Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Muszę się tego nauczyć wreszcie. . . . . .[B]Agacia,[/B]a może Ty ciocia,dasz instrukcję jeszcze raz.Przyznam się,że miałam w zakładkach kody do banerków,ale likwidowałam zakładki,bo było już ich ogrom. . . . . .kody też "pooooszłyyyyy".Chciałam dobrze,bo kotkowo teraz jest mi bliskie i myślałam,że więcej osób zainteresuje się głosowaniem,no i kotkowem.Ja jeszcze rok temu,nie wiedziałam nawet o Nich.
  2. [quote name='Niebieska713']Pipi - a Sniezka przesyla Ci buziaki...:roll:[/QUOTE] . . . .aleeeeżżżżżż???????????,ucałuj ją ode mnie,proszę. Wpłynęło dziś [B]400 zł od jkp[/B] - na sterylizację suczki [B]Sunia.Bardzo dziękuję.[/B]Potrzebuję 120 zł dla niej.Resztę pieniążków,mogę mieć na jakąś następną sterylkę,gdyby. . . . . . Teraz w piątek na pierwszy rzut pójdzie Żabcia,a potem Sunia. Wszystko cholercia,te pieniążki kochane,noooo.Jakby były,tak zawsze,to ja bym tylko ciachała,ciachała i ciachała,te biedne "bezdomniaczki".Może następnemu pokoleniu uda się zwalczyć bezdomność. [B]PROSZĘ O POMOC W WSTAWIENIU MOICH BANERKÓW W SYGNATURKĘ.cHCIAŁAM WSTAWIĆ TEN Z KOTKOWA I UDAŁO MI SIĘ,ALE ZNIKNĘŁY TE CO BYŁY.nIE WIEM GDZIE SZUKAĆ KODU HTML? POMÓŻCIE JE ODZYSKAĆ.[/B] [B]EVITA,[/B]CIOCIA,MOŻE TY POMOŻESZ???????
  3. [quote name='evita.']Li1 przekazała 40 zł na sterylkę Żabki- za co jej bardzo pięknie dziękujemy :Rose::Rose::Rose:. Pieniążki już zostały przelane na konto Pipi :)[/QUOTE] Bardzo pięknie dziękujemy ciociu Li :buzi:
  4. Już jesteśmy.Tak,Żaba jest w 36 dniu ciąży,ma cztery maluchy,widziałam jak się kręcą.Wszystkie ułożone w poprzek.Brzuszek robi się twardy,bo za dużo się najada.Ona je na zapas.Będę dawała teraz częściej,a mniej.Wet powiedziała,że nie ma powodów do paniki.Na piątek umówiłam na zabieg.Słuchajcie p.doktor opowiedziała mi jak będzie przebiegał zabieg i myślę,że powinno być wszystko dobrze.Będzie dwóch lekarzy.Najpierw maluchy,potem macica.Jeśli nie zgadzacie się na Bielsk,to mam czas odmówić zabieg w Białymstoku,bo też jestem zapisana w trzech lecznicach.
  5. Śliczne Allegro,dziękuję ja i psiaki:multi::multi::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
  6. Hah,to bosko,juhuuuuuu,ale się cieszę.Jesteś kochana. A ja to typowy rak jestem,bo jak się przewrócę i idę do tyłu,to i tak za kilka kroków pójdę do przodu.Ostatnio dużo zamieszania,ale jestem szczęśliwa i idę do przodu. . . . . . .dostałam pw przed chwilą od [B]jkp[/B],otrzymałam kasę na czarną Sunię i jej syna Misia,mogę ich oboje ciachnąć.Jeszcze nie wiem,czy mogę napisać ile,ale wystarczy i jeszcze zostanie.Ale dobry dzień. . . .za chwilę jadę z Żabusią na USG,to umówię Sunię i Misia na zabieg. [B]jkp dziękuję pięknie. [/B][B]Evelin dziękuję pięknie.[/B]
  7. Dzięki Evelin,baaaardzo Wielkie dzięki.Ebiś,nie do poznania,cudo chłopczyk.Za niego też Wielkie dzięki.Miał chłopak szczęście.Czy dobrze zrozumiałam,że pójdzie do adopcji?. . . .trochę szkoda,bo u Ciebie miał jak w Rajuuuuuuu.Nic to i tak będzie miał dobrze,bo wiem,że byle komu i byle gdzie nie oddasz.Ebiś,ściskam mocno.
