Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. Kajetanko, sytuacja od tamtej pory bardzo zmieniła sie na lepsze. Juz nie jestem sama, bo jestem wsród społecznosci dogo i otrzymuję pomoc przez cały czas. Moj syn skonczyl szkolę, pracuje i na szczescie jest samodzielny. O powrocie do domu nie chce nawet slyszec. Nie chce zyc tak jak my. Mlody jest i co on by tu robil na wsi? Na rzecz zwierzat u mnie jak najbardziej są robione bazarki. Otrzymalam mnostwo paczek z rzeczami osobistymi, tylko dla mnie/nas. Otrzymalam srodki czystosci, koce, koldry, posciel, buty, reczniki, nawet talerze. Otrzymalam leki, witaminy, srodki opatrunkowe. Dostałam łóżka, 2 kanapy. Wszystko, co potrzebne jest do zycia. Kasze, makarony, ryz, konserwy. Otrzymałam kosmetyki, kremy, szampony, mydła, dezodoranty. Na pewno nie wymieniłam wszystkiego, bo nie pamietam dokladnie, ale to wszystko jest na wątku, są zdjęcia. Pomalutku poczytaj wątek, po kawałku. Wiem, że dużo tego, ale i pomoc jest nieoceniona. Siedziałam tu na tej wiosce i zastanawialam się co mam zrobić żeby przetrwać, jak żyć? Zwierzakow przybywalo i sytuacja stala sie nie do zniesienia. Wtedy "przyszło" dogo. Do dnia dzisiejszego jestescie ze mną. Nie wiem jak długo jeszcze ze mną wytrzymacie, ale postaram się, dzięki Wam ograniczyc liczbę zwierząt u mnie, tak żebym mogła dać odsapnąć od siebie, od nas. Staram się zasłużyć na pomoc i niczego nie zaprzepaścić. Jestem innym człowiekiem, dzięki dogo nauczyłam się nawet głowę podnieśc. Oczywiscie nie zadzieram do góry, staram się być sobą. W subskrypcjach po lewej stronie masz takie zdanie: edytuj sygnaturę, klikasz w to i potem w okno do pisania wklejasz skopiowany link.
  2. Elu, owszem obróciło się bardzo ładnie, ale jak chce pobrać kody zeby kopiowac zdjecie, to pokazuje i tak i tak do gory nogami [url=http://smajliki.ru/smilie-473373447.html][img]http://s4.rimg.info/aec744e326504d9a5963137b9ddf9c89.gif[/img][/url]
  3. A czy ktos wie, jak odwrócić zdjęcie, które zostało zrobione do góry nogami? dostałam mms, zrzuciłam do fotosika, ale nie potrafie go odwrócić. To kolejna, jedna z dwóch biedakow z Wyszek. Soniamalutka ma zalozeyc im wątek. To dwa pieski ok 6 tygodni. [IMG]http://images40.fotosik.pl/699/ff42dd5f1e338518med.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/720/2d9a2febf5d97ab0med.jpg[/IMG]
  4. [quote name='Agata69']Pipi, zagłosowałam na ciebie.[/QUOTE] [B]Jesteś kochana, dziękuję z wdzięcznością [url=http://smajliki.ru/smilie-847098183.html][img]http://s13.rimg.info/ba774134c3edf3a1e4710829664bdac0.gif[/img][/url][/B] Przepraszam, jeśli nie każdej z Was podziękowałam oddzielnie. Jestem bardzo, bardzo szczęśliwa i zaskoczona, że tyle osób na mnie oddało głos. [B][SIZE="5"][COLOR="#ff0000"]Bardzo Wielkie Dziękuję [url=http://smajliki.ru/smilie-838109511.html][img]http://s13.rimg.info/e1cffaef0086caaf9af8f90c67d7fda9.gif[/img][/url][/COLOR][/SIZE][/B]
  5. U nas weci mowili zebym wciskała te przepukline do środka i masowała tak czesto jak tylko to możliwe. Ponoć moze tak być, że ona w koncu się sama wchlonie, a ma na to czas do 6 m-cy. Oczywiście tak robiłam i faktycznie chowała się fajnie do środka. Jak masowałam kilka razy na dzień, to nawet nie wyłaziła jakiś czas. Tylko, że kiedy to robić, jak czasu wciąż za mało. Może przy kastracji dałoby sie usunąć? Ciekawa jestem, co w Warszawie powie lekarz. Beka i jak z kupalem, juz dobrze?
