Jump to content
Dogomania

majqa

Members
  • Posts

    36362
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by majqa

  1. Isadoruś, ja tu liczę na Twój zmysł graficzno - dziennikarski. Kto, jak kto ale Ty musisz wiedzieć, od czego zacząć, do jakich drzwi zapukać.
  2. [quote name='Rybc!a']No dobra. Rozśmieszyło mnie to, ale odpiszę . :lol: Miała być cisza, tym razem wy zaczynacie i to nie na PW . Gosiu , [B]NIE MASZ ZIELONEGO POJĘCIA[/B] czym się zajmuję na codzień, komu pomagam i co robię (...) wszyscy dogomaniacy cytują moje wypowiedzi, wszyscy odnoszą się tylko do mnie, a dziewczyny piszą dokładnie to samo, cóż, może to dlatego, że jestem najmłodsza, a najmłodszym Z REGUŁY najprościej dopalić do pieca.(...) I spokojnie, patrzę sobie w oczy codziennie mnóstwo razy i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, ŻE ROBIĘ WSZYSTKO CO W MOJEJ MOCY: na co pozwala mi czas, rodzina, obowiązki DLA MOICH ELBLĄSKICH PSÓW- których w schronisku jest 200, a każdy z nich czeka na wątek , każdy czeka na ogłoszenia, każdy czeka na dom. Myślisz, że mnie jest łatwo ? :roll: (...).[/quote] No i nie byłaby sobą, gdybym...Jak najbardziej muszę się zgodzić z Rybc!ą, że obraz człowieka, jego działalności, dla zwierząt, ba ludzi, wynikający wyłącznie z pryzmatu patrzenia przez forum, nie wnosi nic, słownie nic i nie jest żadnym obrazem człowieka. Oczywiście i broda mędrcem nie czyni więc nie przejmuj się Rybc!u, że ktoś Ci, jak to określasz dowala z racji wieku. Każdy powód jest dobry - zaszłości z innych wątków, wiek, wyczuwalna słabość etc. Chcesz psa uderzyć, kij się zawsze znajdzie. Myślę, że zarówno Tobie, jak Basi, którą bardzo cenię, każdej z Was jest b.ciężko. Przykład - oceniamy człowieka, uważamy, że np. tylko pyszczy lub robi za mało, a może (z czym się już spotkałam) jest ciężko chory, tylko swoim bólem nie dzieli się publicznie i...znów okazuje się, że osądziliśmy go zbyt powierzchownie, co gorsza krzywdząco. Szczerze pragnę wierzyć, że Ty, Basia, inni zaangażowani w przedstawione tu sprawy wzajemnie powiązane, znajdziecie w sobie siłę, by spotkać się, sobie wzajemnie spojrzeć w oczy, podać rękę i wydusić, o ile to możliwe, przepraszam. Nic tak nie oczyszcza atmosfery. Pamiętajcie, że macie nadrzędny, wspólny cel i ten powinien Was jednoczyć, zbliżać, a nie dzielić. Łatwo jest zranić, zawsze po tym pozostaje blizna, gorzej jest przejść nad nią do porządku dziennego. Czy uda nam się już wrócić do sprawy samego Dyziaczka??? :loveu:
  3. Ty Kochana Szelmo!!! :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
  4. [quote name='osho'][COLOR=darkslategray]czemu odnoszę wrażenie że rufik to w pakiecie z pixie musi pojechać?[/COLOR][/quote] Mam to samo przeświadczenie...:evil_lol:
