Jump to content
Dogomania

Pipi

Members
  • Posts

    7958
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pipi

  1. [quote name='Pipi']Operował moj wet z Bielska Podlaskiego?[/QUOTE] Ona cały czas spi, ale jest przytomna. Nie chce wyjsc z samochodu. Pewnie czeka mnie noc w aucie. Randa daj na pw instrukcje, jak rozsyłac wici o Radomsku. Mowiłaś mi jak to robiłas, ale zapomniałam. Wezme sie do rozsyłania. I tak nic nie robie. Teraz postawiłam samochód pod oknem, zapaliłam światło i widzę Saszę siedząc przy komputerze. Mogę rozsyłać. Proszę, kto ma troche czasu, rozsyłajcie. Pomóżmy Radomsku, choc w taki sposób.
  2. Witaj [B]pucka69[/B], jestes kochana, dziekujemy. Chciałam Wam pokazać, co miała moja Saszunia w środku. Okazało sie, ze miała 2 guzy. Ten wielki na zdjeciu, to guz na śledzionie.A guz jajnika byl mniejszy i dokladnie na zdjeciu nie widać. W sumie wet usunął 2 guzy, śledzionę i macicę ze wszystkim co tam bylo. Tu, jak jedziemy na operację [IMG]http://images46.fotosik.pl/710/1b0302d542fc3b9amed.jpg[/IMG] to jest to paskudztwo [IMG]http://images40.fotosik.pl/730/3047da230a896661med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/748/68caaa9088d32a3amed.jpg[/IMG] tu juz po wszystkim [IMG]http://images41.fotosik.pl/743/61eac265e13b0641med.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/730/b8d9abbc39c63f08med.jpg[/IMG] Teraz śpi jeszcze w samochodzie. Latam do niej co chwilę. Musi sama pomalutku dojsc do mieszkania, bo nie dam rady jej zanieść sama. Nakryłam i śpi. Jak do niej wchodzę to podnosi główkę, ale słabiutka jest bardzo. Dostała kroplówe, antybiotyk, przeciwbólowe. Co dalej, zobaczymy. Węzły chłonne ma lekko powiększone. Na razie najgorsze za nami. Jeszcze zeby Celinka się znalazła?!
  3. Tak, ciezki dzien i niech sie szybciej skonczy. Evelin, nie martw sie, bo Celinka wróci. Ona bez Cezara nigdzie nie pójdzie. Jestem pewna, że w nocy bedzie juz przy jego kojcu.
  4. Moja suka Sasza ma guza jajnika wielkości 15/20 cm. Jutro operacja. Wet mówi, że daje jej szanse pół/pół. Bez operacji ma dwa trzy miesiące życia. Nie wiem jak ja to przeżyję.
  5. [quote name='Pipi']Setery zostały na polu, ja pojechałam. Jak wracałam juz ich nie było. Jesienią też widziałam dwa setery w okolicach Daniłowa, na krzyżówce z drogą do Łap. Nie wiem czy to te same. Wtedy zatrzymałam się, chciałam zrobic zdjęcie, zagada łam do nich, ale uciekły bardzo szybko. Moze tak byc, ze jest gdzies w pobliżu hodowla, albo po prostu to czyjeś psy. Dwa zdjecia Adasia z nowego domu i jedno Pupci, która nie wiem czy sie przyzwyczai, bo od wczoraj nie wyszła z łazienki. Tylko jedno Pupci, bo bateria padła. Siedzi tu w szafie u dziewczynki w pokoju. [IMG]http://images46.fotosik.pl/689/b6aec80c5011861amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/682/2569941beebfb11bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/730/395af5513ff5adc6med.jpg[/IMG] Przyszła karma od enia i Evita, z bazarków. Dwa worki po 20 kg i 35 puszek Animonda, dla kotów. [B]Baaaardzo dziękuję [/B][url=http://smajliki.ru/smilie-1017047655.html][img]http://s17.rimg.info/9d8dbe6a1775bb996138ab5ae65e3ed2.gif[/img][/url][/QUOTE] Ciociu Evita, przyszły. Bardzo dziękujemy. Kochani, w ostatnich dniach mam troche klopotów. Posypał sie samochod, dzisiaj stanelam w drodze na usg z Saszą, moja suka, staruszką. Podejrzewam, ze to ropomacicze. Przepraszam, ze malo tu jestem.
  6. Powiem szczerze, że na razie jest chyba w jakimś szoku. Jak wyszła z kontenerka, to płaska jak deska przeszła ciężko przestraszona przez kuchnię i wskoczyła na piec i siedzi tam i obserwuje z góry. Jak przemawiam do niej, to odpowiada miauuuu. Mysle, że wszystko wróci do normy. Widziałam dzis Adasia, przy okazji odbioru Pupci. Wykąpany, wyczesany, ogon jak u lisa. Czekał na swoją małą przyjaciółkę. Wylizał mnie, że myc sie dzisiaj nie muszę. Chyba juz sie zadomowil, bo zaczął szczekac i chodzi na podwórko bez smyczy i bardzo sie pilnuje domu.
  7. Witajcie. Przyszłam z fb, na zaproszenie. Rozpłakałam się jak dziecko. Ona ma takie smutne i wierne oczy. Tak własnie żyją w większości psy na wsiach. Widuję na własne oczy, jak latem grilują się pod nosem psa i nikt nie zwraca na niego uwagi. Byłam świadkiem jak po skonczonej imprezie, to co zostało na stole, gospodarz do worka wrzucał. Całe kawałki kiełbasek, chleb, całe skrzydełka z kurczaka, kostki . . . .Podpatrzyłam gdzie ten worek stawiali i poszłam potem jak juz wszyscy zniknęli, i oddałam to ich pieskowi. Tak samo żył chyba z 10 lat. Nie miał budy, tylko decha stała oparta o chlew, a piesek dołek sobie wykopał za życia. Jak padał deszcz, to w wodzie leżał. A zeby się załatwić, to tyłem stawał, bo miał tak skręcony łańcuch, że czasem może tylko pół metra dł miał. Nie zdążyłam mu pomóc. Dziękuję, że zabrałyście sunię z tego okropnego miejsca. Żałuję, że nie moge pomóc, przepraszam. Nie poddawajcie się. Trzeba szukać do skutku. Wszystkiego dobrego.
  8. Setery zostały na polu, ja pojechałam. Jak wracałam juz ich nie było. Jesienią też widziałam dwa setery w okolicach Daniłowa, na krzyżówce z drogą do Łap. Nie wiem czy to te same. Wtedy zatrzymałam się, chciałam zrobic zdjęcie, zagada łam do nich, ale uciekły bardzo szybko. Moze tak byc, ze jest gdzies w pobliżu hodowla, albo po prostu to czyjeś psy. Dwa zdjecia Adasia z nowego domu i jedno Pupci, która nie wiem czy sie przyzwyczai, bo od wczoraj nie wyszła z łazienki. Tylko jedno Pupci, bo bateria padła. Siedzi tu w szafie u dziewczynki w pokoju. [IMG]http://images46.fotosik.pl/689/b6aec80c5011861amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/682/2569941beebfb11bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/730/395af5513ff5adc6med.jpg[/IMG] Przyszła karma od enia i Evita, z bazarków. Dwa worki po 20 kg i 35 puszek Animonda, dla kotów. [B]Baaaardzo dziękuję [/B][url=http://smajliki.ru/smilie-1017047655.html][img]http://s17.rimg.info/9d8dbe6a1775bb996138ab5ae65e3ed2.gif[/img][/url]
  9. [quote name='malagos']i jest jakiś ciąg dalszy tej sprawy Panoramy?[/QUOTE] Nie nie ma. Dzwoniła do mnie pani redaktor z TVN pytała mnie o sytuację. Miała dzwonić do wójta. Powiedziała, że ma nadzieję, że rozmowa z p. wójtem coś zmieni na lepsze. Juz sobie wyobrażam, co powiedział wójt, bo na razie cisza. Dla mnie powiedział już dawno, że myśli, jakby tu rozwiązać ten problem. Może coś wymyśli? Wiem od ludzi, że otrzymuje co jakis czas zgłoszenia o wałęsających sie psach, ale co się dalej dzieje, nie mam pojęcia. "obok" mnie na razie czysto. Jednak dochodzą juz do mnie sygnały, że pojawiają się szczeniaczki. Ostatnio ponoc dzieciaki podpaliły pieska i na dokładke przywiązały mu puszki do ogonka. Śmiały się, że wystartował jak kosmonauta. Nie wiem, czy to prawda, aż wierzyc sie nie chce.
  10. Cieszę się, bo są tacy, którzy odradzają tę panią dr. Ja, jestem zadowolona i w/w diagnoza jest tego potwierdzeniem, że dobry to lekarz jest.
  11. O matenko słodka - znowu!!!! Co za ludzie. Po co biorą, a potem wywalają. Ja dzisiaj jak wiozłam Pupcię to w polu widziałam dwa setery irlandzkie. Trudno zgadnąć co tam robiły. Akurat wtedy rozmawiałam z Randą przez telefon. Były bardzo brudne, zziajane, tały w szczerym polu. Teraz Ty Randa znalazłas dwa. Gdybym ja sie zatrzymała, to kto wie, miałybyśmy pewnie cztery. Ale urodzaj???? czemu my kasy workami w polu nie znajdujemy? I co z tymi piesami Randa. Może Ty do mnie dzwonisz, a ja nie odbieram, bo zostawiłam komórkę w samochodzie, a samochód w drugim koncu wioski, bo do mnie dojechac sie nie da w tej chwili. Juz dwa razy ciągnikiem mnie wyciągali z błota. Wp[adłam na pomysła i nie jadę pod chałupę. Poprosiłam ludzi o zgode na zostawienie u nich na posesji auta. Juz w wiosce ciemno i nie pójde po telefon. Moze zadzwon do mnie na domowy? 857371336
  12. Przykra z nim sprawa, niestety. Beka, daje słowo, że u mnie nie robił w domu. Przynajmniej nie widziałam. Leją szczeniaki inne, które sa u mnie.Moze tak mu sie udawało ze nie zauważyłam, nie wiem. Siedział przy drzwiach i kwękał jak chciał siku. . . O ogonku wiem, zapomniałam powiedzieć. Jego pan mówił mi, że drzwiami w samochodzie trzepnął jak mały siedział na przednim siedzeniu. Był malutki i tylko chwile zapłakał, więc panu nie przyszło do głowy ze ogonek połamany. A z tym bieganiem to ciężka sprawa. Jak takiego malucha utrzymać w ryzach? Czy on miał jeszcze raz prześwietlenie? pytam, bo chciałabym wiedzieć, czy "moja" wet dobrze opisała zdjęcie?
  13. [quote name='enia']ale to nie w porządku byłoby, po to dogo wyłonilo kandydata w wew. ankiecie żeby wspólnie potem na krakvecie zaglosować, tym razem na Radomsko, a w maju na Pipi,[/QUOTE] to co robic, jak to sprawdzić? dlaczego tak sie stało? ja w ogóle nic juz nie rozumiem? przeciez gdybym nie brała teraz udziału, to Radomsko ma szansę i na pewno wygra, a tak ludzie zdezorientowani i bałagan moze sie zrobic. . . matko, no?! tam na watku zamkniete, nic napisac nie mozna, , , [B]Nie wiem co się dla mnie dzieje, bo teraz to w ogole nie moge wejsc do Krakvetu, ale powiem jak ja to widzę. Myslę, że skupmy się na Radomsku i oddawajmy wszyscy na nich głos. Ja wystartuję nastepnym razem. Bo uwazam, że tak bedzie sprawiedliwie.[/B]
  14. Nic nie rozumiem. . . .moze dlatego ze wchodzilam i nie zalogowalam się. Teraz kliknelam w link kajetanki i jest ok. Uffff, ale cisnienie mi skoczyło. [B]To co, zaczynamy?! Nie jest źle. [COLOR="#ff00ff"]Kochani, jesli wszyscy, którzy głosowaliście na mnie na dogo, zagłosujecie na mnie, to wygramy. BAAARDZO O TO PROSZĘ.[/COLOR][/B] . . . ale sie dzieje. . . juz zmieniam podpis
  15. Ale przeciez wątek został zamknięty na Krakvecie. Najpierw było, że Fundacja Medor otrzymała 100% głosów, a przed chwilą weszłam i widzę, że Medor i Radomsko po 50% i wątek zamknięty. Co się dzieje, czy ja chora jestem?
  16. A ze mną albo jest tak źle?????albo zobaczyłam coś, co mnie wyprowadziło z równowagi juz całkowicie popatrzcie [url]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=13353[/url] - co to jest?????
  17. [B][COLOR="#ff0000"]Kochani, jeszcze kilka minut zostało do konca głosowania. Ręce, nogi mi sie trzęsą, mam kluchę w gardle, nie mogę nic robić. Już wiem, że nie wygram i tym bardziej boli, bo tak nie wiele brakuje. Jednak nie dowiary, że tyle osób zagłosowało na mnie. Nie wiem jak się odwdzięczyć, jak dziękować. Aż mi głupio, na prawdę, ale cieszę się, bardzo się cieszę. Dziękuję Ciotkom, które ciężko pracowały na moją wygraną. Bardzo dziękuję Wszystkim. . . . . .jeszcze nie wolno sie poddawać, jeszcze kto wie????? WALCZMY DO KONCA![/COLOR][/B]
  18. Marta30, rozumiem. U nas oczy dookoła głowy. Witam na dogomanii i zapraszam do pomagania.
  19. To ja baaaaaardzo dziękuję. Składam również wielkie podziękowania od Stasi, która oddała Skubi do mnie z prośba o znalezienie jej dobrego domu. Przypomnę, że Stasia jest b. chora i sama potrzebuje opieki. Nie mogła opiekowac się sunią. Dopytywała sie o Skubi bardzo. Teraz bede musiała pożyczyc od kogoś laptopa i pokazać Stasi jak miewa sie Skubi. Dziękuję i prosze pokaż nam ją znowu za jakiś czas. Chyba nie bede juz prosić Ewę o przysługę. Zdjecia nie kłamią.
  20. ale fajnie. . . .jaka ona parówka sie zrobiła
  21. Do takiego dziecka musi byc pies raczej szkolony. Chyba by mi serce pękło. Prosze ronja, nie oddawaj tam Neli. U mnie w rodzinie było dziecko z zespołem downa. Chłopak zadusił kota - z miłości. Prosze, tylko nie to.
  22. Dzięki Wielkie za wieści i zdjecia. Cudności ta Skubi. Od razu lżej na duszy.
  23. Nie bardzo wiem jak się ustosunkować do Twojego postu. Pies, na drodze, dokładnie nie pamietasz w dodatku gdzie, czy za Malennikami, czy przed. Jechałas szybko autem i dokładnie nie widziałas psa. Nie wiem czego oczekujesz? Nie mozesz spodziewac sie, ze ktos pojedzie z nas i bedzie psa szukać. Trzeba było zatrzymac się, zrobic chocby telefonem jedno zdjecie, zlokalizowac dokładnie psa. Przynajmniej tyle. Nie wiem co powiedziec i jak pomóc.
  24. Też przegapiłam zeby napisać, że rozmawiałam z domkiem Żabki i wszystko jest w porządku. Cieszy się życiem dziewczynka. A my cieszymy się, że ona sie cieszy. I tak powinno być, tak, czy nie ;)?
×
×
  • Create New...