Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Znalazłam ludzi,pożyczyłam od nich samochód,pojeździłam trochę i znalazłam psy w polu.Były ok pół kilometra od mojej wsi,też na polu.Są to dwie malutkie dorosłe suczki,jedna z nich stara,druga młoda.Są mniejsze od mojej Luki.Z nimi dwie malutkie suczki szeniaczki i jeden pies,dosyć duży.Wczoraj go nie zauważyłam.Były bardzo głodne,wystraszone.Szczeniaki na mnie zareagowały szczekaniem.Nie podeszły,bo się boją.Jedna z suczek dorosłych nie podeszła do jedzenia,trzymała się dosyć daleko.Potem przeszły za tą starą suczką na drugą stronę szosy.Będę je przywzwyczajać do mnie,jeśli tam będą.Postaram się je złapać.Potem. . . .no właśnie,co potem?Na razie nie martwmy się,kto wie,czy one nie pójdą dalej? Gołym okiem widać,że ktoś posprzątał na święta i całą psią rodzinę wyrzucił w pole.
  2. Jaka śliczna i jak urosła?Dziękuję i w nosek Azulkę całuję. [B]Wszystkiego dobrego na Święta.Wesołego Alleluja kochani.[/B]
  3. Krzychl,dziękujemy.Foksia,odmieniona,szczęśliwa,jak nie ta sama.Dziękujemy całej Rodzinie Foksi.Wesołego Alleluja,zdrowych Świąt. [B][SIZE="1"]/bardzo mi przykro z powodu pracy/[/SIZE][/B]
  4. biedne zwierzęta,trzymajcie się wszyscy,pozdrawiam
  5. A czyje to piesy,takie ładne??????? :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Świniak,cudo:loveu: Iza!!!,bardzo dziękuję. Dziś znowu straciłam chęć do życia.Zabrałam się z sąsiadami do miasta.Wracamy,a 2,5 km od naszej wsi 5 czarnych szczeniaków w szczerym polu.Zobaczyłam je z daleka i mówię do ludzi,że wrony coś upolowały/myślałam z daleka,że to wrony/,a oni mówią,że to pieski,nie wrony.Podjechaliśmy bliżej - a jak, szczeniaki.Poprosiłam,żeby się zatrzymali,ale nie chcieli.Boże,jak ja mam spędzać Święta,jak wiem,że tam psie dzieci.Ja nie chcę żadnych świąt,nic mnie nie cieszy.Samo zło do okoła.W mieście przy super markecie suczka,ciut większa od mojej Luki,młodziutka,ze sznurkiem na szyi,okręconym kilka razy,dopiero co wywalona,bo biegała wśród samochodów i szukała kogoś.Zaglądała w pośpiechu,do sklepu,potem znów biegła na parking.Dałam jej jeść,bo tylko tyle mogłam zrobić.Po co ja pojechałam do tego miasta?
  6. [B]Evita,przepraszam[/B],już mi się przypomniało,że mówiłaś mi o tym.Namieszałam,bo nadawca mnie zmylił.Oczywiście, wszystko jasne,zrozumiałam /[SIZE="1"]oj Irka,Irka :mad: /[/SIZE][B]Dziękuję i przepraszam :oops: .[/B] [COLOR="#2e8b57"][SIZE="1"](proszę wrócić na poprzednią stronę,tam jest mój post ad.Kusego i Euzebiuszka)[/SIZE][/COLOR]
  7. [B]Iza!!!,bardzo dziękuję za ogłoszenia.[/B]Wszystko jest ok,z jednym nie porozumieniem,jeśli chodzi o Lukę.Od początku było to w opisie i jakoś mi nie przyszło do głowy,żeby to sprostować.Jest podane,że ona doznała cierpienia z ludzkiej ręki i poniewierki,a tak nie było.Nie wiem,czy warto o tym pisać,ale skoro już jest,to niech może zostanie.Tylko,że z Luką to jest tak,że ona wychowała się od szczeniaczka u mnie i nigdy nie została skrzywdzona,nawet klapsa nie dostała.Ona po prostu nie wie co to jest krzywda ze strony człowieka.Oczywiście,że nie mogłaś o tym wiedzieć,bo ja wiem,że od początku to się ciągnie w opisie i jakoś nie zwracałam uwagi/powinnam oberwać za to/,a dziś rzuciło mi się w oczy.Nie wiem,czy ma to znaczenie,tylko ktoś,kto poczyta może pomyśli,że jeszcze odezwie się w niej "demon" z przeszłości?Co o tym myślicie? [B]Evelin,nie pytam o Euzebiusza,bo wiem w czyich rękach jest to śliczne zwierzątko.[/B]Najchętniej widziałabym go u Ciebie na zawsze :evil_lol:.Wiem,wiem,masz ich troszeczkę. . . .dziękuję,że mu pomagasz,wiem,że szybciutko wróci do zdrowia i będzie miał najlepszy nowy domek. [B]Kusy[/B],hmmmm,mówiłam,że kocha człowieka i serce odda w całości,byleby być przy nim.Wiem też,że potrafi zaleźć za skórę,tylko nie piszesz o tym. . . . .a może nie?,może u Randy jest aniołeczkiem :evil_lol: ,oby tak było. Randa,uważaj z tą kanapą,bo jak ją polubi,to potem jeśli na niej znajdzie się inny pies,to już po kanapie być może/[SIZE="1"]tak,jak u mnie z fotelem/[/SIZE]
  8. Okazało się,że z tym płotem to nie tak prędko.Musi iść drogą urzędową i na razie pismo z prośbą,potem odpowiedź.Tak więc jeszcze nie pora na płot.Oczywiście będę tu pisać,jak się sprawy mają.Bardzo,bardzo dziękuję Mamie kkanarek,Elik i kkanarek.Dziękuję Panu Wójtowi.
  9. [quote name='enia']hi,hi zapomniała jak towarzystwo "po wielkim sprzątaniu" miało areszt w stodole:evil_lol: Kusy to dzieciak "specjalnej troski" jak ładnie ktoś tu napisał, ja się ciesze , że trafił w odpowiedzialne ręce, a nie do laików którzy by go oddali po tygodniu.....[/QUOTE] Tak,to prawda,święta racja:oops: Otrzymałam paczusię,w której była extra smycz i pięć pasków na szyję dla piesków.Adres Mierzęcice,nadawca R****a K***a.[B]BARDZO DZIĘKUJEMY[/B] /[SIZE="1"][COLOR="#dda0dd"]/enia,ewita,nie kumam nic,a nic?/[/COLOR][/SIZE]
  10. Cieszę się,że jest ok. bardzo,bardzo dziękuję .A co słychać u niego?:evil_lol:, ok,ok,żartowałam:eviltong:
  11. Ja wiem,co się stanie :evil_lol: ,ale niech ma. . . .prawda? szybko z tego wyrośnie,więc wybaczasz mu wszystko. . . .. . .:loveu: ,a ja Ci zazdroszczę tych zabawnych jego minek,fikołków,tego,że Ci buziaków daje co nie miara. . . . .;):loveu: i oby tak dalej szkoda,że dzieci/wszystkie/tak szybko rosną :roll:
  12. Do Kusego mi tęskno,baaaardzo.Mam blokadę,ale co kilka godzin odblokowuje mnie i nawet poryczałam sobie.Wiem jednak,że ma lepiej jak u mnie i martwię się tylko,czy Randa wytrzyma.Ja na początku myślałam,że z nim nie wytrzymam.Szybko jednak znalazłam w nim to coś.Ujął mnie swą nie zaradnością,tym,że jest taki duży,a bardzo łagodny,serdeczny,taki nieporadny.Taka biedna raździawa.Nie mogłam na niego się gniewać.Jak narozrabiał,to robił takie niewinne minki,pokazał brzusio i było już dobrze.Zdarzyło mi się wrzeszczeć np.na Płomyka/bo też potrafi i owszem/,to Płomyk miał to gdzieś,patrzył i nie wiedział o co mi chodzi,a Kusy przepraszał,za niego i za siebie i za wszystkich.Kochany wariatuńcio.
  13. Fajna dziewczynka.Jakie minki robi?Paju,jesteś śliczna.Gdzie Twój domek???????
  14. Ogłoszenia robi Agaciaaa, z tego co wiem to wszystkie mają.Poczekajmy na Nią,ok?
  15. Wszystko jak grochem o ścianę.Powiedziałam Wam o szczeniaczku,ale może nie potrzebnie,bo nie dosyć,że ja sie trzęsę z nerwów,to Wy się martwicie.Nic to nie da,gdybym nawet zabrała.Ale oni nie oddadzą.Nie mam jak na razie podstaw,żeby tam łazić,jak to oni mówią.Ja jestem bezsilna.Tak tu było,tak jest i tak będzie.Dojdzie do tego,że ja z domu nie będe wychodziła.Nie martwcie się,ja mam na tych ludzi oko i co jakiś czas tam zaglądnę,podpowiem,jakoś będę obserwować.Jak będzie działo się bardzo źle,przecież będę ratować.Tylko po co i dlaczego w chlewie zamykać.Tam słońca nie ma,a gdyby był na powietrzu,to słonko potrzebne jest i cieplej.Już teraz mam oko na nich i oni o tym wiedzą.Może nie dojdzie do tego co z Bajką?Straszne.Mam prośbę do Was,kochane, nie piszcie nic o TOZ,bo taki tu nie istnieje,a ten z miasta "nie jest w stanie"nic tu pomóc,tym bardziej SDZ.
  16. [quote name='agaciaaa']Kochani, wczoraj skończył się mój bazarek dla Misia, z moich obliczeń wynika, że będzie z niego 156zł :)[/QUOTE] :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:dziękuję Wszystkim Agaciaaa dziękuję:loveu:
  17. Li1,podpisuję się pod Tym,co napisałaś.Dodam tylko,że choć bezdomność i cierpienie nadal istnieje,my jesteśmy potrzebne i są tu tacy,co pomagają baaaaardzo,baaaaaardzo dużo i bez nich,bez Was nie udałoby się pomóc wcale.W mojej okolicy zmieniło się na lepsze.Poznaję ludzi,którzy chcą zrozumieć i nauczyć się prawidłowego stosunku do zwierząt.Zaczynają pytać,co mnie cieszy i w takich chwilach widzę,że to jednak ma sens.Za jakiś czas poprawi się jeszcze bardziej,wierzę w to,inaczej bym nie miała siły do życia.Dog o mania,to najlepsze co mnie w moim smutnym życiu spotkało.Jestem szczęśliwa,że mogę być tu z Wami :loveu: i pomagać,na tyle ile potrafię i mogę.Choć tyle :roll: Li1 dziękuję za Wolterka.
  18. Jesteś niesamowitą,kochaną ciocią.Przepięknie,przed świątecznie dziękujemy Ciociu Elik.
  19. Bajeczka,trzymam za Ciebie piesku.Jak się czujesz?
  20. Idę dziś przez wieś i nagle słyszę,szczeniak gdzieś piszczy,a właściwie wrzeszczy.Idę dalej,a głos szczeniaka co raz głośniejszy.Idę dalej i dalej i wreszcie wiem skąd dochodzi.To u byłych właścicieli Bajki.Znowu szczeniak i znowu w c hlewie.Nie poszłam,bo i po co?przecież nie zabiorę.Będzie to samo co z Bajką.Jeszcze trochę i nie wytrzymam.To nigdy się nie skończy.Dlaczego znowu mają szczeniaka,dlaczego znowu w chlewie?Dlaczego to maleństwo krzyczy?Na pewno się boi,jest głodne,jest mu zimno. . . . . . .? Co za świat?jak jedno cieszy,to drugie wykańcza.Jak tu żyć?
  21. :-(Biedny,w chlewie? :-(:placz: ,ale żyje,więc wybaczam :evil_lol:. Evelin,dziękuję :loveu:
  22. Nie stety już dłużej nie wytrzymam i zapytam.Randa żyjesz jeszcze :evil_lol: ,bo nic nie piszesz?????? Proszę,napisz,jak tam po nocy.Tylko jeszcze raz napisz,proszę.Więcej już nie spytam,obiecuję ;) .
  23. Ja wiem,że się cieszysz z tego i rozumiem,ale czasem koci pazur,może narobić szkody człowiekowi.Ja słyszałam,że jest nawet taka choroba,zwana "chorobą kociego pazura".Ja martwię się o Twoje ręce.Może rękawice jakieś nakładaj.No i w ogóle,to pieką pewnie po takiej zabawie?Musisz go kochać bardzo,jak pozwalasz mu na to.Przecież boli.Aj,Rumcajs,nie rób tego swojej Pańci :errrr::nono:
  24. Ja myślę,że Kusy jest takim pieskiem,że dla niego aby człowiek.Tu nie chodzi o mnie.On do wszystkich ludzi był u mnie przyjazny.Każdemu dał buziaka i na ludzi nie szczekał,tylko na inne,obce psy.Myślę,że nie ze złością,tylko dlatego,że nie mógł do nich pobiec.Na szczęście nie skacze przez płot/jak inne u mnie/.
×
×
  • Create New...