-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Patmol, a czy myslałas zeby go wykastrowac? Duze ma tam styłu i błyszczące . . . . A co do jedzenia, to na pewno tylko Ci się wydaje, że on głodny jest. Nie wygląda na głodnego. Jesli go odrobaczyłas, to na pewno jak zgłodnieje, to zje. Pies dorosły raz na dobę je, przeważnie. Ja tylko jak mrozy, to daje dwa razy. Teraz juz tylko raz i wystarczy. Martwisz się, ale chyba nie potrzebnie. Oj ciocia, pieso to nie kot.Trzymajcie sie i uważaaaaj, bo kazdy dzien u Ciebie na korzyśc dla niego. Za jakis czas nie zauwazysz nawet ze juz go kochasz ha ha ha. . . .
-
Cicho u nas, nikogo nie ma? Haaalooo????? Zapraszam. . . . Pocieszcie mnie trochę, bo bardzo smutno i ciężko. Na 16 jedziemy z Saszą do weta. Nie wstaje smodzielnie, jest co raz gorzej.Jak próbuje ja podnieść i postawić, to sztywna sie robi, wygina do tyłu. Jak w koncu juz mi sie uda to podejdzie kilka kroków i pada. Albo ją bardzo boli, albo cos nie tak. Czucie w łapach ma, tylko sztywne sa i wyciągniete cały czas. Masuję mięśnie, przekładam ją co 2 godziny z boku na bok. Nie wiem jak długo wytrzymam, bo plecy juz siadły. Na ketonalu jadę. Podpadłam u Pana Boga, bo napisałam gdzies, że nie ma Boga. Pogniewał sie na mnie i szybciutko przywołał mnie do porządku. Nie wolno z Nim zadzierać. Przynajmniej ja nie mogę. Mam karę za coś czego nie powinnam zrobić i nie wiem jak długo jeszcze. Szkoda tylko ze nie bardzo wiem za co ta kara. Ale skoro tak musi byc, to ja wysiadam. Całe zycie nie moge nikogo pokochać, bo jak kocham, to zaraz stracę. Mam odrabiac panszczyznę i nie chciec niczego, bo zaraz kara. Cos w tym jest. Sasza tez nie zasłużyła na taki koniec. To suka, która nigdy nie sprawiła mi problemu. Zawsze akceptowała wszystko co sie działo w koło niej. Nie szczekliwa, napastliwa, nie nachalna, nie psotna. Oj, losie!
-
Mały Parys ma DS str 3!Las, śnieg, pusta droga, a na niej para onków już DS
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Kasiu, o fotki prosimy. Wiem, ze na poczatku moze to byc problem ze wstawieniem, ale jak wyslesz na maila np do mnie, to ja wstawię. Zrobisz to dla nas? [email][email protected][/email] -
Hmmmm, domek z ogródkiem mowicie???? uciec z miasta? oczko wodne? kwiatki? warzywa? . . . . .to bylo moim marzeniem. Spełniło sie i owszem, ale kwiatki, warzywa, zielona piekna trawa, oczko wodne??????? nic z tego, nie da rady, żeby nie wiem co. Wszystko wykopią, zdeptaja, zdemolują. No chyba, że jeden, dwa pieseczki dobrze ułozone. Ale nie kazdemu sie uda. Dla Ciebie kajetanko dobra rada ode mnie, zebys jak bedziesz szukala domu na wszi, to przy okazji ogladania i sąsiadów najpierw dobrze sprawdź i ludzi mieszkajacych we wsi. Trzeba porozmawiac, wypytac, raz jednych, raz drugich. Przekonac sie najpierw, jaki maja stosunek do zwierząt. Potem mozna spróbowac zaryzykować. No i od poczatku nie ufać ludziom i nie okazywac swoich uczuc do zwierzat. Szybko wyczują i to juz bedzie początek konca edenu na wsi. Ja kupując swoja dziuple nie zapytałam nawet jednj osoby jaka jest sytuacja ze zwierzetami. Nawet nie przeszlam sie po wsi i nie popatrzylam w jakich warunkach zyja zwierzaki. Po prostu nie przyszlo mi to do glowy. Zawsze myslalam, ze na wsi, to kazdy pies, kot jest szanowany, potrzebny i ma dobrze, no bo przeciez to wies. Mozna i jest gdzie chodzic z psem/mi. Pomylilam sie i to baaaaardzo. Ludzie ktorzy ze wsi do miasta emigruja nawet jak mają podły stosunek do zwierzat, to jakos po prostu nie okazują tak niecheci, nie biorą zwierzat i najwyzej sie nimi nie interesuja. Miasto ogranicza, a na wsi pies to rzecz, do szczekania. Oczywiscie nie wszedzie i nie kazdy, ale jeszcze duzo duzo jest ludzi podłych. Zauwazyłam tez ze wynika to z niewiedzy, z wychowania. Jak postepuje ojciec, tak bedzie robil syn. . . . Domek na wsi jest dla silnych osobowości - ja tak uwazam.
-
Mały Parys ma DS str 3!Las, śnieg, pusta droga, a na niej para onków już DS
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
[B]kasiaplock [/B]witamy serdecznie. Ciesze sie, że bedą wiadomości o Parysie. Jest on dla mnie bardzo ważny, ponieważ go kocham. Proszę, powiedz jak się czuje w Twoim domu, czy wszystko jest dobrze? Dziękuję, że go wzięłas. To bardzo kochany maluszek. Mam nadzieję, że szybko wydorośleje i nie narobi za wiele szkód po drodze. Jak na psa w tym wieku jest grzeczny, posłuszny, taki fajny mis. Czekamy na zdjęcia chłopaka. Nie jednej dziewczynie zawrócił tu w głowie. Dobranoc [url=http://smajliki.ru/smilie-473484327.html][img]http://s4.rimg.info/5770e87b181a78acf8195d04ad38ace9.gif[/img][/url] -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
Pipi replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[B]Witajcie. Kochani, chciałam prosić o oddawanie głosów na Schronisko w Radomsku. Chodzi o to, że sa oni naszym faworytem na dogo i na miau, bo biorą udział - walcza o karme z KrakVet w marcu. Bardzo potrzebują pomocy. Psy i koty tam głodują. Pomóżmy im wygrać, bardzo o to proszę. Trzeba tylko wejść na stronę Krakvetu, zalogować się, lub zarejestrować. To trwa kilka minut, abardzo pomoże, bo na razie wygrywaja ale zaledwie kilkoma głosami i moga przegrać. Oni w porównaniu do Schroniska w Toruniu sa w dużo większej potrzebie, wręcz w tragicznej sytuacji. Proszę, pomóżmy im wygrać. Tu link do głosowania [url]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=13353[/url] [/B]. [B][COLOR="#ff0000"]PROSZĘ [url=http://smajliki.ru/smilie-847098183.html][img]http://s13.rimg.info/ba774134c3edf3a1e4710829664bdac0.gif[/img][/url][/COLOR][/B] -
[B][COLOR="#ff0000"]Przepraszam za off. Kochani, proszę, zagłosujcie na Schronisko w Radomsku. Oni biora udział w głosowaniu o karmę na [COLOR="#000000"]KrakVet-cie. Pomóżmy im wygrać, Oni tak bardzo tego potrzebują [/COLOR][/COLOR][/B][url]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=13353[/url] i na facebook-u [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=162103147178241[/url] [B]POMOŻECIE? PROSZĘ![/B]
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
[B]Kochani, pomóżcie i zagłosujcie w KrakVet na Schronisko w Radomsku[/B][url]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=13353[/url], proszę. Tam psy i koty głodują, a jest okazja, żeby choc przez kilka tygodni miały troche lepiej i nie były głodne. POMÓŻMY IM, PROSZĘ [url=http://smajliki.ru/smilie-78766311.html][img]http://s.rimg.info/5962bb18d0aff8d7b1a22b492ef7b499.gif[/img][/url] -
A może spróbuj zadzwonic do jakiegos radia i poprosic zeby oglosili, że tu i tu został znaleziony taki a taki pieseczek. . . ."moje wilczury, które stary zabrał z szosy, siedziałyby u mnie do dzisiaj zeby nie radio. Ogłaszane były na internecie i nic, bo okazało się, że ich pan nie ma internetu, a w ogóle nie przyszło mu do głowy zeby szukac w internecie. Jak ogłosili w Radio Białystok, po 10 minutach odezwał sie własciciel i psy wróciły jeszcze tego samego dnia do domu. A jak tam z jedzeniem nietoperka, polewałas chrupki zupką? Faaaajny jest i taki grzeczny, a jakie ma oczy mądreeee. Aaaaaa i oddaj mi mojego Niuńka. . . .ha ha ha. . .
