Zadzwoniłam, czekam na foty :) Wszystko bez zmian, znaczy Swiss jest grzeczny, ale łapek nie daje czesać :lol: Oczka muszą być kropione, jest kluseczek i jest szczęśliwy. Za Pancią czasem popłakuje, szczególnie jak Pani wyjdzie gdzieś po pracy, nawet jak zostanie z Panem. Znaczy jak u nas :D Uwielbiam dzwonić do tych ludzi, nigdy nie czuję się jak kontroler, tylko cieszą się, ze mogą poopowiadać o nim :p
Dzięki jeszcze raz, za ten cud!