Jump to content
Dogomania

wykrywka

Members
  • Posts

    4171
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wykrywka

  1. 15 października dowiedziałam się, że Sabunia ma guzy na listwie mlecznej, lekarz stwierdził raka i konieczność operacji. Wczoraj dostałam, tą najgorszą z możliwych, wiadomość - Saba nie żyje. Były przerzuty na nerki, pani Antonia zgodziła się z lekarzem i Sabunia nie została wybudzona z narkozy. Śpij nasza ruda królewno a gdy już dotrzesz do Psiego Nieba - bądź zdrowa, radosna i szczęśliwa, zachowaj w pamięci te ostatnie tygodnie spędzone u boku kochających, troskliwie się tobą opiekujących ludzi. Sabuniu - tak mi cholernie przykro :-(
  2. To już może być tylko coraz lepiej, sunia pod dobrą opieką SOS Bokserom, otoczona dobrymi duszami, trzymam kciuki :thumbs:.
  3. Zawsze chyba tak musi być, że dobre wieści przeplatają się tymi gorszymi. Cieszę się perspektywą domu dla Fado :multi: i jednocześnie martwię tym drugim.
  4. Dobra wiadomość :lol:, też dziękuję wydawcom. Wstyd się przyznać, ale co to za wydawnictwo, nie znam :oops:.
  5. Szkoda, że domek nie zadzwoni z jakąkolwiek informacją, tak chciałoby się coś o Bilbo usłyszeć :p. Poczekamy na wizytę sekkmet.
  6. [quote name='saura'] ... I ma swoją gąbeczkę, którą wycieramy mu mordkę po każdym jedzeniu i po tym jak wody się napije. Oj nie lubi tego ;). Ale już tak nie ucieka. ... [/QUOTE] To samo było przy smarowaniu nosa wazeliną, łepetyna kręciła się na wszystkie strony świata :evil_lol: a gdy chciałam wytrzeć buźkę, bo opluty był po same oczy to zanim udało mi się go unieruchomić to nie było już konieczne - wszystko miałam na rękawach, kurtce i spodniach.
  7. Bardzo się cieszę, że byłyście dzisiaj u Arktica i zabrałyście go na szkoleniowy spacer :lol:. Nie śmiałam pytać czy będziecie, ja byłam wczoraj wyjątkowo w schronisku za sprawą boksera Floyda i bardzo Arktica zawiodłam. Wspomniany pies szedł do domku tymczasowego znalezionego przez SOS bokserom. Idąc po Floyda, aby wyprowadzić go na spacerek przed wyjazdem do domku musiałam minąć klatkę Arktica. Na mój widok Arktis ucieszył się w ten szczególny sposób:zakręcił kuperkiem, usiadł w półprzysiadzie i czekał na otwarci klatki. Pogłaskałam go, dałam smakołyk ale Arktic go wypluł i ... był niepocieszony :shake: a ja nie miałam czasu, żeby wyjść z nim choć na chwilę i tak byłam już spóźniona do pracy. Wierzę, że dzisiaj zostało mu wszystko wynagrodzone :lol:. Cromikowa dziękuję za przepis, wykorzystam na niedzielę.
