu,twoja mama już bez smyczy biega,na zawołanie wraca natychmiast,zrozumiała,że tak jest lepiej.Łapkę nawet podaje i to bez smakołyka.Bierz z niej przykład.A siostra,to taka sama jak ty.Raz jest lepiej,innym razem za wroga mnie uważa. -
Pies z poderżniętym gardłem o którego walczyło pół Polski już w super domku
Pipi replied to elik's topic in Już w nowym domu
Uffff,to dobrze,że nareszcie się najadł,biedaczysko malutki.Alina,dziękuję. -
:Rose:Misiu,kochany piesku,zrobiłeś Kusemu niepowtarzalny prezent na Święta.Widać w Gwiazdach było napisane,tylko my czytać nie umiemy.Randa,nie wiem jak Ci dziękować,bo dla mnie, ciocia zrobiłaś niepowtarzalny prezent na Święta.Zawsze martwiłam się,co z nim dalej będzie,jak znaleźć mu człowieka,który będzie umiał zrozumieć "inność" i jednocześnie dostrzec jego wielkie serce,przepełnione miłością,jego wariactwa.Teraz wiem,że będzie miał najlepszą Panią na Świecie.[B]Randa dziękuję .[/B]
-
Pies z poderżniętym gardłem o którego walczyło pół Polski już w super domku
Pipi replied to elik's topic in Już w nowym domu
Elu,kochana,Święta idą. . . .porządki na pewno.. . . . Ja dziś cały dzień podwórko sprzątałam. . . . . .,tak myślę,że dlatego nikogo nie ma.Od siebie pozdrawiamy z pieskami. -
"Słuchajcie!!!!!!Był dzisiaj pan kierownik z wydzialu gospodarki komunalnej i wymierzyli część mojej posesji,narysował plan,gdzie ma być brama,a gdzie siatka.Nie wie,jak dalej sprawa się potoczy.Przekaże to p. wójtowi.Jestem ogromnie wdzięczna,nie wiem co powiedzieć,bo jednak jest reakcja ze strony władz i bardzo się cieszę.Teraz pozostaje poczekać na decyzję.Pan kierownik nie wie jak to będzie dalej,ale wierzę,że psy będą odgrodzone.O matko,nie macie pojęcia jak się cieszę.Muszę cosik na uspokojenie wziąć,bo nosi mnie,ale dzisiaj ze szczęścia.Myślę,że będzie dobrze.A nad moim domem przed chwilą przeleciały dwa bociany.To nasze wioskowe,już są.O Mateńko kochaniutka,dziewczyny,ciocie kochane,co ja bym zrobiła bez Was" - przeniosłam z ogólnego wątku.Teraz już stanie płot/tak czuję/.Skoro wymierzone,to będzie dobrze. . . .
-
Pies z poderżniętym gardłem o którego walczyło pół Polski już w super domku
Pipi replied to elik's topic in Już w nowym domu
On był młody,około 2 lata,jak go pierwszy raz zobaczyłam.To był piesek bezdomny,a ponieważ ten pan nie miał psa,to go przygarnął.Na początku miał tam dobrze,ale nie puszczany z łańcucha/wszyscy go się bali/,ponoć stawał się co raz bardziej agresywny.Potem z dnia na dzień marniał,ale dlaczego,to pan nie ma pojęcia. -
[quote name='enia']o mateńko jak urosła:loveu:[/QUOTE] Urosła i baaaardzo się zmieniła.Jakać kudłata?????,śliczna panienka.
