Jump to content
Dogomania

wykrywka

Members
  • Posts

    4171
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wykrywka

  1. Marto, wspaniale się opiekujesz Montim. Bardzo się cieszę, że ma już porządek w ząbkach i szybko wraca do formy. Wracając do spraw przyziemnych - pieniędzy, jesteś Marto, tak uczciwa, że aż nieprzyzwoicie. Dołożyłam się do Montiego i jeżeli zostało cokolwiek, to uważam, że jest do Twojej dyspozycji, wydatków masz dużo. Przynajmniej ja nie oczekuję żadnych rozliczeń, faktur. Całusy dla wspaniałego chłopaka a dla jego opiekunki :iloveyou::Rose:
  2. Oficjalnie wolontariat jest w środy, soboty i niedzielę, w inne dni można wyprowadzać psy na indywidualnych warunkach. Szkoda, że spacer nie doszedł do skutku, może Arktic wyszedł z innym wolontariuszem:niewiem:. W niedzielę, wychodząc na spacer, nie chcąc dopuścić by Arktic wlókł mnie za sobą pędząc przez teren schroniska szarpnęłam energicznie smycz i stanowczo zawołałam "Arktic stój" i w tym momencie pies stanął, wręcz skulił się w sobie, prawie przysiadł. Już wcześniej miałam wrażenie, że Arktic boi się podniesionego głosu :no-no-no:. Zwróciłam też uwagę, że nie lubi "twardego, męskiego" przywitania. Pan Z. pracownik ugryziony przez Arktica, podszedł do klatki mówiąc głośno : witaj kolego, zaczął go tarmosić za sierść oraz energicznie klepać po karku a ja miałam wrażenie, że go zaraz chapnie :crazyeye:. Ten wielki pies z pewnością woli subtelne przywitanie i delikatne głaskanie. Nie był również zainteresowany parówką, gdy pan Z. chciał mu ją podać wydając jednocześnie polecenie: Arktic proś. Pies odchodził od niego i ... podchodził w moją stronę ( stałam obok, niedaleko). Odniosłam wrażenie, że Arktic go nie lubi i jeżeli ten pan tak samo obcesowo żegna się jak wita to przestaję się dziwić, że Arktic go ugryzł.
  3. [quote name='Szarotka']Pisalas, ze inne psy w schronie tez chude.........[/QUOTE] Mamy w schronisku małą rewolucję, mam nadzieję, że po niej poprawi sie wszystkim psom. Ciekawi mnie jak Arktic zachowywał się na dzisiejszym spacerze? :razz:
  4. Przypilnuję by Arktic miał zrobione badania, prześwietlenie też ma obiecane. Czy aktualny, dziewczyny, Wasz spacer z Arkticiem w środę?
  5. Laikinio czytałam Twój post, poczułam mokre oczy, później łzy same leciały po policzkach i gdy doszłam do opisu jak Saba cieszy się na powrót pani i wystawia brzuchol do głaskania - rozbeczałam się na dobre. Uświadomiłam sobie, że nigdy wcześniej nie widziałam tak rozprężonej i ufnej Saby. Tuliła się do człowieka, domagała pieszczot, próbowała lizać po twarzy, ale zawsze w oczach miała to coś smutnego, obawę czy przypadkiem nie oberwie, nigdy nie wywaliła się kołami do góry. Ogromnie się cieszę, że uczy się bawić z innymi psami, w schronisku nie miała takiej możliwości a na zaczepki i zachęty ze strony Borysa, szalonego kolegi z klatki, była obojętna. Opisujesz nam laikinio Sabę taką, jaką w najskrytszych marzeniach chciałam widzieć: szczęśliwą, ufną, radosną w cudownym domku u boku wspaniałych ludzi, kochających ją i opiekujących się nią troskliwie. Żadna niepokojąca zmiana czy guzek nie ujdzie uwadze troskliwej pani. Mogę już chyba napisać, z pełnym spokojem i cudowną świadomością : SABA MA WYMARZONY DOMEK, JEDYNY, NAJLEPSZY Z NAJLEPSZYCH - SWÓJ ! :laola: Co do szczepień to przypuszczam, że dostała ten wymagany, obowiązkowy zestaw i jeżeli nie ma innych wpisanych w książeczce to ich nie ma, dopytam jeszcze. Jeszcze raz dziękuję laikinio :Rose: i czekam na wieści z niedzielnego spaceru.
  6. [quote name='Szarotka']A jak z jedzeniem w schronie ??[/QUOTE] Zauważyłam, że ostatnio wiele psów bardzo schudło, zgłosiłam to kierownictwu. Jedzenie dostają, były odrobaczane a mimo to chudną :shake:. Dzisiaj, po 4 miesięcznej przerwie, zobaczyła Arktica wolontariuszka, wychodziła z nim wcześniej też na spacery i była przerażona jego wyglądem.
