-
Posts
26100 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ocelot
-
[Tomaszów Maz.] Buba- młoda, łagodna suczka prosi o dom
ocelot replied to Argat's topic in Już w nowym domu
[quote name='ZUZANNA11']I się nie może doczekać...:([/quote] Niestety:-( -
Dzisiaj pod schroniskiem wyrzucono jamnika, Rybba jutro więcej napisze. Zabrała chłopaka do Warszawy. Rybko a ona to jeszcze jest? [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][COLOR=DarkRed][IMG]http://schronisko-tomaszow.pl/images/Lisia%20-%20%C5%82%C4%85czony.jpg[/IMG] [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][COLOR=DarkRed][B]LISIA[/B] - sunia podobna do owczarka niemieckiego, choć drobniejsza. Ma niesamowite, bursztynowe oczy. Jest nieśmiała i łagodna. Mogła być bita, gdyż boi się ludzi. W nowym domu będzie wymagała wyrozumiałości i miłości, aby nauczyła się ufać ludziom na nowo. To jednak wspaniała sunia, na pewno będzie wiernym i kochającym przyjacielem. Lisia jest wysterylizowana i zaczipowana. Ma około 2 lat.[/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
ONka i siedmioro szczeniąt. WSZYSTKIE W NOWYCH DOMKACH ! HAPPY END !
ocelot replied to ZUZANNA11's topic in Już w nowym domu
Ja malutko, bo malutko,ale za paseczek chyba przed wczoraj przelałam. -
kochany Bafuś-już szczęśliwy w domu u ecci -ODA do Bafusia str.65
ocelot replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
Czyli Bafuś się rozleniwił;). Na leżąco kto to słyszał:evil_lol: -
kochany Bafuś-już szczęśliwy w domu u ecci -ODA do Bafusia str.65
ocelot replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
To mnie troszkę ciotki pocieszyłyście;) -
Wieści od Namira, niezbyt optymistyczne tym bardziej Marysiu dziękujemy "Stan - beznadziejny Pies jest z masakryczną niedowagą, sierść w stanie tragicznym, oczy - niedowidzi na nie + ma jakiegoś kaszaka na lewym oku, jest tak niedożywiony i ma takie problemy ze stawami, że ledwo co utrzymuje się na tylnych łapach. Ma jakąś infekcje na ogonie. Tragedia!! Mówię Wam...bida taka, że hej. Jeżeli chodzi o relacje z Czajką i kotem - JESTEM W SZOKU! Dogadują się świetnie. Czasem Czajka na niego warknie ale to oznaka zazrośći. Myślę, że Namir spokojnie u nas zostanie na stałe. Cóż mogę Wam jeszcze powiedzieć! Nie jest dobrze z psiakiem. Aaa i napewno jest dużo starszy od Czajeczki więc niedużo czasu mu zostało.... " natomiast psiaki, które wyjechały do Holandi - ben, Poket, Nietoperek na razie mają przystanek w Opolu, czują się świetnie, nareszcie wyspacerowane;), acha ben wyczesany, o połowę go ubyło:evil_lol:
-
kochany Bafuś-już szczęśliwy w domu u ecci -ODA do Bafusia str.65
ocelot replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
Oj ecci Ty to chyba jeszcze bałaganu nie widzialaś:evil_lol: -
DYZIO - pojechał do Holandii. Tam czeka na niego dom.
ocelot replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
On nie rzuca się w oczy z tą swoją mikro posturą -
DYZIO - pojechał do Holandii. Tam czeka na niego dom.
ocelot replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
Koledzy z boksu Dyzia przychodzą i odchodzą. Dyzio zostaje... Jego spojrzenie pyta: "Dlaczego nie ja?" Nie wiem Dyzio, nie potrafię Ci odpowiedzieć. Wczoraj pojechał Poket, Dyzio prosił o głaski i dom, ale znowu został. -
Acha zdjęcia z wczorajszej wizyty prześle mi po niedzieli Magda (mi baterie siadły) to Rybbko umieścisz na stronie www? I tu zresztą też. Acha, tak, jak mówiłam wczoraj Rybbie po przeszło pól roku wiem w końcu które psy siedzą w schronisku najdłużej. Magda ma zdjęcia. Nie wiem czy uda się im pomóc, ale musimy się postarać. jeden siedzi 8 lat - On-kowaty, drugi znacznie dłużej. Nazywa się Misiek też mieszaniec On-ka chyba. Misiek nie chciał wyjść z budy, on nie wierzy, że to jego się woła, on odwraca wzrok, nie chce patrzeć na ludzi (albo się boi). Nie wiem...
-
Trudno mi będzie wymienić wszystkie dary, bo był tego ogrom, a i mogłam czegoś nie zawuważyć. Psiaki dostały masę karmy, nie wiem ile? 300, 400 kg? Może nawet więcej. Dla psów dorosłych, dla szczeniąt, dla seniorów, dla bokserów, dla psów uprawiających sporty, dla za chudzonych wysoko witaminizowaną..., przysmaki przeróżne: przebojem były świńskie uszka wędzone. Zabawki: piłeczki, duże piły do zabawy, szczotki i inne cudeńka. Rećzniki, ściereczki, nowe szczotki (nasze były opłakane), szufelki, wiaderka szczelnie zamykane, ogromny pojemnik na karmę, plastikowe legowiska, plastikową budę, młotek, gwoździe. Środki opatrunkowe, środki na odpchlenie, stetoskop, zszywacz dla weterynarza. I karchera, którym można sprzątać boksy pod ciśnieniem. I na pewno wszystkiego nie wymieniłam...