No trafia mnie.
07.01.05 przyjechał do nas Maks - 7 tygodniowy szczeniak. Ola miała wtedy 6 lat. W lutym zaszłam w ciążę, w marcu juz byłam na zwolnieniu. Do konca ciąży. Leki, leki i jeszcze raz lekki na podtrzymanie ciąży.
ani chwili się nie zastanawialiśmy, pies został.
Kocha Olę, ale za Stasia dałby się pokrajać. Nie ma większej więzi. to niesamowite obserwować rozwój dziecka przy psie. Nawet Ola nie jest tak za Maksem, jak Staś.
Nie potrafię zrozumieć