-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
zmierzchnica replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
[quote name='bonsai_88']No dobra, a kto wytłumaczy to, że podobno Birma szaleje jak mam problemy na drodze [ktoś próbuje we mnie wjechać, wpadnę w poślizg, cudem wyhamowałam tuż przed dość poważnym wypadkiem - zderzyło się 5 samochodów na autostradzie, ja byłam jedną z pierwszych, którzy nie walnęli]. To nie zdarzyło się raz, to zdarza się prawie za każdym razem - zawsze mama do mnie od razu dzwoni czy nic się nie stało - zazwyczaj już stoj,ę na poboczu i palę z nerwów... jak miałam "poważniejszy" wypadek [lekko uszkodzone auto] to po wejściu do domu nie odzywałyśmy się z mamą przez godzinę - takiej demolki nie widziałam jeszcze nigdy, mimo że rozszarpana śmieci czy moje ciuchy powywalane z szafy to norma przy młodej...[/QUOTE] Niesamowite :crazyeye: Wiedziałam, że Birma to nie jest normalny pies :evil_lol: Ale żeby aż tak? Nieźle... -
[quote name='MORETA/KEYA']I mi to przyszło do głowy.Teraz są duże mrozy i po spacerach właśnie nasila się zapaszek ze stópek moich suniek.Może w ten sposób psi organizm broni się przed mrozami...[/QUOTE] Ja bym raczej powiedziała, że śnieg włazi im między poduszki i palce, topnieje i zapach to efekt wilgoci. Wycierasz im łapy dokładnie po spacerze? Pot chroni przed nadmiarem ciepła, a nie zimna ;)
-
[quote name='bonsai_88']Znajoma foxterrierka też tak robiła - ja zawsze myślałam, że to cecha terrierów :D... Ps. Łączę się w bólu z powodu sesji - mi się teoretycznie zaczyna za tydzień... za to w praktyce przy odrobinie szczęście w piątek zdam do końca chemię [zaliczenie zdałam w piątek :)][/QUOTE] Więc chyba to zależy od osobnika, nie rasy czy grupy :diabloti: Ja jestem w trakcie, ale najgorsze przede mną - geologia (nie dostanę wpisu z egzaminu, jeśli nie zaliczę ćwiczeń- a na ćwiczenia muszę odróżniać... 200 kamieni :grab: Przy czym nie same kamienie, ale że tam jest intruzja jakaś tam, i że to ooid o przełamie muszlowych itd :diabloti:) i matma (ale jej cały rok nie zaliczy :cool1:). Byle do wiosny :evil_lol: I powodzenia :cool3:
-
śnieg i taka sadza na nim :D czyli Beza, kiedyś Timba, W DOMU :)
zmierzchnica replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
To cudownie, że sunia ma dom u Ciebie, pinkmoon :loveu: Prześliczna jest. Będę śledzić wątek :p -
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
zmierzchnica replied to *Monia*'s topic in Galeria
[quote name='bonsai_88']Zmierzchnica też znam ten ból - Birma prędzej się odwodni niż wypije coś w domu jak jest śnieg/kałuże... już to kiedyś sprawdzałam - ta franca nie popuści..[/QUOTE] Oo, dokładnie. Fro potem przyssie się jak durny do kałuży i chłepcze, chłepcze, chłepcze... Bo półtora dnia nie pił z miski, bo z miski nie będzie, przecież deszcz padał :cool1: Lizka - pies-ideał :loveu: -
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
zmierzchnica replied to *Monia*'s topic in Galeria
[quote name='*Monia*']Wychodzi na to, że Shinulec znowu się nienormalny okazuje, bo mało który pies chce biegać bez celu z odmarzającymi łapami, do tego kopać w śniegu, wsadzać mordę w te wykopane dołki i cieszyć się że śnieg się w paszczy znalazł :stupid:. Nie wspominam już, że była to godzina 24.30... [/QUOTE] Jakbym o Frotku czytała :diabloti: Nie wspominając, że przestał pić wodę, bo przecież... jest śnieg! Tak, wiem, że pies nie powinien żreć śniegu na potęgę i tak dalej, tylko co z tego, skoro Frotek o tym nie wie...:cool1: -
Ebola & Luśka -czyli staffikowo kundelkowa ferajna
zmierzchnica replied to Sylwia K's topic in Foto Blogi
[URL]http://img12.imageshack.us/img12/3742/dscf6410.jpg[/URL] Jaka tu bidna :shake::cool3: [URL]http://img21.imageshack.us/img21/9251/dscf6346.jpg[/URL] Zimno w łapki? :cool1: -
[quote name='Sylwia K'][URL]http://img19.imageshack.us/img19/8262/dsc00024vh.jpg[/URL] ale słodko, swoją droga myslałam, ze tylko bullowate tak potrafią:oops: moja suka też ma fioła na punkcie śniegowych kulek (rozmiar w jej przypadku nie gra żadnego znaczenia:evil_lol:)[/QUOTE] Może Chibi ma coś z bulla? :evil_lol: Jeszcze zamiłowanie do ogromnych badyli i ogromna frajda pt wieszanie się na wszystkim co wisi :diabloti: Ha, kulki najlepszy sposób na zajęcie psa podczas mrozowych spacerów :lol:
-
Niestety nie - domków chętnych brak (jedna pani jest niby chętna, ale dyskusja z nią jest bardzo... hm. Po prostu jak ktoś mi pisze, że nie chce suki "bo suka robi syf a szczeniaki to w ogóle problem" to jakoś się zniechęcam :roll: bardzo nielogiczna osoba). Najgorszy jest mój brak czasu i ograniczony dostęp do szczeniaków (nawet jak tam się pójdzie to niekoniecznie wyjdą(, właściciela ani widu ani słychu, nie wiem czy szczeniaki nawet jeszcze są :shake: Postaram się jutro tam pójść, jeśli wrócę z Opola o w miarę logicznej godzinie...