  6. [quote name='ifka']Pipi, spokojnie, to był wypadek... nie myśl co "by było gdyby"...to dopiero bez sensu! trzymaj się, i pomyśl, że Mamba ma już wieczny spokój od tego zwariowanego świata.[/QUOTE] Jakos mnie to nie pociesza, a juz na pewno nie usprawiedliwia. Miałam ja w samochodzie. Pani Ania, która ja przetrzymała do mojego przyjazdu, kupiła jej paseczek i smycz. Miałam jechac z nią do siebie i szukać jej dt, lub ds. Maleńka to była kruszynka. Nie było jej u tej baby dobrze, skoro chodziła po rynku i żebrała. Polazłam nie wiadomo po co do "właścicielki". Chciałam być w porządku wobec niej. Pomyslałam, że bedzie się martwić, że Mamba przepadła. I kiedy powiedziała mi, że zaopiekowała się nią, że Mamba była bezdomna w poprzednią zimę ona pozwoliła jej spać w budzie z jej psami. Powiedziała mi, że nie chce byc w mieszkaniu, że drapie, piszczy i chce na podwórko. A chodziła za nią co dnia do pracy, bo ogrodzenie szerokie i przechodzi przez nie bez problemu. To taka paniusia z wymalowanymi paznokciami, zadbana kobieta. Bardzo "niby" ciepło mówiła o suczce, a ja zgłupiałam i już nie wiedziałam co mam robić, no i zostawiłam ją tam pod sklepem. . . . .nigdy, przenigdy nie wybaczę sobie tego co zrobiłam. Myślałam wtedy o tych, którzy czepiają się do mnie, że zabieram psy od ludzi. Sporo nas wiedziało o niej i pomyślałam. . .a, znowu bedzie afera. A to mała kruszynka, kochana, taka przylepka całuśna. Tak mnie lizała, cieszyła się w tym ciepłym samochodzie. Ona szybko poszłaby do ds, jestem tego pewna. Są w Wyszkach maleńkie dwa pieseczki, może z 6 tygodni mają. Pod krzakiem siedzą przestraszone. Soniamalutka miała je zaopiekować, ale nie wiem czy udało się jej gdzieś umieścić te maleństwa. Były u niej dwa dni, ale tesciowa wyczaiła. . .i musiały zniknąć. Żal, niemoc, wściekłość, bezsilność. . . jak żyć? Powinnam się leczyć, zapaść pod ziemię, nie wiem, jak pogodzic się z myślą ze tak po prostu zostawiłam tę suczkę na pewną śmierć. Przecież wiadomo było, że wcześniej, czy później tak ona skończy. Byłam tak blisko, mogłam jej pomóc!!!!!!!!!Boże, dlaczego tego nie zrobiłam????????? edit: usunęłam dwa zdania z tego postu. Kto przeczytał i poczuł się urażony, bardzo przepraszam, miałam na mysli kilka tylko osób i wcale tak nie myślę. To z żalu. Przepraszam :-(
  7. Anetku, Nela jest na wątku Lubisi, o tu [url]http://www.dogomania.pl/threads/191276-LUBISIA-mix-labka-i-MUSZKA-niczyje-niekochane-Muszka-ma-dom-LUBISIA-NADAL-SZUKA?p=16485123#post16485123[/url]
  8. [quote name='ifka']Pipi, mam smutną wiadomość o Mambie, chciałabym, żebyś wiedziała...na pewno nie wylądowała w Radysach, to pocieszające, ale dziś potrącił ją samochód, pod "jej" sklepem, przy rynku. Biedna. Jej pani pochowała ją w lesie.[/QUOTE] O Jezu. Dlaczego ja jej wtedy nie wzięłam. Boże, Boże jedyny. . . . .taka kochana malutka niunia. Boże, nie chciałam zeby znowu było, że ciągnę kolejnego psa do siebie. Boze, gdybym ją wtedy zabrała, żyłaby biedna. Cholerna baba, paniusia jedna, zasrana opiekunka. Niech to szlag trafi. Bez sensu to wszystko. . . mam dość. Bozeeeee.