  8. Ok,decydujmy.[B]Soema[/B] z wątku sterylkowego odpisała tak: cyt. "Pipi podmienimy, sterylizuj szybko żeby jej duże szczeniaki nie zabiły" Jak mam zrobić? Kasa na sterylkę już jest. Jest tylko jedno ale,ja nie napisałam na wątku sterylkowym,jaki będzie koszt sterylizacji,a Soema nie zapytała.Chyba muszę zapytać,czy jakbym zrobiła w ZWIERZAKU w Białymstoku za 300 zł,to pokryją taką kwotę.O mamo kochana,głowa boli,aaaaaaaa.Piszcie,proszę,ja idę po proszek jakiś. . . . . .u nas strasznie dziś leje cały dzień. . . . .a Żabcia szczęśliwa i bezpieczna.Zastanawiam się,czy na jej miejscu nie wylądował ich piesek Pikuś. . . . .aż mnie dreszcz przeszedł. . . . .ale "ZABIJĘ" jakby tak było . . . . . .wrrrrrr
  9. [quote name='dreag']Pipi, gdzie sterylka, w Bielsku? Ja bym poradziła w Białym, tu duuuużo mieli już praktyki z takimi przypadkami. W Zwierzaku robią to b. dobrze, wiele tam było ciachniętych i ok. Do Bielska nie mam zaufania. Psa spod Bielska woziłam do Bialegostoku, bo nie wpadli na najprostszy pomysł, że trzeba koniecznie psa operować. Może upraszczam i są lepsi, ale nie wiem... Nie trafiłam.[/QUOTE] Obdzwoniłam kilka Lecznic,ceny podałam wyżej.We wszystkich tych lecznicach weci powiedzieli,że jeśli czas nagli,to trudno,nie ma co patrzeć na szczepienia i czekać aż zadziałają,tylko ciąć.Na szczęście nie ma upału,to od dziś np. do piątki powinna zadziałać choć trochę. Może zróbmy tak,że ja zawiozę ją jutro na USG i będziemy miały jasność,czy "pali się" z sterylką,czy można poczekać.Myślę,że więcej jak 30 zł USG nie będzie kosztowało.Sprawdziłabym ile,ale już Lecznica nieczynna,do 16 tylko pracują. Wpienia mnie,że taki BAŁWAN weźmie psa,a potem zwyczajnie jak mu się znudził,odda i już.Fajne u nas prawo.Ojciec naprodukuje dzieci,a potem idzie sobie do drugiej i też narobi dzieci,a potem chla i jest wolny i nic go nie obchodzi. . . . .fajne prawo. . . .
  10. Ci weci sterylizowali u mnie wszystkie psy,z tym,że w ciąży nie była żadna z suczek.Nie nacięłam się jak dotąd,a cena to 100 zł za taką małą suczkę.Napisałam dziś prośbę do Soema,na wątku sterylkowym,jeśliby zgodzili się pokryć koszt sterylki w Białymstoku,to mnie wszystko jedno.Jak powiecie,tak ja zrobię.Może faktycznie jak ma duże te szczeniaki,to trzeba się spieszyć.Tylko,że dziś tę wirusówkę dostała.Czuje się dobrze,apetyt ma,bawiła się z psami,biegała nawet.Dużo śpi,łatwo się męczy,ale ja nie zauważam żeby było jak na razie coś nie tak. Kurczę,żebyście napisały wcześniej,posłuchałabym i nie szczepiła. Piszę ten post już jakiś czas,bo to na gg trochę mi zeszło,potem podzwoniłam po Lecznicach w Białymstoku i tak: W Lecznicy ZWIERZAK,na Piastowskiej koszt 300 zł w Lecznicy Wet na Białymstoczku koszt 270 zł w Lecznicy CANWET na Zwycięstwa 200 zł w Lecznicy na Wesołej koszt 250 do 300 zł w Lecznicy w Bielsku Podlaskim koszt 100 zł co robić? jest w tej chwili jedna deklaracja od [B]ania z poznania [/B]30 zł jedna od [B]lika1771[/B],napisałaś,że coś dołożysz,od [B]IVV[/B] 140 zł,no i Soema jeszcze nie odpisała,czy ze sterylkowej można będzie ciachać
  11. Ja jej dogadzam,jak mogę,może do końca tygodnia trochę nabierze ciałka.Nie wiem jak z tymi szczepieniami,może macie rację,tylko,że wet twierdzi,że przy zabiegu,jak pies nie szczepiony,to może coś złapać,bo odporność spadnie.Stało się,już zaszczepiona i teraz mam ją mieć na oku,bo gdyby coś się działo/ponoć może spuchnąć np.mordka/natychmiast wieźć do weta.Boję się,bo chciałabym jej bardzo pomóc.Już w zimię powinnam ją zabrać z tego koszmaru,ale tam zachodziła kobieta,która walczyła z nimi o nią.Kocyki jej nosiła,karmę zostawiała co jakiś czas. . . .teraz od dłuższego czasu tam nie bywa,bo urodziła dzieciaczka,a mieszka jeszcze dalej jak ja. Brzuszek u Żabki jest bardzo twardy,może ona miała wczoraj jakieś bóle,skurcze. . . . . . . .jej ludzie nawet nie wiedzieli,że ona cieczkę miała.mówili,że ona nie miała jeszcze nigdy cieczki i żaden pies nie kręcił się przy niej. . . .ha,ha,ha. . . .
  12. Na szczęście to był jakiś fałszywy alarm,ale strachu się najadłam,bo grzebała poduszki,chodziła z godzinę,bardzo dyszała i brzuszek bardzo twardy.Ja już na nią jakoś tak samo z siebie,piłeczka zaczęłam nazywać.Ona jest taka biedna,mówię Wam.Pilnuje swojej miski,nie pozwala nikomu podejść,nawet jak jest pusto.Chrupki,już stoją cały czas i tylko co chwilę podchodzi,kilka zje,ale cały czas jest czujna i pilnuje.Z psami już ok,tylko na Saszę jeszcze warczy,ale jak na razie Sasza do niej nie podchodzi,a jak przechodzi,to nie zwraca na piłeczkę uwagi i jest dobrze.Na podwórko,to tylko na siusiu i kupkę,na chwilkę dosłownie i do domu szybciutko.Do łóżka nie pcha się,więc ja na wszelki wypadek nie zapraszam,choć nie ukrywam,że mnie by się chciało. . . . . Dziś szczepienie od wirusów i jak będzie wszystko dobrze,na koniec tygodnia na sterylkę i to koniecznie,bo jak teraz dużo je,to brzusio migiem się powiększył. Enia,piszesz dobrego weta?to co do Bielska nie?poradź. . . . .ona waży 8 kg, ale to chyba raczej ciąża waży sporo,bo ona na prawdę jest chuda.Wet ją badał,macał,powiedział,że jest zarobaczona i to prawda,bo po tabletce kupka ryżowa był i to kilka razy.Ja,to mogę stwierdzić,że od takiego życia,jakie ona miała,to jest "złotym" psem.Może trochę,taka szalona jest,ale bardzo grzeczna i wystarczy jej zwrócić uwagę i jest spoko,tylko popatrzy i zadowolona na posłanko idzie.Kocham ją. . . .domki niech zaczną w kolejkę się ustawiać,całkiem serio. . . .
