-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
:multi::loveu:[B]jkp,nie spodziewałam się tak szybkiej pomocy,o Jezu kochany,DZIĘKUJĘ.[/B]żYCIE SUNI ZMIENI SIĘ NA LEPSZE,BO BĘDZIE MOGŁA ŻYC SPOKOJNIE,BO NIE BĘDĄ MIELI Z NIĄ PROBLEMU,TO I PRZEGANIAĆ NIE BĘDĄ.Będzie mogła żyć tam przy nich i pod moim okiem.Ja zaglądam do nich prawie co dziennie.O matko,jaka wiadomość,dziękuję,dziękuję,dziękuję :multi: Dodzia jest puszczana z łańcucha każdego dnia bardzo wcześnie rano.Pożyczyłam im kantar po Kusym,zakładają,żeby ludzie nie krzyczeli.Ona teraz co prawda nie oddala się z podwórka,bo ma dzieci.Jak na razie nie ma ona tam najgorzej.Tylko z dziećmi będzie big problem,jak podrosną.
-
U mnie tyyyyyle ostatnio sie dzieje,że ja juz nie wiem,czy mi w głowie od upału się kręci,czy od emocji. Muszę chyba założyć jeszcze dwa wątki.Dla suni,od chłopaków,moich sąsiadów,dwa płoty dalej i dla ich drugiej suni,huski i jej czterech córeczek.To pierwsza z nich,sunia [IMG]http://images39.fotosik.pl/299/3bd5f2613f157635med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/303/98ea95f9a9e2302dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/215/55b7282e9f73e89dmed.jpg[/IMG] Sunia,tak ją nazywają,to suczka ok 4 lat,jest mała,może ważyć ok 4,5 - 5 kg.Znaleźli ją w lesie ze szczeniakami rok temu.Zabrali do siebie,bo jak oddali jej swoje kanapki,to biegła za nimi aż do domu,zostawiła nawet dzieci.Wrócili i zabrali szczeniaczki.trzy,udało się oddać,jedna gdzieś przepadła,a jedną suczkę rozszarpały psy na polu,kiedy ci kopali ziemniaki.Sunia szczeni się u nich po każdej cieczce,miała już trzy razy dzieci.Raz zostawili dwa i oddali.Poszły do rodziny,do sąsiedniej wsi.Dwa razy,jej dzieci zostały zlikwidowane.Sunia,nie ma tam najlepiej,po prostu żyje. Bardzo bym chciała ją wysterylizować,przynajmniej żyłaby bezpieczniej i nie musiała martwić się o dzieci.Jest to suczka,która żyje,bo musi,ona nie ma innego wyjścia.Trzyma się tego domu,bo choć bardzo by chciała przyjść do mnie,boi się psów.Ona bardzo przyjaźni się ze swoim synkiem,którego zostawili jej za którymś tam razem.Misio jest bardzo mądrym pieskiem,nie szczeka na nikogo,nie wchodzi w konflikty z innymi psami,pilnuje sie podwórka i nie narzuca się gospodarzom.Uznany jest za dobrego psa.Sunia,gdyby się nie szczeniła i nie było tych cieczek,też mogłaby tak żyć."Ale te cieczki pani Jankowsko,to nas wykańczajom.Pełno psów,po nocach spać nie dajom,no i zabijać trza te szczeniaki.Trza jej sie pozbyć,bedzie spokój. . ." Bardzo mi jej żal. A to jest Doda,ich suka,która urodziła cztery dziewczynki,które nie miały być dziewczynkami i na które były zamówienia,ale skoro to baby,to nikt nie weźmie i trzeba będzie wyrzucić,gdzies w mieście.No i miały to być huski,a nie jakies ryże kundle. . . . . Według mnie,to jeszcze nie wiadomo,co z nich wyrośnie.Ja widziałam huskie brązowe.Może one pociemnieją i będą jeszcze ładne i w typie?Na razie mają około 3 tygodnie i mogą być przy mamie.Na szczęście mama jest dobrze karmiona,to i maluszki są wesołe i zdrowe. OTO ONI [IMG]http://images50.fotosik.pl/303/2abe1b01c47c0db6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/303/4c4d113cc7d55407med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/303/ed3661c6fa1bbab4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/303/32b5f0b4dcdf98b9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/303/fc155786ce94d6b2med.jpg[/IMG] Doda,jak była w ciąży,to odrobaczyli i odkleszczyli.Pytali mnie,czy można szczen iaki już odrobaczyć,ale ja nie bardzo wiem,myślę,że gdzieś tak od 6 tygodnia życia,że teraz jeszcze sa za malutkie,co?Poszukam zaraz na necie,od kiedy się odrobacza. Jeszcze Misio,syn suni/tak dla pokazania tylko wklejam/ [IMG]http://images40.fotosik.pl/299/6400eddbc2e146c7med.jpg[/IMG] a to Babcia chłopaków,która zgodziła się pokazać,bo prosi,żeby pomóc tym psom,bo "co to bedzie,tyle psow na mnożyli" [IMG]http://images49.fotosik.pl/303/6b811e44584d0e0bmed.jpg[/IMG]
-
Malutka Żabka,już bezpieczna i ma swój domek - dziękujemy
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lidan']Żyć się odechciewa jak się widzi takie bezmyślne barbarzyństwo :flaming: A ileż w tym naszym kraju takich Żabci jeszcze na łańcuchach i bez wody wegetuje [IMG]http://www.dogomania.pl/images/smilies/wallbash_2.gif[/IMG][/QUOTE] Tak,to prawda. . . .u mnie we wsi,trzy juz nie żyją.Między innymi pies,którego zgłaszałam do TOZ,ale ten nic nie zrobił żeby psu pomóc.No i już nie trzeba,bo psa nie ma.Zdech,odpowiadają,stary był. . . . .Boooooże! -
Malutka Żabka,już bezpieczna i ma swój domek - dziękujemy
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='kizimizi']zapisuje Zabke. Dziewczyny a czy ci ludzie nie wezma nowego psa jak Zabka przestanie byc ich problemem?[/QUOTE] Mogą wziąć,kto ich tam wie. . . . . Jak Kajtusia zabrałam,to przysięgali,że nie wezmą,a potem wzięli szczeniaczka i teraz z łapką wiszącą biega,bo już nie jest taki ładny,jak był malutki.Powiedzieli mi,że nie wzięli,tylko synek dostał na gwiazdkę,to nie mogli odmówić.To jest chory dom,tam wszystko jest możliwe.Pani mówi do mnie wczoraj: "ja dawała chleb i nawet namoczyła w wodzie,ale ona chlać nie chciała,tylko wodę wypiła".Ja na to: " chleb,zielony z wodą pies ma jeść?????pies,potrzebuje mięsa,to stworzenie mięsożerne jest. . . ."a pani zdziwiona odpowiada: " taaaak?,a to ja nie wiedziała,tera bede wiedzieć". Ciężko tam jak jasny gwint. . . .Dziś jak zajechałam,to nawet tej puszki,co zostawiłam nie dała,bo zdziwiona pyta mnie: "a to ja miała dzisiaj dać,toż wczora chlała tyle tego,że ja myślała tera,za kilka dni dać jej". . . . . . Słów brak. . . . . . Tam potrzebny ktoś,kto dobrze postraszy.Ja nie mogę,bo mnie mają w d***e,po prostu nie boją się.Ale w ubiegłym roku,jak dzielnicowy wlepił mandat 200 zł za to,że biegają i na ludzi szczekają,to szybko pouczepiali do płotu.Stały tak wtedy,na deszczu,mokły,ale nie biegali i sprawa załatwiona/według nich/. Normalnie nie mogę znaleźć miejsca.Myślałam dziś zabrać ją do siebie,ale nie mogę,choćby ze względu na p. wójta.Tak to,cierpi pies i cierpię ja,bo tak strasznie ciężko,tak bardzo żal. . . . . -
Malutka Żabka,już bezpieczna i ma swój domek - dziękujemy
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[quote name='enia']ona się pewnie wyrywa do Pipi i dlatego ciężko zrobić dobre zdjęcie...... Pipi oni ją oddadzą tak?[/QUOTE] Tak,oddadzą.Ten jej pan,to mi nawet wciska,że on już zimą chciał oddać,ale to nie prawda.Ona w tej lodówce przesiedziała całą zimę.Słomy zawiozłam,ale więcej na śniegu była,niż w tej lodówce. -
Malutka Żabka,już bezpieczna i ma swój domek - dziękujemy
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Dzięki,że jesteście.[B]Dreag[/B],dziękuję.Zdjęcia słabe,bo straszne słońce.Postaram się zrobić lepsze.Przestawiłam ją dziś rano w cień,ale nie jestem pewna,czy oni jej nie postawią spowrotem.Nie chcę ja pisać tak dosadnie,jak powinnam,bo wszyscy "życzliwi" czytają i znów wójt powie,że ja sama chodzę i wyszukuję sobie problemów. Nie mogę usiedzieć spokojnie,cały czas myślę o niej,o Skubi,która jest w ciąży i o Pikusiu,którego ponoć dostali w prezencie i nie mogli odmówić. Nie wiem,czy jasno się wyrażam,ale chcę powiedzieć,że u nich w sumie są trzy psy:Żabka,Skubi i Pikuś.Skubi,to mix pekińczyka i teraz jest w ciąży i oni mówią,że na szczeniaki mają już zamówienia,no i co ja mam robić.Do nich nic nie dociera.Skubi,jak na razie nie ma źle,bo jest przy Stasi,w mieszkaniu i zawsze coś do jedzenia dostanie.Pikuś,jak na razie biega luzem,ale ma łapeczkę przednią uszkodzoną i na nią kuleje.Nawrzeszczałam,to niby mają pojechać do weta.Ale ja wiem,że tego nie zrobią.[B]Enia,masz rację,ci ludzie sami potrzebują pomocy,a że nikogo to nie obchodzi,to o psy tym bardziej nikt nie będzie się martwił.[/B] -
Malutka Żabka,już bezpieczna i ma swój domek - dziękujemy
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Poprosiłam o pomoc na wątku jamnikowym,może zlituje się któraś ciocia????? Dziś znowu wiaderko na wodę puste.Jadła to tak,jakby nigdy jedzenia nie widziała. Ona jest zdrowa,tylko osłabiona i bardzo zrezygnowana,ale mnie zobaczy,to tak bardzo się ożywia,szczeka,piszczy. . . . .jak znikam,błagalnym szczekaniem i wyciem reaguje.Mówię Wam serce się kroi. Gdybym była pewna,że uda się jej pomóc,zabrałabym ją do siebie już.Mogłabym spróbować umieścić ją u Dianki w kojcu.Jednak boję się,bo na stałe nie mogę. -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Pipi replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Chciałam baaaardzo,baaaaardzo prosić o pomoć tej malutkiej suczce: [IMG]http://images35.fotosik.pl/157/76d1020f8a5fdc95med.jpg[/IMG] Ona przeżywa prawdziwą traumę.Mały dzieciak znęca się nad nią,wali młotkiem,do "budy" wrzuca wszystkie śmiecie z całego podwórza,że ona nawet wejść tam nie może. Tu link do wątku [url]http://www.dogomania.pl/threads/187299-Malutka-Żabka-ma-tydzień-na-znalezienie-nowego-domku.Proszę-o-pomoc-w-ogłoszeniach[/url]. -
Malutka Żabka,już bezpieczna i ma swój domek - dziękujemy
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Brzuszek zrobił się,jak napiła się wody.to było kilka godzin po wizycie u weta.Nie przyszło mi do głowy,że może być np. w ciąży.Myślałam,żeby ją zabrać od razu,ale nie mam gdzie,na prawdę. -
Malutka Żabka,już bezpieczna i ma swój domek - dziękujemy
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images45.fotosik.pl/303/698bf626fe3188eemed.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/299/73f0bb9d9fd25256med.jpg[/IMG] -
Otrzymałam dziś telefon z prośbą o ratunek dla małej suczki,ponieważ jej właściciel chciał ją wywieźć do miasta,albo zostawić gdzieś w lesie.Żaba mieszka na wsi u tych samych ludzi u których był rok temu Kajtuś/jest na miom awatarku/.Kiedyś o niej pisałam tu na Dogo,ale jakoś,tak przynajmniej myślałam,się poukładało i odpuściłam.Do dziś. . . . .to co zobaczyłam było straszne.Ta maleńka suczynka smarzyła się na słońcu,bez wody i bez schronienia,bez odrobiny cienia,jak jajko na patelni.Ledwo na nóżkach stała.Chuda,apatyczna. . . . . Wet nawodniła małą,podała trzy zastrzyki,coś na wzmocnienie i jakieś witaminy.Za tydzień trzeba małą odrobaczyć i zaszczepić.Jest baaardzo chuda i ma duży brzuszek. To młoda,około dwuletnia suczka,bardzo podobna do jamnika.Jest bardzo przyjazna,ale bardzo biedna.Jest tam dzieciak,który nie bardzo wie,że to jest istota,która czuje.Zwyczajnie potrafi ją kopać,walić po głowie młotkiem,ciągać ją na "spacery".Żabka mieszka w lodówce,ma do szyi przypięty krowi łańcuch,bardzo krótki.Nigdy nie widziałam przy niej naczynia z wodą.Jest brudna,zapchlona i bardzo umęczona. Po powrocie od weta,wyrugałam ludzi,na czym świat stoi i poiedziałam,że poszukam dla niej ratunku,ale zabrać nie mam gdzie i ma tu być na razie.Zarządałam zwrotu pieniędzy za wizytę u lekarza,bo jak nie,to zawiadomię straż dla zwierząt. . . .bez szemrania wyjął pieniądze. Żabka po wizycie u weta spała pod drzewkiem,a potem bardzo piła dużo wody i zjadła.Jutro do niej pojadę. Proszę pomóżcie z ogłoszeniami.Trzeba ją stamtąd zabrać.W tamtym roku była śliczniutka jeszcze,a dziś to biedny,brzydki zrezygnowany piesek. OTO ONA [IMG]http://images42.fotosik.pl/215/80d78ff6e3a70685med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/298/24326f1e1e8a3826med.