  5. Zobaczcie mój wcześniejszy wpis...Kalendarz z Pixie, to jest to!
  6. Wiecie co...Przyglądam się wnikliwie wszystkim, słownie wszystkim fotkom Pixie od początku wątku i, poprawcie mnie, jeśli się mylę, ale gdyby wypuścić kalendarz z sunią, to zarobiłaby krocie kasy dla innych psiaków. Ona jest niesamowicie fotogeniczna i te miny, jakie strzela, nic tylko ją schrupać bez posypki. :loveu:
  7. [quote name='Isadora7']Majqa powiem tak, odwaliłaś tekst i tyle :evil_lol:. (...).[/quote] Phi...:obrazic::obrazic::obrazic:Nawet nie wiesz ile wysiłku mnie kosztował. To jest majstersztyk tylko tego nie dostrzegasz. :siara: Dałam z siebie wszystko. :roll: Jedno jest pewne, jak się objawi dom, to będę miała pewność, taką wstępną, że musi być super, bo nie "poleciał" na gładkość słowa i rzeczywiście jest zainteresowany Moją Królewną. :loveu:
  8. Tekst do ogłoszeń (wypunktowane fakty): [CENTER][B]Mania - benzynówka, czeka na dom.[/B][/CENTER] [CENTER]Została znaleziona na stacji paliw. Jej zachowanie wskazywało, na to, że najprawdopodobniej tam została zgubiona lub porzucona. Podchodziła do samochodów, przymilała się, chciała wsiąść. Każde drzwi jednak zamykały się przed jej noskiem. Zamieszkała więc w gąszczu krzaków i czekała na zbawienie. Ono nadeszło. Pewnego dnia ktoś, wyraźnie dla niej, pozostawił drzwi swego auta otwarte i wprost ze stacji zabrał do gabinetu weterynaryjnego. Były ku temu istotne powody. Małe stworzonko, miało przepuklinę i guz na sutku. Stan jej stawów (wysadzone bioderka) i jakby krzywicze łapki, wszystko to wołało o pomoc, takiej jej udzielono. Maleńką, być może właśnie z racji tych przypadłości, może również i wieku (7-10 lat), ktoś skazano na samotność i raczej marny koniec. Niebezpieczeństwo, wiszące nad Manią, minęło. Zamieszkała, otoczona opieką w domu tymczasowym. Po poważnej operacji, która objęła także sterylizację, sunia miała szansę dojść do formy. Tygodnie jej pobytu w nowym otoczeniu, pozwoliły odkryć w niej zwierzę niepozorne wyglądem za to wielkie duchem, wierne, oddane, zapatrzone w człowieka, doskonale dogadujące się z psami i kotami. Sposób bycia Mani uzmysławia, że musiała być psem zdecydowanie domowym, typem kundelka - kanapowca. Maniusia dostała swoją drugą szansę od życia, szansę na lepsze jutro. Czeka obecnie na docelowy dom i człowieka skłonnego go jej ofiarować. Tej suni nie wolno zawieść po raz drugi. Swoje już i przeżyła i wycierpiała.[/CENTER] [LEFT]Osoby zainteresowane adopcją suni, co wiąże się z wyrażeniem zgody na wizytę przedadopcyjną, sposobność do wizyt poadopcyjnych, jak i z podpisaniem stosownej umowy, proszone są o kontakt pod numerem: 0-664279913 lub drogą mailową, pisząc na adres [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/LEFT]
  9. Może coś się wykluło po drodze, o czym nie wiemy.
  10. Ależ się ucieszę dobrymi wieściami!
  11. [quote name='Margo05'] [IMG]http://lh5.ggpht.com/_5XdhgrGVsTY/SRRs7BPoqEI/AAAAAAAANq4/RBupST6hk5o/s512/CIMG0997.JPG[/IMG] [/quote] Zakapiorek, sunia widmo. Zobaczcie jej oczy!!! :evil_lol:
  12. Prosimy Anioła Dobrych Wieści o takie właśnie i przystąpienie do działania.
  13. ...więc się jeszcze wstrzymam...;)
  14. Czy Pani zainteresowana Lakusiem nie zrezygnowała?
  15. Tosiu, Anetko, macie wieści o kićku?
  16. Same widzicie, ile już udało mi się pozwlekać z ogłaszaniem. Może jutro, może jutro...:razz: Prawda jest i taka, że tekst miałam robić przedwczoraj, względnie dziś w pracy ale zabrano mi kompa do naprawy. Już sobie samej obiecałam, że sklecę jutro jakiś konkret.
  17. No to czekamy na najbliższe wieści o biedaku...:-(
  18. Niko, widziałaś jamnisia?
  19. [quote name='EVA2406']A ja grzecznie przypominam, że to wątek Dyzia i tylko Dyzia :razz:.[/quote] I to jest głos rozsądku, bo jeśli ktoś nowy w dobrej wierze pomocy psu zapuści się na wątek, to wymięknie i podziękuje. Chcąc wyłowić info o Dyziu, ugrzęźnie na rzeczach niezwiązanych z tematem. Allegro od Folen jest zapowiedziane na jutro.
  20. [quote name='Isadora7']Chętnie bym zobaczyła ciebie jak wywijasz hołubce.Jak przekupywanie twojego TZta przez Mańke?[/quote] Mania już z nim chętnie wychodzi, on nawet ją głaszcze :evil_lol:, a jutro jedziemy ją zachipować i...usłyszałam, że marne szanse są, by znalazł się dla niej dom, bo każdy ją odda, bo...Mania może komuś wciąć pół mieszkania ze złości etc.etc....dobra nasza, dobra nasza....
  21. Ja bym do sprawy gówna nie mieszała i zmieniła GÓWNIE na GŁÓWNIE...;)
  22. To pouzupełniaj to w miejsce kropek już w konkretnym ogłoszeniu. Na str. wątku nie ma potrzeby by wstawiać dane. ;)
  23. [CENTER][B]Sznurek. Ironia imienia i tragedia życia psa. Pomocy![/B][/CENTER] [CENTER]Przyszedł na świat w miejscu, gdzie wszystko toczy się swoim, z góry ustalonym torem, w rytmie puknięć psich nosków o kraty. Schronisko było jego pierwszym domem ale kochanym, tam miał swą mamę, rodzeństwo, zresztą, nie znał innego oblicza egzystencji. [B]4 tydzień życia Sznurka, bo o nim tu mowa, miał się okazać przełomowym. I był...[/B] [B]Od ucha do ucha uśmiechnęło się do niego szczęście. Szczeniak wziął ów uśmiech za dobrą monetę. Nie mógł wiedzieć, że była ona zaledwie marną groszówką, przybrudzoną, nadłamaną, która miast nominału, kryła na awersie przytarty nieco napis: "Przegrana".[/B] Psiątko wprost ze schroniskowego boksu trafiło w objęcia nowych państwa, którzy obiecali kochać, troszczyć się o nie, nie zawieść. Tak też się i stało i działo...a dni płynęły. Obskurną budę zastąpiło łóżeczko, przesycone bliskim Sznurkowi zapachem nadroższego człowieka. Ogród otaczający jego dom, zdawał mu się rajem. Malec dzielił swój eden wyjątkowo zgodnie z innym psiakiem i kotkiem. [B]Minęło 8 miesięcy. [/B] [B]Nie wiedzieć czemu, nie wiedzieć dlaczego właśnie Sznurkowi, los pokazał figę.[/B] [B]Rodzina psiaka postanowiła zrezygnować ze swego pupila.[/B] [B]Z trójki zwierząt to on wyciągnął krótszy koniec zapałki.[/B][/CENTER] [LEFT][B]Czy zaistniały jakieś okoliczności usprawiedliwiające decyzję [/B] [B]opiekunów psiaka? NIE![/B] [B]Czy Sznurek przysłużył się swojej doli, sam podpisując na siebie wyrok? NIE![/B] [B]Czy jego ludzka rodzina, póki co, jeszcze rodzina, ma sople lodu[/B] [B]zamiast serc? TAK, BEZ WĄTPIENIA TAK.[/B][/LEFT] [CENTER][B]Czyjeś bezduszne dłonie pochwyciły klepsydrę, odwróciły [/B] [B]i z trzaskiem postawiły na stole zdarzeń! [/B][B]Piasek przesypuje się szybko, ani jedno [/B][B]ziarenko nie chce zwolnić choć na moment! [/B] Teraz, z perspektywy czasu, można uśmiechnąć się smutno na myśl o kryjącej się w imieniu psiaka ironii. [B]SZNUREK![/B] [B]Sznurek Sznurka = niewidoczna lina, wiodąca wprost od serca psiaka do bram schroniska, nigdy nie puściła, nigdy nie została przecięta, [/B] [B]a teraz zadziwiająco mocno naprężyła się. [/B]Schronisko woła psiaka! Z niego wyszedł i zgodnie z wolą państwa ma tam wrócić. [B]Błagamy, pomóżcie uciszyć ten złowrogi głos! [/B]Ocalmy to piękne, ufne, oddane człowiekowi stworzenie od tragedii![/CENTER] [LEFT][B]Osoby zainteresowane losem Sznurka proszone są o kontakt [/B] [B]z Panią....., dzwoniąc na numer.....lub pisząc na adres mailowy..................[/B][/LEFT]
  24. ...lub temblak naczłonny...
×
×
  • Create New...