-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Pipi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Witajcie! Weszłam na znajdki.pl i chciałam prosić o poprawienie grafiki. Mam na myśli literki. Z trudem w okularach mogę cos przeczytać. Moim zdaniem są za małe i za blade, na ciemnym tle. Myślę, że niejedna osoba zniechęca się i nie obejrzy do końca filmiku o przytulisku. Pani Jolu, od siebie bardzo dziękuję, za to co Pani robi. Dziękuję również wszystkim, którzy są przy Pani i pomagają. Szkoda, że mieszkamy daleko od siebie, bo mogłybyśmy zjednoczyć siły. Razem byłoby łatwiej. Pozdrawiam gorąco, wszystkiego dobrego. -
A u mnie bywa, że na moich oczach o tak się zabawiają. Nawet nie wiedzieli ze zdjęcia robię. Rozciągnęli 2 worki wiórek drzewnych. Używam ich do kuwet kocich. [IMG]http://images46.fotosik.pl/646/4872bbde3f4c2424med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/684/d83e37a7fdafa8cbmed.jpg[/IMG] bywa i takie cuś [IMG]http://images49.fotosik.pl/665/31e07d2bae14def9med.jpg[/IMG] albo tak [IMG]http://images46.fotosik.pl/628/e767693c756c9f8bmed.jpg[/IMG]
-
Mały Parys ma DS str 3!Las, śnieg, pusta droga, a na niej para onków już DS
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
On jest Parys od Homera, a nie od jakiejs tam skandalistki Hilton :eviltong: -
Mały Parys ma DS str 3!Las, śnieg, pusta droga, a na niej para onków już DS
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Jutro skonczy trzy miesiące. Waży 13 kg i jest najukochanszym piesem na świecie. To jeszcze dziecko i mnie za mamę uważa, bo chodzi za mną wszędzie. Nie moze wchodzić do Maksia i Tofika, to jak ja znikam za drzwiami, to kładzie się i grzecznie czeka. Nie ma u niego drapania w drzwi, jakiejs histeri. Jest bardzo mądry, czysty, karny i juz umie siad, leżeć i daj łapę. A jak jem, to podchodzi, patrzy w oczy, ja powiem: Parys dziaduj, a on hau, hau i dostaje gryza wtedy, a co?! porozpieszczam jeszcze do niedzieli. Z ręki nie bierze, trzeba mu połozyć przed nosem na podłodze. Ma takie swoje "przyzwyczajenia". Bardzo pokochał Saszę i Adasia. Za Adasiem na podwórku krok w krok, tak jak za mna w domu. Oj fajny to piesek. Kto go weźmie nie pożałuje. Oby tylko był zdrowy fizycznie, bo z psychiką jest u niego "po nad plan". Będzie mi go baaaardzo brakowało, zapadł w serce wyjątkowo. Teraz lezy na moich stopach, aż mi gorąco. -
Założyłam album na fotosiku. Podaję link, zapraszam. Będę dodawać tam aktualne zdjęcia. [url]http://podrzutki.fotosik.pl/albumy/819669.html[/url]
-
Mały Parys ma DS str 3!Las, śnieg, pusta droga, a na niej para onków już DS
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
[quote name='vicky1792']Ok :) Mam nadzieję, że nie pomyślałaś od razu źle o mnie ;)[/QUOTE] W ogóle nie pomyslalam zle, przecież Ty, nie chciałas źle. N Białystok Online jest ogłoszenie o młodym owczarku długowłosym, do oddania. Wczoraj widziałam. Parys pozdrawia [IMG]http://images49.fotosik.pl/681/8c7b515e7b3879ffmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/668/8117da9d38d0da7amed.jpg[/IMG] -
Tak muli dogo, że wariacji za chwile dostanę. Nie wiem, czy to tylko tak u mnie jest???? A zdjęcia takie sobie, bo jak wariaty sie zachowywali [IMG]http://images40.fotosik.pl/664/ca2a969bf4e9655dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/683/b8223a19194ea426med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/684/5cc5fbffb5e6b93dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/636/dc9e46e72351b8d2med.jpg[/IMG]
-
Mały Parys ma DS str 3!Las, śnieg, pusta droga, a na niej para onków już DS
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
vicky1792 dziękuję za zainteresowanie, ale on nie nadaje sie zeby mieszkac na podwórku i w budzie. Owszem dom z ogrodem, ale tylko do spacerku. On mieszka w domu i raczej niech tak zostanie. [B]beka[/B], ok, tak jak mowiłam, w niedzielę przekazuję Paryska, dziękuję. -
Mały Parys ma DS str 3!Las, śnieg, pusta droga, a na niej para onków już DS
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Wczoraj jeździłam z Paryskiem do Białegostoku zeby zrobic rentgen w kierunku wykluczenia dysplazji, ponieważ wet z Bielska Podlaskiego, który go szczepił zauważył, że mały zbyt często przysiada i sie pokłada i ma nie bardzo równy chód. Po badaniach pani doktor nie powiedziała, że piesek jest wolny od dysplazji, ale i dysplazji nie stwierdziła. [B]Opis badania: [/B]w badaniu klinicznym Ortolani, Bardens, Barlow ujemne/wet z Bielska stwierdził, że dodatnie/ rtg stawów biodrowych-głowy kk. udowych obu konczyn zagłębione w panewce w 2/3 długości, prawa szpara stawowa nieznacznie szersza od lewej .............................................................. postaram się wstawic skan Opinia jest taka, że z czasem moze byc dobrze i wszystko sie wyrowna, ale moze tez byc tak, że nastapic moga zmiany w kierunku dysplazji. Moze pojawic sie kulawizna, nerowny chod. Zalecenie na razie jest takie, żeby dostawał karme Royal Canin Large Dog, albo Hills. Nie powinien biegać, wykonywac raptownych ruchow. Potrzebny jest mu spokojny dom. Rozmawiałam z beka i ma pomyslec i napisze do mnie co dalej. Wstępnie dalej jestesmy umówione na niedzielę do odebrania Parysa w Białymstoku. Pomyslałam, że napisze o tym, bo jednak miałam nosa, że on jest inny od tamtych psów u człowieka i cos jest nie bardzo. Prosze też nie pomyslec, że jak wymaga specjalnej troski to ja się go chce pozbyc i dlatego oddaje do beki. Nic z tych rzeczy. W dalszym ciągu jestem gotowa podjąć się nad nim opieki i nie łączyć z opieką nad pieskami, ktore sa u mnie na dt. Jak będzie wszystko teraz zależy od Ciebie beka. Będę czekała na Twoją decyzję. [IMG]http://images46.fotosik.pl/644/bbe7835437b19619med.jpg[/IMG] z lecznicy do samochodu szliśmy z 15 minut, bo co chwilę przysiadał [IMG]http://images49.fotosik.pl/681/f103551d1dcaa035med.jpg[/IMG] -
Do Pepe zaglądam. Zgodnie z obietnicą Tofik w ubranku [IMG]http://images47.fotosik.pl/683/8b18043aeb426cffmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/684/bd09a8b870ebed6fmed.jpg[/IMG] a to paczusia od coronaaj, za która bardzo dziękujemy [IMG]http://images39.fotosik.pl/676/fa3be945375de7camed.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/682/7c8615097b5ea29bmed.jpg[/IMG] U nas wszystko po staremu, tylko ta zima i mrozy wykańczają. Z drugiej strony to dobrze ze w nocy mrozi, bo pomalutku wysusza. Potem napiszę więcej. Dzis postanowiłam zrobić sesję zdjęciową, bo jutro ma być już zachmurzenie.
-
To Wy też do łóżka po schodkach?:eviltong: A ja pokazuję, jaki mój Tofiś zadowolony w kubraczku od Ciebie i cioci wtatary :loveu:. Bardzo dziękujemy [IMG]http://images47.fotosik.pl/683/8b18043aeb426cffmed.jpg[/IMG] Za paczusię i pojemnik i karmę równiez bardzo bardzo dziękujemy :loveu:
-
[quote name='coronaaj'][B]PIPI [/B]...w piatek poszla paczka; 9kg dobrej karmy, kubraczek, pojemnik, etc...wyslana przez WTATARA ale to od nas....czy potrzebne koce, koldry? Daj znac jak dostaniesz....[/QUOTE] Jest, przyszła :multi::multi:, ależ niespodzianka :crazyeye:. Zrobiłam zdjęcie Tofikowi w kubraczku, jaki szczęśliwy. Tylko dzisiaj nie mogę wkleić, bo nie mam chwilowo neta w domu i teraz jestem w szkole w kawiarence internetowej. Tu nie można korzystać z fotosika, jakis cenzor wyskakuje. Pewnie blokują ze względu na dzieci. Nie ma nasza klasa, nie ma fotka.pl, nie ma gg. . . . Jak tylko bede mogła pokażę chłopaka w kubraczku. Miałam co prawda kłopoty z założeniem, bo ni jak nie chciał się ubierać. On nie widzi i pewnie sie bał w pierwszej chwili. Musiałam kubraczek położyć mu na jego łóżeczku i dopiero jak sie na nim wyspał, to potem bez problemu i z chęcią sie ubrał. Pani Wando bardzo dziękuję, że zechciała pani wysłac paczkę. Coronaaj dziękuję z serca. Bardzo się cieszę. I pojemnik, karmidełko dostałam?!!! oj, pamiętałas, że mi sie podobało. Korzystają z niego koty. Tak fajnie wyglądają, bo podchodzi jeden, dwa i jedza, a reszta czeka w kolejce, bo nie bardzo dojście jest. Zrobię zdjęcie. Koce, kołdry zawsze sie przydają, bo oni strasznie szarpią wszystko. Co jakiś czas wymieniam. Nie wiem dlaczego tak robią. Poszarpią, poszarpią, pogryzą i jak już bałagan to wtedy fajnie. Jak mam co im dać, to wymieniam jak juz wszystko poszarpane, a jak nie mam, to tak śpią na tej wacie. Awłaszcza Misio i Kropka tacy są, że uwielbiają burdel. Gdyby robili to tylko w zimie, pomyslałabym, że im zimno, ale one tak robią i latem. Jeszcze raz serdecznie dziekuje.