-
Timek - energia bordera w ciele wyżło-terriera :)
zmierzchnica replied to stratoos's topic in Galeria
Timek świrek jak zawsze, tyle że śnieżny ;) Czekamy na was do marca :) -
Dziewczyyynooo, o co prosisz w czasie sesji? :evil_lol::evil_lol: Jutro jadę po wpis, ale może pojutrze coś logicznego wrzucę :cool1: Na pocieszenie takie komórkowe cuś :cool1:: Zdobywczynie szczytu :cool3: [IMG]http://img12.imageshack.us/i/dsc00035abs.jpg/[/IMG][IMG]http://img12.imageshack.us/img12/4946/dsc00035abs.jpg[/IMG] Chibi-żabka i Luka-sówka [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/8262/dsc00024vh.jpg[/IMG] Frota-leśny potwór [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/8034/dsc00028lo.jpg[/IMG] I atak na kulę :diabloti: [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/2587/dsc00033xx.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/617/dsc00031sq.jpg[/IMG] To tyle, wiem, że ubogo :evil_lol: Dzięki wszystkim za wpadanie do nas :p
-
Piękny, rudy, duży Golin ZNALAZŁ SWÓJ WYMARZONY DOM!
zmierzchnica replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Ja też czasowo nie najlepiej, sesja to zły czas dla studentów. Cały czas deklaruję 20 zł/miesięcznie, mało, ale na więcej nie wyciągnę niestety. Trochę niepokoi mnie to, że Golin atakował suczkę w boksie... -
[quote name='Sylwia K']Moja najgorszy 'popis' daje jak widzi listonoszkę... i tez mi wstyd wtedy strasznie... zazwyczaj widzimy ją gdzieś w centrum... gdzie dużo ludzi... Ja nie mam pojęcia jak ja oduczyć tego 'darcia mordy', nie da się wtedy za nic zwrócic jej uwagi na cos innego... krzyki tez nie pomagają Musisz mi coś poradzić jak z nią pracować:modla:[/QUOTE] Haha, zapytaj się kogoś, kto to wie ;) Ja zawsze muszę zauważyć pierwsza... I odwracam uwagę [B]przed[/B] dość absorbującym ćwiczeniem. Tylko naprawdę dużo zależy od psa, np Luka darła się kiedyś jak opętana na motocykle, traktory - i pomagało usadzanie w miejscu ZANIM zło się pojawiło i barowanie gdy tylko ten motocykl zauważyła (czyli wciskanie czegoś pysznego w mordkę). Luka to wrażliwy pies, o delikatnej psychice, więc nie mogłam reagować ostro, bo to potęgowało problem. Frotek jest inny - u niego pozytywne metody właśnie potęgują problem, bo dla niego to przyzwolenie... Barowanie? Połknie pasztet i rzuci się spomiędzy moich nóg... Dlatego u niego to muszę ostro i jednoznacznie przerwać jego amok (czyli jeśli wróg-pies jest daleko powiedzieć bardzo głośno i nieprzyjemnie "NIE!" z jednoczesnym kamiennym wzrokiem, a jeśli jest blisko - mocno jednorazowo szarpnąć smyczą) i momentalnie wydawać komendy, za które oczywiście go nagradzam. Dużo zależy od sytuacji - dziś udało nam się ślicznie, w piruetach (komenda "obrót", "obrót", "obrót", "druga", "obrót" ;)) olać suczkę yorka. Ale gdyby to był większy samiec, w dodatku szczekający, musiałabym Frotka ostro usadzić, a pewnie i tak dołączyłby do tego ryk... U Twojej Lusi to jest raczej lękowe, wynika ze strachu, tak jak u mojej Luki, więc wydaje mi się, że metody na Frotka tylko by jej zaszkodziły... On się niby boi, ale sam się stawia, dąży do konfrontacji.