  8. A teraz Floyd i jego ludzie :lol:. Tak jak napisałam wcześniej chłopak bez krępacji przywitał się, do wszystkich taki otwarty i przyjacielski, widać, że kocha ludzi. [URL="http://img811.imageshack.us/i/dsc04327s.jpg/"][IMG]http://img811.imageshack.us/img811/6685/dsc04327s.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img264.imageshack.us/i/dsc04326g.jpg/"][IMG]http://img264.imageshack.us/img264/5489/dsc04326g.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img837.imageshack.us/i/dsc04325v.jpg/"][IMG]http://img837.imageshack.us/img837/8008/dsc04325v.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img191.imageshack.us/i/dsc04324p.jpg/"][IMG]http://img191.imageshack.us/img191/5615/dsc04324p.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img651.imageshack.us/i/dsc04329u.jpg/"][IMG]http://img651.imageshack.us/img651/8176/dsc04329u.jpg[/IMG][/URL] Mam zdjęć jeszcze trochę, będą później :eviltong:
  9. [quote name='saura'] ... Tylko trochę boję się jednego. Jutro oboje rano wychodzimy. ja ok 7. i będziemy pewnie w okolicach 15. Ciekawe jak się będzie zachowywał. Chyba zostawimy mu cicho radio włączone. [/QUOTE] Pierwsza noc minęła, mam nadzieję, że spokojnie i pełna cudownych snów. Ciekawe jak zniesie pozostawanie samemu w domu? Floyd nie był z tych psów, które po powrocie do klatki rozpaczały, próbowały się ponownie wydostać, patrzył taki zdziwiony, smutny i zrezygnowany więc wydaje mi się, że nie powinien "rozrabiać", gdy zostanie sam. Przecież to dostojny, dobrze ułożony jegomość - prawda saure :lol:. Z niecierpliwością czekam na relację. Zdjęcia z ostatniego naszego spaceru: [URL="http://img811.imageshack.us/i/dsc04320.jpg/"][IMG]http://img811.imageshack.us/img811/2462/dsc04320.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img838.imageshack.us/i/dsc04323w.jpg/"][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/1682/dsc04323w.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img185.imageshack.us/i/dsc04321bh.jpg/"][IMG]http://img185.imageshack.us/img185/3174/dsc04321bh.jpg[/IMG][/URL] Zadziwiający jest fakt, że psy schroniskowe zawsze chętnie wracają ze spacerów, wręcz przyspieszają przed schroniskiem. Miałam obawy, że trzeba będzie je zaciągać - a tutaj to one mnie ciągną, że trzeba będzie na siłę wpychać je do klatek - nie, same wchodzą. Wybiegają na spacer jak szalone, jakby chciały jak najszybciej i najdalej uciec a potem ... tak chętnie wracają :crazyeye:. Tak samo było z Floydem, zobaczcie: [URL="http://img839.imageshack.us/i/dsc04322.jpg/"][IMG]http://img839.imageshack.us/img839/4406/dsc04322.jpg[/IMG][/URL]
  10. Saura pewnych rzeczy nie da opisać się słowami, ... nie zawsze słowa są potrzebne. Tutaj wystarczy spojrzeć na fotki i już się wie, już się czuje, że ... uczucie zakwita między wami :loveu:. Jako, że w pracy jestem to tylko tak, za pomyślność - :pepsi:.
  11. Floyd pojechał do siebie :multi: ja przygnałam do pracy. Byłam trochę wcześniej wyprowadziłam go na spacerek, cieszyłam się, że nowi państwo nas nie widzą, bo Floyd ciągnął na smyczy jak szalony - byliby zdziwieni co ja nazywam "ładnym chodzeniem' na smyczy :evil_lol:. Tak jak pisałam, wyjścia ma energiczne ale ... kto to widział trzymać boksera w klatce :shake:. Mam nadzieję, że saura napisze i potwierdzi, że potrafi ładnie chodzić. W biurze, jak zwykle, trochę zamieszania, pełno ludzi, zwierząt, każdy coś chce :razz: ale mam nadzieję, że wszystkie formalności zostały dopełnione. Zaznaczę tylko, że pies nie został zaszczepiony przeciwko wściekliznie, mógłby być dzisiaj w schronisku ale ... pan doktor nie miał szczepionki. Floyd już z nowym państwem pojechał prosto do lecznicy i tam na koszt schroniska będzie zaszczepiony, szkoda jest każdego dnia spędzonego w schronie. A teraz trochę o ludziach - mnie się podobają :lol: a najważniejsze, że Floydowi też :cool3:, poszedł z nimi ufny, spokojny a zarazem radosny, ... jakby ich znał zawsze . Fotki będą, mam nadzieję, bo aparat coś mi fiksował, ale później a raczej jutro, bo pracuję prawie do rana a nie mam przy sobie kabelka :shake:. [I](nowe państwo - to obecny domek tymczasowy, żeby wszystko było jasne) [/I]
  12. Wyjątkowo będę dzisiaj w schronisku i choć nie lubię szpitali :evil_lol: odwiedzę Dantego. Bardzo się cieszę, że tak szybko dochodzi do siebie, zuch chłopak.
  13. Fatalna noc, jeszcze gorszy ranek ... potworny ból głowy, cała drżę. Radość i podniecenie zastąpiła obawa i niepewność ... . Dlaczego tak to przeżywam, irracjonalne to dla mnie, niepojęte :???: . Wezmę chłodny prysznic, może mi przejdzie :evil_lol:
  14. [quote name='Kapsel'].... Saura, życzyła nam dobranoc, ale nie wierzę, że może dzisiaj usnąć :evil_lol:[/QUOTE] Ja też nie wierzę :nerwy:.
