Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. hmm ja nie znam porzadnego ds ktoro by zrobiło aborcyjną :-( z ogłoszen tez srednio tak szukac...jakis pseudol sie napatoczy...znowu wsrod znajomych,a moim znajomi do kitu pod tym wgledem...co drugiemu bym zadnego psa nie wydała hihi
  2. a allegro cegiełkowe??? ludzie kupują cegiełki nadal...
  3. [quote name='Tola'][CENTER][SIZE=4][COLOR=darkred][B]Zapraszam na bazarek dla HUNTERA[/B][/COLOR][/SIZE] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/201652-Serduszka-dla-Huntera-brakuje-na-karmę-i-enzymy-to-cena-jego-życia-do-20.02"][SIZE=4]http://www.dogomania.pl/threads/201652-Serduszka-dla-Huntera-brakuje-na-karmę-i-enzymy-to-cena-jego-życia-do-20.02[/SIZE][/URL][/CENTER] [B]Porozsyłajcie proszę wsród znajomych; liczy się każde 5 zł.[/B] [B]Proszę też o podnoszenie bazarku.[/B][/QUOTE] [quote name='ladySwallow']Bazarek dla Huntera: [url]http://www.dogomania.pl/threads/201717[/url][/QUOTE] tak były dwa bazarki (ten serduszkowy jeszcze trwa) i prosiłam o podrzucanie ich bo w przypadku bazarkow to bardzo ważne... co do bazarku z psimi akcesoriami to spływają do mnie pieniazki i jestem w trakcie rozsyłania rzeczy, niektorzy wpłacaja nieco wiecej wiec ostatecznie podam kwote jak juz wszystko zakoncze i rozlicze, bedzie ok 150zł jaką dokładnie karme je hunter i na ile mu wystarcza 10kg worek?
  4. skrzynka odetkana, a co to za Bingo? moze ja tez porozwieszam w zamosciu?
  5. [quote name='Energy']Sacred PIRANHA nie masz na razie jak dużego czarnego to chociaż małe morelowe?:evil_lol: A w Lublinie będą chyba duże czarne:cool3:[/QUOTE] no wiesz jak jest nie ma duzych czarncyh to kombinuje z jakims zamiennikiem hihihi w lublinie? ale do adopcji czy hodowlane?:-) mow bo zaraz ubije sobie łeb skacząc z radości pod sufit tak czy siak:-)
  6. Jagna nie marudz, dam ci kolejnego jak chcesz na utulenie serca:-) mam prośbe, niech kazdy kto dawał gdzieś (nk, fb itp) info o Jogusiu i podawał konto do wpłat da informacje ze psiak znalazł dom i wpłaty juz niepotrzebne na niego bo ja dalje otrzymuje maile od ludzi ktorzy wpłacaja pieniążki na psiaka.
  7. a to dt nie potrzebujecie?:-) tak pytam...jak skrycie kocham wszystko co skręcone hihi taka piekna i miła to w tempie błyskawicznym do domu pojdzie:-) a co z jej ciążą? bedziecie robic aborcyjną?
  8. ja to bym bez smyczy z nimi wyszła...wziela furie i prezesa, papierosa w gębe i tak sobie luzacko wyszła na papieroska... ludzie? oooo uwaaaaaaaga bo one gryzą a to ich teren!
  9. biała toyka? szuka dt jeszcze? jaki jest jej stan zdrowia poza tą nieszczesna ciążą oczywiscie?
  10. mamy jedn sunię łagodną do wywiezienia w okolice mielca wiec moze zabrałaby sie razem z Kleksem? leni356 ja nie wiem czy ktoś się wybiera ale ja bede namawiac bo musze posprawdzac czy "moje" psiaki są...
  11. jeju mam stresa nie wiem czemu...oby wszystko poszło ok...
  12. jaka ona piękna....i taka skupiona...zeby hamster tak na mnie patrzył:-)
  13. ja rowniez i jak juz bedziemy miec fotym info o stanie zdrowa itp to bedziemy myslec dalej nad dt, transportami do dt itd
  14. oki a wy jak jutro je wezmiecie to macie gdzie je umiescic awaryjnie zanim sie je rozwiecie po dt? w koncu to 8 psow...
  15. [quote name='Balbina12']Pracuję z nim i to ciężko i są efekty.Niestety,póki co na szkoleniowca mnie nie stać.Nie mam w miesiącu kilku stów na panią która przyjdzie i mi powie,że psa trzeba wychować..[/QUOTE] a po co z nim pracujesz skoro to sa tylko geny i hormony? kilka stów w miesiącu na panią która jedynie powie, że psa trzeba wychować? miałaś coś do czynienia z beznadziejnymi behawiorystami naprawde... nie rozumiem jednej rzeczy i zawsze bardzo mnie to zastanawia dlaczego ludziom sie tak trudno przyznać, że zachowanie ich psów wynika z ich zaniedbania w kwesti wychowania... mój pierwszy pies, aktualnie staruszek wyżeł jest dominującym agresorem nienawidzącym samców....mam go pod pęłną kontrolą, jest odwoływalny w każdym momencie nawet w środku ataku na innego samca, wypracowałam sobie to po wielu żmudnych miesiącach pracy z nim....ale nie ukrywajmy to nie jest tak że on do mnie tak trafił..owszem jest dominantem, nie jest kastratem (serce) wiec hormony pewnie w nim też buzują (stąd suki łatwiej mu tolerować niż samce), zdecydowanie miał skłonności do agresji (nie moja lecz szkoleniowców opinia) ale to przez moje błedy wychowawcze jest jaki jest...gdybym dostała go nie 11 lat temu a teraz, mając to doswiadczenie jakie mam z psami, wiedzę i mozliwości skorzystania z pomocy innych napewno byłby dużo bardziej tolerancyjnym psem i nie musiałabym go kontrolować na każdym kroku w psiej grupie. Ciężko zrozumiec ze to my kształtujemy charaketr naszego psa? Balblina nie unoś się bo zupełnie nie o to mi chodziło... Denerwuje mnie jedynie przedstawianie yorkow jako rozhisteryzowanych psów ktore startują do wszystkich innych nawet duzo wiekszych psów na oślep nie patrzac na swoje szanse...takie yorki sa owszem, jak są źle wychowane...
  16. no opis weta nieciekawie wyglada... wg aukcji zasczezpione raz, moze se wylozypy z wirusowka;-( kurde wrocław....ja na drugim koncu polski...
  17. o rany... w jakim wieku te yorki sa? sa jakies szczeniaki? na co są chore?
  18. [quote name='Anitka']Nie wiem już co o tym myśleć, bo powiem szczerze, że rozmyślam nad kupnem tej rasy, lecz nie wiem czy jest to dobry wybór, a mam już jednego psa (Shih-Tzu).[/QUOTE] york to przede wszytskim pies- jak traktuje się go jak psa któremu trzeba poświęcic czas, ustalic jasne zasady,wychowywać go po prostu to moze byc super bezproblemowym psem jak kazdy inny... dodatkowo to terier wiec pies energiczny, ciekawski, uparty, inteligentny - w odpowiednich rekach przy starannej socjalizacji i stanowczym prowadzeniu będzie psem miłym, pozytywnie nastawionym do ludzi i zwierząt, opanowanym (co nie znaczy ze leniwym) i posłusznym (trzeba duzo wysiłku włożyć w nauke przywoływania ponieważ yorki mają skłonności do zawąchiwania się i wybiórczego słuchania) [quote name='Balbina12'](...)Żadnych jego cech go nie uczyłam, taki jest od początku.A poza tym nie wiem czym różni się pod względem charakteru pies w typie od psa z rodowodem???Czy to ,że maiłabym ten świstek zmieniłoby mi psa?Czasem naprawdę przesadzacie-jasne rodowód ważny ale nie róbcie z niego wyroczni-jak pies ma rodowód to będzie taki czy taki.To od tego nie zależy... [B][COLOR="#ff0000"]Jesli pies ma skłonności do danej cechy (która nam nie pasuje) musimy go tego oduczac, uczyc innego zachowania w danych sytuacjach...zatem to że tówj pies jest jaki jest jest po pierwsze zasługą genów a po drugie tego co go w zyciu spotkało bądz nie spotkało - a więc jest też zasługa wychowywania go lub braku wychowywania. Pies z rodowodem ma przodków z danej rasy - pies danej rasy to nie tylko wygląd zewnętrzny ale też konkretne cechy charakteru wiec mowiac ze pies z rodowodem nie rozni sie charakterem od psa w typie rasy zaprzeczasz podziałowi psów na konkretne rasy...[/COLOR][/B] Poza tym jak widać na wszelkich wystawach hodowcy niezbyt przykładają wagę do wychowania yorków...Więc argument ,ze to genetyczne też Ci odpada.Na wystawie mój pies leżał i się patrzył a niektóre yorkaski to naprawdę...Niektóre szczeniaki były lękliwe,nie chciały iść,jedna suczka dzabnęła Franka w nos,kilka naszczekało...Czego nie można było powiedzieć na rongu astów,no ale to już inna bajka. [B][COLOR="#ff0000"]no a dlaczego nie było widać tego na ringu astow? bo ludzie asty traktuja jak psy...psy ktre trzeba wychowywac a yoreczki sa takie malutkie i slodkie i kogo obchodzi czy szczekają, czy rzucają sie, czy rodzice byli opanowani...