-
Tak, domek Maksiowi trafił się super. Ja zawsze jak wychodzimy z Randą z n owego ds, to jak czuję spokoj, to jest ok. Oby mu się dobrze żyło, bo piesio jest super chłopak. Randa zapomniałas dopisac, ze Maks ma koleżankę Kluskę. Panstwo wzięli ją ze schroniska. Parysek jest w drodze do Płocka, do nowego domku. Beka przysłała mi wiadomość sms i napisała: "pokechał, buuuuu". Ja też buuuu, ale juz nie ma co, bo pojechał i niech mu się szczęści w życiu i aby był zdrowy. Jak dla mnie to za szybko, ale jakoś dycham.
-
Moj wet powiedział mi ze po burzy wychodzi słonce "niech sie pani nie martwi, zawsze tak jest, że zła passa mija, a potem wszystko nabiera smaku i jest tylko lepiej", oj, tak, tak, to prawda. Parysek juz prawie ma dom stały, zaraz jada po niego ludzie do Beki. Znalazła się Celinka. Sasza już po wszystkim. I zaraz wiozę Maxa do ds - trzymajcie kciuki. Jak wróce, to napisze co i jak. Pa, pa, miłego weekendu. Proszę, rozsyłajcie wici o Radomsku. Jak wróce będe dalej rozsyłac. Mało czasu zostało do konca, a przegrywają. Radomsko, walczcie. Jak Wy nie wygracie, to ja nie mam szans w maju.
-
Siedze nad tą moją Saszką i nic juz na oczy nie widzę. Przepraszam, ze nie odpisałam z karmą. [B]Ja zawsze mówię, że u mnie każdą karmę zjedzą. Nie ma nawet kłopotów żołądkowych. Isiak, bardzo Ci dziękuję. Jaką karmę zakupisz, ja bedę Ci baaaardzo wdzięczna, dziękuję.[/B] A gdzie jest o kotku? wiem Erinku, że masz problem, ale nie widziałam ze pisałaś o nim? gdzie jest? o nim. Sasza słabiutka. Wczoraj wet dał wit K i nospę. Z szwem jest dobrze, ale pewnie boli, bo chodzi ledwo, ledwo, krok po kroczku i musze pomagac jej wstać, sama nie da rady. Ciągle śpi. [IMG]http://images47.fotosik.pl/751/3f6bc057a3326635med.jpg[/IMG]
-
Mały Parys ma DS str 3!Las, śnieg, pusta droga, a na niej para onków już DS
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
Oczywiscie, ja co chwilę. Powiem Wam, że jak moj brat kupował owczarkę, to założenie było takie, że od razu ma być na podwórku, że już dosyć piachu i siersci w mieszkaniu. Kupili ja latem, miala 4 m-ce. Ach, buda na zamówienie, gryzaki, miski, ble, ble, ble. . . Mieli w domu jeszcze yorka. Przyszedł wieczór, wszyscy do domu, a maja do budy. Nawet była w niej zadowolona, nie płakała, w drzwi nie drapała, niby wszystko gra. . . .ale oni co chwile podchodzili do okna, nie mogli znaleźć miejsca. Wytrzymali moze dwie godziny. . . .Maja zamieszkała w domu, a piach????? polubili. Różnie to bywa, czasami człowiek mowi ze bedzie trzymal tylko w domu, innym razem ze na podwórku, a potem moze byc odwrotnie. Mi sie wydaje, ze jak pies jest zdrowy, nie cierpi na dworze, ma wszystko co mu potrzebne, a człowiek go kocha, to nic mu nie bedzie. Jest u mnie ONka Leda. Nie zauważyłam zeby cierpiała na podwórku. Jak były silne mrozy ja bardziej cierpiałam, że ona w budzie niz ona sama. Przeszła zima, jej nic nie ubyło, nie choruje. Polubiła swoją budę. Kojec jest otwarty, na podwórku stoi druga buda, która w nocy jest wolna, ale Leda spi w swojej. Parys jest tak jakby specjalnej troski i ja osobiscie nie zapytałam wetki, czy on moze byc cały czas na podwórku. Jesli może i to mu nie zaszkodzi, to moze????? Oj, ale sie rozpisałam???? jestem jakaś rozkojarzona, nie umiem sie skupić. . . .to przez Saszkę, bo ciągle nad nią wiszę. Ona ma problem ze wstawaniem, muszę jej pomagać i w ogole pilnowac. Wybaczcie za te wywody. . . . To ja rozumiem, że mały pojedzie do Płocka, tak? Moi sąsiedzi z za płota są z Płocka/tak tylko mowie/. -
Jak nie chce suchego, to może puszki polubi? zebys nie musiala mu gotować mieska. A suchą karmę mozna polać rosołkiem, albo oliwą. Ja na sucha karme rozpuszczam skwareczki w goracej wodzie i jak ostygnie, to polewam, potrząchnę, żeby przeszło zapaszkiem i wcinają ze smakiem. Zwłaszcza te karme marketowa.
-
One jak zostały podrzucone, miały jeszcze mleczne zabki, były dzieciaczkami. Bały sie mnie dosc dlugo.Zaufaly mi na tyle, ze poglaskałam, ale ciagle nie ufały. Nie bały sie mnie w towarzystwie psów. Jak glaskałam psy, to i one sie pchaly po glaski i wtedy bylo dobrze. Jak sa razem tez sa mniej spiete. Na pewno jak sie urodzily, to oprócz kopniaków nie zaznały ludzkiej reki. Ciezka z nimi sprawa, wiem i uprzedzałam, ze nie bedzie łatwo. Dobrze, ze Celinka jest blisko. Aniu, jesli moge cos radzic, to dawaj jej jesc, a jak Cezarek sie zadomowi, to on ja przyprowadzi. Tylko z psami musi sie poznac. u mnie psom bardziej ufaly jak mnie. Jestem gotowa jechac tam do Was i ją złapać. Do mnie by przyszła. Tylko jak to zrobić. Paliwo u nas po nad 5 zł. Ciekawe, czy pkp bym dojechała, albo pks-em? zaraz popatrze. . . .
-
Tak mi sie przypomnialo, że mialam kiedys podobnego Pikusia. Do mnie ludzie przychodzili, żebym poszla i zabrala go do domu, bo lezy na śniegu przy bloku, caly sniegiem zasypany. On byl bardzo kochliwym psiakiem i gotów do poświęcen dla wybranki. Czasem tak było, że w drugim koncu miasta był zakochany. Zawsze na pasku miał napisany nr telefonu i adres. Nie sposób bylo utrzymac go w domu, jak gdzies wyczul cieczkę. Wył, drapał w drzwi, nie jadł i w koncu wypuszczałam. To były lata, kiedy jeszcze nie robiono kastracji. Jak "Twój" niekastrowany, to kto wie, moze tez za suką poszedł i się zgubił? Trzeba ogłaszać, po lecznicach może, albo w duzych sklepach? Aj, nie wiem co radzić. Fajny jest.
-
Jestem i ja. Jaki fajny maluszek, co za uszy. . . .i to spojrzenie. Nawet jak sie nie odnajdzie jego opiekun, to mysle ze z ds nie bedzie problemu, bo młodziutki, ładniutki jest. Miał szczęście, że trafił na Twoją córcię. Kiedyś moja co jakis czas ciagnęła do domu psiaki. Było raz nawet tak, że bokserka z pod sklepu na sznurowadle od trampków przyprowadziła. Na szczęście ktos powiedzial wlascicielowi, że to moja Ania go zabrała. Nie było miło. . . . Dlaczego ludzie nie zakladają adresatek? byloby jasne, a tak właściciel moze sie martwi i Ty masz kłopot. Ale moze cos w tym jest, skoro do Was trafił???? moze to właśnie znak, że juz czas na pieska?! Taki ładniutki . . . . weź go?! Tfu, tfuuuu, tak tylko sobie glosno myślę. . .nie gniewaj się.
-
Do 5 rano nie chciała wyjsc, a mnie kosci juz bolały, więc poszłam spać. Napiła się wody, zsikała się w samochodzie, no to podłożyłam pod pupę dwa ręczniki i jak wstałam o 7, to juz wreszcie wyszła. Zjadła troszeczkę rosołu i teraz znowu śpi. [IMG]http://images37.fotosik.pl/704/05c6d6fca6f6225fmed.jpg[/IMG] Bardzo chce na łóżko, ale nie pozwalam, bo boje sie, że nie upilnuje jak bedzie złaziła z niego, a jest b słaba jeszcze. Tak nóżki jej sie trzęsą. Głodna bardzo, ale boje sie dac wiecej na razie. Dam za jakies dwie godzinki. Radomsko cały czas w tyle/39 głosów/. Rozsyłam, ale ciezko idzie, bo muliiiii dogo. Czy Wam też? Jak na złośc. Randa, a jak nasze plany na jutro?
-
[quote name='anita_happy']porównajcie do tej parki co była u Pipi.... [IMG]http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/198903_202530429765721_100000262978008_718458_6624338_n.jpg[/IMG] [url]http://www.facebook.com/album.php?fbid=202529946432436&id=100000262978008&aid=49969[/url] Para Owczarków Niemieckich. Od dłuższego czasu błąkają się w okolicach W-wy w Gm. Leszno. Bardzo przyjazne i posłuszne. Suczka i pies.[/QUOTE] U mnie było dwóch facetów i tylko jeden własciciel. Ten drugi nie rozpoznał. Nie przyszło mi do głowy zeby zapytac o adres. Gosc ze wsi Poswiętne, nie daleko mnie. Kto wie, moze to jego psy zawedrowały az tak daleko. Popytam ludzi w tej wsi, moze wiedza komu zginely psy i znajdę człowieka. Tylko ze nie wygladał na kogos kto ma serce do zwierzat. Bardziej mi na hodowce pasował.
-
[quote name='Patmol']Witam. Moja córka znalazła dzisiaj małego, ale dorosłego psa, który, mam nadzieję tylko się zgubił, i postanowiłam z tej okazji w końcu się zarejestrować.[/QUOTE] Witaj Patmol, jak miło, ze nas odwiedziłas. Pochwal się pieskiem. A może to jest własnie czas na pieska? bo chyba nie masz jeszcze? albo mi sie pomyliło. Jasdor to pamiętam, że nie ma. Oj, juz sily nie mam zeby pisac. W oczach cos lata od tego pisania. Moja Saszunia nie chce wyjsc z auta. Juz sie kreci, pewnie na siku, ale nie chc Jak ją próbuje ciągnąć, albo brac na ręce steka bardzo i tak jakby warczała. Pewnie ja boli. Na razie dzieki Bogu szew suchy. Wet mowil, ze gdyby krwawilo to dzwonic natychmiast.
-
Mały Parys ma DS str 3!Las, śnieg, pusta droga, a na niej para onków już DS
Pipi replied to enia's topic in Już w nowym domu
:happy1:O jejku, malutki niuniuś szczerbaty???? Niech mu się szczęści jak najlepiej, w całym jego życiu :calus: [url=http://smajliki.ru/smilie-734702823.html][img]http://s10.rimg.info/f08f7b39134920ed7ce4bfcd95098ca7.gif[/img][/url] [url=http://smajliki.ru/smilie-734702823.html][img]http://s10.rimg.info/f08f7b39134920ed7ce4bfcd95098ca7.gif[/img][/url] [url=http://smajliki.ru/smilie-734702823.html][img]http://s10.rimg.info/f08f7b39134920ed7ce4bfcd95098ca7.gif[/img][/url]