Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Kontaktowałaś się Esperanzo z Tosią2 ?
  2. To rzeczywiście odpada. :shake:
  3. Słuszny tok rozumowania Andziuś...może wobec tego nie tykać tych ogłoszeń, niech się bujają w necie i sprowadzą jakąś dobrą duszę do Ciebie, a Ty ją usidlisz innym piesiem. :razz:
  4. Wyobrażasz sobie tak komuś śmignąć z pośladka? :evil_lol:
  5. Co do Pudelka pod pieczą Tosi (inny wątek) padła kwota 1500zł, tu chyba nie była podana albo jestem ślepota i przeoczyłam. ;)
  6. Eh, Brookuniu...zostaw te śmieci w spokoju, błagam!!! :-(
  7. Jeszcze nie jest git ale ciut lepiej. Bicepsy na tyłku rosną. Dziś miałam wyjazd do weta z posokowcem więc przy okazji zgarnęłam Manię na przegląd podwozia. Opłacało się, bo została zaszczepiona i położony został kres jej jeżdżeniu na pupie (doktor oczyścił gruczoły, a było z czego). Teraz już jeździ tylko na kotce. :razz: Kupiłam jej dodatkowo Arthrofos, bo stawy ma biedne, zdeformowane, ślepy by nie zauważył. Przy załamaniu pogody wiedzę, że je odczuwa. W tajemnicy Wam zdradzę, że zobaczyłam w lusterku wstecznym, jak mąż (myśląc, że nie widzę) głaszcze Manię. Dobra nasza! :multi:
  8. Nie mam w tym żadnego osobistego celu, by domagać się adresu. Z PKO, jak piszesz idzie bez problemu, skądinąd jednak, pamiętam z innych watków podobne sytuacje, tylko za diabła nie przypomnę sobie, o jakie banki chodziło.
  9. Mnie by było szkoda żyrandola! :evil_lol:
  10. [B]Anetko[/B], z tych samych przyczyn, co u Lakusia, tu też przyda się adres fundacyjny (przelewowy wymóg niektórych banków).
  11. Dopisane do tekstu.
  12. [CENTER][B]Kotuś Duszek, za chwilę zostanie na 3 łapkach...[/B] My na dwóch kończynach, bez jednej, to tragedia. Dla nich, zwierząt, Stwórca, w przeważającej większości, zaplanował cztery. [B]Jak radzić sobie na trzech, a nim to nastąpi, ile trzeba wycierpieć, przekona się niebawek kotek Duszek.[/B] Można powiedzieć, że i tak miał szczęście, bo do krainy prawdziwych duszków mógł się przenieść przedwcześnie. [B]Ktoś go skrzywdził, okaleczył, przypadkowo lub celowo zranił. Już wtedy miał szansę odejść z tego świata. Idąc dalej tym tropem, mógł umrzeć, skutkiem późniejszych powikłań, po bardzo ciężkim urazie, a takiego przecież doświadczył. [/B] [B]Ile musiało znieść to stworzonko, trudno objąć rozumem, bowiem na tyle długo zmagało się z bólem, niewybrażalnym bólem strzaskanej łapeńki, że zdążyła wdać się w nią martwica. [/B] W opinii weterynarzy nawet cud nie pomoże, by ją uratować. [B]Jej amputacja jest jednak ocaleniem dla samego Duszka, przysłowiową kropką nad "i" w walce o jego przeżycie. Maleństwo ma za sobą zaledwie 7 miesięcy, domyślać się można, że wyjątkowo parszywej, nie napawającej optymizmem, egzystencji. [/B]Przyszłość Duszka jawi się w czarnych kolorach. [B]Brak środków na wykonanie operacji odjęcia łapeńki, brak widoków na dom, który da szansę trójłapkowi. [/B] W odczuciu większości stanie się wszak wybrakowaną istotą. A...może nie wszyscy tak myślą? [B]Nie odbierajcie nam wiary choćby w to, że jest nikły cień szansy, że kogoś los Duszka poruszy i zdecyduje: "Pomogę!"[/B] [/CENTER] [B]Osoby zainteresowane losem biedaka proszone są o kontakt z Panią Anną, dzwoniąc na numer 0 - 508430284, lub pisząc na adres mailowy [/B][EMAIL="[email protected]"][B][email protected][/B][/EMAIL][B].[/B] [B]Wszelkie wpłaty na poczet ratunku Duszka przyjmowane są na konto: Fundacji CANIS PKO BP II O/ Warszawa [/B] [B]96 1020 1026 0000 1602 0102 2938 z dopiskiem "ratowanie łapki Duszka"[/B]
  13. [quote name='nata od jadzi']Ty się śmiejesz majqa a ja prawie bana dostałam na dogo :lol:[/quote] Widocznie mod miał rzut znudzenia i chciał się czymś ożywczym przebudzić.
  14. W takim kierunku, o ile mi wiadomo, Basia będzie prowadziła rozmowy z ewentualnymi chętnymi.
  15. Jeśli masz, co jest w pełni zrozumiałe, wątpliwości, co do sytuacji, napisz proszę do Ewy pilotującej sprawę Carego. Raz, że jest najbardziej w temacie, dwa sama jest prawnikiem. M.in. w tym celu Ewa wyraziła zgodę, by jej adres mailowy umieścić na forum.