[/COLOR][/B] Wcalę nie mówię ,ze mój pies jest czystym yorkiem-i jeśli ci coś nie pasi mogę wogóle nie wchodzić na to podforum tylko przenieść się na kudelki.Zresztą-mi nie zależy na określeniu yorczek.Mój pies jest psem i szczerze?Wolałabym żeby był brzydszy bo wtedy miałby na spacerach spokój.A niestety-jestem co chwila zaczepiana z pytanie-czy to york?Jakie słodkie maleństwo! [B][COLOR="#ff0000"]Jeśli przeszkadza ci zaczepianie przez innych ludzi trzymaj psa na smyczy i naucz go olewania innych osob, nie ragowania na cmokanie, wołanie itp [/COLOR][/B] Zrzygać się idzie.Poza tym niestety właściciele yorków nie są najlepiej kojażeni-ale według mnie ciężko pracują na taką opinię...oj ciężko i to każdego dnia...[/QUOTE] a i owszem pracują bardzo ciężko na taka opinie ...na przykład poprzez olewanie agresywnych zachowan swoich psów tłumaczac ze to geny i hormony i nic sie z tym zrobic nie da...po prostu takie są yorki [quote name='Balbina12']Bo w ilu ksiązkach czytałam to wszędzie było napisane,ze teriery mają skłonności do agresji... A psa nie uczyłam agresji...To jest terierkowaty charakter+hormony i z tąd to się wszystko wzięło.[/QUOTE] Skłonność do agresji oznacza, że biorąc takiego psa trzeba wyjątkowo przyłozyć się do jego własciwej socjalizacji z innymi zwierzętami, od pierwszego dnia dostarczac psu jak najwięcej pozytywnych skojarzeń ze spotkan z psami, unikać konfliktów, nagradzać wszelkie pozytywne reakcje na psy. Psa nie trzeba uczyć agresji by taki był...wystarczy olać jego socjalizacje wiedząc że pies z racji rasy ma ku temu skłonności...jesli uważasz ze na agresywne zachowania Twojego psa mają wpływ hormony to go wykastruj, nic prostszego [quote name='Balbina12']Ja piernicze... ILE razy mam mówić skąd wzięła się agresja mojego psa?Szczerze mówiąc już mnie to nudzi... Agresja jest na tle hormonalnym-pies jest agresywny do samców,najczęściej gdy dochodzi do wąchania po karku.Widzisz tu gdzieś moje zaniedbania? Bo ja nie...[/QUOTE] a masz go od szczeniaka? korzystałas z pomocy szkoleniowcow by to opanowac? wykastrowałas go?
  19. dr galanty to ten ktory by robiłe ewentualnie operacje?
  20. słuchajcie dzwoniła do mnie pani z Lublińca...śląsk wiem, że daleko rozmawiałam z panią dlugo, pytała o badania o wyniki...ma yorka z ZWO ...pies w wieku 6miesiecy został zdiagnozowany, nie miał operacji, od 5ciu lat jest na diecie i lekach, regularne kontrole, ma się dobrze...prowadzony jest przez panią doktor z Wrocławia która habilitowała się na tej jednostce chorobowej... pani zostawiła mi swój numer, jakby co służy radą i kontaktem z ta pani doktor bo mówi że weci we Wrocławiu nie robią tej operacji jesli pies na diecie i lekach normalnie funkcjonuje...ja nie wiem nie znam sie na tym aż tak, wiem tyle ile przeczytałam na google a ta kobieta ma od 5 lat psa z tym schorzeniem i dokładnie zdaje sobie sprawe z tego co znaczy posiadać psiaka z tą chorobą... Żałuje, że to daleko bo chętnie by Jogusia poznała ale podkreślała też że jeśli nie znajdziemy dla niego dobrego domu i byłybyśmy skłonne wydać go jednak poza wawe to ona jest chętna. Jeśli interesuje Was ta osoba moge podac do niej nr tel, dzwoncie...myśle że nie ma tutaj na co czekac, trzeba wybierac dla psa dom ktory udzwignie opieke nad schorowanym psiakiem...
  21. zapisuje sie a czy sunia do znalezeinia domu moze pozostac u ditychczasowych wlascicieli czy grozi jej schronisko?
  22. ja nic nie wiem na ten temat niestety nie pomoge
  23. no nieciekawa sytuacja ja z Zamościa wiec daleko ale jakbys nie znalazła nic blizej to pomysle:-) tylko mi napisz jak panowie do innych psów i dzieci (mam 2 latke i 7miesiecznego yorka)
  24. idz na poczte na rozmowe z kierownikkiem, zabierz fur:-)
  25. rozi napisze ci obszerne pw ale jutro bo dzis padam z bólu (żołądek się na mnie uwział i chce mnie zabic chyba juz dzis), dzięki:-)
×
×
  • Create New...