  13. [quote name='ata']Zagłosowałam na kotkowa ;)[/QUOTE] Bardzo dziękuję. _Lara,tak,malutka u mnie jest.W tej chwili jakoś podejrzanie się kręci,wydaje mi się,że ma bóle,skurcze.Coś czuję,że noc mam dzisiaj z głowy,ale jak będzie zobaczymy.Wetka powiedziała,że jest połowa ciąży,ale to była stażystka i może się pomyliła? Wolałabym to ja się pomylić. . . .
  14. Kilka zdjęć. [IMG]http://images45.fotosik.pl/304/51c6c83f955e84e8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/299/77a2047f6178f9f6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/303/ea30f0dc1844089emed.jpg[/IMG] tu widać,jaka ona chudziutka [IMG]http://images47.fotosik.pl/303/848df056b146a87fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/303/c3cb179b60efea81med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/299/ca5acf7782a70a29med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/304/f5f7c52cea4c98e7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/158/949ada0470037e21med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/299/757a7b0c8e7a445dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/299/a04df0b5b19e63cbmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/304/d54011d2fd2bcec9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/300/c4fd7ab314936a03med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/304/9018a6643812dcccmed.jpg[/IMG]
  15. Wkleję prośbę Aga&2 z kotkowa.pl - ja również bardzo proszę o oddanie głosu,kto tylko może.Kotkowo bardzo mi pomaga. . . . . "Kochane, wielka prośba do psiolubów kotolubnych Staramy się o wsparcie z Krakvetu, nasza sytuacja tragiczna... Niezręcznie mi prosić, ale to przecież dla dobra zwierzaków. Poza tym poznałam niedawno Pipi osobiście, przejęliśmy jej kociaki - Biedroneczki ,a wcześniej białaczkowego Rumcajsika..." Przegrywamy w Krakvecie dosłownie kilkoma głosami. Jeśli ktoś ma konto na miau to wielka prośba - zagłosujcie. to szansa na lepszy los dla naszych kiciów... Może macie jakiś miłych znajomych którzy mają konta na miau??? Liczy się każdy głos... [url]http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=112159[/url]
  16. śliczności,cudności,mmnnniiaaammmm. . .
  17. [quote name='andzia69']a może popytac wśród jamnikolubnych ciotek - może któras miałaby miejsce dla suni... czy ktoś zgłosił sunie na watek jamnisiowatych w potrzebie?[/QUOTE] Tak,zgłosiłam pierwszego dnia,ale cisza. . . . . Jeśli mogę prosić,to chciałabym wstrzymać się do jutra z szukaniem transportu i w ogóle dt,ok? Jutro podejmę decyzję. . . . .proszę,poczekajmy. Tymczasem,kilka słów o kurczaczku.W nocy była straszna burza.Polazłam do niej do kojca zobaczyć,czy się nie boi.Siedziała na budzie/jest pod zadaszeniem/i warczała na Diankę,która była w budzie.Pomyślałam,że skoro ją zabrałam,że skoro ma być już tylko lepiej,to strasznie tu,wśród tych piorunów,błyskawic,deszczu i wiatru i ciemności.Zabrałam sunię do mieszkania.Płaczące towarzystwo przeniosłam na "salony",a Żabcia została w kuchni.Cichutko spała do rana.Rano spacer na smyczy,reszta luzem.Odbyło się zapoznanie.Żabunia boi się dużych psów.Saszę,Kropkę i Poświętniaczki obszczekała i nawet rzucała się do nich.To było rano.Teraz jest na podwórku w towarzystwie Mony,Luki,Puni,Dianki,Misia i Ozzyka i do tych małych nie fika,ale do dużych co chwilę podbiega i napada.Te stoją jak zaczarowane i patrzą.Jedynie Sasza,warknęła,ostrzegła ją,że nie żartuje.Myślę,że to kwestia czasu i nie byłoby źle.Teraz idę cykać fotki,bo baterie już naładowane.Wkrótce będą zdjęcia - zapraszam.
  18. [quote name='Ajula']prześliczny chłopaczek :)[/QUOTE] . . . .no właśnie,na dokładkę ma dobry charakter,a ludzia brak. . . .dlaczego?????????