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/190/e970be437ea1b48dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/302/f35a66fbf27db505med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/157/76d1020f8a5fdc95med.jpg[/IMG] Sunia została wysterylizowana.Bardzo dziękuję Soemie,za opłacenie faktury za zabieg. Koszt sterylizacji [B]107 zł.[/B] Na koncie Żabki jest [B]30 zł od AgusiaP [/B]bardzo dziękuję :loveu: Więcej zdjęć na stronie: [B]13,15,28,29,31,33[/B] [B][COLOR="#ff00ff"]Numer telefonu do mnie: [COLOR="#0000ff"]721544369[/COLOR][/COLOR][/B] [COLOR="#008000"][B][SIZE="3"]:multi::multi::multi:Żabcia jest już w bardzo szczęśliwym domku w Wyszkowie. Bardzo dziękujemy za pomoc przy Żabci. Cieszymy się i zyczymy jej szczęścia :multi::loveu:[/SIZE][/B][/COLOR]
-
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
To ja już zgłupiałam zupełnie. . . . czyli Rumcajsik,to ten z białym brzuszkiem i torsem,tak? Zresztą i jeden i drugi śliczne są.Nochal taki biedny był,kto by pomyślał,że będzie z niego taki facet piękny i przystojny.Dobrze,że wyciągnęłam go z piekła. . . . -
[quote name='Agata69']Pipi, moze masz do adopcji jakąś małą sunię, wklej na ten wątek- szukamy takiej . [URL]http://www.dogomania.pl/threads/187171-Mała-suczka-(do-10-kg)-poszukiwana.-Dom-w-Trójmieście[/URL][/QUOTE] Dziękuję za pamięć.Bardzo chętnie wkleiłam Monę i Lukę,może akurat? Dodałam jeszcze jedną:ds/187299-Malutka-Żabka-ma-tydzień-na-znalezienie-nowego-domku.Proszę-o-pomoc-w-ogłoszeniach.?p=14855303# [url]http://www.dogomania.pl/threads/187299-Malutka-Żabka-ma-tydzień-na-znalezienie-nowego-domku.Proszę-o-pomoc-w-ogłoszeniach.?p=14855303#post14855303[/url] proszę zajrzyjcie do suni.
-
Niestety nic z zabiegów nie wyszło.Po przejechaniu ok 500 m,Gargamel rozpracował,czyli połamał koszyk,w którym jechali i dał dyla przez okno w pole.Czegoś takiego nie przewidziałam.Cały dzień spędziłam wczoraj na szukaniu.Wieczorem dopiero znalazłam go po głosie,jak siedział na drzewie i płakał.Nie chciał zejść,a ja z bezsilności usiadłam pod tym drzewem i czekałam.Po jakimś czasie łaskawie zszedł na wysokość moich rąk i wreszcie trzymając gadzinę za kark,drugą ręką za kierownicę,jakoś znaleźliśmy się w domu.Gargamel zareagował ucieczką,a Murzynka,mimo że koszyk był otwarty i okna,ona siedziała cichutko przestraszona w tym koszyku,a od upału miała pyszczek otwarty i dyszała jak pies.Dopiero na własnym podwórku,kiedy wyjełam koszyk na ziemię,uciekła i do dziś nie chce podejść do mnie,tylko miałczy cichutko.Do soboty mam czas,żeby skombinować kontenerek,taki plastikowy i wtedy pojedziemy na zabieg. Teraz opowiem Wam przygodę z kanapą.Kilka dni temu otrzymałam od Enii i Evity prezent w postaci kanapy.Trzebabyło tylko ją przywieźć z miasta.Tam pomógł mi w załadunku brat,ale w domu,ni jak nie chciała wyjść z bagażnika.Kilka godzin ciągałam ją w tę i z powrotem.W końcu jakoś sposobem,udało się i kanapa jest już na swoim miejscu.[B]Kochanym Ciociom baaaardzo dziękuję.[/B]Teraz mogę przyjmować gości na noc :evil_lol: Kilka zdjęć z transportu i kilka,jak stoi już na swoim miejscu: [IMG]http://images37.fotosik.pl/298/1aec1aa1022c4653med.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/303/68d72eca3d4e9d1emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/302/526120a420a2538emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/298/ba0028119fcff94emed.jpg[/IMG] A tu Gargamel,największy cykor na świecie,jak ciąga za cycka swoją mamkę.Tam u niej nic nie leci,ale on ciąga. . . . . [IMG]http://images43.fotosik.pl/302/b59d5d56c1fd844emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/298/1a3e38edee4d197emed.jpg[/IMG]
-
SZNAUCER MINI Misza szuka SUPER turboOpiekuna - ZNALAZŁ!!!