  15. Jak dobrze, że chłopak ma już to za sobą. Trochę odpocznie, wydobrzeje i będzie gotowy do adopcji :lol:. Laikinio czy państwo nadal podtrzymują chęć przyjęcia do siebie naszego chłopaka, jeżeli tak, to możemy zacząć umawiać się :evil_lol:.
  16. Jestem tylko na chwileczkę, bo ... pracuję :razz:. Chciałam napisać, że jestem już umówiona z pewnym panem o imieniu Adam na jutro, ale po wpisie [B]saura[/B] ( to chyba pisałą pani :evil_lol:) już wiadomo. Bardzo się cieszę, że to ostatnia noc Floyda w schronisku, że tak szybko znalazł się dla niego domek. Kłaniam się nisko wszystkim (nie będę wymieniała) tym, którzy przyczynili się do tego, wszystkim obecnym na wątku. Serdecznie dziękuję :Rose:. A propos dziewczyny, która mnie zaczepiła w schronisku - ona chciała być po prostu miła, chciała zagadać a tak jej się oberwało :evil_lol: Witaj [B]saura[/B] na Dogomanii, szybko znalazłaś wątek. Do zobaczenia .
  17. Dzięki sekkmet za wieści z frontu, ufam, że jest pod dobrą opieką. Kciuki cały czas zaciśnięte. Waży ... malutko, "na oko" dałabym mu 25 kg :oops:. ([I]Sekkmet czy Twój podpis nie jest za wysoki wg regulaminu:razz:, banerki powinny być obok siebie, mnie się nie udało tak wstawić)[/I]
  18. [quote name='Germaine']Grażynko możesz się podzielić dobrą nowiną :p zaraz zajrzę do maila[/QUOTE] Wszyscy widzą jest zgoda :lol:. To teraz niech wszyscy wiedzą, że Gemaine wyczarowała dla Floyda dom tymczasowy w .... Zielonej Górze :multi:. Zgłosili się ludzie " bokserowi" w pełnym słowa znaczeniu, których chwycił za serducho nasz kawaler i zaproponowali pomoc. Cieszę się, że będę mogła ich niedługo poznać. O szczegółach później, sama ich jeszcze nie znam. PS W czasie rozmowy z Germaine byłam w takim szoku :evil_lol:, że ... mówiłam chyba jak niespełna rozumu :oops:. Wybacz Germaine.
  19. [quote name='sekkmet']Dante jutro o 10 ma kastrację :)[/QUOTE] To już dzisiaj, za chwilę. Trzymam :thumbs:.
  20. Germaine masz zapchaną skrzynkę, mój adres e-mailowy wysłałam na maila SOS.
  21. Przyszłam tutaj po linku z podpisu Jagody1. Zobaczyłam młodego, ślicznego psa przy którym jest tyle dobrych duszyczek - pomyślałam: pies bezpieczny, w dobrych rękach a tu ... taka wiadomość :-(, oj okrutny ten los, nie oszczędza Fado :shake:.
  22. [URL]http://images8.fotosik.pl/500/d6a2b461b5da2d6f.jpg[/URL] - zdjęcie rewelacja :crazyeye:.
  23. Nie było pozwolenia :shake: - zaczekam z trąbieniem, oby nie zapeszyć.
  24. Arktic nieświadomy, że taka cisza w jego ogłoszeniach, był dzisiaj bardzo radosny. Przywitał się podskokami, biegał po klatce, naskakiwał na budę :lol:. Ciasteczek wątrobowych nie miałam, Cromikowa obiecała dać przepis i ... nie dała :mad:, musiały wystarczyć paróweczki z Sokołowa. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=cNDXCYH8Shs[/URL] Kilka fotek: [URL="http://img258.imageshack.us/i/dsc04280c.jpg/"][IMG]http://img258.imageshack.us/img258/7102/dsc04280c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img828.imageshack.us/i/dsc04283mj.jpg/"][IMG]http://img828.imageshack.us/img828/202/dsc04283mj.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img819.imageshack.us/i/dsc04287.jpg/"][IMG]http://img819.imageshack.us/img819/2577/dsc04287.jpg[/IMG][/URL] Po powrocie ze spaceru trochę go wyczesałam, "wacianą" sierść można było zdejmować garściami. Delikatne traktowanie szczotką sprawiało mu wyraźną przyjemność, poza tym cały czas próbował się przytulać:lol:. Ale przy okazji wyczułam mocno wystające kości miednicy, chudziutki Arktis mimo iż tego tak nie widać :shake:.
×
×
  • Create New...