Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. W moim, oczywiście w moim odczuciu, to duży błąd. :-( Byłam w Medorze, widziałam tamtejsze warunki i takie zawsze chciałabym widywać w schroniskach i przytuliskach. Tam pies byłby bezpieczny i można by na spokojnie szukać mu domu. Dobrze wiesz, że samo przenocowanie psa, nakarmienie, niczego nie załatwia. Dzień też jest najeżony masą niebezpieczeństw. Jamniś szuka zwady więc może być pogryziony, równie dobrze skończyć może pod kołami samochodu. Szczerze mówiąc nie rozumiem takiej decyzji, jaką przedstawiłaś.
  2. Nato, czas zapakować Doxę i puścić gołębiem pocztowym.
  3. Trzymam kciuki za Twój spokój Erazm!!! :-( Wiem, jak musi Ci być przykro, niezależnie od tego, że to co robisz jest dla dobra Toto.
  4. Basiu, w allegro Selengi dostrzegłam tylko Twój tel. Podaj mi proszę jeszcze mail, uzupełnię. Napiszę do Folen o allegro wyróżnione.
  5. Piosty nam odwlaca...:placz:
  6. :-o :-o :-o TO TO NIE JEST LATLELEK???
  7. Wiem, że to wątek Pixie ale powinniśmy sobie pomagać. Właśnie dostałam rozpaczliwego maila, że ten pan potrzebuje opiekuna dla swego pupila. Kto pomoże??? [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/1536/basszusrw2.jpg[/IMG]
  8. [quote name='sleepingbyday'](...) kiedys na sylwka zrobiłam koope w kształcie listka kanadyjskiego (bez ruszania tyłkiem :evil_lol:). cuda i dziwy (...)[/quote] Przypuszczałam, że jesteś niezwykła. :loveu: Teraz mam pewność. Widzę również, że rzuciłaś nowe tematy - cuda i dziwy. Jeśli dziwy się nie obrażą, jestem za nimi!!! :sg168::roflt::roflt::roflt:
  9. I pomyśleć....jeśli to był wyraz powagi i dostojeństwa Goni, to całe szczęście, że nie żartowała!!! :cool1:
  10. A na kiedy szykuje się, że klamka zapadnie?
  11. [quote name='agaga21']Gonia! jako szefowa weź no zrób tu w końcu porządek bo ten temat zaczyna już śmierdzieć!:ices_bla:[/quote] No fakt, Goniuś zaprowadziła istny porządek, by nie powiedzieć, że uporządkowała temat. :diabloti: :diabloti: :diabloti:
  12. [quote name='Isadora7']Gonia jak wpadnie to da nam popalić :evil_lol::evil_lol:[/quote] Sugerujesz strzał z bengala?
  13. A już myślałam, że kładzie się pod gniazdem.
  14. Nie róbmy z szamba perfumerii. :eviltong:
  15. ...a taki mam dziś nastrój... [I]Zasrana praca, zasrane życie, równie zasrane jadło i picie. Całość ledwo co trzyma się kupy, Wniosek jest jeden. Wszystko do dupy![/I]
  16. [quote name='Isadora7']To znaczyłoby że to gów....ni specjaliści :evil_lol:[/quote] Celem kontynuacji... [I]Wyszedł żuczek za chałupkę,[/I] [I]zdjął majteczki, zrobił kupkę.[/I] [I]Oj Ty żuczku, coś Ty zrobił?[/I] [I]Tyś chałupkę przyozdobił! [/I]
  17. Hm...to znaczy, że reagujesz na opak. Śliwki przecież serwuje się przeczyszczeniowo... O matko i córko, tak z innej beczki, jakby prześledzić wątek, to cały panel specjalistów nam by nie podołał...:evil_lol:
  18. [quote name='sleepingbyday']umęczonym sraczka można jedynie poradzić węgiel i śliwki :cool3:. (...)[/quote] ...a gdzież tam śliwki!!! Dooopsko i sedes by rozerwało! Przestrzegam cierpiących rozwolnieniowo przed "życzliwością" SBD! Posr...e się ze szczęścia. :evil_lol:
  19. Czekamy na Basieczka z wyrokiem co do tekstu i uzupełnieniem maila. Aha...tak rozważałam to info o dzieciach i uznałam, że celowo je pominę, bo...Raz, można to dopowiedzieć, dwa, nie wolno tak na amen skreślać domku z dziećmi. Uzasadniam - znam domki z trudnymi pieskami i dziećmi, np. w wieku 6 lat, które mają znacznie starszą psychikę, chodzą jak w zegarku, wobec zwierząt nie są namolne, a troskliwe, kochające i uważne. Wszystko kwestia wychowania. Poznałam i skrajność, domy ze starszymi dziećmi lub bez dzieci, do których nie dałabym na chwilowe przechowanie nawet owsika. ;) Wtręt - "domek bez dzieci" utrąci masę tel., a przecież może się odezwać dom właśnie z dziećmi, do którego Dyzio nie będzie pasował ale na tyle wrażliwy, że po rozmowie z Basią, zechce włączyć się w pomoc.
  20. [quote name='sleepingbyday']koopa jest sooper, bo koopa to ulga,a ulga to przyjemność. ergo -koopa to przyjemność. ktoś jest przeciw? :diabloti: [quote] Tylko udręczeni sraczką mogą z tym polemizować. :evil_lol:
  21. [CENTER][B]KACIE, JA PRZEŻYŁEM. DZIŚ ŚWIADCZĘ PRZECIWKO TOBIE. DYZIO.[/B][/CENTER] [CENTER][B]Gdzieś, na peryferiach normalności, krążyły myśli człowieka, prawdopodobnie właściciela Dyzia.[/B] Czas sprawił, że słowo ciałem się stało i zostało wprowadzone w czyn. [B]3 letniego, drobnego pieska, zabrano w odludne, leśne miejsce. [/B] [B]Tam dostał bilet w jedną stronę i...czekał na szybką śmierć.[/B] [B]Jego obolałe, pobite ciałko, naprzemian koiło przejmujące zimno, [/B] [B]rozpalało poranne słońce, a ból okazywał mu swe miłosierne oblicze. [/B] [B]Jego siła sprawiła, że zwierzę musiało tracić przytomność. Nic bardziej zbawiennego niż nie czuć i nie myśleć, choć na moment. [/B] Stan wychudzenia, wyziębienia, jak i fakt, że z chwilą przypadkowego znalezienia, nie zdradzał oznak życia, wszystko to wskazywało, że biedak przeleżał tak co najmniej kilka dni. [B]Jakim cudem udało mu się przetrwać, trudno odgadnąć. [/B] [B]Musiał mieć mocnego anioła stróża, zaprawionego w boju o psie[/B] [B]dusze.[/B] Przypadek, zrządzenie losu, a może gdzieś tak w gwiazdach zostało zapisane, na drodze Dyziaczka stanął właściwy człowiek, z którego ramion ta psia kruszyna trafiła wprost do gabinetu weterynaryjnego. Tam rozpoczęła się walka o odwrócenie dzieła zniszczenia! Dyzio miał połamane żebra, nóżkę wybitą ze stawu, sztywność i przykurcze. Doznał wylewu i czasowej utraty wzroku, prawdopodobnie skutkiem uderzenia w główkę! [B]Batalia o normalność Dyzia połowicznie została wygrana. [/B] [B]Oczywiście, że piesio przeżył. Jego jakość życia zmieniła się jednak[/B] [B]diametralnie.[/B] [B]Mozolnie wycofują się objawy przykurczów, tylna nóżka sprawia wrażenie krótszej, jedno z oczek odmawia współpracy, jakby chciało uciec przed obrazem tak okrutnego świata.[/B] [B]Niemała rysa, by nie powiedzieć pęknięcie, nastąpiło w psychice Dyźka.[/B] [B]Wszechowładniający strach stał się jego przyjacielem, nieufność siostrą.[/B] [B]Mozolna była to droga i okupione trudem zabiegi, by istotka, kryjąca się pod[/B] [B]czekoladowo - mlecznym, puszatym futerkiem, pozwoliła się dotknąć. Czy można się temu dziwić? Wnikliwa obserwacja psiaka karze, o zgrozo(!), domyślać się, że nie raz i nie dwa namacalna brutalność i przemoc w różnej postaci, stanowiły jego chleb powszedni. [/B] Skutecznie poraniono wnętrze Dyzia! [B]Chciałoby się rzec: "Zadbałeś o to potworze, kimkolwiek jesteś! Solidnie przyłożyłeś się do pracy nad zależnym od Ciebie,[/B] [B]żyjącym stworzeniem!"[/B] Morze łez wylali wybawcy Dyzia, patrząc na tak ogromny bezmiar cierpienia. Ich gniew, pogarda dla oprawcy mieszała się z bezsilnością, współczuciem, przebłyskami chęci poddania się. [B]Nadszedł jednak moment, że wola postawienia na swoim, wygrania dla Dyzianka nowego życia, sprawiła, że zaciśnięto zęby, a z ust, szepto - sykiem, popłynęło jedno zdanie:[/B] [B]"Musi się udać!".[/B] Błagamy o pomoc w znalezieniu dla Dyzia cichej, tchnącej spokojem, odpowiedzialnością i miłością, cichej przystani, gdzie znajdzie on dla siebie sens życia dla i u boku człowieka, którego pokocha, któremu zechce dać szansę, zapragnie służyć i odważy się zaufać!!! Dyzio jest psiakiem pełnym zrozumiałych sprzeczności. Pragnie ludzkiego ciepła ale ucieka przed jego nadmiarem, wycofuje, jakby wietrzył podstęp. [B]Wierzyć pragniemy, że gdzieś czekają na to skrzywdzone stworzenie drzwi, po przekroczeniu których Dyzio zapomni o złej przeszłości.[/B] Piesio z powodzeniem zaadoptuje się w nowych warunkach, o ile da mu się sposobność po temu, zagwarantuje spokój, ofiaruje cierpliwość. (Istnieją wszelkie przesłanki ku temu, że odnajdzie się w towarzystwie zarówno innych psiaków jak i kotków.) Ponoć czas goi rany, oby tak było tym razem...[/CENTER] [LEFT][B]Osoby zainteresowane losem mikruska, skłonne przyczynić się do odmiany jego losu, proszone są o kontakt z Panią Barbarą, dzwoniąc na numer 0 - 505072935 lub pisząc na adres mailowy [/B][EMAIL="[email protected]"][COLOR=#000000][B][email protected][/B][/COLOR][/EMAIL] . [B]Malutek przebywa w woj. warmińsko - mazurskim ale w przypadku pojawienia się na horyzoncie domku chętnego go przygarnąć, odległość nie będzie stanowiła problemu. Pomożemy w transporcie![/B][/LEFT] [CENTER][COLOR=blue]Dodatkowe info do ogłoszenia aukcyjnego - allegro.[/COLOR] [COLOR=blue]Zrobiłam to inaczej, niż na ogół jest spotykane w aukcjach, z aukcją Selengi włącznie.[/COLOR] [COLOR=blue]Zwykle wrzucane jest takie zdanie:[/COLOR] [COLOR=blue]"Jeżeli nie możesz, nie chcesz adoptować - NIE OBSERWUJ - w ten sposób wzbudzasz niepotrzebnie nadzieję."[/COLOR][/CENTER] [CENTER][B]Moja wersja jest taka:[/B][/CENTER] [CENTER][B][I]"Obserwuj, poprostu obserwuj! Nieważne, że wzbudzane są nasze nadzieje. My sobie z tym poradzimy, Dyziaczek natomiast nie poradzi sobie sam z poczuciem krzywdy i odrzucenia.[/I][/B] [I][B]Ilekroć powrócisz do tej aukcji, zaistnieje cień szansy, że umysł utrwali w Twoim sercu obraz biedaka, a wtedy być może zdecydujesz się go adoptować lub włączyć w pomoc. O tę,[/B][/I] [I][B]pokornie prosimy."[/B][/I][/CENTER]
  22. [quote name='oktawia6'](...)wyobraź sobie od wczoraj czekam na mail potwierdzający rejestrację na tym drugim forum!:crazyeye:[/quote] Coś przedziwnego. :-o
  23. Dziś jest jakiś dzionek odwracanych postów. :roll:
  24. Na tym można zbić niezłą kasę, rzecz jasna z przeznaczeniem na psy. :razz: Ja się tylko obawiam, czy ta przypadłość nie jest zaraźliwa. :cool1:
  25. Trzeba przyznać, że to jeden z ciekawszych wontkufff...:evil_lol: Istna skarbnica wiedzy. :p
×
×
  • Create New...