-
[quote name='enia']:thumbs::thumbs::thumbs:[/QUOTE] A ja wiem, że Tesia już w ds. Na pewno Ania nam tu napisze co i jak. Bardzo się cieszę i bardzo dziękuję. Do Teski teraz mówię: badź grzeczna i nie śmiej wracać kochana. Jak bedziesz się starała, wszystko będzie dobrze, zobaczysz. Trzymaj sie malutka :loveu:.
-
ZNAJDEK - śliczny ,młody piesek pilnie potrzebuje DT lub DS
Pipi replied to soniamalutka's topic in Już w nowym domu
[quote name='enia']to co, zostaje na serio?:lol: ale fajnie!:multi:[/QUOTE] Również sie ciesze, gratuluje pieseczka. Muszę też pochwalić Sonię. Jakie ona ma spojrzenie, poczciwinka taka kochana. -
Mały Parys ma DS str 3!Las, śnieg, pusta droga, a na niej para onków już DS
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Erin32']Beka, Irenka prosiła o kontakt na komórkę, jeśli potrzebujesz. Zaraz Ci wyślę na PW.[/QUOTE] Erin, dziekuję. Chwilowo nie mam internetu, ale jestem juz z beka umowiona i wstepnie maly ma jechac w niedzielę. -
Mały Parys ma DS str 3!Las, śnieg, pusta droga, a na niej para onków już DS
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
[quote name='beka']Pipi jeśli chcesz to moge go wziąc na dt, od juz.[/QUOTE] Beka ciesze się bardzo, bo wiem z pewnego źródła, że od Ciebie trafi do najlepszego w świecie domu. Prosze napisz co i jak, co dalej. Ja się zgadzam oczywiście, tylko nie wiem na jakich warunkach. -
Mały Parys ma DS str 3!Las, śnieg, pusta droga, a na niej para onków już DS
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Jest taka sprawa: pojechałam w odwiedziny do ON-ków. Pojechałam, bo pan pozyczył, jak zabierał psy smycz łańcuszkową i nie ukrywam, że z ciekawości. Chciałam zobaczyć w jakich warunkach one żyją i dzieci Tungi i Kronosa. Psów jest tam sporo, ale warunki fajne/jesli mozna tak powiedziec/. Teren nieogrodzony w srodku lasu. Onki na łańcuchach zaczepiane sa na noc, kiedy ludzie śpią nie maja wtedy nad nimi kontroli. Są pieski podrzucone również. Widziałam kilka. Różne, małe, duże. Wszystkie przyjazne. Pan mówi, że podrzucają często, ale stara się oddawać, gdzie tylko może. Są tam jeszcze dwa szczeniaki od Onków, dwa pieski. Własciwie jeden, bo drugiego zabrałam do siebie. Szczeniak jest chudziutki, zaniedbany, ma na przednich łapkach widoczne ślady krzywicy. Dokuczały mu wszystkie psy. Zauważyłam, że on bardzo sie boi i kuli i nie chce tych zaczepek. Po pewnej chwili z niemocy zaczął sie rzucać na brata i w nerwach na ojca nawet, który go skarcił tak, że ten mały płakał i trudno było go uspokoić. Miał nawyk chwytania za buty, spodnie. Miał robaki i nie chciał jeść. Pomyślałam, że zabieram, że jeśli tam zostanie, to po pierwsze będzie niebawem wariatem, a po drugie jest bardzo łądny i na pewno zostanie zapładniaczem. Pomyślałam, że wykastrowany szybko znajdzie dom. Wahałam się, ale zabrałam. Po przyjeździe do domu pochwaliłam się TZ-owi i on zapałał chęcią zostawienia go u nas na stałe. Powiedział, że nie mielismy nigdy psa z wyboru, a ponieważ człowiek nam go dał z wdzięczności za opiekę nad jego psami, to widac jakiś znak i niech będzie nasz. Przyznam się, że nie pomyslałam nawet, że coś takiego może zaświtać mu w głowie. Jednak ostateczna decyzja zawsze należy do mnie i to kwestia ugadania go tylko, żeby mu wybic z głowy. Choć nie ukrywam, że pokochałam juz tego maluszka bardzo. I tu zrobiłam błąd, bo oberwało mi sie od ciotek mi pomagających. Piesek nazywa się Parys, urodził się 5 grudnia i trzeba mu znaleźć naaaaajlepszy dom na świecie. W tej chwili muszę go zaszczepić i skonsultować z wetem co robić, bo ma przepuklinę. Mnie się wydaje, że to przepuklina pępkowa. Kiedys juz miałam taką suczkę i udało się wmasować ją do środka. Może jemu też tak sie uda. Jednak jak próbuję wciskac, to nie bardzo się chowa. Ponieważ mojego męża nie ma w tej chwili w domu, to po długim przemysleniu za i przeciw, dla dobra wszystkich psów które sa u mnie, postanowiłam, że nie zatrzymam Paryska. Skłoniło mnie do tego jedno zdanie Evelin: " jeszcze przyjdzie taki czas, że może będzie cię stać, żeby kupić psa z rodowodem" Mam do wyboru, albo go oddać z powrotem, czego bym bardzo nie chciała, albo do dt oddać. Wybieram/jeśli mogę/ to drugie. Moge też byc dt dla niego do chwili wydania do adopcji. A to Parysek [IMG]http://images39.fotosik.pl/653/97f4e2decae80e0cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/660/e1f7afe2fa75b44amed.jpg[/IMG] -
Mały Parys ma DS str 3!Las, śnieg, pusta droga, a na niej para onków już DS
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Znalazł się właściciel. Okazał książeczki zdrowia z wpisami szczepień, imion. Psy pana rozpoznały, ale iść z nim nie bardzo chciały. Znalazłam ich opiekuna przez Radio Białystok. Pan redaktor ogłosił na antenie i zaraz miałam dwa telefony. Jeden z nich okazał sie trafiony. Pan przyjechał w ciągu godziny. To psie małżeństwo, którzy zostawili dwoje dzieci, suczkę i psa. Urodziły się w grudniu. Pan własciciel twierdzi, że miała dzieci pierwszy raz i jeszcze raz urodzi i wtedy ja wysterylizuje. Wszystkie szczeniaki zostaną w rodzinie. Za opiekę zaproponował mi szczeniaka. Dostałam też nagrodę, złotych sto. Ciesze się, że juz psy w domu i jednoczesnie bardzo mi ich żal. Nie chciały iśc z panem, to dla mnie troche dziwne i o jednym swiadczy. No ale wątpliwosci nie miałam, wiec wydałam ich opiekunowi. Suka jest młoda, ma nie całe 2 lata, ma na imię Tunga, a pies, to jej mąż, ma 5 lat i na imie Kronos. Psy pochodza z dwóch pseudo. Smutno mi i bardzo żałuję, że nie zdążyłam ich wykastrować. Dostałam zaproszenie od pana i zapewniał, że bedzie ze mną w kontakcie i zapewnił ze wysterylizuje sukę. A po syna Kronosa chyba pojadę, choćby po to, żeby nie trafił własnie do pseudo. Powiedziałam, że i dla suczki moge poszukac dobrego domu. Jak myslicie wziąc maluszka? Może jak go ciachnę znajdziemy mu dobry domek, co? Jest ponoc taki sam piękny jak Kronos. Aaaa i jeszcze to, że one odeszły od domu ok 20 km w głąb lasów. Uciekły córce tego pana ze spaceru do lasu. Poszły za zwierzyną i już nie wróciły. Pan wieszał plakaty w całej okolicy, szukał wszędzie. Na każdy sygnał jechał natychmiast, ale juz nie było w tym miejscu gdzie były widziane. Uciekły 12 lutego, a moj mąż znalazł je 15 lutego. Dziwi mnie, że za trzy doby tak schudły i były zmęczone i słabe. No, ale cóż, już wróciły i mnie moze byc tylko smutno. Dziękuję Wszystki za zainteresowanie, że przyszliście do piesów na wątek i pomagaliście szukac włascicieli. Bardzo jestem wdzięczna, dziękuje pięknie. -
[quote name='Erin32']Irenko, daj znać, jakiej karmy potrzebujesz.[/QUOTE] Każdej, jakakolwiek, każda dobra, byle była. Psy zdrowe i wszystko jedzą.[quote name='evita.']Pipi- co tam u Was ? Cosik taka cisza zaległa... Jak ONki- dzwonił ktoś jeszcze w ich sprawie ? I jeszcze mały OFF, za który z góry przepraszam, ale wiem, że wiele osób zagląda na ten wątek. W schronisku w Ostrowi Maz. przebywa suczka fosterierka: [url]http://www.dogomania.pl/threads/17010-OSTR%C3%93W-MAZOWIECKA-ok.400-ps%C3%B3w!Prosimy-o-pomoc-w-adopcjach!zdj.-str.1517/page650[/url] [IMG]http://images39.fotosik.pl/643/245d30218a16ee91gen.jpg[/IMG] [B] Kojarzycie może kogoś z dogo kto pomaga foksterierom, zajmuje się adopcjami itp.?[/B] Teraz jest okropny mróz. Ta sunieczka nie ma chyba zbyt dużych szans w schronie ... :(, a jest śliczna, młoda, adopcyjna- tylko musi dostac szansę...[/QUOTE] Biedna psinka. Trzeba na foksiowy wrzucić, koniecznie. A moze juz tam jest? Pomóżmy malutkiej, proszę.
-
Jesoooo, tak mi smutno i cięzko się zrobiło. I tak mnie naszło, że to jednak straszne jest, że zanim trafią do tego już ostatniego domu i to nie zawsze, to długa droga przed nimi. Biedna Nela, tak patrzy, a ja myslę, że ona mówi mi ze tęskni, że dlaczego znowu ją oddali, ze jest jej smutno i źle. Dlaczego musi tak być, że jeden człowiek skrzywdzi, wyrzuci, a inny płacze, cierpi, bo nie może zatrzymać przy sobie. Myślę sobie, że nie ma boga! bo gdyby był, nie pozwoliłby na coś takiego. Przepraszam, ale tak bardzo żal, tak ciężko. Nela jest wyjątkowa, taka wierna, oddana. Przez ten czas kiedy była u mnie, nie zdarzyło się, żebym musiała na nią nawet krzyknąć. Zawsze miła, grzeczna, zawsze czekała na głaski, nigdy nie narzucała się, nie szczekała, nic nie zniszczyła. Patrzyła jak inne rozrabiają i przepraszała za nich. Jedno mnie tylko pociesza, że zabrałam ją z pod tego sklepu, że zwróciłam na nią uwagę, że weszłam i zapytałam i dowiedziałam się, że jest niczyja. Marti, zobaczysz, że będziesz szczęśliwa, że ją masz. Ona odpłaci Ci całym sercem. A Lubisia, wycierpiała się przez całe dziecinstwo, ale była u mnie krótko i nie zdążyła się przyzwyczaić i Ciebie ronja uważa za swoją pańcię i jest szczęśliwa. Nie widzę w jej oczkach tego co u Neli. Nie ma szczęścia biedulinka, nikt jej nie chce, a taka fajna dziewczynka. Oj, losie, losie okrutny.
-
Mały Parys ma DS str 3!Las, śnieg, pusta droga, a na niej para onków już DS
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Szaleją, jakby urodziły sie u mnie. Jakie one kochane, jaki cielak z tego DON/ka. Już sie wyspały, odpoczeły,odkarmiły i nie chca siedzieć w stodole. Cały dzisiaj dzień na podwórku szaleją., a odpoczywaja zamiast w stodole w budzie, to leżą na sniegu przy siatce, tuz przy domu i patrzą w okna. Bardzo towarzyskie, kochane psy. A z tą miłościa to już nie tak bardzo, dziwne. Już z jednej michy nie jedzą, już chłop odgania ją i sam je, a ona bardzo ulega jego humorom. Jak on warknie, ona kładzie sie przed nim i zaraz sie podlizuje. Zdecydowanie dominant z niego. Ale jeśli o spotkania z naszymi psami, to on nie bardzo atakuje siatkę, a ona z kolei atakuje pierwsza i szczerzy kły. On tak sobie. Mam zdjęcia, ale nie ma kiedy wstawić, na prawdę, nie ma kiedy. U nas sypie niemiłosiernie i mróz straszny, brrrr.