  7. Świetny opis z przybycia Dino :evil_lol: a zdjęcia jeszcze lepsze.
  8. Arktic był dzisiaj na spacerku, bez kagańca. Monika i Ania w środę miały zobaczyć za kagańcem, ja zapomniałam się spytać czy coś znalazły :shake:. Próbowałam wg wskazówek Moniki nawiązywać kontakt z Arkticiem. Reagował na zawołanie i podążał za mną tzn. za moją ręką ze smakołykiem. 5-10 minut ćwiczeń i swobodny spacer i za każdym razem, gdy zwracał na mnie uwagę- smakołyk. Byłam bardzo zadowolona z malutkich zmian w zachowaniu psa :lol:. Jedyne co mnie dzisiaj martwiło to widoczna chudość Arktica, zapadnięte boki, wystające kości. A Arktic - cudowny jak zwykle, najukochańszy po powrocie do klatki, odprężony, wielki przytulak.
  9. Mam nadzieję, że nie padało i Budrys był z taygą na spacerku. [SIZE=1]A mówiąc o poprzednim właścicielu to miałam na myśli przede wszystkim to, by nie miał możliwości skrzywdzić już żadnego psa :shake:.[/SIZE]
  10. Przelew zrobiłam. Marto nie krępuj się wołając o pieniądze dla Montiego, wszyscy wiemy ile kosztuje opieka i zabiegi weterynaryjne. Nie każdy z nas może bezpośrednio pomóc psu a w ten sposób będzie lżej nie tylko w portfelu, ale przede wszystkim na duszy :evil_lol:. To co Ty robisz jest bezcenne, nie wymierne w żadnej walucie :loveu:
  11. Jestem jedną z osób, które deklarowały pomoc. Śledzę wątek regularnie i bardzo mnie cieszy rozwój wydarzeń. Monti trafił do domku tymczasowego najlepszego z najlepszych, należą Ci się Marto: szczere podziękowanie i wyrazy szacunku oraz niezbędna pomoc finansowa. Poproszę o numer konta, z przyjemnością dołożę do pozbycia się problemu z kłem.
  12. Super ogłoszenia ma Budrys, zdjęcia cudowne, oby tylko był odzew. Taygo jak on się sprawuje, czy powtarzają się elementy agresywnych wyskoków? [SIZE=1](czy nie można pociągnąć właścicieli do odpowiedzialności karnej za porzucenie psa?) [/SIZE]
  13. Widzę, że rzeczywiście ta suma psów pod Twoją opieką musi się "zgadzać". Sunia młoda i piękna, ale i tak masz dodatkowy problem.
  14. Bardzo miło wiedzieć, że Saba się przystosowuje :lol:. Kochana jesteś laikinio, że tak często mamy wieści z domku, ... wiesz na każdą informacje czeka się z utęsknieniem. Codziennie zastanawiam się jak minął Sabie dzień, czy jest szczęśliwa, czy nie sprawia problemów. Pozdrowienia dla p. Antoni i córeczki Mii :loveu:.
  15. Okrutny ten los. Bardzo mi przykro, przytulam Cie taygo serdecznie.
  16. Poczekam, może Monika coś napisze. Od siebie tylko dodam, że pierwszy raz widziałam takiego Arktica, mającego kontakt z człowiekiem, miękko przybiegającego na zawołanie, podążającego za ręka ze smakołykiem. Niestety aparat został w plecaku, bo dziewczyny za szybko przyszły :evil_lol: a była niepowtarzalna okazja na zdjęcia na których pies nie jest przywiązany do drzewa, bo dzisiaj Monika wyprowadzała Arktica, ja tylko towarzyszyłam i czujnie przyglądałam się postępowaniu Moniki :crazyeye:.
  17. Antystresowa obroża - nie wiedziałam, że istnieje coś takiego :crazyeye:. Widać, że p. Antonia próbuje ułatwić Sabuni przystosowanie się do nowych warunków. Ja wierzę, że będzie dobrze.
  18. Nie mam żadnych informacji o "starym" domu Saby, nie wiemy czy były tam koty :shake:. Wiemy natomiast, że na ułożenie stosunków pies-kot trzeba czasu, czasami nawet dużo czasu. Moja bliska znajoma próbowała miesiącami, była wytrwała choć czasami już traciła nadzieję aż ... stał się cud wigilijny opisany w artykule: http://zielonagora.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,7397506,Cud_wigilijny__przeczytaj_historie_Bombaja.html Piękny artykuł, polecam do przeczytania. Najważniejsze, że od tej pory kwitnie przyjaźń między zwierzakami.