Pipi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Bliss,nie mogłam wytrzymać. . . .,jak Biedronka?Jak kupki,lepiej?Dwa dni tu zaglądam. . . . .i nic.Proszę,choć dwa zdania?????? -
I ja jestem wprost wstrząśnięta,że powstał wątek,psy pokazane,że cierpią i cisza.Tak nie można.Martwimy się,jesteśmy daleko,ale się martwimy.
-
[quote name='enia']Jamnisia jest super!!! i też należy jej sie swój osobisty pan, Pipi porób nam jakieś foty w wolnej chwili......:lol: tz. nie nam a psom;)[/QUOTE] mam dużo zdjęć,tylko z obrobieniem ich problema. . . .nowego fotosika jakoś nie mogę założyć. . . . .może dziś się uda,pracuję nad tym AgusiaP,nic nie szkodzi,maluszki sa już na dt w Białymstoku,jedna z nich ma domek stały.Myślę,że ciocie z kotkowa będą je ogłaszać.Dziękuję Ci z całego serca mojego. [B]Otrzymałam 50 zł od Iwona St********z/jak co miesiąc/ i Od Enia i Evita 160 zł na sterylki kotów.Bardzo,bardzo dziękuję. Jutro rano jedzie na sterylizację Murzynka i na kastrację Gargamel.[/B]
-
No i dzięki Bogu. . . i Tobie Eni.
-
Też o niej myślę i jestem ciekawa,jak jej się wiedzie. Enia,zadzwoń i daj znać. . . . . . .zaglądnę wieczorkiem.
-
Jamnisia,to bardzo grzeczna,spokojna,kochana suczka.Nie może jednak zostać sama,przynajmniej na początku.U mnie nie brudzi,nie rozrabia,ale nie zostaje sama,jak mnie nie ma.Jest w mieszkaniu z koleżankami i tylko jak słyszą i przez okno widzą,jak ja znikam w oddali,przez chwilę wszystkie na raz płaczą.Jamnisia wróciła z adopcji,bo pani pracowała i nie było jej w domu 10 godzin.Niunia pogryzła drzwi,poduszki,nawet nasikała na łóżko.To jest baaaaardzo dobra suczka,ale nie chciała być w obcym domu sama.To jest suczka z urazem,ona została wyrzucona z samochodu w biegu.Potoczyła się jak kuleczka i kilka razy została potrącona.Szczęśliwie wyszła z tego,chociaż trwało to ok.roku.U mnie jest dwa lata,ma towarzystwo,ja jestem prawie cały czas w domu,chodzimy dużo na spacery i ona cały czas chce być wszędzie pierwsza.Ciągle przy mnie. Gdyby była możliwość,gdyby chociaż z tydzień mogła ona być z człowiekiem,przyzwyczaić się,myślę,a nawet jestem pewna,że to jest najlepszy przyjaciel na świecie.Nie wiem tylko,jak ona do dzieci,ale do każdego człowieka,który do mnie przychodzi jest przyjacielsko nastawiona od progu,myślę,że i do dzieci byłaby przyjacielska.
-
Malutki Rumcajsik chore oczko, koci katar- znalazł DS!!!
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Biedulek,chciałoby się powiedzieć,malutki. . . . .ale czas biegnie do przodu i Nochalek robi się mężczyzną,oczywiście kocim.Ciachaj,ciachaj,szatana,bo jak się rozochoci,to jeszcze zacznie znaczyć teren. . . . . Nochalku,wszystkiego najlepszego na miesięcznicę ci życzę. . . . . .trzymajcie się cieplutko i sucho. -
Cztery- małe jak okruszki- cudne trikolorki szukają domów
Pipi replied to evita.'s topic in Kotki już w nowych domach
Rośnie jak na drożdżach,jaka rozkoszna.Niech się dobrze chowa i będzie taka zawsze. Bliss,dziękujemy,prosimy o jeszcze/choć co jakiś czas/.Bardzo się cieszę,że jej się udało.