-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Randa, aniele, tyle pomagasz, a sama masz niezle stado. Jeszcze i chory dziadzio Ci sie trafil. Jak to ogarniasz, w dodatku pracujesz. Ze mną na kazdą wizyte ganiasz, w dodatku zawsze wypada w dzin wolny od pracy. Jak Kusego zobaczylam, to w gardle scisnelo. Ma on cos w sobie, oj ma, ze ja po takim czasie sie wzruszam na jego widok. Wszystkie psy piekne i jakie duze?! Laki, cudo. Mial farta, ze trafilas na niego. Pozyje jeszcze w ciepelku i milosci i z pelnym brzucholem:loveu: Szykuj sie ciocia w sobotę, bo powieziemy Fasolkę do nowego domku. Ja juz sie tak przyzwyczailam, ze z Tobą jestem, ze chyba sama bym nie potrafila zadecydować. No i przede wszystkim masz dobrą reke do adopcji. Masz po prostu wyczucie i jestem Ci za to baaaaardzo wdzieczna, jak i za wiele, wiele innych rzeczy. Mam nadzieje, ze mi wybaczysz, ze znowu nie pokosisz, nie posprzatasz, nie zrobisz prania. . . .:oops:;) Beka, po Twoim poscie mnie troche nosi:errrr:. Tak bardzo by sie przydaly te budy. Ja nie smiem nawet marzyc, ale tak fajnie by bylo, zebym w domu mogla nareszcie posprzatac, pomyc podłogi, połozyć choc jeden chodniczek, stanac bosą nogą wreszcie choc na chwile jak wyjde z wanny. . . . Mogłyby byc wszystkie na podwórku i w takich budach nawet zimą by nie zmarzly. Ale zdaje sobie sprawe, ze to bardzo dużo pieniędzy. Jesli na prawdę mogłabyś je przetrzymac u siebie, to pomalutku predzej moze nazbieramy na transport. Ja caly czas czekam na odpowiedź mojej bratanicy, ktora rozmawiala z szefem o transporcie i on obiecal, ze postara sie dac znac jak jakis samochod bedzie jechal po trasie w kierunku Warszawy. Jego wozy jeżdżą, ale na Litwę, choc czasem zdarza sie, ze i w Polske jadą. Ostatnio nie jadą, jak na złośc. Ale moze tak sie trafi, to mowil, ze za symboliczna kwote podesle kierowce po budy. Kiedy to bedzie, to niby on sam nie wie. Ja tylko tyle mogę z tym transportem. Druga rzecz, to taka, ze jesli udaloby mi sie wygrac karme w Krakvet w lipcu, to wtedy przeciez zaoszczedze na karmie i moglabym zaplacic za transport. Jednak na razie kazdy pieniadz idzie w karmę, na jazdy i na prawde nie mogę. Bo to "piranie" sa i wszystko by zjedli i ciagle im malo ;) Jesli jest szansa zeby budy mogly poczekac, to byloby super. Jesli nie, proszę o pomoc w zebraniu pieniedzy na transport, a ja odwdziecze sie np deklaracją na jakiegos potrzebujacego pieska, po wygranej karmie. Juz nie wiem chyba co piszę, ale tak bardzo potrzebuje tych bud, ze zrobiłabym wszystko zeby do mnie trafiły. Takiego prezentu nie wolno wypuscic z rąk :shake: Wybaczcie :loveu:
-
Kretka w DS; GUmiś -Cwaniak świetnie się czuje w DS
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Yosuke, ja w tej chwili wklejam Ci sunie, która jest u mnie, ale jesli sie nie spodoba, to bedziemy mysleć z transportem tej, ktorą wypatrzyłas. Myslałam, ze chodzi Ci o te czarnulkę nr 5 ze zdjec, ktore ponumerowała Ania, a nie o te z białym nakrapianym, ktore ja numerowałam. Ale na razie na pw wklejam Ci Fasolkę, która jest siostrzyczką tej ktora Ci sie spodobała. Fasolka jest bardzo grzeczna, miła, kochana. Spi ze mną w lozku calą noc. Ma jeszcze male wpadki sikania w mieszkaniu, ale jest malutka i jak mnie nie ma, to nie wytrzymuje. Jak jestem w domu, to Fasolka jest na podworku z innymi psami caly dzień. Nie zostawiam jej z psami, bo jest spokojna i nie chce zeby jej dokuczli. Nawet kosz ze śmieciami ją nie interesuje. Zabawek nie niszczy. Jak na szczeniaka jest bardzo grzeczna, polecam. Dowioze Ci ją pod same drzwi. -
Spanielka i jej córeczka Dora w swoich wymarzonych domach!!
Pipi replied to emilia2280's topic in Już w nowym domu
Fajny jest ten ten wątek. Lubię do Was zaglądać. Pozdrawiam serdecznie. -
[quote name='Rewelacja']Czyli transport 2 ogromnych bud nie wypalil i nie wypali?[/QUOTE] Na to wygląda. Tak ostatnio duzo tych deklaracji sie nazbierało na raz i ciezka sprawa z kasą. Buda jedna, szczeniaki, deklaracje na szczeniaki, wakacje. . . .ja wszystko co mam w karmę i wciąz mało. Teraz muszę kotkę ciachać, Cezarka, Celinkę, nie wiem skad wziąc. Ciagle potrzeba pieniędzy. Tak bardzo jestem wdzieczna za te budy i przykro, ze nie mogę nic zrobic zeby trafiły do mnie. Juz taka okazja się nie trafi dłuuuugo, albo i raczej wcale, no ale co zrobić? Przepraszam:-(:oops:
-
Biedna kicia. A Kami z zazdrosci to zrobiła, tak mi sie wydaje. Dobrze, ze Wam nic nie zrobiła. Mnie sie dzisiaj oberwało od kota, tak silnie w nim adrenalina skoczyła, ze nie wiedzial co z nim sie dzieje. Przywiozłam dzisiaj do domu kota staruszka, a Sylwester rzucił się na niego i tak sie tłukli aż kłaki lecialy. Wbiegłam i zaczęłam krzyczec w pierwszej chwili, ale mnie nie słyszeli. Złapałam Sylwka za kark i do góry chciałam podnieść, ale ten staruszek się brobiąc był tak bardzo oszalały, ze podskoczył w góre za Sylwkiem i zaczął mnie gryźć i drapać. Pusciłam jednego, a złapałam drugiego i mocno przycisnęłam do siebie dopiero po dłuższej chwili sie uspokoił. Długo jeszcze ciężko oddychał. Nie wiem, ale chyba bede musiała oddac go z powrotem. Sylwek do swoich juz sie przyzwyczaił i jest ok, a ten nowy i stary, to pewnie bedzie nad nim sie pastwił. A jak sie teraz zachowuje Kami? i jak sie czuje Frania?
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
Kaszanka, wiem, ze chodzilo Ci o stały domek, tylko, że tak bardzo ich wciąż za mało. I stałych i tymczasowych, wciąz za mało. Tej suczce jesli sie nie znajdzie chocby dt w trzy dni, to wróci na ulicę. -
O rany!!!!! a to małpa, no!!!! Co jej zrobiła?napiszesz jak to było?. . . .pewnie strząchnęła porzadnie, a ze byłyscie blisko to pusciła? U mnie Poswietniaczka Saba zamordowała jedną kotkę, a druga porzadnie pogryzła i dusiła jej matka Norka, ale ta druga kotka przeżyła. Teraz w kojcu siedzą, a jak wypuszczam, to stoję i pilnuję zeby tam do nich kot nie poszedł, albo zamykam koty. Tez mam biedę. Mysle, ze Kami trzeba ogłaszać i znajdzie sie dobry domek, bo jest bardzo ładna. Tylko trzeba szukać bez kotów i pewnie bez psów tez bedzie lepiej. Trzymam za kiciunię.
-
Psy z Bielska Podlaskiego - wątek zbiorczy psów w potrzebie
Pipi replied to ifka's topic in Już w nowym domu
We wsi Strabla pies kaukaz, starszawy, zamorzony, przeganiany. Od tygodnia wiem o nim, ale dopiero dzisiaj tam zajechałam, bo było mi po drodze do Białegostoku jadąc. Psa nie znalazłam. Miał sie krecić przy plebanii. Wracając zajechałam jeszcze raz i spotkałam proboszcza. Zagadałam o psa, ale bardzo niegrzecznie odburknął, ze słyszał, ze ktos zglosil do gminy i ze pewnie zabrali, bo juz go nie widzial od 2 dni. Ciekawe co z nim zrobili. w ogole ciekawe co sie stalo z psem. W Białymstoku dzieci ciagały na sznurku suczkę. Zapytałam czy to ich piesek, a one odpowiedzialy, ze niczyj. Zabrałam im tę suczkę do samochodu i wypuściłam na tym samym osiedlu, ale kilka blokow dalej. Wywaliłam jej puszkę żarcia, nalałam do opakowania po lodach, ktore wzielam ze smietnika, wody i pojechałam. . . . .teraz siedze a ta suczka stoi mi w oczach. Z Białegostoku przywiozłam kota, staruszka. Oszaleć można!!!!!! [quote name='kaszanka']Młodziutka jest mam nadzieję, ze szybko znajdzie ciepły kącik.[/QUOTE] . . .ale gdzieee??? u mnie 8 młodziutkich i nie ma nikogo kto da kącik -
Aaa, no to taki sam. Mysle, ze byloby dziwne, zeby byla zadowolona, ze zalozylas jej to cos na pysio. Przyzwyczai sie, zobaczysz.
-
Mojej mamy suce nie podobały sie kagance z drutu, takie metalowe, ze skóry też sciagala, kantara nie chciala, ale w koncu, moze nie polubila, ale toleruje i nie sciaga kaganca takiego z materialu i z siateczką. Ten nosi i nie oponuje. Ciałka dostała panienka, taka fajniutka, ehhhhh, mniammmmm. . . .
-
Bielsk Podlaski - kolejne szczeniaki, prosimy o pomoc w znalezieniu domów.
Pipi replied to Pipi's topic in Już w nowym domu
Jeden telefon o Wilczka dzisiaj miałam. Taki fajny. . . .ale miała oddzwonić jeszcze - nie oddzwania jak na razie. Szczeniaki rozrabiają, maja sie dobrze i nie wiedzą, że nikt nie dzwoni. Było jeszcze kilka telefonów, ale z Krakowa 2 i z Warszawy chyba 2, ale odleglosc byla przeszkodą i nie chcieli rozmawiac o transporcie. Również umowa adopcyjna. . . .to nie, dziekuję. Beka dziekuję, ciesze sie. -
Witam sie w niedzielny, słoneczny dzien i życzę miłego dnia [url=http://smajliki.ru/smilie-1078142535.html][img]http://s17.rimg.info/84d0d29e6c40cbb5683c3d1cce783572.gif[/img][/url]
-
[quote name='Patmol']I co Twoja mama na to?[/QUOTE] Zawsze mnie chwaliła i mowiła, ze dobrze, ze nie zostawiłam biedaka. Do mojego 16 roku mieszkala z nami babcia z dziadkiem i jak cos znalazlam, to mama miala problem, bo babcia nie zgadzala sie na zadne stworzonko w domu. Mielismy jednego pieska i to raczej byl na podworku, lub w naszym pokoju. To byl b. madry piesek, ktoremu umarl pan i on zyl kilka lat samotnie na swoim podworku. Kiedy wreszcie babcia zgodzila sie zebysmy go zabrali do domu, to nie smielismy nawet myszki przyprowadzic. Mama organizowala zawsze jakies budki w chlewku, albo upychala po kolezankach i zawsze znalazla w koncu kazdemu domek. Jak babcia wyprowadzila sie od nas, to hulaj dusza bylo wtedy. Do mojego za maz pojscia były u nas dwie suki i 9 kotów. A jak ja sie wyprowadzilam na swoje, to . . . .o jo jooooj. Zawsze było sporo. Dzierżawiłam nawet działkę od Urzedu Miasta, na której były koty i dwa pieski Gucio i Fredzio. Były tam 14 lat. Czasem jakis przyblęda pobył z nimi, za nim nie znalazł się chetny. Dokarmiałam też koty na osiedlu. Były takie lata, że miała w bloku 7 psów, malutkiego syna i o rok młodszą wnuczkę. Jedno dziecko brałam w nosidełka na plecy, drugie w nosidełka z przodu, trzy psy na smyczy i cztery luzem i tak 3 razy dziennie. Jak dzieci spały, to pedem po zakupy. Mąż, corka, zieć musieli zarabiac. Do mnie mowili: ty to masz klawe życie. Całe moje zycie sa przy mnie zwierzeta i tak pewnie juz bedzie do śmierci. To dzieki mojej mamie tak mam. A teraz mama mowi ze juz swoje odrobila i nareszcie juz nie slyszy i nie widzi zadnej biedy. Nie slyszy i nie widzi, bo ma po nad 80 lat, zaćmę i słabo juz słyszy, no to mowi, ze u niej na osiedlu nie ma bezdomnych zwierząt. Dopiero jak jej ostatnio uciekł jej kot, to poznała karmicielki i powiedziala do mnie, że sie pomyliła i ze jest w szoku jak te kobiety dzien w dzien chodzą karmic, sprzatac po kotach i jak bardzo ludzie im dokuczają. Zapomniala juz, ze dokladnie robilysmy to samo. Powiem Wam jeszcze, ze moja mama, jak juz poszla na emeryturę w ciagu 2 lat nazbierała 40 kotów, które żyły u niej do starości. Nie oddała ani jednego. Kotki dostawały tabletki przez długie lata. A kiedy zaczęły się sterylizacje, to wszystkie wyczysciła. Koty i kotki. I choc nie rozmnażała, to jak tylko jakis odszedł, to zaraz pojawiał się następny. A to dzieciom podłym zabrała, a to ktos przyniosl bo znalazl, a to jakas kotka dzika wpadla pod samochod i zostaly kocieta. No i tak zlecialo jej życie. A mowi się: jaki chleb taka skorka, jaka matka taka corka. No i znowu slowotoku dostalam. Mnie to lepiej o nic nie pytac :lol:
-
ale numer. . . . .:stupid:
-
Kretka w DS; GUmiś -Cwaniak świetnie się czuje w DS
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Groszek adoptowany:) Więcej napiszę potem, bo lecę do weta.[/QUOTE] :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: -
Kretka w DS; GUmiś -Cwaniak świetnie się czuje w DS
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Teraz juz za pozno, ale sie poprawie, przepraszam. Pospieszylam sie, tylko dlatego, ze chcialam z tym szczepieniem zakonczyc. Mam wyrzuty, ze sie pogubilam i niunio nie zaszczepiony. Aniu, a wysłałas mi ksiazeczki? -
Ja obstawiam, ze sie ucieszy. Bo to maly kicius jest. W dodatku śliczniusi. Tylko zeby jej nie podrapał!?
-
Kretka w DS; GUmiś -Cwaniak świetnie się czuje w DS
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
[quote name='Patmol']a co pisać w tytule wpłaty? PIPI?[/QUOTE] moze, na szczeniaki. . .? -
Kretka w DS; GUmiś -Cwaniak świetnie się czuje w DS
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
[quote name='buniaaga']Napiszcie gdzie mam wpłacić deklarowane 20 zł na maluchy?[/QUOTE] skopiowałam z pierwszej strony hotelu u Ani: Mizantropia Gorczeniczka 2, 87-300 Brodnica mbank 02 1140 2004 0000 3502 6069 0298 z tej strony: [url]http://www.dogomania.pl/threads/126059-HOTEL-DLA-PSÓW-(Brodnica-woj.-kuj.-pom.)-Niesiemy-pomoc-dogomaniackim-psiakom[/url]! Jutro zrobie suni nowe zdjecia. Ona juz ma sie lepiej, tak nie szaleje. -
Kretka w DS; GUmiś -Cwaniak świetnie się czuje w DS
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Takie dodatkowe pazury mogą nawet przeszkadzac w chodzeniu i pies rozstawia szeroko tylne łapki. Przelałam 30 zł na szczepienie dla Groszka i 20 zł deklaracji, za 2 miesiące. Na szczepienie Groszka dostałam od kolezanki doris66 juz na samym poczatku. doris66, bardzo dziekuję.