  16. [B]Anetko[/B], puścisz to ogłoszeniowo na znanych Ci stronkach? Może coś zechcesz dopisać? Aha, koniecznie uzupełnij adres fundacji, by dopisać go do wpłat, bo niektóre banki stawiają taki wymóg przy robieniu przelewów. [CENTER][B]Pudelkowe istnienie. Uratujmy jego łapkę![/B][/CENTER] [CENTER][B]Slogan głosi - "Liczy się każdy grosz!". W tym przypadku to nie [/B] [B]zdanie wytrych. Tu naprawdę ten minimalny nominał przybliża piękne i tak bardzo biedne stworzenie ku zdrowiu i normalności.[/B] Pudelek Laki został znaleziony po fakcie, tragedia już się stała i trudno spekulować za jaką/ czyją to przyczyną. [B]Biedak wprost z ulicy, bez chwili wahania ze strony jego wybawczyni, został zabrany wprost do lecznicy.[/B] Tam, kolejne, choć w pełni zasadne cierpienie, stało się jego udziałem. [B]Psianek przeszedł bardzo skomplikowaną operację, która,[/B] [B]w co pragniemy wierzyć, zdoła uratować jego przednią łapkę.[/B] Złamana, poskładana w całość, zagipsowana, spojona gwoździami, ma zrastać i oby tak się stało. [B]Potem pozostanie jej rehabilitacja,[/B] [B]pozornie mniej skomplikowana sprawa, acz wymagająca nakładu cierpliwości, czasu i cierpliwości.[/B] [B]Dotychczasowy koszt, dług zaciągnięty w lecznicy,[/B] [B]to 1500zł i kto wie, czy zamknie się w tej kwocie.[/B] [B]Błagamy o pomoc dla tego skrzywdzonego stworzonka!!![/B] Jego dramat i walka o normalność musi mieć finał pod nazwą "wygrana"! Czy jest to możliwe? Jeśli tak, co potem? [B]Gdzie podzieje się Laki, delikatna, łagodna kruszyna? [/B] [B]Czy wprost z fachowych rąk trafi za zimne kraty schroniska? [/B] [B]Ratujmy Lakiego, póki jest dla niego nadzieja! [/B] [B]Niech spojrzenie jego wdzięcznych, ufnych oczu nie zapłonie[/B] [B]rozpaczą, poddaniem i poczuciem utraty wiary w kogoś[/B] [B]bardzo ważnego, w CZŁOWIEKA![/B] Lakuś trafił pod skrzydła Fundacji Sfora, która to pilotuje jego sprawę. [/CENTER] [LEFT][B]Osoby zainteresowane losem Lakiego proszone są o kontakt[/B] [B]z Panią Anną, dzwoniąc na numer 0 - 508430284, lub pisząc na adres mailowy [/B][EMAIL="[email protected]"][B][email protected][/B][/EMAIL][B].[/B][/LEFT] [B]Wszelkie wpłaty na poczet ratunku Lakiego przyjmowane są na konto:[/B] [B]Fundacja Na Rzecz Opieki Nad Zwierzętami „SFORA” ul. Hołówki 3 lok. 116 00-749 Warszawa [/B] [B]Bank PKO BP SA I Oddział Centralny w Warszawie[/B] [B]76 1020 1013 0000 0702 0108 5752[/B] [B]tytułem - pudelek Laki[/B]
  17. Anetko, już pisałam Aleksandrze, gdzie tu popukać, by zasięgnąć języka. Jeśli Tobie ktoś przyjdzie do głowy, wrzuć nicki na wątek. Martwią mnie te oczka, oj martwią...:-(
  18. Super!!!!!!!!!! :laola:
  19. W związku z tym st. zapalnym, dostała jakiś lek, czy doktor uznał, że nie ma powodu do paniki? Cusz Dzjewczyny, bo na smsiki se tsha zasłószyć... :eviltong: :eviltong: :eviltong:
  20. Fakt, odległość z Gdańska, nie wspominając o rozmowie, przemawia na korzyść. Bardzo bym już chciała przeczytać, że Mini grzeje pupkę na kanapce.
  21. Wspaniale Goniu! Dziękuję za przekochane smsiki!!! :calus:
  22. Jasne. Ty tu rozdajesz karty Andziu! Czekam na sygnał od Ciebie odnośnie zdejmowania ogłoszeń. Bez porozumienia z Tobą nie tykałam ich.
  23. Złą reklamą, przeinaczaniem faktów, ludzie wyrządzili ogromną krzywdę bulleczkom. :-( Trudno się dziwić teraz, że tak trudno o ich wyadoptowanie. Życzę Ci z całego serca drugiego, ukochanego bullcia! :lol: Gorąco trzymam kciuki żeby udało się i temu jamnisiowi!
  24. Spróbuję jutro w pracy (o ile przywiozą mi kompa po reanimacji) jakoś "podrasować" tekst ogłoszeniowy, jeśli chcesz oczywiście Jagodo. Wrzucę go na wątek i albo według uznania z Twoją wersją albo z moją zacznie się go ogłaszać. Napisz póki co do Selengi, Folen lub Isadory7 prośbę o banerek. Martwi mnie to jego utykanie. :-(
  25. [quote name='kasimaga'](...) Miałam go dzień i noc na tymczasie ;)[/quote] Gdzie ta przepięknota jest obecnie?
×
×
  • Create New...