-
Posts
5099 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by jonQuilla
-
to sporo masz tego golenia :cool3: a nie może sobie zarosnąć tak na maxa tam gdzie ma kłaki? xD ciekawe jakby wyglądał
-
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
jonQuilla replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
[quote name='Aleks89'] Żulówa-dzięki za wczoraj ;):loveu: [/QUOTE] Ależ nie ma za co tylko nie wiem za co :evil_lol: Brawo Lucas! :multi: -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
jonQuilla replied to Amber's topic in Foto Blogi
ej fajny ten płowy gończy, ten brązowy palony też :cool3: -
[quote name='Izabela124.'][URL]http://i687.photobucket.com/albums/vv233/jonQuilla123/95519892-ed39-4b9a-b840-6204d7da8ed1_zpseb99a865.jpg?t=1364108644[/URL] a ona ma czekoladowy nos? :)[/QUOTE] nie wiem, nie przyglądam się jej a poza tym to nie mój pies :diabloti::eviltong: ale wydaje mi się że ma czarny, na tym zdjęciu tak musiał wyjść ten nochal albo jej się jakiś grzyb tworzy czy coś tam ;)
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
jonQuilla replied to Amber's topic in Foto Blogi
A ja ostatnio wioząc tyłek tramwajem widziałam pięknego młodego, skrzywdzonego dobka :diabloti: Był piękniuśny, miał sterczące uchi i właściciele go szkolili... pan chadzał w tą i nazad a pani piesa swojego układała, ciągała i ogólnie była tą złą! ;) -
Galeria nawróconych ,grzecznych i uroczych piesków i ich pana
jonQuilla replied to Aleks89's topic in Foto Blogi
Oluś! :multi: -
Mam przepraszać za to że urodziłam się człowiekiem i że mieszkam w mieście? Wybacz ale nie mam zamiaru, ludzie od zawsze zajmowali teren zwierzętom i fakt jest że dzieje się to obecnie w bardziej inwazyjny sposób ale litości to nie świadczy o tym że po ulicy mają biegać dziki. Jeżeli obecnie są w niektórych miastach plagą to nie chcę wiedzieć co by było gdyby ich nie odławiano i nie odstrzeliwano. Swoją drogą jestem ciekawa co mnij humanitarne jest dla dzika....śmierć przez strzał myślowego czy walnięcie przez auto bo tak w miastach najczęściej giną dziki. Ludzie też są okrutni i była w zeszłym roku sprawa że jakieś dzieci znalazły sobie zabawę i rzucały petardami w dzika. Więc jak dla mnie śmierć przez zastrzelenie nie jest najgorszym scenariuszem a wybacz ale ludzie byli,są i będą...miasta tak samo i jakoś musi to funkcjonować. Miasto nie jest miejscem dla dzikiej zwierzyny, jest to niebezpieczne zarówno dla ludzi jak i dla nich. Btw. nie w każdym dużym mieście dziki ładują się do centrum...nowo powstałe osiedla to inna bajka bo powstały na teraźniejszych ich terenach ale ja nie mieszkam we wczoraj ściętym lesie i dziś wybudowanym bloku. A gołębi się nie boję ale ich nie lubię ale nie wiem o co Ci chodzi.
-
słowa praca ma różne znaczenie :)
-
[quote name='Alicja']winą za obecność dzikich zwierząt można tylko i wyłącznie obarczyć LUDZI a to po pierwsze że z buciorami weszli na tereny zwierząt , budowy domów i osiedli idą w las , na naturalne tereny zwierząt , po drugie , syfiaszcza natura człowieka , wywożenie śmieci do lasu , wywalanie żarcia na śmietniki i przez balkony ( bo a nóż widelec kotecek albo piesecek zje) ...no i ludzka natura , idiotyczna ...najpierw wytłukli do cna ...potem ratowali pogłowie gatunków i były chronione a teraz znów problem bo ich jest za dużo ...dlatego piszę ... UMIAR WE WSZYSTKIM bo złoty środek [/QUOTE] No tak, zgadzam się ale to nie znaczy żeby zostawić je samym sobie, nic z tym nie robić i ogólnie na nie dmuchać i chuchać.
-
[quote name='lis']Skąd Wiesz, że owe lisy są " zupełnie inne "? i skąd Wiesz, że to nie są miejskie lisy? poza tym, myśliwi nie wybawią Cię od problemu miejskich, dzikich zwierząt, gdyż nie wolno im polować w terenach zabudowanych oczywiście, mogą ono odłowić dane zwierzęta i ' wypuścić je do lasu ', co często jest picem na wodę, bo takie zwierzęta trafiają pod lufy myśliwych w tzw. OHZetach, czyli w Ośrodkach Hodowli Zwierzyny, gdzie zamożni myśliwi i dewizowcy polują za kasę, często do zwierząt wypuszczanych prosto z klatek - klatkowe bażanty, zające, itp. a za stany dzika odpowiadają też sami myśliwi, dokarmiając je i nęcąc, zwłaszcza kukurydzą, po której zwiększa się płodność dzików.[/QUOTE] Nie zaglądałam w paszport tym lisom i nie mam ochoty, bardziej martwią mnie dziki bo jest ich od groma w większości dzielnic i wyobraź sobie że nie jestem na tyle głupia żeby nie wiedzieć o tym że nie wolno odstrzeliwać zwierząt na terenach zabudowanych... na prawdę nie trzeba mi rysować. Odławiane są co jakiś czas bo stają się istną plagą i szczerze mówiąc nie widzę w dalszym ciągu nic złego w ich późniejszym odstrzeleniu o ile jest to robione w humanitarny sposób bez zbędnego pastwienia się nad zwierzęciem. No i fakt że nie podoba mi się to o czym wspomniałaś czyli strzelanie do zwierząt wypuszczanych dopiero co z klatek tudzież ustawiania sobie ambonki przy przesmyku, gdzie zwierze chcąc nie chcąc musi przejść. No ale to nie jest równoznaczne z tym że praca, którą wykonują myśliwi jest zła i ogólnie demoniczna.
-
No to ja jestem jakaś głupia skoro nie widzę nic złego w tym że dzika zwierzyna jest odstrzeliwana :roll: Mieszkam w centrum dużego miasta i pisząc centrum mam na myśli centrum w pełnym tego słowa znaczeniu, niedaleko mnie najbardziej ruchliwa ulica Gdańska, mnóstwo centr handlowych i tak dalej...ogromny moloch. Sęk w tym że moje okolice sąsiadują bardzo blisko z lasem, lasem liściastym ale o dużej powierzchni. Dzik nie ma tutaj naturalnego wroga więc mnożą się i gdyby nie odstrzał to nie wiem co by się działo skoro teraz w niektórych miejscach niczym dziwnym nie jest dzik spacerujący sobie ulicami. Tutaj winę także ponosi człowiek bo dokarmiają ludzie dziki więc przyłażą ale miało miejsce kilka takich zdarzeń kiedy dzik zaatakował człowieka bo ten miał coś do żarcia, czego nie chciał mu oddać. Koło mojej pracy latają wieczorami lisy a las oddalony jest jakieś 5km stąd. Szczerze mówiąc ja się ich boję, bo dzik czy lis z głębi lasu jest zupełnie inny w obyciu niż taki 'miastowy', one się nie boją ludzi...nie uciekają a wręcz przeciwnie, podchodzą bardzo blisko nawet lochy z małymi ale instynkt pozostaje, wciąż jest to dzikie zwierze którego zachowania nie przewidzisz.
-
[quote name='lis'] [B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/members/41453-jonQuilla"][B]jonQuilla[/B][/URL] [/B] - dyskutowałem z Nimi przez siedem lat i mam już jako takie wrobione zdanie: większość z nich, to zadufane w sobie prostaki i chamy / niestety / o znikomej wrażliwości i empatii w stosunku do zwierząt, przeciwnicy psów i kotów / poza psami myśliwskimi / i ludzie, którzy odbierają zwierzętom prawo do jakich kolwiek emocji, bo to przecież " tylko zwierzęta ", a miłość do zwierząt kojarzy im się tylko z zoofilią.[/QUOTE] Może moje doświadczenie z myśliwymi nie jest tak bogate jak Twoje ale ja ogólnie nie lubię szufladkowania ludzi bo z reguły jest to krzywdzące. Miałam znajomego, swojego czasu byliśmy bardzo dobrymi kumplami który był myśliwym, podobnie jak jego ojciec. Nie zauważyłam u nich niechęci do zwierząt a byłam kilka razy u nich na obiedzie gdzie pierwszy raz jadłam dziczyznę nie wiedząc nawet o tym a także dwa razy byłam na takim ognisku organizowanym przez ich koło łowieckie. Jakoś nie miałam wrażenie że siedzę wśród morderców bez serca, a rozmowy głównie opierały się na polowaniach...mimo to nic nie było w nich rażącego i bezdusznego jak dla mnie. Btw. kolega ten pierwszy alarmował że trzeba zabrać mojego psa od wcześniejszego właściciela, jeszcze zanim pies zaczął tracić na wadze i ogólnie źle wyglądać. Nie wątpię ze jakaś część myśliwych jest taka jak ich opisujesz ale nie generalizujmy.
-
[quote name='Alicja']wyglada jak po jednym głębszym ;) [URL]http://i687.photobucket.com/albums/vv233/jonQuilla123/599916ab-6bb1-481a-a7f7-e88ce83c9000_zps1aa0ba0e.jpg?t=1364109239[/URL][/QUOTE] :evil_lol: buahaha...może buszowała w barku kiedy ja spałam [quote name='Vectra'][URL]http://i687.photobucket.com/albums/vv233/jonQuilla123/f133cfcf-0139-43ba-9c53-4e2dbf124120_zps3b15ea0d.jpg?t=1364109086[/URL] sprytnie ukryte genitalia :diabloti:[/QUOTE] :cool3: przez te kilka lat nabrałam wprawy
-
myśliwy myśliwemu równy...wszystkich wrzućmy do jednego wora a co tam :)
-
odszkodowania zażądaj od ZuzkoFruzki ;)
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
jonQuilla replied to Amber's topic in Foto Blogi
cieszę się że mam zdrowego kundelka :loveu: -
[quote name='bezag']takie pytańko. Czy Was śmieszy wszystko co ważne i poważne?[/QUOTE] Nie wiem jak innych ale mnie głównie śmieszą Twoje niektóre wypowiedzi. No i wspomniałaś że wiecznie Ci wypomina się tutaj wiek ale za kilka lat zrozumiesz dlaczego, poznasz troszkę życia, dostaniesz zapewne trochę po dupce i zejdziesz na ziemię, spojrzysz nieco racjonalniej, nieco chłodniej i nieco bardziej egoistycznie.
-
[quote name='bezag']Jeżeli śmiesznością jest dla Ciebie chęć zainteresowania prawdziwymi problemami świata spoęłczeństwa, to gratuluje.[/QUOTE] zainteresować to jedno a nakazywać, oskarżać i ogólnie dręczyć to drugie :) dziewczyno otwórz umysł... zwróć uwagę na wszystko a nie tylko na to na co chcesz zwrócić, nie miej klapek na oczach btw. śmiem sądzić że każdy a przynajmniej większość młodych ludzi w polsce a szczególnie na forach, które dotyczą zwierząt ma świadomość tego co jest prawdziwym problemem świata i to bez Twoich rewelacyjnych wypowiedzi
-
Teraz się zacznie schroniskowy wątek :evil_lol:
-
[quote name='bezag']Pomylił ci się Chińczyk z Japończykiem. W Japonii przestrzega się praw człowieka. Logiczne myślenie to sobie kup z mięsem krówki, która więcje go miała niż Ty. No ale tak, jeszcze nie było tak, aby kazdego zadowolić. Psy uratowane z fermy dostały nowy, rodzinny dom, cały czas są informację od właścicieli, troche zainteresowania,a dowiedziałbyś się wszystkie. Ale po co? Jeszcze jakies niedorzeczne zażuty? [B]A Wy? Jecie mięso, siedzicie przed komputerem itp. i co z wami? Dlaczego na siebie nie spojrzycie?[/B][/QUOTE] Już wyjaśniłam tą kwestię... my nikogo nie nawracamy i nikogo nie bombardujemy swoimi eko-poglądami/
-
A skąd wiesz że nie czytałam całego wątku? :) Akurat ten wątek jest moim ulubionym na dogo od dłuższego czasu. Byłabym niesamowicie szczęśliwa jakby wszyscy ludzie dbali o ekologię chociażby w takim stopniu jak ja. No może nie zarzekałaś się ale ni słowem nie wspomniałaś o tym jaki wpływ ma na środowisko np. to że siedzisz pół dnia przed komputerem próbując innych umoralnić :) Btw. poczekaj z wiwatami na temat testowania kosmetyków jeszcze :cool3:
-
[quote name='bezag']Najczesciej Hindusi są wykorzystywani w produkcji ubrań markowych firm, rzadziej na plantacjach,a jak już to bardziej herbaty. A wiesz, że czekolade która zapewne lubicie zbierają małe dzieci, które sa porywane z domu. Wszystko dzieje się na Wybrzeżu kości Słoniowej. A kazdy duperel robiony w Chinach? [B][COLOR=#000000]nie rozumiem waszych zarzutów, sami nosicie, jecie to wszystko, ale atakuej się mnie. [/COLOR][/B] Ubrania mam z szmateksów, czyli choć trochę ekologicznie bo z drugiego obiegu, a nie nowe. Biżuterie robimy własnoręcznie z gliny, jak i sporo inncyh ozdób i przedmiotów. Jedzenie staramy się kupowac od lokalnych hodowców, albo z Polski, albo przynajmniej z Europy. Rzadko kupujemy Chińskie produkty. Osobiście wolę czegoś nie mieć, niż mieć to kosztem innych istot. Mało osób wie, że sprowadzane z Chin np. termosy mają cześci z azbestu. Każde staranie jest warte zachodu.[/QUOTE] Bo to nie my jesteśmy fanatykami eko i nie my krzyczymy na prawo i lewo jakie to okropne jest jedzenie mięsa bez najmniejszej wzmianki na tematy które są równie jak nie bardziej rażące. Zgadza się jem produkty importowane z krajów gdzie wyzysk ludzi jest na porządku dziennym i tak samo noszę/posiadam rzeczy, które wykonane są przez tanią siłę roboczą ale przynajmniej nie jestem hipokrytką, która zarzeka się że żyje zgodnie z naturą i nie krzywdzi innych istot swoim postępowaniem. Moja ekologia ogranicza się do podstaw... segreguje śmieci, oszczędzam energię, staram się kupować kosmetyki które nie były testowane na zwierzętach i takie tam. Nie mam sobie nic do zarzucenia i wkurzają mnie osoby takie jak Ty, które oceniają innych i negują sposób życia. Jeśli masz ochotę jeść trawę to jedz, smacznego... tylko błagam nie mydl innym oczu że w żaden sposób nie przyczyniasz się do jakiegokolwiek zła, które dzieje się na świecie bo każdy kij ma dwa końce.
-
[quote name='bezag']Nie przeczę, że lubię jeść, ale czy z tego powodu mam zabijać żywe stworzenia? No, raczej nie. Jeśli zdrowo przeżyje bez mięsa, czyli męczeniu, mordowaniu zwierząt, to z przyjemnością zrezygnuje z mięsa, bo nie jest one potrzebne do funkcjonowania, wyjątkowo w naszych czasach, kiedy wachlarz produktów roślinych jest przeogromny.[/QUOTE] A wiesz że wspomniana przez Ciebie soczewica pochodzi w dużej mierze z Indii, chyba wiadome Ci jest że 25% mieszkańców Indii mieszka poniżej granicy ubóstwa i bardzo często są zmuszani do pracy na plantacjach właśnie dajmy na to soczewicy tudzież soi za garść tego specjału. Ah w Chinach także soje się zbiera w dużej mierze... na pewno pracują po 8 godzin z przerwą 15 minut i ogólnie przechodzą szybciej na emeryturę za pracę w ciężkich warunkach :) A skąd masz swoje spodnie? Made in China czy Made in India? :cool3: O albo biżuterię :diabloti: No ale dobra dość farmazonów wróćmy do zwierzątek bo przecież są rzeczy ważne i ważniejsze ;)
-
[quote name='bezag']Po pierwsze jem by żyć, a nie żyje aby jeść, bo jak widzę wasze wypowiedzi, to myślę, że u was najwazniejsze jest jedzenie. [/QUOTE] Jakie to głębokie :) Nikt chyba dobrze nic Ci w życiu nie ugotował tudzież sama nie ugotowałaś. Fakt dla mnie jedzenie nie jest tylko po to żeby zapchać żołądek, lubię czerpać przyjemność z jedzenia...gdyby tak nie było to jadłabym trociny :) Aha i nie podoba mi się że w tym wątku dyskryminuje się mieszczuchów ;) Jestem mieszczuchem i nie życzę sobie żeby ktoś mi tu insynuował że nie wiem jak śmierdzi gnój i nie umiem odróżnić krowy od kozy :evil_lol: