-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
[quote name='evita.']Jeny dziewczyny byłoby super. Właśnie wczoraj rozmawiałyśmy z Pipi, że Monę musi koniecznie zobaczyc wet i nie ma na co czekac. Tylko transport był problemem nie do przeskoczenia. Byłoby cudnie gdybyście pomogły z transportem :lol: P.S. A z Alutką trzeba spróbowac. A nuż się uda ? :cool3: Ciekawe co na to wszystko Pipi ? :)[/QUOTE]A ja na to,jak na lato.Tylko,że w obie strony byście jechały?Matko,nie wiem co powiedzieć. . . . .zaraz się obudzę????????jeśli to nie sen,to na sobotę psy szykować do drogi,tak?
-
:loveu::loveu::loveu:Bardzo,bardzo dziękuję
-
Pies z poderżniętym gardłem o którego walczyło pół Polski już w super domku
Pipi replied to elik's topic in Już w nowym domu
Również bardzo,bardzo dziękuję :buzi::buzi::buzi: -
Szczeniaki z LISIEJ NORY! 5sz. EX-DZIKUSÓW MA DOMY!!! Mama nadal w lesie :(
Pipi replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Dziękuję,extra jest,bardzo mi się taki przyda. -
Szczeniaki z LISIEJ NORY! 5sz. EX-DZIKUSÓW MA DOMY!!! Mama nadal w lesie :(
Pipi replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Ulaa,chyba trochę kokietujesz z tą chudością.One są tak w sam raz,śliczne wesołe,szczęśliwe.Jesteś wspaniałą ciocią dla nich,zdaję sobie sprawę ile trzeba się nachodzić przy takich maluchach.Świetnie sobie radzisz i dziękuję Ci za nich.Miały szczęście.A kojec jaki fajny??????gdzie można kupić coś takiego i jeśli możesz,to zdradź cenę. -
Szczeniaki z LISIEJ NORY! 5sz. EX-DZIKUSÓW MA DOMY!!! Mama nadal w lesie :(
Pipi replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Ja bym jednak podała sedalin w tabletkach.Jeśli ona waży ok 12 do 15 kg,to śmiało można podać nawet 4 tabletki i to te duże niebieskie.Tabletek nie wyczuje i pewne,że zje,a żel wyczuje wszędzie.A jeśli macie coś innego i jest to gorzkie,to jak ona weźmie jeden kęs,to drugiego już na pewno nie zje.Bardzo Wam współczuję.Macie się z tą mamuśką. A może obok jedzenia założyć zwyczajny wnyk?a nóż widelec stanie akurat na drucie.Wiem,że nie wolno,ale może by się udało,czego Wam bardzo życzę. -
Gucio-uciekł z kojca od Pipi :(.. Ozzy już w swoim domku :)
Pipi replied to Evelin's topic in Już w nowym domu
Bardzo,bardzo dziękujemy.A co u niego słychać? -
Dziewczyny,ciocie kochane,dziękuję za wszystko,dziękuję,że mnie nie opuszczacie.Ostatnio się prawie nie odzywam,bo właściwie nic takiego się nie dzieje,dzień za dniem.Tylko z Moną coś się dzieje.Chyba muszę do weta.Bardzo się drapie,na karku dostała tak jakby łojotoku,a dziś raptem zaczęło ją wykręcać,taki atak podobny do paraliżu.Jakby skurczu mięśni dostała?Dwa takie ataki miała.Zabrałam ją do domu.Na razie nic się nie dzieje,tylko,że ciągle się iska.Pcheł,ani innych insektów na pewno nie ma.Jak ją zawieźć,nie mam pojęcia.Do autobusu nie wpuści kierowca bez kagańca,a ta szalona,jak jej założę,to wiszczy jak opętana i zdziera natychmiast.Muszę coś wymyśleć.Dziś jeszcze podałam jej aniprazol,podam jutro i pojutrze.Może robaki ma? Przyszła paczuszka z FipRex i EFA Olie,bardzo dziękuję Evita i Enia.
-
eneda była dziś na dogo,ale tu raczej nie zagląda. . . . .albo zagląda,tylko się nie odzywa
-
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Te starsze wytłumaczą mu,że trzeba zachowywać się porządnie. . . to po pierwsze,a po drugie myślę,że on szybko wyrośnie i nie będzie mu się chciało. . . :evil_lol: -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Ćudo,jaki duży wałeczek,wierzyć się nie chce,że to Rumcajs.Teraz to imię zaczyna do niego w pełni pasować.Oczko piękne,mam nadzieję,że testy będą dobre chłopczyk będzie żył dłuuugo i szczęśliwie.Bożena,dzięki :loveu::loveu::loveu: -
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
[quote name='zoja.']Pipi.. Saba jest u Pani Joli... :) (nie u Aliny)[/QUOTE] Przepraszam najmocniej.Pani Jolu,przepraszam.Jestem półprzytomna,po tragedi w Smoleńsku.Tak bardzo żal,tak bardzo smutno.Weszłam na Dogo,żeby trochę się oderwać,ale widzę,że mało nas tutaj.Trzymajmy się,jesteśmy Polakami. -
Szczeniaki z LISIEJ NORY! 5sz. EX-DZIKUSÓW MA DOMY!!! Mama nadal w lesie :(
Pipi replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jasza']Nie wie biedna co się stało.. Nie wie, że jej dzieciaczki bezpieczne i kochane...[/QUOTE] no właśnie,szkoda,że nie wie. . . ale jeśli już da się złapać,to dopiero będzie radość. . -
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za Sabę.Jednak miała szczęście,bo trafiła do Ciebie Alina.Będzie dobrze.. . -
uroczna młoda kudłatka pieSZCZOTKA - TERAZ NELLY MIESZKA W CHORZOWIE :-)
Pipi replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[quote name='c4toosi4']A tak wogole to uwielbiam prążki Nellki, najpiękniejsze! :)[/QUOTE] No właśnie,zastanawiałam się skąd te prążki?i jak jest nieostrzyżona,to ich nie widać,prawda?To niespotykane jest? -
uroczna młoda kudłatka pieSZCZOTKA - TERAZ NELLY MIESZKA W CHORZOWIE :-)
Pipi replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Śliczne i szczęśliwe.Ale Nella miała szczęście?,a my razem z nią,bo możemy ją widzieć.Toosiu dziękujemy. -
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
. . . .i oby tak dalej,dziękuję Ci Bożena.Może okaże się,że zdrowy jest i wszystko będzie dobrze.Trochę Ci zazdroszczę,że możesz nim się cieszyć i widzisz jak rośnie.My też chcemy,chociaż popatrzeć na zdjęciach.Prosimy o fotki i buźkamy małego w nochalek. -
Szczeniaki z LISIEJ NORY! 5sz. EX-DZIKUSÓW MA DOMY!!! Mama nadal w lesie :(
Pipi replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
O matko???pewnie poszła dzieci szukać :-( i co teraz,będziecie jeszcze szukać? biedulka. . . . . :-( -
Szczeniaki z LISIEJ NORY! 5sz. EX-DZIKUSÓW MA DOMY!!! Mama nadal w lesie :(
Pipi replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='agaga21']najlepiej w łyżce pasztetu. pasztet szybciej niż kiełbasa czy parówka się strawi ze wzgledu na swoją konsystencję. zostawić mało, by żołądek szybciej wchłonął.łyżkę-góra dwie pasztetu wymieszanego z sedalinem w żelu.[/QUOTE] świetny pomysł z pasztetem,tylko koniecznie sedalin do środka.Trzeba taką kluskę zrobić i do środka dać żel,tak żeby się nie zorientowała.Nie wiem czy żel ma jakiś smak i zapach,ale jeśli tak,to może go nie chcieć zjeść.Wtedy to już tylko tabletki zostaną. Ulaa,wiem,że ciężko jest bardzo,tym bardziej,że to las i faktycznie nie ma jak się przyczaić.Dodatkowym utrudnieniem jest to,że sunia widać,że duża.Ciężka sprawa,wiem. -
Szczeniaki z LISIEJ NORY! 5sz. EX-DZIKUSÓW MA DOMY!!! Mama nadal w lesie :(
Pipi replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
To bardzo dobra wiadomość. -
Szczeniaki z LISIEJ NORY! 5sz. EX-DZIKUSÓW MA DOMY!!! Mama nadal w lesie :(