-
Zawiesza mi się dziś komputer,już od 2 godzin nie mogę nic napisać,może teraz się uda. Słuchajcie!!!!!!Był dzisiaj pan kierownik z wydzialu gospodarki komunalnej i wymierzyli część mojej posesji,narysował plan,gdzie ma być brama,a gdzie siatka.Nie wie,jak dalej sprawa się potoczy.Przekaże to p. wójtowi.Jestem ogromnie wdzięczna,nie wiem co powiedzieć,bo jednak jest reakcja ze strony władz i bardzo się cieszę.Teraz pozostaje poczekać na decyzję.Pan kierownik nie wie jak to będzie dalej,ale wierzę,że psy będą odgrodzone.O matko,nie macie pojęcia jak się cieszę.Muszę cosik na uspokojenie wziąć,bo nosi mnie,ale dzisiaj ze szczęścia.Myślę,że będzie dobrze.A nad moim domem przed chwilą przeleciały dwa bociany.To nasze wioskowe,już są.O Mateńko kochaniutka,dziewczyny,ciocie kochane,co ja bym zrobiła bez Was.[B]DZIĘKUJĘ[/B]:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi::multi::multi::multi:
-
Pies z poderżniętym gardłem o którego walczyło pół Polski już w super domku
Pipi replied to elik's topic in Już w nowym domu
Jeszcze chudziutki,ale pięknie się błyszczy.U Ciebie AlinaS,poprawi się szybciutko.Warto było go ratować,biedny,tyle się wycierpiał.On 6 lat był u tego człowieka.[B]DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM [/B]:loveu: -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Eniu,puchaty,błyszczący,pulchniutki. . . .oj,nie ten sam kocik.Pamiętasz jak on wyglądał?Gdyby nie Ty z Evitą,kto wie jak by to było z nim dalej.Mam ja szczęście,że Was poznałam,oj mam.Tobie Bożenko jestem ogromnie wdzięczna i baaaardzo dziękuję. [url]http://photos.nasza-klasa.pl/29461226/76/other/std/6ecc17c9a5.jpeg[/url] - śliczności kochane :loveu: -
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Właściciela Bajki cholera nie bierze,a to on powinien tak cierpieć.Jeszcze nigdy nic nie wiadomo.Biedna Bajka,szczęśliwa,bezpieczna,zdawałoby się,że jest ok,a tu masz tobie babo placek. . . . . .wrrrrrrr.Trzymajcie się kochane Bajki. -
[B]AlinaS,ja również bardzo dziękuję.[/B]
-
[quote name='Ellig']W takim razie ja nie widze rozwiazania, bo skoro ta spolecznosc w ktorej mieszkasz jest tak bardzo konfliktowa to znaczy,ze zaden nakaz, zakaz nie pomoze a tylko beda Cie gnebic.............................:([/QUOTE] dokładnie. . . .ja tu jestem obca,inna,nie pasuję do otoczenia. . . .
-
[B][COLOR="#0000ff"]Soema,bardzo dziękujemy. Eliku,ja się zgadzam na wszystko i dziękuję :loveu:[/COLOR][/B]
-
Kochana Ellig,nasz leśniczy,to człowiek u którego ja zamówiłam rok temu drzewo,nie za darmo,tylko za pieniądze i drzewa mi nie przywiózł/już nie będę tu pisała dlaczego/.Tu wszyscy się znają i wszyscy mnie nie akceptują.Nawet pytać nie będę,bo nie ma o czym gadać.Nie mieści się w głowie,wiem,ale tak tu jest.Jesteś przyjacielem zwierząt - jesteś wrogiem ludzi. . . . . Pisałam wcześniej,że nawet zakupów spokojnie nie mogę zrobić,bo jest zaraz w koło mnie kilka osób,które doprowadzają mnie do łez,chora jestem od tego. . . . . Były mrozy 20 st. miałam zamówione drzewo,ale z powodu zasypanych dróg nie przywieźli mi drzewa,bo samochód się zepsół.Poprosiłam naszą Policję o zorganizowanie transportu,/za pieniądze/,odpowiedź była taka,że ja chyba kpiny z policji urządzam.Gdyby nie ludzie ode mnie we wsi/jest taka jedna rodzina/zamarzłabym i mieliby o czym rozprawiać przy swoich płotach
-
[quote name='Ellig']Pipi a kontaktowalas sie z lesnikami, oni naprawde chetnie pomagaja i daja drewno trzeba tylko do nich dotrzec poprosic o pomoc, najlepiej do najblizszego Lesniczego:)[/QUOTE] Słyszałam o tym,że można brać z lasu odpady,które leśniczy pozwoli,ale trzeba samemu je szykować,pociąć je i samemu zabrać z lasu.Nie mam piły,nie mam czym zabrać,no i sama tego nie zrobię.Tu za wszystko trzeba płacić.Jak zdun naprawiał mi piec,to trzeba było gliny mu dostarczyć,przywieźć furę piasku ze żwirem i owszem poprosiłam jednego miłego pana i chętnie mi to przywiózł,ale musiałam zapłacić 150 zł.Zdun za zrobienie porządku z piecem ziął 50,a "przysługa"sąsiada kosztowała 3 razy tyle.Nie ma tu nic za darmo,nie ma takiego słowa jak proszę.Każdy zapyta,masz kasę?