  19. Dziękuję laikinio za bieżące informację. Nie ukrywam, że trochę mnie martwi zachowanie Saby, czy p. Antonia się nie zniechęci, czy starczy jej cierpliwości. Czy to "pchanie się do kota" i szczypanie z tyłu jest agresywne, czy Saba reaguje w tym momencie na "nie wolno" , "fuj" czy jakieś inne (niemieckie) słowo wypowiedziane stanowczo i ostro? Wiem, że początki na ogół zawsze przysparzają kłopotów, byłam niby psychicznie na to przygotowana ale ... w duchu chyba liczyłam, że z Sabą będzie inaczej. Trzymam kciuki cały czas.
  20. [quote name='Monika&Joker']Jeśli chcesz fizjologiczny to poczekaj z kupnem, wezmę w tą środę swój i przymierzymy. ... .[/QUOTE] Monika czy aktualna jest Twoja propozycja z kagańcem, będziesz miała go w środę?
  21. [URL="http://img696.imageshack.us/i/dsc08003m.jpg/"][IMG]http://img696.imageshack.us/img696/8466/dsc08003m.jpg[/IMG][/URL] Lord - stateczny, starszy jegomość. Straszna przylepa i pieszczoch. Na spacerkach ciągnie tylko do pierwszego zakrętu :evil_lol:, uwielbia patyki, zawsze sobie jakiś znajdzie i z nim maszeruje. Należy uważać przy dawaniu smakołyków: bierze bardzo łakomie, najchętniej razem z palcami. Lord miał dużego guza na boku, po prawej stronie. Po wycięciu pies szybko wrócił do zdrowia i odzyskał swój dawny wigorek. Po powrocie, ze spaceru, do klatki zawsze próbuje pokazywać swoją męskość wysterylizowanej, towarzyszce- Mery :crazyeye: Lord na spacerkach: [URL="http://img819.imageshack.us/i/dsc02018u.jpg/"][IMG]http://img819.imageshack.us/img819/2824/dsc02018u.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img163.imageshack.us/i/dsc02972u.jpg/"][IMG]http://img163.imageshack.us/img163/9416/dsc02972u.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img268.imageshack.us/i/dsc02967x.jpg/"][IMG]http://img268.imageshack.us/img268/4072/dsc02967x.jpg[/IMG][/URL]
  22. [URL="http://img192.imageshack.us/i/dsc02961bc.jpg/"][IMG]http://img192.imageshack.us/img192/2660/dsc02961bc.jpg[/IMG][/URL] Gdy pierwszy raz zobaczyłam suczkę i jej nieziemski, łagodny uśmiech pomyślałam o Meryl Streep :lol:, no i to jej umaszczenie merle-marmurkowe. Stąd jej imię Mery, nie Mary, córka też zwraca mi uwagę, że źle je piszę. Mery jest bardzo radosna, przyjacielska, uśmiecha się do wszystkich. Na spacerkach posłuszna, troszeczkę może ciągnie ale utrzymuje kontakt z człowiekiem, komend chyba nie zna, nie pamiętam :oops:, nie wykazuje agresji do innych zwierząt, sprawia wrażenie, że kocha cały świat, lubi się przytulać i być głaskana. Na pożegnanie, już w klatce, prawie zawsze skacze na człowieka opierając się przednimi łapami na ramionach i chce dać buziaka :evil_lol: Kilka zdjęć naszej ślicznotki. Zaznaczę tylko, że zawsze jest bardzo przerażona gdy przywiązuję ją na moment, by zrobić jej zdjęcie. Totalna panika, strach tak jakby jej się to źle kojarzyło :shake:. Po chwili uspakaja się i możemy oglądać ją w pełnej krasie. [URL="http://img62.imageshack.us/i/dsc02952b.jpg/"][IMG]http://img62.imageshack.us/img62/452/dsc02952b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img5.imageshack.us/i/dsc02033om.jpg/"][IMG]http://img5.imageshack.us/img5/3514/dsc02033om.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img691.imageshack.us/i/dsc02960l.jpg/"][IMG]http://img691.imageshack.us/img691/4168/dsc02960l.jpg[/IMG][/URL] Obdarza swym cudownym uśmiechem nawet z za krat. [URL="http://img840.imageshack.us/i/dsc03138q.jpg/"][IMG]http://img840.imageshack.us/img840/5899/dsc03138q.jpg[/IMG][/URL]
  23. [quote name='Szarotka'].... Widac, ze nie taki Arktic straszny jak go maluja.[/QUOTE] Straszny to on nie jest, tylko taki ... niewiadomy, niepewny. Trzeba go rozgryźć. Mam nadzieję, że uda się to przy pomocy Moniki, w środę Arktic ma ponowne "widzenie" :evil_lol:
  24. [quote name='ewatonieja']potrzeba jednego systematycznego wolontariusza, który bedzie przychodził do schroniska i pracował z psem inaczej on umrze w schronisku (choroby, depresja, kły kolegów, starość)[/QUOTE] Czy znajdzie się taki? :modla:
×
×
  • Create New...