  19. Wczorajsze,z podróży do weta [IMG]http://images39.fotosik.pl/299/4af1c2fae38c8460med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/304/4e90fd4c662a6cf9med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/303/d8fae62314e0726fmed.jpg[/IMG] tu przy lecznicy,bardzo słabo widać,ale siedzi zadowolona w środku/straszne słonko było,a ja nie potrafię ustawić aparatu/ [IMG]http://images36.fotosik.pl/190/6c431b250135cb06med.jpg[/IMG] ładują się akumulatorki,za jakiś czas będą dzisiejsze - w mieszkaniu zachowuje się bardzo dobrze,tylko niestety ze strachu przed dużymi psami warczy i "podskakuje" i może być szczepa,ale panuję nad tym
  20. Mówię Wam,jaka ona biedna jest.Patrzę przez okno,a w koło niej tłum dzieciaków.Patrzyłam może z 10 minut i już kręciły się,żeby jej dokopać.Nie wiedziałam,że u nas tyle dzieci jest.Jeździły prawie po niej rowerami.Wyszłam i pytam,a co wy dzieciaczki tu robicie,chcecie pieska?kto z was nie ma pieska?. . . . ."to nie pies,to suka. . . .a po co nam suka i to jeszcze gruba. . . .trzeba ją zabić,bo szczeniaki urodzi i bedom sie wałęsali potem". . . . .zaczęłam pytać,czy oni wiedzą,co to jest sterylizacja i tylko jedna dziewczynka wiedziała i powiedziała,że u niej jest taka suczka,którą ktoś wyrzucił i tatuś zawiózł ją do sterylizacji.Poprosiłam,żeby dały jej spokój,bo ona musi odpoczywać.Niby pojechali,ale za chwilę byłoto samo.Zabrałam kurczaczka do kojca. Muszę kończyć,bo pioruny walą,wyłączę korki,bo chata stara,drewniana i boję się.Dobranoc Wszystkim,śpijcie spokojnie,mała bezpieczna.Jutro wkleję zdjęcia.
  21. Wielkie dziękuję.Kochana Żabcia,taka szczęśliwa. . . . .już spokojniejsza,byłam u niej przed chwilą,wzięłam na smycz i poszliśmy do mnie na podwórko.Już tak nie warczy,bardziej się rozgląda i jest odważniejsza. Słuchajcie,ona nie jest na głównej ulicy we wsi.Ja mieszkam,tak trochę z boku,jakby za wsią i moja ulica jest żwirowa i bardzo wąska,taka że dwa samochody nie miną się.Stoi wielkie drzewo,a przy płocie szeroka ławka.Czasem ktoś przechodzi,ale rzadko.Widzę ją z okna,jestem w domu i jak cosik się dzieje,to moje psy zaraz alarmują.Nie jest tak źle,na pewno lepiej jak tam miała. Nie ma Igiełki.Macie rację,że koszt transportu będzie duży,bo to daleko.Może zobaczymy,może jeszcze ktoś tu przyjdzie,może coś bliżej się znajdzie.Ja postaram się ją jaknajszybciej ciachnąć.Może uda się ze skarbonki sterylkowej ja wysterylizować. Wiem,bo widzę,że nie zostanę z nią sama i może niech będzie tu przy mnie,na razie.Trzeba będzie zacząć ogłaszać zaraz po sterylce i ona taka fajniutka,malutka,może szybko ds będzie.Zawsze to taniej wyjdzie.Za dzisiejsze szczepienia i tabletki na robale zapłaciłam 45 zł i jak wracałam z miasta zajechałam do pracy do tego 'właściciela".We wtorek obiecał kasę zwrócić. Dzięki ze jesteście,cieszę sie,po raz kolejny Dogo mnie nie zostawiło.Mamo kochana,jak to dobrze,że jest to forum.Dziękuję :iloveyou:
  22. Jestem i zacznę od początku,to tak: Zajeżdżam,u Żabci pusto,język na brodzie,wody nie ma,przy budzie/lodówce/,łańcuch zakręcony,dojścia do cienia nie ma.Gospodarzy też nie ma. Uprosiłam znajomą,na kilka dni chociaż.Najpierw się zgodziła,a kiedy już wiozłam psa,zadzwoniła,że teściowa wrzeszczy i nic z tego.Byłam z nią jeszcze u kilku znajomych,ale nic z tego.Postanowiłam,że zabiorę małą do mojej wsi,uczepię ją na ulicy,żeby nie było,że na mojej posesji,to już moja.Tak też zrobiłam.Za chwilę zaciągnę jej kawałek takiej prowizorycznej budki,zrobionej z szafki i zobaczę jak dalej się potoczą sprawy.Wcześniej,jak ją zabrałam od tych ludzi,to pojechałam do lecznicy.Wet sprawdził ciążę i okazało się,że tak,jest ok.połowa ciąży.Została zaszczepiona od wścieklizny,a na poniedziałek od wirusówek,ponieważ jest upał.Żabcia chciała wszystkich gryźć,trzeba było w kagańcu.W tej chwili zjadła,już drugi raz dzisiaj,napiła się i szczęśliwa śpi sobie na trawce w cieniu oczywiście.Jest duże zainteresowanie sąsiadów,ale wyjaśniłam,że zabrana,że nie mogę wziąć do siebie.Nikt nic nie powiedział,niektórzy nawet pogłaskali i sie rozeszli.Nie wiem tylko,co będzie w nocy,czy np.ktoś "życzliwy"jej nie odczepi,albo nie skrzywdzi.Nie jest to najlepsze rozwiązanie,ale stało się,zabrałam.Teraz proszę o dt,bo to ryzyko wielkie tak ją tam trzymać. Zadzwoniła do mnie Igiełka z propozycją dt dla niej.Bardzo miła,mieszka w bloku i ma jedną suczkę.Nie jest lekko,więc za karmę nie da rady,ale z opłatą będzie można sie dogadać.Jest tylko kwestia transportu,bo mieszka na Kujawach,gdzieś w okolicy,jesli dobrze zrozumiałam,Torunia,Brodnicy.Nie wiem,co robić?Jak to zrobić.Czy może szukajmy gdzieś indziej,bliżej?Evelin,która pomaga bardzo w transporcie,nie ma jeszcze/wyjechała/. Ryzyko u Igiełki istnieje,bo jej suczka nie jest wysterylizowana,a Żabcia warczy na psy.Jeszcze sprawdzę dokładnie,jaka ona jest do psów.Na razie niech nabierze zapachu naszej wsi i trochę pozna nowe miejsce.U mnie na podwórku była i warczała na każdego psa,wzbudziła agresję u Mony,więc na razie zabrałam ją do jej nowego miejsca.Na koty nie reaguje,czyli w porządku jest. Kochane,co robić dalej?Pomóżcie,proszę.
  23. Iza!!!,bardzo dziękuję.Zaglądam ciągle,tylko,że nic się nie dzieje.Guciowi dobrze u Jamora,to wszyscy się cieszymy.Dobrze byłoby,gdyby mógł już mieć domek stały.Może zacząć ogłaszać? może miałby szczęście i ktoś się zakocha?Przecież gdyby trafił do dobrego,odpowiedzialnego domu,który poświęcałby mu całą uwagę. . . . . . . .?
  24. Jakie to szczęście wielkie móc oglądać malutką,jak rośnie,rozwija się. Bliss,[B]baaardzo dziękuję.[/B]Przepraszam,że miałamwątpliwości,na początku.Wstydzę się terazzzz :oops::oops::oops::oops:
  25. Ich nie da się uświadomić,do nich nic nie dociera.Mieli,obiecali, nie mieć więcej psów.Przysięgali mi,że nie wezma więcej,ale słowa nie dotrzymali.Wszyscy pamiętamy ile było z Kajtusiem.To nie ten typ człowieka,co zrozumie.Tylko "bat",tak nauczeni od dziecka.Ja do nich z sercem,a oni z kamieniem. . . .
×
×
  • Create New...