-
Utrzymanie to nie problem, ale nikt nie chce mieć psa wrzeszczącego jak opętany na widok szczeniaka yorka... O, "kocham" takie sytuacje, jak Twoja - mój wet trzyma swojego psa przywiązanego w gabinecie. To pseudobokser z giełdy, wygląda jak mieszanka z jakimś molosowatym. Raz zerwał się ze smyczy i poleciał za moimi sukami do poczekalni, potem ją całą obsikał, a wet go za to zlał... Gdybym była z Fro to by wióry leciały. Nie-dziękuję za kciuki, żeby nie zapeszyć ;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Fakt, tyle, że kolo tak szybko się zmył, że by tego zgłoszenia nie zobaczył ;) Chcę tak zrobić. Tylko tak jak pisałam, moim głównym ograniczeniem jest miejsce zamieszkania. To musiało by być opolskie, a tu nikogo stąd nie ma, żeby mi doradzić... Wymienione przez Ciebie osoby znam z wątku o agresji ;) Na poważnie za to wezmę się dopiero po sesji, bo teraz cierpię na chroniczny brak czasu, ale na pewno nie zostawię tego tak o, bez niczego. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='karjo2']Hmm, jestem zwolennikiem zglaszania takich zajsc, bo tylko to potrafi otworzyc niektorym oczki ;). Skoro pies rusza w takim amoku, to jak rozumiem idiotyczna sytuacje w Polsce, gdzie bezkarnych podbiegaczy i bezmyslnych wlascicieli jest masa, tak moze czas na sensowne szkolenie ? Bo nie powinno byc tak, ze nie kontrolujesz psa, jego reakcji na sam widok innego zwierzecia. I nie sadze, by zabawa w "pozytywne" oduczanie cokolwiek dala...[/QUOTE] Tak, ja też uważam, że należy zgłaszać - tylko, że nie miałam co zgłosić. Że piesek był bez smyczy? A to mało piesków bez smyczy lata? Pogryzł? No ale pani pies niepogryziony, cały i zdrowy, więc o co chodzi? I tak dalej. Gdybym to nagrała albo chociaż znała kolesia, to od razu bym leciała. Chociaż u nas to nic nie daje, koleś ma tu amstafa, który pogryzł 4 psy i nic... Pies raz na czas ucieknie, gryzie, potem znów jak tępa maszynka chodzi na kolcach (zachowuje się jak automat wtedy, a bez smyczy - rzuca się na cokolwiek, co się rusza) i tyle... Sensowne szkolenie będzie, jak tylko znajdę w okolicy kogoś, kto się na tym zna - a niestety w opolskim naprawdę mało takich osób. Głównie geniusze w stylu "jedz przed psem i szarpnij jak warczy" albo totalnie pozytywni, dla których szarpnięcie to już koniec świata i zarwanie poczucia bezpieczeństwa psa (a z doświadczenia wiem, że akurat u mojego wariata próby pozytywnego załatwienia sprawy są jak przyzwolenie na atak). Ja już raz z nim wypracowałam ignorowanie innych psów... Potem był atak trzech kundli, zawalił mi wszystko. Bawiłam się od nowa, było już o niebo lepiej - do wczoraj. Obawiam się, że żaden szkoleniowiec tutaj nie poradzi mi nic nowego, bo wypracowanie tego to kwestia ciągłej pracy i cierpliwości, która (jak sprawdziłam) daje efekty. Tylko że efekty nie zdążą się nigdy utrwalić... Oczywiście, mimo to szukam jakiegoś specjalisty, na miarę moich finansów i możliwości (studentka+brak auta = spore ograniczenia). Pisałam też na forum pozytywnym, to dostałam rady opisujące dokładnie to, co robię. Znów mnie czeka praca nad Frotkiem i tyle... W nim jest to dobre, że nie rzuca się, żeby pogryźć, tylko żeby odstraszyć. Wiele hałasu i mało treści. Wstyd straszny, ale przy tym nie jest to niebezpieczne.. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Nie znałam kolesia, nie znałam psa, złapał go i poszedł - z czym bym poszła na policję? Z psem, któremu nic się nie stało? Myślisz, że ktoś by się przejął? Koleś wziął go na smycz, jak bym udowodniła, że był bez? Pod warunkiem, że by go znaleźli, ale zniknął tak szybko, jak tylko się pojawił. Karjo, może nie wszystko napisałam. Utrzymałam psa bez problemu, ale nie umiałam go wybić z amoku pt "rzucam się". Szedł na tylnych łapach, trzymałam go na smyczy, nie puszczam psa luzem nigdy. Nie dało się złapać za obrożę, tj. wywijał się tak, że nie umiałam go odwrócić łbem w stronę domu. Nie wychodzę sama z całą trójką, suki trzymała mama. A nie zawsze mam czas i jestem w stanie wyjść z nimi osobno. "Stado" zwykle tak nie reaguje (odchodzę z Frotkiem jak tylko widzę psa, mama przechodzi z sukami normalnie, ja odwracam uwagę psa). Po tym ataku asta pierwszy raz zareagował aż tak bardzo, wcześniej może i darł mordę, ale nie był aż tak zaślepiony. -
To fakt... Znajomy z Niemiec opowiadał mi, że u nich od razu ludzie się interesują agresywnym psem. Zgłaszają przypadki rzucania się (nawet na smyczy, jeśli nic się nie dzieje), pytają. Fajnie, gdyby u nas tak było, to pewnie nie przeżyłabym tych kilkunastu ataków na mojego psa (od labradora przez pudle po amstafy) i byłby normalny... Choć akurat, o ile się orientuję, w Niemczech w niektórych landach też nie można mieć astopodobnych. W każdym razie, jeżeli nie ma odpowiedzialności, edukacji i jasnych przepisów, to nic nie zmienią listy ras agresywnych, usypianie psów, które mogłyby być agresywne i tak dalej... Trzeba zacząć od uświadamiania ludzi :( Btw. tabaluga1, była już akcja wysyłania listu protestacyjnego do Chin, jak wybijali bezdomne (i nie tylko) psy i nikt się zupełnie tym nie przejął...
-
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
zmierzchnica replied to *Monia*'s topic in Galeria
[URL="http://images5b.snapfish.com/232323232%7Ffp6325%3A%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D32695235%3B8349nu0mrj"]http://images5b.snapfish.com/232323232%7Ffp6325%3A%3Enu%3D4696%3E832%3E258%3EWSNRCG%3D32695235%3B8349nu0mrj[/URL] Ależ mi się zatęskniło za taką zielenią... Wchodzę regularnie, tylko czasu brak na pisanie ;) -
[quote name='panbazyl']To już lepiej do posła Palikota :evil_lol: Wybaczcie moją niewiedzę - co to za rasa CAO? Owczarek środkowoazjatycki, takie cuś: http://www.pies.pl/rasypsow_zdj/pies_81.png
-
[quote name='paradox']widzę, że sesja znów zaskoczyła studentów :P ni widu, ni słychu leśnej Sforki..:( p.s. witam ponownie i pozdrawiam:-)[/QUOTE] Nie zaskoczyła może, ale wkuwać trzeba :evil_lol: A z tym spory problem, bo egzaminy piekielnie trudne ;) Poza tym kiepsko ogólnie jest. Wczoraj odszedł Snuff. A poza tym... Cóż, można poczytać w "Chamstwie...", co mi się przydarzyło. Nie mam już siły. Wczoraj dwa ataki, ogromnego owczarka i amstafa. Ten ostatni był jak najbardziej na serio, szczerze mówiąc, w życiu nie widziałam takiego ataku. Cichy, żeby zabić, tak mi się wydaje - pies celował Frotkowi prosto w gardło, na szczęście Fro jest zwinny, ja mam refleks i było bardzo ślisko i pies wpadł w poślizg... A teraz, jeśli to możliwe, Frotek ma potrójnego świra na widok psów. Suki przy nim też szaleją, więc trzeba radzić sobie z trójką wariatów, a rano nie mam jak wychodzić oddzielnie, bo wszystkim się chce ;) (mama idzie ze mną, ale średnio sobie radzi z nimi). Więc wybaczcie, że nie piszę, ale nic pozytywnego do napisania nie mam :cool3: A przez mróz porządnych spacerów też nie ma, wybieganie za piłką na lince i fruu do domu :cool1:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='rosa']W takim wypadku dobrze mieć aparat żeby foto pstryknąć, albo chociaż komórkę. Tylko musisz szybko biegać bo właściciel może chciec wybić z twojej głowy tego typu pomysły.