Pipi replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Można położyć kilka kawałeczków jakiegoś smakołyka/np.paróweczki/tam,gdzie ona jeść przychodzi.Oczywiście do środka sedalin.Dobrze,gdyby ktoś zaczekał gdzieś w oddali i upewnił się,że to ona zjadła tabletki.Wiem,że to potwornie ciężka sprawa.Ale jak zje tabletki głodna,to wróciłaby potem żeby zjeść.Mnie to udało się złapać trzy dzikusy na raz,jak weszły do budy żeby zjeść,to ja zaczajona za budą,szybko otwór zastawiłam i z całą budą przewiozłam psy do siebie.Szkodz,że jestem tak daleko od Was,pomogłabym w łapaniu.Trzymajcie się.Na pewno się uda. -
Szczeniaki z LISIEJ NORY! 5sz. EX-DZIKUSÓW MA DOMY!!! Mama nadal w lesie :(
Pipi replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Jeśli mogę coś doradzić,to sedalin podać przed jedzeniem,jak będzie głodna i jak przyjmie go,to potem w klatce jedzenie zostawić,tak ok godzinki od podania środka.Jeśli suczka jest dzika,to po sedalinie/nawet jak zadziała/pójdzie daleko.Wiem co mówię,łapałam trzy dzikie psy i tylko tak mi się udało.Jak będzie głodna,to po sedalinie przyjdzie do klatki i wtedy. . .cap i będzie Wasza.Powodzenia,trzymam mocno kciuki.Bardzo ładna ta mamusia,nie wie,że tyle ludzi chce jej pomóc,biedna. . . Ja staram się doradzić tylko.Wiem,że bez mojej paplaniny świetnie poradzicie,jesteście wspaniałe,podziwiam. -
uroczna młoda kudłatka pieSZCZOTKA - TERAZ NELLY MIESZKA W CHORZOWIE :-)
Pipi replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Tak,to spryciula.Na wolności świetnie sobie radziła,jeśli chodzi o jedzonko.Bywało,że ukradła cały chleb z zaplecza w sklepie.Ze skrzynki ,na której stały inne skrzynki,wyciągnęła kiełbasę.Umiała się przymilać do ludzi podjeżdżających samochodem pod sklep.Dzięki temu przeżyła,bo miejscowi ludzie,to tylko ja przeganiali.Obcy ludzie czasem ktoś coś rzucił,jakąś bułkę.Ale udało się i teraz już tylko jej te nawyki widocznie pozostały.Z tym,że teraz dla zabawy i z łakomstwa cukiereczki podkrada.Ma dobre serduszko,bo jeszcze się podzieli,kochana.C4toosi4,miałaś szczęście,że trafiła Ci się Nellusia :evil_lol:,a co,może nie??????Dziękuję,że wybrałaś właśnie ją :buzi::Rose: -
Tak,obroże są,dziękuję.Saba,to tak jak Gucio,raz lepiej i już prawie "moja",a za chwilę dzikus straszny.Obszczekuje mnie,jak tylko zaczynam sprzątać.Kilka razy,uszczypnęła mnie nawet w tyłek :evil_lol: ,tak zaczepia mnie do zabawy,bardzo to lubi.Najbardziej przeciągać sznur,albo szmaty.Tylko,że wszystko rozszarpie w mig.Skóra,tak sobie.Plackami tak wypada,ale po jakimś czasie znowu zarasta,żeby potem w innym miejscu zgubić i znowu odrośnie.Nie widzę,żeby się drapała,to chyba nic takiego poważnego się nie dzieje.Ostatnio znowu gorzej ze spacerami,bo nie bardzo chce iść,muszę ją ciągnąć.A jak pada deszcz,to w ogóle nie wyjdzie.Kładzie się na plecy i ani rusz. Norcia,to jest już gotowa do adopcji,tak myślę.Potrzebny tylko specjalny,cierpliwy domek.Taki,w którym mogłaby na podwórko wychodzić.Ona bardzo to lubi i słucha się.Chodzi po ogródku bez smyczy.Biega,bawi się, wystarczy,że zawołam,już jest przy nodze.Jak wraca z podwórka,nie chce do Saby wejść.Wskakuje na łóżko i nie bardzo chce zejść z niego i do pokoju Saby wejść.Mogłaby być z sukami wszystkimi,ale Saba wtedy będzie sama,a nie mogę jej wypuścić do suk,bo niestety nie godzi się ona i jest wojna.No i ze względu na koty,Saba musi być oddzielona.Nie mam odwagi wypuścić jej luzem razem z Norą.Saba skacze po meblach,to może i przez płot wyskoczyć i dlatego bieda z nią jest.Szkoda trochę Norki.