-
Posts
7958 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pipi
-
Tekstow pisac nie potrafie, ale napisze moze slow kilka o ich zachowaniu i o szczepieniach, co mają. . . . Bona - Mloda ok 6 m-cy, bo juz prawie wszystkie zeby stale ma. Jest bardzo madra, grzeczna, przytulasna, wesola. W stadzie zgodna, ale do swojej miski podejsc nie pozwoli. Koty gania ale tylko te, ktore uciekają. W mieszkaniu sygnalizuje, ze chce sie zalatwic, ale nie mozna zignorowac, bo nie czeka i zrobi przy drzwiach. Ma jedno szczepienie od wirusowych, odrobaczona 2 razy aniprazolem(2x po 3 dni). Kolejne szczepienie 18.08.2011, a potem od wscieklizny, po jakims tygodniu. W tym tygodniu bedzie kastrowana. Posiada ks. zdrowia.Jest jedna rzecz dosc istotna, a nawet b. ważna, nie powinna jesc suchej karmy, tylko namoczoną, poniewaz wymiotuje. Najlepiej toleruje gotowany ryz z warzywami i mieso, najlepiej z indyka. Po wieprzowinie tez jest dobrze, ale mielonej. Nie trawi kosci, tez ma wymioty. Gryzaki, np. suche, lub wedzone uszy. Pokarm bardziej plynny, konsystencji gęstej zupy. Kaszy tez nie trawi. Moze byc makaron, ale nitki. Gumis. Gumis, to najslodszy, najukochanszy, najgrzeczniejszy na swiecie miś. Ma ok 4 m-ce, jest zaszczepiony raz, w niemowlectwie dostal surowice. Zostal znaleziony w trawie, gdzie lezal bez matki 3 doby. Przezyl i jest zdrowy i silny. Ciagle tylko je lapczywie i z tego powodu troche lyka powietrza i potem trzeba potrzymac jak niemowlaka na rekach i poklepywac w plecki, zeby mu sie odbilo, bo inaczej ma wzdety brzuszek. Jest co raz lepiej, bo dostaje czesciej, ale w mniejszych ilosciach pokarm i juz tak bardzo nie jest łapczywy. Charakter ma zloty, jest bardzo posluszny, a co najwazniejsze jest czysty. Nawet na podworku zalatwia sie w jednym miejscu i daleko od domu. Nie bardzo idzie nam nauka chodzenia na smyczy. Nie wariuje, ale patrzy w oczy i nie chce isc. Zdecydowanie woli wolnosc. U mnie moze sobie na to pozwolic, bo jest posluszny, pilnuje sie stada, ale kto wie do kogo trafi. Moze isc rowniez do bloku. Zostawiony sam troche placze, ale tylko na poczatku. Moze tez w samotnosci z zalu cos zniszczyc, np. tapetę. Szybko jednak rezygnuje i śpi. Bedzie raczej srednim pieskiem. Jest bardzo zgrabniutki i maly z niego przystojniacha. W stadzie zgodny bardzo, z kotami sie bawi, kocha je, pozwala nawet wejsc do miski z jedzeniem, a nawet odejdzie. Psu nie pozwoli, kotu tak. Odrobaczony z ks. zdrowia, gotowy do adopcji. Mini, to mala spryciara. Bardzo lgnie do czlowieka, chce i potrzebuje milosci. W stadzie zgodna, ale jak cos nie tak, to pokazuje zabki. Troche szczekliwa, zwlaszcza na obcych. Taka mala, strozujaca. Mieszka z psami i kotami, ktore kocha i chetnie sie bawi. Ktory ucieka, to goni, ale dla zabawy. Bedzie sredniej wielkosci, taka do 10 kg, tak mysle. Ma 3 m-ce a jest mała kruszynką, tylko, ze na dlugich łapkach. W chwili zapomnienia zdarza sie zrobic siusiu w miescu gdzie sie bawi. Zaszczepiona, odrobaczona z ks. zdrowia, gotowa do adopcji. Midi, bardzo wrażliwa, spokojna, wiek 3 m-ce. Zaszczepiona, odrobaczona z ks. zdrowia, gotowa do adopcji. Zgodna w stadzie, woli ustapic, niz walczyc, nawet o