[/QUOTE] To jest moment, człowiek naprawdę wtedy o tym nie myśli. Ja też zawsze mówię, żeby zrobić foto itd, ale to wtedy, gdy widać już z dala psa, ale nie ma gdzie uciec albo gdy człowiek w miarę się tego spodziewa... W sytuacji ataku działa się instynktownie... Wczoraj miałam jeszcze lepszą sytuację - na ulicy, koło banku i komisariatu, w środku miasta - zza rogu wyszedł nam ast. Fro zrobił [I]wrau![/I], ja szybko go za obrożę i zawracamy... Okazało się, że ast był bez smyczy. Nie szczeknął, nie warknął, momentalnie przepuścił atak, celując w szyję. Na szczęście Fro zwinny, ast trafił mi w rękę, płytko, miałam bardzo grube rękawiczki, więc nic się nie stało. Odgradzałam go od mojego psa, wrzeszcząc. Po chwili przybiegł właściciel, złapał psa za obrożę, wywalił na środek ulicy i zaczął go kopać w brzuch, w końcu zapiął na smycz i poszedł. Swoją reakcję pominę, ale zapewne słyszało mnie pół pobliskiego osiedla domków, jeżeli nie całe. Na moje wywrzeszczane pretensje kolo odparł "no sory, jezu!". Nie wiem co mnie bardziej zdenerwowało (użyłabym tu dosadniejszego słowa, ale to publiczne forum), ten atak, czy to, jak ten człowiek traktował swojego psa. W każdym razie dziś ze spaceru wracałam czerwona ze wstydu, bo Frotek na widok psa dostał szajby, nie mogłam nawet złapać go za obrożę i zawrócić, bo skakał na tylnych nogach. W desperacji próbowałam go choć za skórę złapać i odwrócić łbem do domu, nie dało się. Suki od razu też się podekscytowały, skoro ten wariat tak świruje, to one też, a co. Jezu, ile to człowiek musi się najeść wstydu przez głupotę innych :( Zawsze winiłam siebie, że tak jest, ale co ja mogę, pracuję ile wlezie i cały czas takie coś... -
Dokładnie... Przed TTB były rotki. A teraz masakrycznie modne stały się CAO - a to mnie przeraża. Uciekałam już przed babcią targaną przez tego wielkiego owczarka. Nie miał dobrych zamiarów. Tylko, że... nie dalej jak wczoraj w nocy ratowałam swojemu psu życie przed wściekłym amstafem. Wyleciał zza rogu, zobaczył mojego psa i ruszył na niego bez żadnego uprzedzenia. Dlatego ja jestem za tym, żeby istniał obowiązek szkolenia np każdego psa powyżej 15 kg, przy czym np te schroniskowe miały by szkolenie za darmo albo za pół ceny. Może to by ograniczyło ilość branych tak o psów. Ludzie by się zaczęli zastanawiać, czy mają czas, warunki... No i nie mieliby wyboru, ich pies musiałby znać choć podstawowe komendy ;) Z każdego psa da się zrobić mordercę, więc zabijanie jakichkolwiek ras jest bezsensowne (już nie wspominam o etycznym aspekcie tej sprawy, bo brakuje słów...).
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
E, ja miałam dziś cudowne przeżycie. Bawię się z psem na dość opuszczonej (kończącej się na torach) ścieżce, koło dwóch działek. Rzucałam psu piłkę, bo to jedno z niewielu miejsc, gdzie śnieg nie sięga Frotkowi do uszu. Nagle widzę, że w tą ścieżkę wjeżdża auto. Zdziwiłam się bardzo, no ale nic - chwytam taśmę, biorę psa na bok, każę siadać i czekamy. Przejeżdża auto - i zza niego wypada wielki, czarny pies. Chwyta Frotka, potrząsa nim i biegnie dalej za autem... Ja tylko odruchowo wpadłam między psy, a tamten bał się, że straci z oczu samochód i pobiegł. Z tyłu widziałam, że to pies z poważnymi problemami z tylnymi łapami, kulejący, wyglądał na starego. Frotek nawet nie zareagował, nie warknął, to było tak szybko... W ogóle się tego nie spodziewaliśmy. Potem słyszałam, jak pies szarpie się przez płot z innym, będącym akurat na działce. Kto mądry puszcza wielkiego, starego, chorego psa, by biegł za autem? Nie wiem, szczyt okrucieństwa, chamstwa czy głupoty? Cóż, kolejny raz ktoś mi zwalił całą pracę z psem. -
To polecam lekturę ;) : [URL]http://www.husky.info.pl/wazne.html[/URL] W sprawie hodowli nie pomogę, bo ja to od kundli jestem. Najlepiej idź na podforum huskych lub jakieś odrębne forum o tej rasie ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with: