Jump to content
Dogomania

zmierzchnica

Members
  • Posts

    5174
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zmierzchnica

  1. Cudownie :) Moje psy dostawały karmę rybną jakiś czas i ją uwielbiały ;) Czekamy na foty i życzymy Ci także wesołych świąt! :) Cieszę się bardzo, że Frodo do was trafił..
  2. [quote name='Soema']Zmierzchnica, zgłaszałaś już to?[/QUOTE] Nie.. Nie mam za sobą nikogo :roll: Mama powtarza, że mam dać spokój, a pani z kundlami mieszka na takim osiedlu, że nikt na nikogo nic nie powie i jeśli ja wyskoczę, to będę tam znienawidzona, a tego mi nie trzeba... I tak mnie nie lubią, bo tam przechodzę z psami, które przecież srają (kij z tym, że zbieram) i w ogóle mam swoje podwórko (=nie mam prawa chodzić z psami poza nie), jestem nienormalna, bo mam trzy psy (przynajmniej dobrze wychowane), a poza tym jestem rozwydrzoną, pyskatą gówniarą (:cool1:). Nie wiem, czy ktoś przyjąłby na poważnie moje zgłoszenie, szczególnie, że u nas nie ma SM, a policja się "pierdołami" nie zajmuje :roll: [B]Greven[/B] - ło. Opisałaś moją codzienność.
  3. [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/3268/im000486.jpg[/IMG] Głupawy uśmiech nr 2 [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/4348/im000487n.jpg[/IMG] [I]Nie chcę, żebyś rzucała, masz mi ją kopnąć! [/I] :cool1: Btw. te włosy mu tak do oczu wchodzą od kagańca :roll: Jak go wyczeszę to jest normalnie :cool1: A teraz jest zimno jak diabli, kulki się pieskom na łapkach robią, więc do kitu - śnieg jest fajny, ale jak jest go tylko trochę :cool3: Psy najchętniej wyskakują na dwór polatać po podwórku, ale dłuższe spacerki to niet :cool1:
  4. Dziś znowu 3 psy od durnej baby zaatakowały Frotka :roll: Normalnie mam już dość. Biedny aż się trząsł i z tego wszystkiego zaczął popiskiwać i na pewno nie było to z podniecenia...:shake: Ja sobie mogę z nim pracować do znudzenia, ale i tak nic na pewno nie wypracujemy w ten sposób...:roll: Fro na śniegu: [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/397/im000478.jpg[/IMG] [IMG]http://img38.imageshack.us/img38/1612/im000482.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/2889/im000483.jpg[/IMG] [IMG]http://img260.imageshack.us/img260/7375/im000484.jpg[/IMG] Pyszczek :razz: [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/3143/im000485.jpg[/IMG] Głupawy uśmiech :cool1:
  5. Ja byłam szczęśliwa, że mam spokój ostatnio, zero chamstwa bezpośredniego. No i za długo to trwało. Wracam z Frotkiem, zimno jak diabli, chcę już iść do domu, spieszymy się. Zza rogu wychodzi rude, małe coś z jedną łapką w górę. Fro wściekły (podbiegaczy luzem to on niet :roll:), więc mówię mu "siad, zostaw". Fro aż się trzęsie, ale grzecznie wytrzymał. Zza rogu wychodzi właścicielka. Cała w uśmiechach, na widok mojego psa wydała z siebie jakieś "hihi... haha!!". Zatkało mnie. Suka podchodzi mimo frotkowego grożenia, Fro zrobił "wraaau". Kobieta z uśmiechem: "to pies czy suka?". Mówię, że nie ma znaczenia, nie lubi psów. Kobieta znowu: "ale pies czy suka?". Wołam, że pies, ale nie lubi psów! Kobieta wielkie oczy: "i suczek teeeż...?", wkurzona już mówię, czy kurdę nie widzi, że suczek też nie? (Fro już burczał wściekle). Kobieta skomentowała: "oj, biedny piesek, biedny..." i poszła dalej, nawet nie siląc się na wołanie swojego psa. Pech chciał że podleciał akurat spaniel "łapiący okazje", przywitał się z tą małą (na szczęście - nie podeszła do Fro) i postanowił podlecieć do mojego psa (szlag..). Fro znów wyskoczył z burczeniem, ale spaniel nie spasował, lazł za nami, podszedł Frotkowi pod pysk, oczywiście zero CSów, Fro się wściekł, spaniel uciekł i znowu to samo, chyba po 3 razach dał spokój. Byłam z Frotka dumna - warczał, ale nie usiłował tych psów zejść ani mi się wyrwać. Już nieco podburzona pędem wracam do domu, wychodzę zza kolejnego rogu - przede mną babka z pudlem mini na flexi. No spoko, idziemy za nią, Fro dostaje komendę na niejedzenie pudla i zajmujemy się obrotami, skokami przez nogę itd. Wychodzimy już i nagle widzę, że pudla dopadają dwa psy tej samej wielkości i go gryzą po szyi. Właścicielka przerażona, szarpie swojego psa... Pech chciał, że trzeci pies zauważył Frotka i dał sygnał do ataku na niego. Więc wszystkie 3 wyleciały na mojego i zaczęło się szarpanie, darcie mordy, zdążyłam wyjąć komórkę i nagrać końcówkę ataku i moje darcie się do właścicielki (którą znam bardzo dobrze - moje psy były atakowane przez jej kundle około 5 razy, a obszczekane, obwrzeszczane itd nie liczę już ile razy...). Właścicielka szybko zwiała za swoją bramę i na moje krzyki że ma tu podejść i pogadać tylko wołała "Rookset, rookset" (do najbardziej zajadłego psa). Więc z daleka wrzeszczę, że to już kolejny raz, że mam nagrane ileśtam ataków, że ma używać cholernych smyczy itd. To mi odwrzeszczała: "nie widzisz, że zamykam bramę?" :mdleje:Dodam, że wcześniej miała pretensje o to, że się "drę jak szmata" i "chodzę tam gdzie ona na spacery". No biedna kobieta, prześladuję ją, o ja wredna. A drę się zawsze, bo kobieta nigdy jeszcze do mnie nie podeszła i kiedy ja podchodzę, to ona... ucieka. Całe szczęście w tym,że byłam z Fro a nie z sukami i że Fro akurat nie miał kagańca ( w nim jest o wiele bardziej pobudzony, wścieka się bardziej, trudniej się nad nim panuje i takie ataki są bardziej traumatyczne, bo nawet się bronić nie może). No i Fro jest 2 razy większy niż te kundle, więc nie odważą się go na serio gryźć. Koleżanki sznupa mini pogryzły...:roll: I cała moja praca z Fro poszła w las. Czasem zastanawiam się, czy warto w ogóle pracować nad czymkolwiek, skoro takie wydarzenia przekreślają wszystko, co wypracujemy? :roll:
  6. Nie musisz tego robić, wystarczy, że postraszysz słownie ;)
  7. [quote name='Yorkomanka']a co myślicie o wypuszczaniu dziecka z psem którego nie może utrzymać i jest ciągnięte do karzdego psa?[/QUOTE] Domyśl się ;)
  8. Ha, przede mną pierwsza Wigilia w siódemkę :diabloti: Czworo ludziów i troje czterołapów :diabloti: To dopiero będzie wesołe... Oczywiście prezenty będą, tak jak i wasze, jadalne - bo przecież wieeelkie okrągłe oczy wpatrzone w talerze muszą dostać coś pysznego ;) Moje kundliszcze też nie lubią opłatka, ale się szyneczką podzielimy czy czymś w tym stylu i tradycji stanie się zadość. Ogólnie właśnie chyba futrzaki najbardziej lubią w świętach to, że ludzie mają dla nich więcej czasu, przynajmniej moje ;) Długie spacerki, szaleństwa w domu, więcej zabaw na podwórku... Najlepszy prezent jaki można dać psom (zaraz po jedzeniu oczywiście :evil_lol:).
  9. [QUOTE]Tak samo jak i Twoja wiedźma. :evil_lol: [/QUOTE] Luka w śniegu się nie prezentuje, tylko tarza :diabloti: Non stop :diabloti: [URL]http://i50.tinypic.com/2nh0x3a.jpg[/URL] Psie smuteczki nad rzeczką, ta? :evil_lol::loveu: [URL]http://i50.tinypic.com/fbjei1.jpg[/URL] Będziecie mieć normalną choinkę, czy wolicie przystroić zwierzaki? :diabloti: Jeszcze po bombce na ogonku każdego i będzie cudownie :evil_lol:
  10. [quote name='Yorkomanka']To ma 3 może 4 lata a rodziców to po prostu bawi:angryy:[/QUOTE] Powiedz, że Ciebie to nie bawi i że następnym razem na spacer weźmiesz amstafa swojej koleżanki :diabloti:
  11. [quote name='Martens']Yhh ja też się boję przejmowania strachów, bo u mnie suczysko na wystrzał = zawał, a do tego duże obce psy nie zawsze kocha, zwłaszcza boksie, po kilku uroczych atakach :roll:[/QUOTE] Pocieszę Cię, że czasem jest na odwrót - psy uczą się na strachy nie reagować ;) Luka np prawie już nie reaguje na pojedyncze wystrzały dzięki Frotkowi, a kiedyś wystarczył jeden, żebym miała na 3 dni spacery z głowy ;)
  12. [quote name='Yorkomanka']W moim bloku mieszka jedna taka dziewczyna która nie daje mi normalnie żyć. Wiem że to jeszcze małe dziecko i nie za dużo rozumie ale mam ochotę urwać jej łep jak ją widze:angryy: Nie moge wysikać szczeniaka pod blokiem bo zaraz go woła, cmoka na niego, cały czas za nami łazi. Wczoraj nie mogłam do domu wejść. Staneła nam na drodze i nie dała psu przejść:angryy: musiałam go wziąść na ręce[/QUOTE] Ile to ma lat? Mówiłaś jej, że ma się, ładnie mówiąc, odczepić? Rozmawiałaś z rodzicami?
  13. Fro niestety nie miał spotkania z labem-chodzącą-miłością, ale z labem-zdominuję-wszystkie-pieski-w-okolicy ;) I też reaguje pianą na wszystkie labowate. Po kastracji jeszcze jak działał głupi jaś, ledwo biedny Frota szedł, a jak zobaczył w klinice laba to się zapienił...
  14. To Hexa jest mistrzyni :diabloti: Mi Chibi zwinęła kanapki raz, Luka indyka na obiad... A Fro to już pobił wszystkich na razie - puszki wyciągał ze śmietnika, rybę razem z ośćmi, dwie kiełbasy wyciągnął spod ręki mamy, wyjął z toreb zakupowych serek topiony i zeżarł, no i teraz to mięso :evil_lol: Zalazłam starsze filmiki z listopada z niemrawą zabawą Luki z Chibi ;) Niemrawa, bo Chibi akurat miała albo szelki albo akurat się czegoś przestraszyła - w każdym razie wrzaski Luki słychać tak czy siak :cool1: [video=youtube;PRL34MLEHH4]http://www.youtube.com/watch?v=PRL34MLEHH4[/video] [video=youtube;P4gQ7uEiSd8]http://www.youtube.com/watch?v=P4gQ7uEiSd8[/video] [video=youtube;Zs4HwKu994Y]http://www.youtube.com/watch?v=Zs4HwKu994Y[/video]
  15. Oj, to przejmowanie strachów to znam niestety nie tylko odnośnie wystrzałów.. Np. Chibi bardzo boi się szczekających psów przez to, że Luka ma swoje histerie na widok niektórych psów. Teraz zrobiła się też bardziej cięta przez Frotka, dlatego ich wspólne spacery ograniczam do minimum. Myślałam, że chwilowo, dopóki Fro się nie uspokoi, no ale na to się nie zanosi... Zazdroszczę zabawy z bassetką :diabloti: Ja tak dobrze nie miałam i w tą zimnicę musiałam Frociastemu rzucać piłeczkę, a z sukami biegać, bo Chibi nie chciała się wyluzować i trzeba było ją rozruszać trochę :roll: Brrr.
  16. [quote name='filodendron'][SIZE=1]Poważnie? To dotyczy głównie psów, czy suk też? (Pytam, bo po sąsiedzku mam hovkę, młoda jeszcze ale wychowywana chyba bezstresowo (i bezsmyczowo). To znaczy jest bardzo sympatyczna, ale biega głównie bez smyczy, podbiega do ludzi, do psów, jak się ją pogłaszcze to skacze do twarzy - chce polizać, ale nie jest to fajne, szczególnie dla drobnej nastolatki, którą taki całus może po prostu wywrócić. Do mojego psa podbiega zawsze, płaszczy się przed nim na ziemi - musi, bo on jest wielkości jej zadu - popiskuje, ale mój i tak się jej trochę boi. No i tak się zastanawiam, czego się spodziewać, jak panna dojrzeje?)[/SIZE][/QUOTE] Na pewno samce są bardziej cięte na obronę terytorium... Ale myślę, że taka luzem biegająca suka to zagrożenie tak czy siak. Teraz jest młoda, ale raz czy dwa jakiemuś psu nie spodoba się, że podbiega i sucz nauczy się atakować... Poza tym hovki są duże, a to już jest problem. Ja bym miała przekichane, mój pies rzuca się na podbiegaczy, a taka suczka jest i tak dwa razy większa niż on.. Brr. tonciu - shiby mają bardziej niezależny charakter ;) Fakt że nie szczekają, ale te ich wycie i inne dziwaczne dźwięki są niezłe (wpisz sobie w youtube "talking shiba" :diabloti:). Mi się osobiście podobają, ale wolę jednak psy bardziej nastawione na człowieka. Może rzeczywiście w Twojej sytuacji shiba będzie najlepszym wyborem, pamiętaj jednak, że to pies który jest dość trudny w szkoleniu. Najlepiej pogadaj z właścicielami shib, bo to co pisze w internecie, a prawda często się rozmijają. Ale jak na razie wydaje mi się, że to dobry wybór, to nie są psy pracoholicy, które wymagają non stop zajęcia umysłowego. Nie miałam bezpośrednio styczności z shibami, więc więcej nie pomogę w tym zakresie ;)
  17. [B]martens [/B]- obawiam się, że z socjalem ciężko Ci będzie :roll: Fro miał fajny socjal, super na psy reagował, dostało mu się... W sumie trzy razy tak na poważnie i kilka razy został zaatakowany, ale gryziony nie na serio (a może i miało być na serio ale nie wyszło, bo wtedy miał kołtunów pełno). No i mamy przewalone :roll: Ja przeżyłam chwilę grozy niedawno. Poszłam z Frotem wyrzucić kupę do śmietnika :diabloti: Śmietnik na chodniku, potem ulica, potem zarośnięte tereny kolei. Wyrzucam już, nagle pies się szarpie, warczy w stronę tego zarośniętego. Odwracam się... a tam koleś mojego wzrostu z rottweilerem luzem i CAO na flexi... Kojarzę go, więc jestem pewna że to flexi to od yorka ich córki... Frotek zrobił "wraaau" na co CAO hop i się drze... Nawet nie zareagowałam, po prostu złapałam psa i zwiałam, a raczej odeszłam szybkim krokiem, bo nie chciałam prowokować ucieczką :shake: Nie sądzę, że flexi tego psa by utrzymało. Rotek jest stary co prawda, zawsze z nim luzem wychodzą, ale bez jaj, przecież atak jednego członka stada mógł sprowokować i rota do ataku.. Wystraszyłam się nie na żarty. Moje psy niestety yorasków niet :shake: Tzn Fro niet, a suki w sumie nie zwracają uwagi :cool1:
  18. [quote name='*Monia*']Kochany Frotek wariat, chciała bym tą akcję zobaczyć :loveu::loveu:. Takie wbieganie i jazda na tym co akurat pod łapami jest super :lol:[/QUOTE] On wyglądał raczej na zszokowanego :evil_lol:
  19. [B]*Monia*[/B] - ja też kocham... u innych :diabloti: Ale mojego obiadu ani rusz! :angryy::cool3: [B]evl [/B]- :evil_lol: Chyba każdy pies ma na swoim koncie takie historie ;)
  20. [URL]http://images5b.snapfish.com/232323232%7Ffp63283%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D3258968693349nu0mrj[/URL] Faktycznie poza wybitnie ciekawa :diabloti: Ech, dobrze, że kobieta chociaż zabrała psa, a nie wmawiała Ci, że skoro Twoja to suka to on na pewno jej nie robi krzywdy, tylko się tak bawią :diabloti: Ło, to dobrze, że przynajmniej Shina na wystrzały nie reaguje ;) Fro też nie reaguje, Chibi zaczęła ostatnio, więc obawiam się, że Frotek od nich tą panikę przejmie :roll:
  21. [quote name='tonciu']przyjaciel, nie za trudny w tresurze może bronić, nie musi raczej średnie psy, z sierścią w stylu mudi, hovawart, kuvasz, golden, owczarek niemiecki...[/QUOTE] Bierzesz pod uwagę tylko wygląd? Czy też predyspozycje psychiczne? Hovawarty są strasznie terytorialne, doskonali stróże, ale wymagające i trudne psy do szkolenia, za swój teren mogą uznać całe blokowisko i bronić terenu przed "intruzami", czyli np. innymi mieszkańcami, psami z bloku obok itd. Mudiki, owczarki niemieckie to psy potrzebujące współpracy z człowiekiem, psychicznej stymulacji, szkolenia obok wysiłku fizycznego. Same spacery, nawet długie i połączone z zabawą z innymi psami, tu nie wystarczą. Pies wróci do domu, otworzy szafkę i zniszczy zawartość z czystych nudów... Goldeny podobnie, to psy pracujące, myśliwskie. Mają pogodne usposobienie, ale to nie znaczy, że są spokojne - potrzebują pracy, stworzone są do aportowania i to uwielbiają robić. Poza tym mogą wykazywać nadmierny instynkt myśliwski, a z tym trudno walczyć, więc zależy, gdzie chodzisz na spacery - jeśli tam, gdzie jest zwierzyna to może nie być łatwo goldena nauczyć odwołania. Ponawiam pytanie: co chcesz z psem robić? Jaki rodzaj aktywności? Bieganie przy rowerze, jogging, psie sporty, zwykłe szkolenie w zabawie np taniec z psem, aportowanie, szukanie schowanych zabawek itd? Pamiętaj, że żadnemu psu nie wystarczy spacer w stylu - idziemy do parku, okrążamy drzewka i wracamy do domu. Przynajmniej ja nie znam żadnego, któremu to wystarcza ;) Szczególnie rasowego psa. Rasowe psy są stworzone do określonego celu - owczarki do pasienia, hovki do stróżowania, goldeny do aportowania zwierzyny i tak dalej... Dlatego te psy mają w genach zakodowaną pasję do pracy i ciężko będzie z nią walczyć, zresztą nie ma po co, lepiej to wykorzystać do urozmaicenia codziennego życia z psem. A jeśli komuś nie odpowiada pracoholizm tych psów, to lepiej niech pomyśli o innym... Albo zainteresuje się tym, co z takim psem można robić:) Proszę, zanim wybierzesz JAKIEGOKOLWIEK psa, zarejestruj się na forum rasy, poczytaj w internecie - ale nie suche informacje, tylko rady i doświadczenia właścicieli. Dopiero to da Ci obraz rasy i pojęcie o przyszłych problemach. A co do ras, właśnie - dlaczego nie kundelek? Z Twoich tekstów wynika, że nie chcesz psa do konkretnego celu, więc może pomyśl o psiaku np. z domu tymczasowego? Pełno psów, także szczeniaków o wyjątkowej urodzie, czeka na dom... [B]Tonciu [/B]- ale co "a shiba inu"? Rozumiem, że chcesz psu poświęcać godzinę dziennie na spacery i żeby zostawał sam 6 godzin? Dla psa godzina dziennie to za mało! O wiele! I to dla każdego, noo może jakiemuś 15letniemu staruszkowi to by wystarczyło. Shiba to psy pierwotne, szpice - co oznacza że mogą niszczyć, wyć i przeżywać zostawione same. Czy to naprawdę taki problem wpisać w google rasę i poczytać o niej informacje? Pinkmoon dała Ci przykład bardzo fajnego psa - flata. Nie napisałeś co o nim myślisz. Wychodzi na to, że wcale nie czytasz naszych postów, więc po co się produkujemy? :roll:
  22. Tofik w śniegu się pięknie prezentuje :) [URL]http://i48.tinypic.com/vu8ew.jpg[/URL] Stylowa choinka:diabloti:
  23. [URL]http://images5b.snapfish.com/232323232%7Ffp63276%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D325%3A4%3A3278349nu0mrj[/URL] Sporo ma miejsca w transporterku :cool3: Jaaki słodziak z niej :loveu: To dawaj resztę zdjęć :diabloti: A planujecie, że Hexa po świętach wróci do Was, czy raczej u rodziców zostaje? Ona chyba tam najlepiej się czuje, nie? ;) Ja sobie nie wyobrażam moich suk wziąć gdzieś poza dom, byłby koniec świata... Za to Frocie obojętnie gdzie śpi, co je i gdzie dom, byle by pańcia była :diabloti:
  24. Haha, Shina z wanną wymiata :evil_lol: Mnie gdzieś na lato Frotek rozśmieszył - on jak diabli bał się wody. Teraz jest już lepiej, sam wskakuje do prysznica, ale było krucho z tym u niego :roll: Raz przebiegliśmy razem ładnych kilka kilometrów i biedna psinka była zmęczona, doczłapała do źródełka, żeby się napić. Ale źródełko wredne było na dole i piesek musiałby się schylać... Więc wlazł baaardzo powoli cały do tej wody tak, że jej powierzchnia dotykała mu pyszczka i tylko lakonicznie poruszał językiem, gdy woda sama mu do pyska wpływała :evil_lol: Stał ładnych kilka minut :cool3: Innym razem moja mama rozstawiła w pokoju stół, nakryła obrusem, bo goście mieli przyjść. Pokazywała mi akurat, że taki ładny obrus kupiła... Słyszymy nagle "łup-łup-łup"... Wbiega Frotek, z pędu wskakuje na stół, przejeżdża po nim i spada z drugiej strony razem z obrusem... My z mamą zostałyśmy z minami: :question:, niezdolne do wykonania logicznego ruchu :cool1:
  25. Taa... Gołodoopiec dał dzisiaj popis swojego odżycia - wskoczył na ławę, potem na stół, zrzucił obrus, wlazł na ladę kuchenną i zjadł całego kurczaka i wołowiny na obiad dla 4 osób...:wallbash: Oczywiście jak nikogo nie było :diabloti: A potem podobno zniknął na długie godziny w moim pokoju, ciekawe czemu :cool1:
×
×
  • Create New...