-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
zmierzchnica replied to *Monia*'s topic in Galeria
[quote name='*Monia*']Shina jest łatwa w obyciu, bo jak tylko jej się robi niewygodnie to sobie idzie, a Hexa się rozpycha :mad: Też chcę kota, ale przy Hexi wykluczone ze względu na stres :shake: Lepsze łóżko piętrowe niż oddzielne pokoje - jak Shina sikała to takie rozwiązanie było jedynym z możliwych bo jak tylko położył się na moim łóżku to zaraz później przychodziła i wielką kałużę zostawiała... O dziwo jak było odwrotnie to jemu na łóżko nie sikała. Odkryłam to po dłuższym czasie i wielu analizach ;). Później już zezwoliła nam na wspólne spanie jak wyrosła z sikania. A Hexa spała z nami od małego, nawet jak miałam wąskie łóżko to miejsce dla niej musiało być - my niemalże jedno na drugim, nogi pod brodą bo szczeniaczek się rozrósł i tak sobie niewygodnie radziliśmy. Dobrze że wtedy drugiego psa nie miałam bo chyba byśmy na podłodze sypiali albo ewentualnie na siedząco :p. Nie ma sprawy, odpowiem. Byliśmy dokładnie 9,5 roku razem, wiele przeszliśmy ale mimo wszystko jakoś to trwało (nie wiem jak :evil_lol:). Później nastąpiło wspólne mieszkanie na stałe (nie liczę pomieszkiwania po kilka dni czy tygodni) i odkrywanie jak to jest razem pod jednym dachem. Trwało ze 2 i pół roku (jeśli coś pokręciłam to mnie 'ktoś' na pw poprawi jak jeszcze zagląda i pamięta coś co ja mogę przegapić ;)). Zaczęło się pogarszać i nie było sensu się razem męczyć, decyzję swoją przemyślałam i powiedziałam dość bez możliwości powrotu (wcześniej każde rozstanie kończyło się powrotem, najkrótsze trwało chyba pół godziny w porywach do godziny :evil_lol:). Drogi się rozeszły, nie widujemy się ale czasem smsem wymieniamy się informacjami czy u rodzin wszystko ok i co tam słychać ogólnie, bo w sumie trochę czasu razem spędziliśmy i kontaktu zupełnie nie zerwaliśmy. To tak w skrócie. Czy żałuję? Nie sądzę.[/QUOTE] Hera też mi lała na łóżko, jak była młoda - Chibi jej nie wpuszczała na pościel i Hercia jak tylko żadnego psa nie było na łóżku, to szybko tam wskakiwała i zostawiała swój zapach. To było sprytne, bo psy przyzwyczaiły się do tego, że Hera tam "jest" i zaczęły ją na łóżko wpuszczać - sikanie się skończyło ;) Teraz jest przewodniczką w stadzie, więc takie zabiegi nie są jej potrzebne ;) Gratuluję odwagi w kwestiach uczuciowych, znam mnóstwo ludzi, między którymi coś się wypaliło i ciągną to w nieskończoność "bo rodziny się znają", "bo szkoda" czy po prostu z przyzwyczajenia... W sumie mieszkanie razem sprawiło, że wasze drogi się rozeszły? Trochę mnie to przeraża, bo u mnie sprawa jest kiepska - rodzina TZ jest bardzo przeciwna mieszkaniu razem przed ślubem. Nie chcę być z nimi skłócona, ale z drugiej strony - jak się okaże, że na co dzień nie możemy siebie znieść to co? Rozwód? To po co cała ta szopka ze ślubem? Szczególnie, że jestem raczej niewierząca i mnie to nie kręci :roll: Myślę, że to "ten", ale jesteśmy razem 2,5 roku i wiele może jeszcze się zdarzyć. No i brawo za dojrzałość, że nie udajecie, że się nie znacie - bo to straszne, jak ludzie spędzają ze sobą dłuuugie lata, a potem udają na ulicy, że się nie widzą :shake: a znam takich wielu.. Warczenie to faktycznie fajna sprawa - Frotek też kiedyś na każdego psa darł się jak głupi albo od razu startował z zębami. Teraz potrafi pięknie zawarczeć i nie ma problemu z podbiegaczami. Tego jego rzucania się jakoś psy na serio nie traktowały, ale warczenie to czytelny sygnał :p -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ja zauważyłam, że na Frotka najlepiej działają długie zdania w tonie tłumaczenia: Frociu, kochanie, proszę nie rzucaj się, piesek jest grzeczny i fajny, a ty jak głupi na niego burczysz... :evil_lol: Wtedy patrzy na mnie zachwycony jak ostatnie cielę. Śmieszy mnie to, ale zazwyczaj tego nie robię, bo mi głupio i używam zwykłego "NIE!", choć jak powiem to za ostro to się pies blokuje :roll: -
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
zmierzchnica replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Odpisałam, ale nie niemiło, raczej wyjaśniająco. Ludzie nie mieli psa nigdy, traktują sprawę bardzo przedmiotowo, ale nie mogę na wszystkich krzyczeć czy warczeć ;) Wyjaśniłam jak się sprawy mają, że mamy takie a nie inne procedury i proszę o poważne podejście do sprawy. Zobaczymy jak się pani ustosunkuje, dotąd wydawała się naprawdę w porządku. Co do Łatka... Rzeźnia :( Mama była z prezes TOZu, żeby Łacia wykastrować. Łatek dostał ataku histerii i agresji. Kąsał co popadnie, nie dał sobie zrobić zastrzyku, nie dał się dotknąć, wyrywał się i kłapał zębami. To nie była agresja w stylu "zagryzę" czy "ugryzę", tylko "zostawcie mnie! zostawcie mnie! puśćcie!!!". Wet stwierdził, że tak ześwirowanego psa jeszcze nie widział, a ma doświadczenie ze schroniskowymi psiakami... Więc jest niedobrze. Nie wykastrowaliśmy go w końcu, bo jakby trafił na łańcuch, to trzeba byłoby to miejsce przemywać, sprawdzać. Jego właścicielka zapowiedziała, że tego nie zrobi, a nam przestał już ufać. Potem nawet nie dawał się dotknąć. A że nie ma gdzie go przetrzymać po kastracji w czystych warunkach - to nie ma sensu :( No i jesteśmy w czarnej d... Tosi się właśnie zrobiła taka zgorzel na ranie po sterylce :( Padał deszcz, nikt jej nie zajrzał na czas, mokre ubranko pewnie miała.. Przemywamy to jodyną, ale suni się to nie podoba oczywiście. Ciężka sprawa, tak szczerze mówiąc :( Jeśli chodzi o te psy, nic nie wychodzi. A Łatek ze swoją histerią nie nadaje się ani do dzieci ani do kogoś niedoświadczonego.. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Mojego psa też zaatakowała raz pseudoastka - to był jedyny atak na serio, jaki przeżyliśmy. Bez głosu. Bez warknięcia. Była luzem, właściciel idiota puścił ją w środku miasta, wieczorem. Miałam OGROMNE szczęście, że było bardzo ślisko (oblodzone ulice). Pies podbiegł znienacka i rzucił się mojemu do szyi - "zabić!". Było ślisko, szarpnęłam psa za siebie, jakoś odbiłam ręką astkę tak, że nie trafiła zębami w szyję psa, bo rozjechała się na lodzie. Mogłabym mieć ze sobą nawet pistolet, nie byłabym w stanie zareagować. Na szczęście miałam refleks, ale to było wyuczone, odruchowe - gdyby z Frotkiem szła moja mama, to psa bym już nie miała. Człowiek idiota skopał sukę po brzuchu, a kiedy ryknęłam na niego, wrzasnął wkurzony do granic możliwości "NO PRZEPRASZAM!". Nie ma za co, pana kundel właśnie mało nie zabił mi psa, ale to nic. Jestem rasistką, zamordujcie mnie i zakopcie, ale ja też najbardziej się boję psów w typie asta. Są po prostu bardziej niebezpieczne niż inne rasy. Frotek przeżył atak labradora, masy kundli, spaniela, pudla (w tym dwa ostatnie - rzuciły się do gardła). W przypadku tych ras, moja interwencja wystarczyła. W przypadku asta uratowało mnie szczęście. Zapewne pies tej rasy z rodowodem, rasowy, o dobrej i wyselekcjonowanej psychice to świetne zwierzę, znam też sporo fajnych astów i pseudoastów. Ale znam około 5 mixów, które są niebezpieczne do granic możliwości. Tak, że spuszczone ze smyczy, próbują zabić pierwszego psa, którego widzą - ofiary: szczeniak labradora, stary pudel, stary kundel, jamnikowata suka, pies w typie collie. Nie było prowokacji, w jednym przypadku pies gonił jednego psa, ale tamten zwiał, a ast wpadł na podwórko jakichś ludzi i dorwał ich psa, leżącego pod ławką. Byłam świadkiem, to nie było zabawne, ten pies zachował się jak ostatni psychopata. Więc moim zdaniem lepiej, żeby astowate miały złą opinię, może ludzie zaczną się bać je kupować tak sobie i zaczną je kupować tylko ludzie świadomi. I cóż, nie dziwię się badmasi, że uznała astkę za debilnego psa. Taki pies nie powinien był się urodzić, ma spaczony charakter, właściciel idiota nad nim nie panuje. Nie jest winą psa, że jest na świecie, to wiadomo. Ale wrodzony charakter też dużo zmienia, pies jest niebezpieczny i agresywny, z pomocą człowieka stał się porąbaną bestią... I nie mogę się nadziwić, że takie zwierzę biega sobie luzem i nic nie można z tym zrobić! :/ -
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
zmierzchnica replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Nieodpowiedzialnych ludzi jest przerażająco dużo! Ostatnio spotykam się z tym na każdym kroku. Od niedawna koleżanka mnie gnębi, żeby jej "załatwić" kociaka, kotkę. Ale mamy do wydania kocurki tylko... No i piszę jest, że mamy rudego, ale kocurka do oddania. Odpowiedź "jak rudy, to może być samiec!". Odpisałam, że skoro od dawna chcieli kotkę, to niech to przemyślą, bo wygląd to nie wszystko. Odpowiedź mnie powaliła: "Ale ja czytałam gdzieś, że siki kotki po sterylce śmierdzą i wolę samca". Ręce mi do podłogi opadły. A po mailu pani z Krapkowic to opadło mi już wszystko inne. :roll: -
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
zmierzchnica replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Figunia - też bym im tego życzyła :p Niestety, na razie wszyyyystko się sypie. Dostałam maila od Pani "zdecydowanej na Tosię:" "Pani Karolino jest jeszcze jedna prośba do pani ile Tosia ma lat i jak pani przyjedzie z nią proszę żeby pani udawała moją koleżankę bo moi teście nic jeszcze nie wiedzą o psie a ja chcę spełnić marzenie mojego syna. Mateusz 2 października ma urodziny i to ma być upragniony prezent." Może od razu przyjadę w przebraniu św. Mikołaja? Pies, rower i nowy laptop? :placz: Coś te psiaki nie mają do ludzi szczęścia zupełnie ... :( -
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
zmierzchnica replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
[URL]http://tablica.pl/oferta/laciaty-mlody-niewielki-i-uroczy-psiak-latek-kto-podaruje-mu-dom-ID1uUon.html[/URL] Dla Tosi na razie nie mam, bo celuję w tą babkę z Krapkowic (w piątek mamy jechać jej psa pokazać).. Nie zapomnij o umowach adopcyjnych :) -
Zuzia ma ogłoszenia na tablica.pl lento.pl gumtree.pl alegratka.pl Porobię więcej jak wrócę z psami czy cuś :)
-
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
zmierzchnica replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
I Tosiek pieszczoch :) [video=youtube;AObcW_ftZ2E]http://www.youtube.com/watch?v=AObcW_ftZ2E&feature=youtu.be[/video] [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Łatkowe/Fotynka-0067.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Łatkowe/Fotynka-0068.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Łatkowe/Fotynka-0073.jpg[/IMG] Szkoda mi ich... Tosia to piesek nakolankowy, uwielbia się głaskać i przytulać. Łaciu to wariat, potrzebuje ruchu, zainteresowania, także wiecznie leży kołami do góry i chce być miziany. Na łańcuchu to nie życie dla nich, szczególnie, że przestaję wierzyć, że są spuszczane... To była ładna ściema dla pań z TOZu, bo dają karmę, ale jak przychodzimy bez zapowiedzi to psy zawsze wiszą na łańcuchu, z brudną wodą, naprawdę jest niedobrze :( Tina i Tosia się nie lubią i gryzą, a na łańcuchu wiszą koło siebie, tylko tak, że nie mogą dosięgnąć do siebie nawzajem. Ale któraś się wyrwie, zerwie czy coś i będzie naprawdę niedobrze. Dlatego chcę choć Tosię wyadoptować.. A najlepiej i Łatka i Tosię, a Tinka to 10letnia suczka, jest przyzwyczajona do takiego życia, jak ją biorę na spacer to leci się załatwić i zaraz chce wracać. Podobno pani by ją wzięła do domu jakby pozostałych dwóch nie było, ale też jakoś wybitnie w to nie wierzę. Tak czy siak trzeba im pomóc .. -
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
zmierzchnica replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Dalej głupki [video=youtube;9dPdn5XJN7M]http://www.youtube.com/watch?v=9dPdn5XJN7M&feature=youtu.be[/video] [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Łatkowe/Fotynka-0065.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Łatkowe/Fotynka-0066.jpg[/IMG] -
JUŻ W DOMU! Łatek adoptowany :) Proszę o przeniesienie.
zmierzchnica replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Kto pamięta jeszcze Łatka i Tosię? :) Szukamy domu, jutro Łaciu idzie do kastracji! A Tosia może - może będzie miała... Jeśli się spodoba :roll: Głupole się cieszą wolnością ;) [video=youtube;cWmvVuJmlGY]http://www.youtube.com/watch?v=cWmvVuJmlGY&feature=youtu.be[/video] Tosieńka [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Łatkowe/Fotynka-0044.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Łatkowe/Fotynka-0048.jpg[/IMG] Tarzały się w mojej mamie :D [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Łatkowe/Fotynka-0052.jpg[/IMG] Łąciu świr [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Łatkowe/Fotynka-0057.jpg[/IMG] -
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
zmierzchnica replied to *Monia*'s topic in Galeria
My z TZem na wakacjach dostaliśmy piętrowe łóżko... On spał na górze, a ja na dole z Herą, Frotek na małej kanapie :diabloti: Stwierdziłam, że to idealne rozwiązanie dla nas, jak już dorobimy się mieszkania :loveu: Ja ze zwierzyńcem (planuję kota, ale ciii...:siara:) na dole, a TZ pod sufitem :evil_lol: W sumie głupio się pytać, ale byłaś z TZem długo, jednak było wam nie po drodze? Szkoda tak.. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
zmierzchnica replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Na widok moich psów dwoje dzieci: -Mi się podoba ten drugi! -A mi ten ten... Ten puchaty. -Ten drugi? -Nie, nie, ten... Tamten! -Ale ten biały? Mi się podoba bardziej ten z lewej. Dyskutowały tak długo, chyba nie doszły w sumie, który się im podoba bardziej ;) Ale domyślam się, że Frotek, bo jest puchaty i milusi, Hera ma nieco wredniejszy wygląd :evil_lol: -
Znałam rodezjana o imieniu Rodek, bernardyna Benka, leonbergera Leosia i rottweilera Rotka... To czemu czechosłowacki wilczak nie miałby być Czesiem :evil_lol: Ale mi się Cresil podoba, a i tak będziecie mówić do niego różnie ;) Hera to Hera, ale wołam na nią czasem Heroooinaaaa! (ludzie dziwnie się patrzą, ciekawe czemu :niewiem:) Mały jest uroczy, faktycznie taki szczurek ;) [URL]https://lh4.googleusercontent.com/-U29QCeYRS3w/UFYz9cggmHI/AAAAAAAACt8/WAR_oom3VEA/s650/14CRESILOWY.jpg[/URL] Miny rozbrajające ;) A próbowaliście go już samego zostawiać?
-
[URL]http://imageshack.us/a/img545/4962/dsc06383ewa.jpg[/URL] Ale powaga! ;) Prezentuje się świetnie. Z tym kuleniem to niedobrze.. Stafikom zdarza się młodzieńcze zapalenie stawów? Bo onki na to cierpią i wtedy można by coś podejrzewać, ale u świnek nie słyszałam..
-
[IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Zuzia/399070_3597325373449_2130785859_n.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Zuzia/401142_3597353734158_1502450791_n.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Zuzia/578554_3597277492252_1081695814_n.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Zuzia/541116_3597351014090_1449064503_n.jpg[/IMG] Ona naprawdę jest trochę w typie JRT :) Komu Zuzię?
-
Zaraz ją ogłoszę, a na razie więcej zdjęć :) Choć coś tu mało osób zagląda... [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Zuzia/281972_3597312693132_1095762633_n.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Zuzia/298375_3597355014190_930487881_n.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Zuzia/299439_3597355574204_162389130_n.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Zuzia/377320_3597328973539_1380669925_n.jpg[/IMG] [IMG]https://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Zuzia/391677_3597346973989_1093363998_n.jpg[/IMG]
-
MAJĄ DOM! :) 5 mini suczek na łańcuchu - woj. opolskie
zmierzchnica replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Zuzia/248550_3597345133943_560963923_n.jpg[/IMG] Kochani, taka minisuczka szuka domu, proszę o pomoc na wątku, w ogłoszeniach itd.. Cudna, prawda? Jej wątek podawałam ostatnio: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/232116-ZUZA-sunia-nie-du%C5%BCa-POTRZEBNY-DS-Krapkowice?p=19652091#post19652091[/URL] -
[IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Zuzia/74890_3597343013890_1608009158_n.jpg[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Zuzia/229377_3597349854061_1976189682_n.jpg[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Zuzia/246780_3597329853561_494202674_n.jpg[/IMG] [IMG]http://dl.dropbox.com/u/9186601/PwP/Zuzia/248550_3597345133943_560963923_n.jpg[/IMG] Cudowna, prawda? Więcej zdjęć jutro :) Za duże są, jutro pomniejszę i wkleję małe.
-
Ile wilczków :loveu: Podziwiam Nitkę, moje psy by w panikę w padły, jakby trafiły do nory z taką ilością młodych potworków :evil_lol: Śliczne dzieciaki :p
-
MAJĄ DOM! :) 5 mini suczek na łańcuchu - woj. opolskie
zmierzchnica replied to zmierzchnica's topic in Już w nowym domu
Wszystko ok :) Fabia jest teraz u NatiiMar na weekend i podobno się zrobiła typowo domowa ;) Lusia jest kochana przez właścicielkę bardzo. Wszystko w najlepszym porządku :) Łatek niestety szczęścia nie miał, tak samo jak Zuza od Natii, sunia bardzo podobna do tych naszych z wioski: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/232116-ZUZA-sunia-nie-du%C5%BCa-POTRZEBNY-DS-Krapkowice"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/232116-ZUZA-sunia-nie-du%C5%BCa-POTRZEBNY-DS-Krapkowice[/URL] Zuza cierpi dodatkowo na lęk separacyjny, więc ciężka sprawa będzie z jej DS :( -
Jasne, przekleję ;) A nie łatwa zdzira, tylko ma pewnie płodne dni ;) Napisz tekst to ją ogłaszamy :)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ja przyznam, że nie znoszę prowadzić psów na smyczy. Tak jak rozi, wydaje mi się to jakieś uwłaczające dla psa, traktowanie go jak dzikiego zwierza. Po to szkolę i wychowuję moje psy, żeby były na każde skinienie i mogły iść bez smyczy. Nie przeszkadzają mi zupełnie psy luzem, jeżeli właściciel ma nad nimi panowanie - ba, wolę takie zwierzęta niż te na smyczy, drące się i szarpiące lub wgapiające się w moje wzrokiem pt. "jak cię dorwę to rozszarpię". Moje psy są luzem, gdzie się da - tj. gdzie nie stanowią zagrożenia dla siebie i innych i gdzie nie przeszkadzają ludziom czy zwierzynie. Dzięki temu spuszczone ze smyczy nie zachowują się jak dzikie, nie jest to dla nich podnieta. Mogę zapinać smycz i odpinać, nie czekają z utęsknieniem na brzęk karabińczyka, żeby wyrwać dziko przed siebie. Chwalę to sobie, ale pracowałam nad tym długo i sumiennie :) Może to faktycznie zmiana czasów - i dzieci są bardziej rozhukane dzisiaj i 6 latek, który jedzie na rowerze po chodniku i ryczy do mnie "kur.... posuń się!" nie dziwi, i podobnie z psami. Latają luzem bez kontroli, obszczekują co się da, załatwiają się po chodniku, mają gdzieś właścicieli. Może to kwestia braku czasu? Ludzie są zapracowani, zmęczeni, więc nie dość, że nie mają jak wychowywać dzieci czy psów, to jeszcze z tego stresu staje im się to zupełnie obojętne. Próbuję ich tłumaczyć, bo chyba nikt specjalnie nie utrudnia życia innym i to tak tłumnie. W każdym razie z opowieści mojej mamy wiem, że tak było jak pisze rozi. Mieliśmy rottweilera, jakoś nikomu do głowy nie przyszło prowadzenie go w kagańcu - po prostu był tak wychowany, że przychodził na wołanie, olewał psy. W domu nie był fajny - nam, dzieciom, nie dawał się głaskać. Ale na dworze nie było mowy o nieposłuszeństwie, a moja mama książek nie czytała przecież. Po prostu pies miał się słuchać i już... -
Gratuluję wilczego dzieciaka :multi: Widzę, że macie charakterne stworzonko w domu, będzie ciekawie :diabloti: Jak ja uwielbiam takie "poważne" szczyle - pamiętam jak Chibi była mała i nie można było jej wystraszyć, bo się rzucała z zębami, to był dopiero hardkor - rozjuszone, 3-miesięczne szczeniątko :roll: No, czekamy na relacje :loveu:
-
Oj, oj, uważaj, bo jak dziewczyna będzie miała dni płodne to aż za bardzo będzie świadoma ;)