miskę. Z kotami w przyjaźni. Bardzo grzeczna, pilnuje sie stada, nie ucieka. Zostawiona sama placze niestety, ale nie niszczy. Potrzebuje obecnosci czlowieka. Stresuje sie kiedy psy szczekają, jak jest burza, to tylko sie trzesie, ale daje radę, bo chowa sie w katek, a najlepiej przytula do innych i czeka az sie skonczy. Patrzy na innych. Raz byly grzmoty ale jeszcze nie padalo i bawila sie z innymi na podworku i nie zwracala uwagi, ale jak koledzy uciekli do domu, to i ona zaraz za nimi i zaczyna sie trzesc. Taka mala kruszynka, potrzebujaca duzo milosci. Raczej bezproblemowa jak na szczeniaka. Bedzie sredniej wielkosci, gora do 10 kg, tak mysle, ale nie dam glowy, bo jest drobniutka kruszynka, na dlugich lapinkach. Moze bedzie mniejsza jak 10 kg. Na prawde trudno powiedziec. Mam jeszcze Almę, ktora jest po sterylizacji, zaszczepiona, gotowa pojsc do nowego domku. Alma jest mlodziutka, bardzo kochana, posluszna, zgodna w stadzie, nawet juz rozumie, ze kot, to przyjaciel. Zakumplowala sie z Sylwestrem, ktorego na poczatku gonila bardzo. Teraz z jednej miski jedzą. Ganiala koty, ale widac ze dlatego, bo nie znala kotow. To suczka sredniej wielkosci i juz taka zostanie. Jest bardzo przyjaznie nastawiona do wszystkich i do ludzi i do zwierzat. Kontaktowa przylepa. Moze mieszkac w domu z ogrodem, a moze mieszkac tez i w bloku. Dobrze chodzi na smyczy. Gdyby trafila do domu z ogrodem, trzeba bedzie uwazac i np. zamykac, lub przyczepiac na chwile odjazdu samochodem z posesji, poniewaz biegnie za autem i to za kazdym, ktore odjeżdża z podworka. Potem nie zawsze potrafila wrocic sama do domu. Jednak z miejsca w ktorym sie zatrzymala nigdy nie odejdzie i czeka. Juz dwa razy mi sie zdarzylo. Raz za listonoszem, ktory chwile zagadzal ze mną, a raz za mną. Biegla przez cala wies, a jak sily opadly polozyla sie i czekala. Wrocilam z miasta, patrze, a ona lezy przy drodze i obserwuje samochodu. Ludzie widzieli jak biegla i 2 godziny potem krecila sie w tym miejscu w ktorym juz sie zatrzymala. Z radoscia mnie przywitala i wskoczyla do samochodu. Pozostawiona w mieszkaniu sama, drapie w drzwi i placze. Raczej nie moze zostawac sama, bo niszczy. Dom z ogrodem i jakis kojec najbardziej wskazany. Z obrozy potrafi sie uwolnic, nawet z zaciskowej. Aaaa i jeszcze skacze przez ogrodzenie, ale z desek. Przez siatke nie. Nie wiem, moze za duzo tego napisalam, ale mozna cos moze wybrac? Napisalam, tak jak jest niczego nie zatajam. Niektore sa idealne, niektore sprawiaja troche problemow, ale przeciez takie problemy to bajka. Nie sa agresywne, dzikie, chore, a to juz chyba nie jest źle. Wszystkie kochają czlowieka i bardzo mu ufają i oby tak pozostalo. Zawsze martwie sie, czy moja praca nie pojdzie na marne, bo tam gdzie ida, to nie zawsze moze byc dobrze. Jak na razie jest dobrze i niech tak zostanie. Dziekuje, ze nie odpuszczacie, ze jestescie ze mna, ze pomagacie mi z kazdej strony. Wiem, ze nie latwo, ze ciezko wrecz, bo ten miesiac jest wyjatkowo dluuuugi i ciezki. Pocieszmy sie tym, ze jeszcze kilka dni tylko i miejmy nadzieje, ze sie uda i bedziemy mieli zasluzony odpoczynek. Wy, kochani odpoczniecie od nas troszeczkę. DZIEKUJE.
-
Kretka w DS; GUmiś -Cwaniak świetnie się czuje w DS
Pipi replied to Patmol's topic in Już w nowym domu
Moniska, ja wiedzialam, ze uczysz sie w miescie b-stok, to i nawet nie pisalam do Ciebie, bo jak bys pomogla? na stronie emira mozna juz zdjac.Moze napiszesz do nich? Dzisiaj zostala ciachnieta ich mama Kora. Jest bardzo niecierpliwa i ciagle lize szew. Juz nalozylam jej kolnierz. A jak tam male dziewczynki? Ania pewnie daja sie we znaki? -
Super pani bedzie miala super Rampunię. To na prawde fajna, kochana, madra sunia. Bardzo sie ciesze i dziekuje. Dzis zostal pozbawiony klejnotow" Uszek i ciachnieta Kora. Kora jest łozbuzica, bo caly czas sie interesuje szwem. Kubraczek w 5 minut rozpracowala. Bedziemy czuwac na zmianę. Zabralam do mieszkania, to malo co nie zjadla kocika. Alma ganiala koty, ale nie zrobila krzywdy, a Kora jest niestety bandytką. Moze jakby tak jej porzadnie wytlumaczyc to pokocha? jak myslicie? Pan doktor powiedzial, ze Kora jest jak najbardziej w typie rasy. Ma ok 3 lata, ale nie rodzila czesto. Macica taka sobie, nie byla duza. A jako ciekawostke powiem Wam, ze w tej samej wsi co Kora byla w Poplawach jest 6 suk i kazda ma szczeniaki. Wszystkie niby bezdomne. Dwie z nich maja po 10 dzieci. Zapytałam co z nimi bedzie, a facet mowi: "pogino gdzies, zawsze tak jest. A co mamy z nimi robic, to nie nasze so."
-
Od rana dopiero weszlam i to nie wiem czy uda mi sie cos napisac. Przed chwila szalala u nas straszna burza z piorunami, juz drugi raz dzisiaj. BARDZO PRZEPRASZAM, ZE NIE BYLO MNIE DZISIAJ PRAWIE CALY DZIEN. sPRAWY OSOBIste, rodzinne zmusily mnie do naglego wyjazdu. Kiedy wrocilam i juz usiadlam do komputera, to jak walnął piorun, natychmiast neta nie bylo, a po chwili pradu. Wszystkie ostro pracujecie, a ja bimbam, no!!!! i nawet nikt mnie nie obstawia????? Przepraszam i juz sie poprawiam. Koncze literke w i na fb wejdę, co slychac zobacze. Mam tam dzisiaj robotę, a mianowicie Coffi przedstawię. Zapraszam na fb, a tu wszystkie kochane cioteczki buźkam i dziekuję z calego serca. Wielkie dziekuje za oddane glosy.
-
Szczeniaczki koniecznie trzeba jak najszybciej oswajac. Mam u siebie piec juz doroslych psow, ktore za pozno poznaly reke czlowieka i niestety nie sa juz adopcyjne. Na prawde kobiety wiem co mowie. Wiem, ze jest ciezko, ze dt, hoteliki pozajmowane, ale proszę, rozsylajcie watek, na fb trzeba cos wymysliec, zeby przyszlo jak najwiecej ludzi. Ja sama nic nie moge pomoc, przepraszam. Bede sledzic losy maluszkow i ich mamy. Trzymajcie sie dzielne kobiety.
- 201 replies
-
- dzika
- szczeniaki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Witajcie, cosik fb mi dzisiaj wariuje. Tak chwalilam, a tu masz ci babo placek. Nie moge zdjec wstawic, a jak juz sie uda ze zdjeciem, to opis gdzies przepada. Wyjde troche na powietrze i wroce, moze cos sie poprawi. Trzymajcie sie kochane, jeszcze trochę. [B]ewunian[/B], przeciez nie mozesz wiedziec.
-
Tak, Kora to mamuska dziesieciu szczeniakow i w Vicky62 podpisie jest, mozesz o niej poczytac. [B]Nevada masz rację, co ja bym bez Ciebie zrobiła?[/B]to nie mam pojecia. To świetny pomysl, tylko, ze z nowych domkow, to niewiele jest zdjęc i kilku tylko pieskow. Postaram sie jutro jakos je odnaleźć. Musze tylko skonczyc swoja literkę. Wychodzi przy okazji blad w zdjeciach. Od teraz bede zapisywac gdzie na jakiej stronie i na ktorym serwerze sa zdjecia, ktorego psa, czy kota. Nim zaczelam oplacac abonament na fotosiku, to pozakladalam ich kilka i teraz nie pamietam hasla. Jak zaczynalam pracowac przy komputerze to logowalam sie za kazdym razem na inne haslo. Teraz musze szukac i logowac sie za kazdym razem. Oj jest tego co nie miara. Jakos dam moze radę, zobaczymy. Ale to jutro, bo dzisiaj juz wystarczy, padammmm.Nie ja jedna zresztą. Trzymacie sie? dziekuje za wszystko.
-
[B]ewunian, Evelin, Randa, dziekuję.[/B] Wszyscy chyba mamy na dzisiaj dosyc. Idźmy moze odpoczac. Jest dobrze, ale trzeba byc czujnym. Ja caly czas mam pietra. Zawsze rano boje sie zaglądać do KrakVet-u. [B]Nevada, dlaczego mi jeszcze lania nie sprawilaś? Przepraszam najmocniej, za te zdjecia. . . . tyle pracy, a ja dopiero przed chwilą odebralam pocztę. Zapomnialam na śmierć i w dodatku nie pamietam dokladnie, ale chyba mam je teraz wstawic na fb, tak? PRZEPRASZAM, jutro sie poprawię.[/B] Mirek pomaga jak może, ale mowi, ze wolalby przy kompie posiedziec. . . . .:lol:, a ha???:lol: posiedzieć?! on nie kumaty i mysli ze to siedzenie:p. Cieszy sie i kibicuje. Jak odejde od komputera, to co jakis czas mowi, idz zobacz co tam slychac. Jak mowie ze roznica sie zmniejsza, to goni mnie do komputera. Zaprzyjaźnil sie z Bonką i nazywa ją Enia ;), a Bonka chodzi za nim i bardzo jest grzeczna. Troche za bardzo za kotami biega, ale ona w taki sposob chce sie przypodobac. Dzisiaj uciekla Kora. Wydostala sie przez dziure w chlewie i poszla sobie pozwiedzać. Znalazłam przy sąsiedniej wsi. Chyba gdybym nie pojechala jej szukac, nie trafilaby do domu sama. Tak sie ucieszyla jak mnie zobaczyla, sama szybciutko do samochodu wskoczyla. Nie mozna jej z oka spuszczac. Ale sie strachu najadlam. Juz po niedzieli do starylizacji zawiozę. Dzwonila ifka, ze moge ciachac na koszt gminy bielskiej.
-
[quote name='iwlajn']Zagłosowane, dziękuję za pw.[/QUOTE] Dziekujemy bardzo. Otrzymalam pozdrowienia od Agusi i Rudki. [B]joi [/B]mowi, ze Agusia to jest mlodziutka i te dzieci to mogla byc jej pierwsza ciaza. Ona bawi sie jak szczeniak. Jest bardzo grzeczna, pilnuje sie domu i wcale nie gania kotów. Zakumplowala sie z Rudką i jest bardzo kochana. [B]Iza, Halinka, dziekujemy bardzo.[/B] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41772194_agusia_i_rudka.jpg[/IMG] [IMG]http://www.empikfoto.pl/albumy11/628612/1202032/41772210_agusia_i_rudka2.jpg[/IMG] To tak dla oderwania sie troche od agitacji.
-
Evelin, na pewno wszyscy na A nie sa aktywni. Ja najpierw przelecialam wszystkich i wypisalam sobie na kartce tych ostatnio aktywnych i tylko tym ciotkom wysylam. Zmniejszylo sie znacznie. Mam odpiwiedzi juz kilka, ale klopoty mają niektorzy z rejestracja. Jeni szybko, inni nie mogą. Pewnie zalezy od przegladarki. Dziewczyny kochane, dziekuje z calego serca za pomoc. Trzymajmy sie jakos, jeszcze trochę. Alleluja i do przodu. . . .
-
[quote name='Moniskaa']Wstawiłam u niego na tablicy (Facebook) link z wydarzeniem.[/QUOTE] Moniśka dzieki wielkie. Napisała do mnie [B]wapiszon[/B], ze jeszcze nie glosowala, a pokazuje jej na krakvecie wyniki glosowania. Co to moze być? Ja rozsylam tekst, ktory skopiowalam od Ciebie [B]Nevada[/B], ten z trzema zdjeciami. Czy moze tak byc, ze zly link tam w tym tekscie jest?
-
[quote name='gawronka']Moim zdaniem zdjęcie z psem jest lepsze ale co zdecydujecie to będzie :) Głosowałam na Pipi w Krakvecie to znów trzeba głosować? Czy stary głos sie liczy?[/QUOTE] Na FB do profilu wstawilam to z psem. Gawronko, jesli jak wejdziesz na strone KrakVet-u i pokazuje Ci wyniki glosowania, to znaczy, ze Twoj glos sie liczy, a jesli widzisz przy poszczegolnych nazwach koleczka, to znaczy, ze mozesz glosowac. Czyli zaczynamy z literkami? To ja w wezmę, ok?
-
Boze, kolo mnie tez znowu 4 szczeniali, ktorym samochod zabil matkę jak taszczyla cos w reklamowce dla nich do jedzenia. Co robić? biedaki male. Trzeba jakos pomoc, ale jak?
- 201 replies
-
- dzika
- szczeniaki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Nevada, nie dowiary, ze tyle roboty zrobilas, jestes kochana, dziekuję. A cioci Evicie lanie na kolanie sie nalezy, bo juz nawet sms wyslalam, ale cisza. Ja nie mam swoich zdjec, a Evita ostatnio zrobila duzo i mam nadzieje, ze choc z jedno wyszlo jakos tak, ze mozna ludziom pokazac. Pan Bernard mnie dogania, co robic, ja juz nie wiem.
-
estrojek, umiesz dodac otuchy, dziekuję. Na prawde sie steram. Nie wiem jak wytrzymaja to zwierzaki, bo wszystko na jednej nodze, ale jak chca jesc to musza wytrzymac. Facebook, to kopalnia mozliwosci, az wierzyc sie nie chce, ale to prawda, ze wymysl szatana. Fajnie tam, tylko to jest raczej dla tych, ktorzy potrzebuja kontaktu z ludźmi i mają duzo wolnego czasu. tU w tym przypadku jest pomocne, bo pozwala na agitacje do tysiecy ludzi na calym świecie. Jak otworzylam stronke, w ktorej moglam poszukac znajomych, to az oczom nie wierzylam. . . .setki, a moze i tysiace. Siedze i zapraszam, bo jak mnie przyjmą do grona znajomych, to ich znajomi o mnie sie dowiedza. Taki lancuszek. . . .fajne. Przepraszam, ze mnie tu nie ma, ale to jeszcze tylko 10 dni. . . .wytrzymamy. Evelin dziekuje, chyba caly szpital w to wciagnęłaś. Juz zaprosilam Pana doktora do znajomych i teraz bede odwiedzac tablicę. Evita, Ciocia, proszę przyslij mi te zdjecia, ktore robilyscie z enią. Wstawilabym na fb, bo estrojek i Nevada mnie zlinczują. Czekaja i czekają, a ja "udaję", ze zapominam. . . .żartuję. Ciocia Madallena, przypominam sie Tobie. Proszę o wiadomosc, jak tam z fb? cos zadzialasz? proszę pięknie. edit: chcialam jeszcze poprosic ludzia, ktory mi zrobil/a niespodziankę i przysłał/a telefon komorkowy LG, bialy, o kontakt. Nie wiem zupelnie jak przestawic opcję pisania sms. Nie moge nic napisac, bo symbolami wali. No ni jak nie mogę jej rozkminic.
-
[quote name='Evelin']jest,jest..Estrojek zrobiła..prosiła,żebys tam weszła i podzialała...moze uda sie połaczyc wydarzenia :) [URL="http://www.facebook.com/event.php?eid=192625097462448&view=wall"]http://www.facebook.com/event.php?ei...2448&view=wall[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/private.php?do=showpm&pmid=5517029"] [/URL][/QUOTE] no, to ja o tym wiem i jestem tam prawie caly czas. myslalam, ze moze o jakims innym wydarzeniu wiesz. buniaaga dziekuje. Randa, ja caly czas rozsylam na fb. Pisze wiadomosci, zapraszam na tablicy na fb. Wchodze gdzie sie da. Szkoda, ze nie macie tam kont. Moze dacie sie namowic? Na razie maly odzew na fb, bo nikogo prawie nie ma. Wakacje, nienajlepszy okres. Rozsylam caly czas ja, estrojek, Nevada. Czekamy, na pewno bedzie odzew. Jeszcze jest troche czasu. Duzo osob juz zaglosowalo. Ja tez laikiem jestem na fb, ale staram sie jak moge. Teraz np. zdjecia ucze sie tam wklejac i marnie mi to wychodzi. Chcialam kilka, ale po jednym tylko umiem. Nerwowka straszna.
-
[quote name='buniaaga']Pipi ja nie mam Fb i zupełnie to dla mnie czarna magia.sorki[/QUOTE] bunia, nie chodzi o fb, tylko o dogo. Chodzi o to zebys weszla na watek ktory podala link Nevada, bo tam ludzie chca psa, albo sunie. Kilka postow wyzej jest o tym. Trzeba wkleic zdjecia, napisac kilka slow. A jesli chodzi o fb, to jest latwy, trzeba tylko sie na spokojnie zapoznac. Jest tam wiele mozliwosci, komunikowania sie, wysylania powiadomien i szybko chodzi. Namawiam, na prawde warto. buniaaga, nawet nie zauwazylam, ze wkleilas dwie sunie, przepraszam. Obie suczki toleruja koty. Ktory ucieka, to pogonią, ale nic po za tym. Fajne, przyjacielskie i obronczynie posesji, ale tylko szczekaniem, bo jak juz gosc wejdzie, to jest przyjacielem. Obie bardzo przyjazne i potrzebujace towarzystwa.
-
Jestem, ale mam problemy z netem. Co jakis czas nie ma pradu. U mnie jest tak cos zrobione we wsi, ze jak są wyladowania atmosferyczne, to prad sie wylacza. Co gdzies wejde, to zaraz cyk i pradu nie ma. Nie wiem, czy to co pisze zdaze wkleic. Mozecie mi pomoc w tym, proszę. Ja na fb siedze i wysylam prosby. Teraz musze wkleic tam fotki, napisac o wydanych do adopcji psach. Napisac do np. wlascicieli Śniezki, do pani od Fasolki, zeby napisali kilka slow o mnie i o tym co robie. O tym, ze maja psy ode mnie i sa zadowoleni. Moze buniaaga dasz radę zareklamowac Almę, albo Bonę. Ciotki, przepraszam, ale ja nie wyrabiam sie na zakretach. Bylam dzisiaj po karme dla kotow i szczeniakow w miescie i troche zeszlo, to teraz musze szybko sie wyrabiac. Tam na fb teraz musimy sie wykazac i zeby nie spadalo moje poparcie to trzeba ludzi sciagnac jak najwiecej. Przepraszam. Albo prosze o chwile, to jak na fb zakoncze, to zrobie tutaj, ok.
-
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
Pipi replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='li1']Kase to powinnismy otrzymywac od polskich politykow i rzadu, ktorzy maja w doopie bezdomne, dreczone zwierzeta, a my usilujemy uratowac choc pare procent psow, kotow, koni czy innej zwierzyny. Kazdego dnia tygodnia powinno sie demonstrowac/manifestowac w jakims miescie. Przychodzic z psami/kotami potrzebujacymi pomocy pod i do urzedow miast/gmin i przekazywac fotografie zwierzat i zakres pomocy, ktora musza dostac od urzedu. Byc upierdliwym. Jkp, serdeczne dzieki za troske, dam rade utrzymac Pekaesa. A jemu dzisiaj odeprzalo i szalal z psami w ogrodku.[/QUOTE] Świeta racja, tez tak uważam. Ciesze sie, ze Wolterek u Ciebie Ciocia. Dzieki wielkie za niego. Doczekal sie w koncu i wiem, ze bedzie mial wspaniale zycie, bo znajdziesz mu dobrych ludzi, ktorzy pokochają. Wolterku, badż szczęśliwy do konca zycia. Li1 jestes czlowiekiem o wielkim sercu. Robisz tak bardzo duzo dobrego dla zwierząt, podziwiam, szanuję, dziekuję.