  9. [quote name='elik']Witam :). Ja też na Pipi głos oddałam, ale prawdę powiedziawszy nie bardzo wiem, jaki to ma sens. Przecież na forum krakvetu dopiero będzie głosowanie, a tam liczy się każdy głos z osobna, nie ma zbiorowego głosowana. Pewnie się mylę, bo po co tu głosowalibyśmy. Jak to jest ?[/QUOTE] [COLOR="#000000"]Od 16 marca będzie głosowanie w Krakvecie [url]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=13353[/url][/COLOR]. Na pierwszej stronie bedzie ankieta z kandydatami i każdy kto jest tam zarejestrowany bedzie mógł głosować. Ja to tak rozumiem. [B]Przed chwilą zadzwoniła do mnie Pani Agnieszka, nowa opiekunka Adasia vel Amisia i po obejrzeniu zdjęć Pupci, które dzisiaj wysłałam, raczej na pewno weźmie ją do siebie. Jeszcze w środę zadzwoni i potwierdzi. Amiś bardzo polubił swoją małą sześcioletnią opiekunkę. Spali razem w łóżku i ponoć wszędzie za nią chodzi. Na spacerach nie odchodzi na krok, bardzo się pilnuje i wygląda na zadowolonego. Jak powiozę kotkę, to zrobię kilka zdjęć. Wczoraj zapomniałyśmy o tym z Randą. Oj, wyspię się dzisiaj spokojnie. Udało się Amisiowi, oj, udało. To dzięki Tobie Randa, dziękuję.[/B]
  10. [quote name='plina']Ja jeszcze raz zapytam, bo jestem bardzo ciekawa, jak wygląda rozliczenie na dzień dzisiejszy. Są jakieś deklaracje stałe, były niedawno organizowane bazarki, może pojawiły się wpłaty jednorazowe?[/QUOTE] Na tym wątku [url]http://www.dogomania.pl/threads/191856-Wątek-zbiorczy-psów-u-Pipi-PROSZĘ-O-GŁOSY-W-KRAKVECIE[/url], staram się prowadzić rozliczenie z pomocy dogomanii. Otrzymuję jeszcze pomoc od ludzi na facebook-u i tam na bieżąco staram się wpisywać to co otrzymam i podziękować [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=194193283928265[/url]. Są robione na "moje" zwierzęta bazarki i z pieniedzy tych zostaje zakupiona karma, lub środki na odrobaczenie, odpchlenie. Długów u weta nie mam. Serdecznie pozdrawiam. [B]Evita[/B], jesteś niesamowita [url=http://smajliki.ru/smilie-847098183.html][img]http://s13.rimg.info/ba774134c3edf3a1e4710829664bdac0.gif[/img][/url] [B][COLOR="#ff0000"]D Z I Ę K U J Ę[/COLOR][/B]
  11. Oj, dzięki wielkie za wieści. Czyż on nie jest piękny? Cudne to pierwsze zdjęcie. Zresztą wszystkie cudne. A na tym [url]http://images41.fotosik.pl/709/7414694f87af5740med.jpg[/url] widać jaki to Parys. Może on o jakąś piękną Helenę zawalczył ;) Oj to nie ładnie tak na mniejszego. Wyczuł na pewno, że ten malutki mu pozwoli i nie odda. U mnie do Żulika nawet nie podchodził, bo wiedział, że może oberwać. A jaki czyściutki, na salonach?! Co do wątku, to sama nie wiem, czy nowy zakładać, czy tytuł zmienic tylko? [B]Enia, decyduj Ty. Bo jeśli zostanie ten, to tytuł tylko Ty możesz zmienić.[/B] Dziękuję :loveu:
  12. Oj ciociu evita, kochana jesteś, nie wiem jak mam dziękować. Zwołałaś do głosowania tyyyyyle osób. gdyby nie to, to tylu głosów bym nie miała zapewne. Ja nigdy przedtem sama nie śledziłam głosowania. Kilka razy oddałam głos, ale własnie zawsze na zaproszenie, bo tak na co dzień nie pamietałam. Teraz co miesiąć będe zaglądać i zawsze oddam na kogoś głos. To wszystko jest bardzo stresujące, ale bardzo przyjemne. Wiem, ze jestem doceniona, że nie jestem sama i to mi dodaje skrzydeł i [COLOR="#ff0000"]bardzo dziękuję[/COLOR]. Chciałam też donieść, że od wczoraj Parys jest już u Beki. Pojechał z Tatą Kajetanki do Warszawy, a tam odebrała go kochana beka. Jest już na miejscu, a ja jestem bardzo smutna. Nie gniewajcie się, ale musze to napisać. . .wczoraj myslałam, że mi serce wyrwie z żalu. Dopiero po telefonie od Ciebie beka, poczułam ulgę i trochę mi sie polepszyło. Pan Sławek, nie mógł go się nachwalić. Parys, to prawdziwy książe. Całą drogę bardzo grzecznie jechał i był co chwile głaskany i buźkany. Ciekawe jak minęła noc? Wiem jednak, że na pewno spał spokojnie, bo to taki miś kochany. Jemu wszędzie dobrze. U mnie ostatnie kilka dni się rozbisurmanił i trochę rozrabiał. U beki nawet obszczekał na dzien dobry psy. [B]Enia, beka, dziękuję[/B] [url=http://smajliki.ru/smilie-594683559.html][img]http://s7.rimg.info/c73c14f5e2cd95129a35a67cb5a1cc1c.gif[/img][/url]. U mnie w samochodzie w podróży do Pana Sławka [IMG]http://images49.fotosik.pl/712/06709710f81d5435med.jpg[/IMG] ze mną jechał w klatce, bo dałam troszeczkę jeśc raniutko, żeby go brzuszek nie bolał z głodu i czułam ze bedzie rzyganko. . . . nie było
  13. A, takie buty???? nie pomyslałam o tym. Jakoś, nie wiem dlaczego, ale pomyslałam, że jest sama, bo dokuczała Amelce i Lubisi i się zdziwiłam. Mysle sobie, Nela niedobra???? Ale głupia jestem!!!!! no toż jasne, że Nela to jaaanioł w psiej skórze - kochana niunia. Dziękuję ronja, że nie pozwoliłas, aby jej dokuczały. Dusia jest też spokojna. Tylko na początku może warczeć na psy. U mnie tak było pierwszego dnia. Bardziej ze strachu warczała niż z wredności. Buźkam niunie, dobranoc.
  14. Śliczna Amelka. Pewnie z Nelą nie ma zgody, tak? Nie płacze Nela sama?
  15. [B]Ale adrenalina? nie wiem jak to bedzie, ale jestem w szoku [url=http://smajliki.ru/smilie-798946695.html][img]http://s10.rimg.info/1234d669021636be475738b8f03e9812.gif[/img][/url], że tyle Was na mnie głosuje. Jejku, jejku, konkurencja nie spi [url=http://smajliki.ru/smilie-473528679.html][img]http://s4.rimg.info/8e12b96d087ec7ce56313c229be3bf91.gif[/img][/url]. Wiem, że kilka Ciotek czuwa nad głosowaniem [url=http://smajliki.ru/smilie-881803623.html][img]http://s15.rimg.info/49c6fad3f6373e950f5ac76f94448aef.gif[/img][/url]. Walczymyyyyy. . . . Kochane, nie wiem jak sie odwdzięczę i kiedy [url=http://smajliki.ru/smilie-1227202215.html][img]http://s19.rimg.info/d7aab1f13b9cfa4fe12f086e07a75b35.gif[/img][/url][/B]
  16. [quote name='meganka5']:-) i wszystko na temat...ubawiłam się...ciekawe co na to koledzy tofika-ja myślę że mu zazdroszczą[/QUOTE] Tofik jak pokazał się dla towarzystwa, to reakcja była taka w pierwszej chwili, że wszyscy cofnęli sie do tyłu, a po chwili go obszczekali. Nie wiem czy sie smiali? ale małe kino było.On sam zawstydził się deczko. Jak byłob. zimno i ładny, czysty śnieg, to paradował w ubranku. Muszę przyznac, że najlepiej to mu sie w nim spi. A tak w ogole, to kawał chłopa z niego. Potrafi postawic się koledze dwa razy większemu. Po ostatniej wymianie zdan jednak ustąpił i juz nie zaczepia. Jest najukochanszym pieskiem, synusiem moim. Juz nie umiałabym zasnąć bez jego mordeczki. Powiem Wam, że to pierwszy w moim życiu pies, który śpi przy mojej twarzy. Przedtem nie mogłam zasnąć jak mi coś chuchało pod nosem. Teraz nawet bardzo lubię. Ubolewam tylko nad jego wagą :roll:. Ale jak on ciągle głodny. Chrupki, to co jakiś czas podjada, a jak nie ma to miskę wywala :razz:. Nie wiem jak go oduczyć od tego chrupania. Zaczęłam od tego, że jak dzwoni miską, to po kilka wsypuję :evil_lol:. Już nie stawiam całej miseczki, bo ile bym nie dała, to bedzie chrupał. Poprawił się a to nie za bardzo chyba dobrze w jego wieku :loveu:. Tak czy siak, kocham go nad życie :loveu:. Jesli go oddam, to tylko takiej babie jak ja :eviltong:. Przepraszam, ze nie wkleiłam zdjęć. Powiem szczerze, ze myslałam, że zapodziałam jego wątek. Okazuje się, ze tylko tytuł zmieniony. Teraz częściej bedziemy sie pokazywać.
  17. O jejku, jejku, co za dzien dzisiaj. Szkoda, ze sie konczy. Jeszcze i świniaki do mnie przyszły. Jakie one fajne. Ta dziewczynka powalająca jest. Biedulka, wycierpiała się. Jaki sznyt wielki, u takiej kruszynki. Mądrala, wywala sie żeby ranę wietrzyć. Dobrze, że się udało. Ale jak miało sie nie udać, pod opieką takiej Pani mamy, co sie zna na chorobach. Ebiś, cudo facet. Jaka czupryna. . . zalotnik taki. I co to za zwyczaje, świnie na poduszkach. Kto to widział? jestem w szoku. . . .normalnie. Dziękuję pięknie za głosy, poproszę o więcej. Szkoda będzie jak się zmarnują te które juz oddane. Nie poddaję się i wiem, że bedzie dobrze. Dzięki Wam Kochani.
  18. [quote name='AgusiaP']głos oddany ;)[/QUOTE] [B]Bardzo dziękuję. Erin-ku Tobie również dziekuję Cioci Evelin, cioci Randa, cioci yoi i wszystkim ciociom. Jesteście kochani, wspaniali, dziękuję.[/B] Taka jestem zakręcona tym głosowaniem, że zapomniałam napisać, że Żulik vel Julek dochodzi do siebie. Na szczęście mu się udało. Jest obolały, ucho boli, spuchnięte, ale goi się jak na psie.
  19. Przypadkiem dowiedziałam się o tej historii. Musze przyznać, że tak do konca, nie załapałam dokładnie co i jak, ale dobrze, że wszystko dobrze sie skończyło. Wpisuję sie tu, bo poznałam, całkiem równiez przypadkiem, Ciocię, która znalazła Gacusia przy windzie. I pomoże mi w transporcie Paryska do Warszawy, za co baaardzo jestem wdzięczna, dziękuję. Przy okazji, ośmielam sie poprosic o kilka fotek pieseczka i info, jak sie miewa. Wiem, że bardzo jest kochany przez całą rodzinę i szczęśliwy, ale chciałoby się zobaczyć chłopaka, czyż nie? Prosimy bardzo, ja pozdrawiam.
  20. [quote name='malagos']a ja już dawno zagłosowała, aha :)[/QUOTE] [B]Pięknie dziękuję, kochana Ciociu [/B]:loveu::calus:
  21. [quote name='kama210']ja też dołączyłam swój głos dla Pipi ...:)[/QUOTE] [B]Wielkie dziękuję, jesteś kochana, pozdrawiam serdecznie [/B]:loveu:
  22. [B]esperanza, bardzo dziękuję, jestem wdzięczna Folen bardzo dziękuję anetek 100 bardzo dziękuję [B]Jagoda1 bardzo dziękuję[/B] [COLOR="#ff00ff"]Bardzo bardzo dziękuję Tobie Ciociu [COLOR="#0000ff"]Evita,[/COLOR][/COLOR][/B] Bardzo rozreklamowałaś moją kandydaturę, zwołałaś tu mase osób. Jak się spotkamy, to chyba Cie uduszę, z miłości oczywiście :loveu:, [B]dzięki Wielkie.[/B]
  23. Juhu, juhuuuuu!!!!!!!![url=http://smajliki.ru/smilie-473439975.html][img]http://s4.rimg.info/2275bdbb48a852cffe916bddd75a9909.gif[/img][/url] jestem na 2 miejscu. [B][B][COLOR="#ff0000"]KOCHANI DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO SERCA MOJEGO I WSZYSTKIE PSIE I KOCIE SERCA DZIĘKUJĄ [/COLOR][/B][/B][COLOR="#000000"][/COLOR][url=http://smajliki.ru/smilie-1067387175.html][img]http://s17.rimg.info/818e34877fc01763a227600ce398173e.gif[/img][/url], oczywiście się nie nakręcam, bo wiem, że to jeszcze nie sukces, ale świadomość ile WAS jest ze mną, jest dla mnie bardzo ważna, budująca i żyć się chce, dziękuję.
  24. [quote name='anecik60']ja nie znam tych pieskow z rynku ale chodzi o duzego pieska. A ta Pani co dokarmia pieski z rynku to moja sasiadka z bloku taka starsza Pani.[/QUOTE] Ta pani to Ania? Mnie chodzi o suczkę, taka malutka, juz leciwa, nie ma oczka i jednego zęba. Widziałam gdzies w któryms poscie tu na watku, ze ktos też o nią pytał. Nie mam jak w tej chwili podjechac do Bielska, ale jak bedę, to zajdę do tej pani i zapytam. Jesli ją złapali, jestem gotowa jechać ją odbierać. To jest sunia, która jest mądra, ładna, i duzo przeszła. Chyba bym umarła gdyby ona zginęła, a te opiekunkę "zamorduję" ze dopuściła do tego. Mam nadzieję, że Mamba nie skonczyła w Radysach. Zapytałam o nią, bo myslałam, że moze wiecie cos na jej temat. Jesli nie, to przepraszam za zamieszanie.
  25. [quote name='anecik60'] i podobno jakiegos pieska z rynku [/QUOTE] Ale nie wiadomo jakiego, którego? A czy ktos wie co z sunią Mamba, czy ona jest? Wiem, że jedna pani ją dokarmia na rynku. Ostatnio jej nie widuje, to znaczy mamby ta pani nie widuje. Jakies dwa tygodnie temu, chciałam pomóc tej suni. Jedna pani zadzwoniła do mnie, że ja złapała i ma u siebie na balkonie. Pojechałam po nią. Wtedy własnie [B]ifka[/B] dzwoniłam do Ciebie. I tak jak mi powiedziałas, poszłam do tego budynku i odszukałam "włascicielkę" Mamby. Okazało sie, że sunia jest u tej pani juz drugą zimę. Mieszka na podwórku w budzie z jej psami. Kłopot polega na tym, że jak pani idzie do pracy /sklep przy ratuszu/ to Mamba idzie za nią i bywa, że czeka w okolicy sklepu, idzie sobie na rynek i o 17 wraca z panią do domu. W mieszkaniu nie chce niby być. Drapie w drzwi, sapie, drapie. Pani ta nie przyznaje sie do własnosci Mamby, ale mowi ze jest ona pod jej opieką. Nie zabrałam jej do siebie, bo skoro jest powsinogą, tu po wsiach długo by nie przezyła. Mam z jednej strony jeszcze dziurawy płot i szpary w nim i obawa jest, że by uciekła. Martwie sie o nia, bo od tamtej pory ponoc jej nie widac na rynku. I to jest tak, że albo opiekunka zadbała o to zeby suczka juz nie wychodziła z posesji, albo ją odłowili i pojechała do Radys. Moze wiecie co z nią? napiszcie, proszę.
×
×
  • Create New...