Jump to content
Dogomania

sacred PIRANHA

Members
  • Posts

    11418
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sacred PIRANHA

  1. [quote name='Unbelievable']jak się urodził w ogóle nie miał plamek, później się stopniowo pokazywały ;)[/QUOTE] i jak ostatecznie się wybarwił? masz jakas fotke?
  2. [quote name='Unbelievable']nie jest to jakaś rzadkość, po szczurzego mamie też kiedyś taki białas był ;)[/QUOTE] biały z takimi mini plamkami? fajne takie mini dalmatynczyczki (jest takie słowo hihihi?)
  3. [quote name='ladySwallow']Nono, możemy i taką wersję utrzymać :lol: A teraz się plamkowaty robi :lol:[/QUOTE] takie sie rzadko zdarzaja chyba, nie? pytam, bo ja się tak na umaszczeniu jrt znam że hej:-)
  4. [quote name='ladySwallow'] tu gdzie mu się marszczy, jak udaje, że myśli [/QUOTE] alez masz o nim kiepskie zdanie...dobrze, ze go osobiscie znasz, bo inaczej pomyślałabym ,ze wynika to z twojej niskiej samooceny hahahahahaha porob fotki plamek porób...jak to było? nikt go nie chcial bo nie miał plamek:-) a on sie skurczybyk ukrywał z tymi plamkami, bo nie chcial pojsc do byle kogo i teraz plamki wyłażą:-)
  5. [quote name='dzoanna']natomiast staramy sie uściślić,ze prawidłowo przeprowadzona sterylizacja na więcej zalet niż wad. [/QUOTE] zaletą sterylizacji jest trwała bezpłodność jako najskuteczniejsza forma walki z bezdomnością a wady sterylizacji możesz mi wymienic? Ciekawa jestem, czy namawiając przeciętnego Kowallskiego na wykastrowanie swojego wiecznie latającego luzem Reksia mówisz o wadach? Wymieniasz je wszystkie? Czy może lecą teksty typu, będzie sie bardziej pilnował domu, nie bedzie mial raka prostaty, nie będzie sie tak sadził do innych samców, nie będzie tak namiętnie znaczył terenu itp. Fair jest mówić o zaletach i wadach, dla Ciebie może być wiecej zalet niż wad, dla kogoś innego może być odwrotnie...punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Ja po stracie mojej suki, nigdy nie zdecyduje się na ten zabieg jesli nie będzie on konieczny tak jak w przypadku mojego aktualnego psa. I nikomu nie powiem, żeby sobie pieseczka wyciachał bo będzie miał z nim (jego wychowaniem) łatwiej, zabezpieczy go przed raczyskami i wogole to jest powszechny zabieg, bo to jest zwyczajne przedstawianie faktów tak jak nam wygodniej, żeby kogos namówić na wykonanie owego zabiegu.
  6. [quote name='ladySwallow']Ale na spacerach coraz łatwiej odwrócic jego uwagę od psów ;)[/QUOTE] wiesz jak to jest, początki są najtrudniejsze...z biegiem czasu i Ty znasz go lepiej i on już wie, ze nie ma zmiłuj i trzeba zwracać uwage na tą co na drugim końcu smyczy dynda:-) a co to on ma na uszach? plameczka taka intensywna?:-)
  7. [quote name='ladySwallow']O nie! Jak on może! :lol:[/QUOTE] no i mówił jeszcze, że jack russele to świetne psiaki;-)
  8. a ty dalej masz tego rodowodowca? wstydzilabys sie, myslalam ze poszłaś po rozum do glowy i go oddalas i planujesz adopcje:eviltong: tak swoją drogą temat bardzo ciekawy, wiec poruszyłam go z ludzmi z branży:diabloti: i się dowiedziałam, że mój ulubiony zamojski wet:cool3: własnie będzie mial za kilka tygodni piesia z hodowli RODOWODOWEGO - normalnie szok nie:diabloti: ludzie porządnie wykształceni, siedzący w temacie zwierząt i psów schroniskowych mają takie zdanie jak my:diabloti:
  9. [quote name='ladySwallow']Ja znam yorka, który po kastracji stał się mniej przyjazny do psów czy dla ludzi, a także bardziej czujny - gdyby był już taki przed kastracją, to chyba nie zrobiłoby dobrze przy okazji szkolenia? Poza tym - prawdą jest, że przedstawia się sterylizację jako zabieg samych plusów, a tak nie jest; dla mnie jest to mniejsze zło i nie zamierzam przestać sterylizować czy kastrować psów idących do adopcji, ale nie jest to dla mnie zabieg profilaktyczny.[/QUOTE] mój ci on ten york:diabloti: kastracja owszem może mieć wpływ na zachowanie psa co nie znaczy, że jest lekiem na wszelkie negatywne psie zachowanie - z behawiorystycznych plusów: ma głeboko gdzies czy dany pies jest samcem czy suką - wszystko mu jedno nawet jak suka jest w rozkwicie cieczki:diabloti: z behawiorystycznym minusów: jest mniej pozytywnie nastawiony do suczek niz przed zabiegiem, bo wszystko mu jedno czy to pies czy suczka:diabloti: wiec suszka moze byc w pełni cieczkująca a jak go wkurzy, to ma jej stan głeboko w poważaniu;) Wykastrowałam go z przyczyn zdrowotnych i byłam przygotowana na zmiane jego zachowania (zarówno pozytywną jak i negatywną), nie żałuje mimo zaostrzenia jego temperamentu, gdyz bylo to ratowanie jego srednio zdrowego serducha;) Chwaląc tak sterylizacje i kastracje, nie wspominając o negatywnych zdrowotnych i behawiorystycznych skutkach zwyczajnie ludzi oszukujemy. Moja poprzednia suka yorczyca zdechła w wyniku powikłań posterylkowych (zaufany wet spaprał robote i tyle) - ale kij z tym, ze zdechła, najważniejsze że nie będzie mieć słitaśnych szczeniaczków:diabloti: Profilaktyka kur:angryy: tak jak ladySwallow jestem za kastracją psów bezdomnych/wydawanych do ds, ale głoszenie, że jest to metoda całkowicie bezpieczna jest zwyczajnym kłamstwem - to jest zabieg, który zaburza gospodarke hormonalną w oganizmie, nawet na logike biorąc, to musi miec jakies dalsze skutki. Co do psow prywatnych, uważam że każdy właściciel ma prawo do podjecia osobistej decyzji, czy wykonać zabieg mimo minusów jakie mogą się pojawić i nic nam postronnym osobom do tego.
  10. [quote name='Żunia']Właściciel czarnego labka z Karolówki odnalazł się.[/QUOTE] super:-) nie kazdy włóczący sie psiak oznacza, ze ktos go wywalił bo nie sprostał wymaganiom:-)
  11. [quote name='evel']bo ją za bardzo wyskubałam chyba, a tu NAGLE przyszła jesień [/QUOTE] mnie też właśnie tak nagle zaskoczyła jesien i młody opitolony na ratlerka hihihi po 2 tyg przestałam sie z nim wstydzic wychodzic na dwor hihihi
  12. [quote name='Jo37']Oby się znalazł właściciel.[/QUOTE] Wątpie, pies jest bardzo zaniedbany, nie wygląda jakby się niedawno zgubił a na miescie nie widac zadnych ogłoszeń o zaginionym goldenie. Do schroniska trafiła mała suczka (szczeniaczek) w złym stanie (potwornie zarobaczona) wywalona jak śmieć na mieście - w związku z jej stanem przez tydzien była w klinice pod opieką weterynarza, teraz jest juz w schronisku, trzeba znalezc biedulce szybko super domek. Dzis schronisko zostało odwiedzone przez szkolna wycieczke, jedna sunia (szczeniaczek) została adoptowana przez cudowną dziewczynkę (i jej mamę rzecz jasna). W schronisku trochę zmian, niektóre sunie z wybiegu otwartego trafiły na boksy ogólne, poniewaz trzeba przygotowac boks dla małych suczek, ktore trafiły do schroniska jako szczeniaczki i w nim dorosły. Aktualnie w schronisku znajduje się miot kociaków (7sztuk), przeróżnej maści, maluszki są tycie i pilnie szukają domow, zostały wyrzucone do śmietnika. Zdjecia adoptowanej suni oraz innych, w potrzebie oraz tych, które przebywają np. długo w schronisku znajdą się na obecnie aktualizowanej, oficjalnej stronie schroniska.
  13. [quote name='yamayka']sacred PIRANHA - a ma ubranko? ;) Nie popadajmy w skrajne klimaty![/QUOTE] a i owszem ma, czarne bez serduszek/puszków/diamencikow - kiedys uwazałam to za głupote totalną, poki nie stałam sie posiadaczką yorka, po ktoryms przeziebieniu złamałam sie i kupiłam ubranko:-P niestety malutki pies bez podszerstka plus deszcz lub mróz to kiepskie połączenie, wie ten kto ma:-) a my tutaj wspominamy o milanie i innych fanaberiach z racji poglądów co poniekórych na temat wychowywania psa - co nie znaczy,że jestesmy ZA ;-)
  14. a ja nie jestem rozsądna:diabloti: Jestem za to beSZczelna i brak mi empatii:cool3: Na dodatek moj york nie ma kokardki, je BARFa, nie wolno mu sie przywitac z nikim (psem, ludziem) jak ja nie mam na to ochoty ba! nie wolno mu nawet podejsc :evil_lol: na każdym spacerze męczę go ciągłymi ćwiczeniami, katuję go regularnymi kąpielami, nie ma flexi:cool1: jak na yorka przystało ani rozowej smyczki ani puchowej podusi:shake::shake::shake: iiiiiii jak jest ziiimno, masakrycznie wieje, śnieży lub pada to nie ma ochoty na spacer i ja biore to pod uwage (pewnie mnie skurczybyk dominuje no:diabloti:) i spacer wtedy jest kilkuminutowy:eviltong: biorąc pod uwage ze wazy 2kg i nie ma podszerstka nie zamierzam mu udowadniac ze nie umrze po godzinnym spacerze, na ktory ja akurat mam ochote:diabloti:
  15. [quote name='evel'] bo potrafi nawet spodnie czy inne partie ubrania nieświadomego człowieka usyfić ;)[/QUOTE] a później usyfiony człowieczek sobie wychodzi i ludzie sie tak dziwnie patrzą i patrzą, aż w końcu ktoś odważniejszy zapyta: czy ty masz w kroczu mięso? buahaha z życia wzięte:diabloti: [quote name='Unbelievable'] a co do deszczu, to chyba wszystkie russelle tak mają :diabloti: [/QUOTE] yorasy też:diabloti::diabloti::diabloti:
  16. [quote name='ladySwallow']Jaxonowski nie chce wychodzić na spacery, bo pada deszcz :roll: Dziś rano zrobił osiołka w drzwiach do klatki schodowej i ani rusz dalej.[/QUOTE] To nie wiesz co się robi w takich sytuacjach? Trzeba było go ciągnąc na siłe i nie zwracać uwagi że sika czy tam co innego pod siebie:-P
  17. [quote name='Yorkomanka']galeria pomału obrasta kurzem:shake: przyszłam trochę posprzątać ;) co słychać u Hamstera i kiedy będą jakieś nowe fotki?[/QUOTE] no zaniedbałam ją straszliwie to fakt:-) u Hamstera vel Ayo w porządku. Na wakacjach my bylismy we Włoszech a on się wakacjował z ciocią ladySwallow we Wrocławiu (i nie tylko, bo cała Polskę z nią zjezdził hihi). Ze zdrowiem u niego ok, odkąd jesteśmy na Barfie poprawił mu się też włos, niestety nadal jest mały i chudy hihihi [quote name='anetta']Timek wygląda bosko! Tyle powiem :p[/QUOTE] a no! jade niedługo do niego w odwiedziny:-) [quote name='furciaczek']Domagam sie nowych fot:mad:[/QUOTE] a ja się domagam Ciebie:-P [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-MIwMQkFnBDM/Tk03amEoROI/AAAAAAAAFKU/VnGmIovDVBM/s720/IMG_5942.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-Hvt1yqhcJA0/Tk03qE85cEI/AAAAAAAAFKY/7IaIb09BxZs/s720/IMG_5944.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-jy8O1kvqOH4/Tk04IRdMNqI/AAAAAAAAFKs/VYQolNZtpDQ/s720/IMG_5960.JPG[/IMG]
  18. sadystka... zajmij się czymś konstruktywnym, np chwaleniem na wątkach innych dogomaniaczek, pod niebiosa:-)
  19. [quote name='evel'] Jakiś znafffca by Cię na pewno zrugał, gdyby akurat był w okolicy :diabloti:[/QUOTE] pewnie jest i to nie jeden:-) tylko milczeć się nauczył:-)
  20. jestes OKROPNA! jak mozna żałowac psu kurczaka, z kebaba!!!! podła, bezwstydna kobieto leader!!!!
  21. [quote name='Martens']W pewnym momencie niektórym przestaje chodzić o psy, a zaczyna o jakąś dziwnie pojętą "sprawiedliwość" i osobiste potyczki.[/QUOTE] o to właśnie co raz częstsze zjawisko na dogo niestety... [quote name='Martens']Nie spotkałam ani jednej osoby, która by psa bez papierów czy kundelka wymieniła na rodowodowego, "bo obciach". [/QUOTE] Ja również. Za to spotkałam sie z kilkoma sytuacjami jak to ktoś pozbywa się z bzdurnego powodu swojego typowego kundelka (mam namysli takiego ktorego nie da sie podciagnąc pod żadną znaną powszechnie rasę psa) i kupuje psa w typie (w swoim przekonaniu psa rasowego) jakiejs modnej rasy - oczywiscie psa w typie bo chodzi o zaoszczedzenie kasy (gadki, ze papierek mi niepotrzebny mozna sobie w tyłek wsadzic, chodzi o to by wydac mniej kasy na psa i tyle). Spotkałam się również z sytuacjami zamiany jednego psa w typie na innego psa w typie (innej rasy, zgodnie z obowiązującą modą). [quote name='molosmolos']Martens - gdyby tak było nie byłoby tyle bezdomnych zwierząt.[/QUOTE] tylu bezdomnych zwierząt nie byłoby np wtedy gdyby nie były tak łatwo dostępne - psa mozna dostac wszędzie, u sąsiada co to dopuscil suczke bo raz musi miec; na giełdzie, w sklepie zoologicznym, na allegro i innych - każda nastolatka wyżebrze 400zl na pieska "rasowego" bo kolezanki tez mają...gdyby nie było tylu tych tanich podrobek trudniej byłoby im wyjęczeć 2 tysiące nie sądzisz? [quote name='Martens']Jak już tak się chce konkurencji to zrobić sensowną, a nie wiejskie koło rozpłodu yorków bez papierów...[/QUOTE] AMEN Dodam jeszcze, ze ja osobiscie mam yorka bez papierów, czyli w sumie jest to kundel i jakos nie czuje sie z tego tytułu gorsza i spływa po mnie czy inni tak myślą, czy nie. Moja poprzednia yorczyca [*] była rodowodowa, aktualny psiak jest z adopcji i moge z pełną świadomością powiedzieć, że żałuje tej decyzji (adopcja psa w typie zamiast zakup rodowodowego). Oczywiscie psiaka już nie oddam, nie zamienie ani nic w ten deseń ale takiego błedu juz nie powtorze - ci wiecej przed zakupem starannie wybiore zarejestrowaną hodowle i napewno nie pojde do jakiegos kółeczka adoracji słitasnych pieskow z kokardkami.
  22. oo dobrze, ze mi przypomniałaś:-) ide skatować Ayusia kąpielą:-)
  23. [quote name='evel']Ojej :) Chciałam ostatnio, żeby sobie zielistka moja pokojowa zdechła w spokoju, żebym sobie ze spokojnym sumieniem mogła zasadzić coś innego, a ta cholera przymierza się do kwitnienia i mam wyrzuty sumienia tak ją wywalić :roll:[/QUOTE] ta to ma empatii!!! weź daj trochę:-) swoją drogą, to dopiero zauwazyłam że Zu ma łaciate łapki hihihi
  24. [quote name='ladySwallow']A no tak, przepraszam, "beszczelna" ja :evil_lol:[/QUOTE] jak tak patrze na Jaxa takiego chudego i z ta papierową kością, to prawie mi go szkoda...prawie, bo ja nie mam za grosz empatii :-)
  25. dalmatyńczyk:-):-):-):-) co do opasłości/chudości jak dla mnie jest całkiem ok no ale pani ma pewnie inne kryteria dobrej sylwetki i szczęścia psiego:-)
×
×
  • Create New...