-
Posts
5174 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zmierzchnica
-
Fakt, poruszający ;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='sleepingbyday']ale przez cao na flexi to cały dzień chichotałam :-)[/QUOTE] Haha, cieszę się, że moja zmora mogła się przydać na poprawę humoru :evil_lol: Jakbym nie musiała przed nim codziennie uciekać, też bym się pewnie śmiała :cool3: -
[quote name='yoshiyuki']Toudi 24 lutego bedzie mial pierwsze urodziny ;) To nie było lenistwa :D Były w tedy na siebie lekko obrażone hehe :D Dzisaj na spacerze na plantach spotkaliśmy białą bullinke Basie! 7.5 miesieczna :D Strasznie szalały :lol:[/QUOTE] Łaa, taki duży chłopak już jest? Nieźle ;)
-
[URL]http://images40.fotosik.pl/254/4b096f939ebffbc3.jpg[/URL] Ale cudnie razem wyglądają :loveu: W jakim wieku teraz jest Toudi? ;) Ja z wszystkimi psami miałam najwięcej problemów tak od 7 do 10 miesiąca, wtedy nagle zapominały, co to znaczy posłuszeństwo...:diabloti:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='aniaijaga']Gops a co zrobisz jak na czas nie zdązysz zapiąć psa, wysmyknie Ci się, albo nagle inny pies pojawi się niepostrzeżenie- przecież to bedzie dramat. Jeśli masz agreysywnego psa wogle go nie puszczaj - okaż troche empatii[/QUOTE] Większość psów agresywnych jest niebezpieczna głównie na smyczy, a bez niej nie dążą do konfrontacji - wiem po swoim. Mój wariat jak jest na 2m smyczy to wrzeszczy na każdego psa (pracujemy nad tym, ostatnio pracę zwalił mi ast próbujący zagryźć mojego), na 5m taśmie na widok psa co najwyżej zrobi "hauhau" i wraca do piłeczki, luzem jest świetnie nakręcony na mnie i nie obawia się psów (ale raczej to "luzem" się nie zdarza ze względu na nieprzewidywalnych właścicieli totalnie niewychowanych psów). Szczerze mówiąc, kiedy idę z psem, to wolę spotkać psy uznane za agresywne (zwykle po prostu odstraszające) niż te uznane za "kochane pieseczki, które lubią wszystko i wszystkich"... Takie psy siłą rzeczy są lepiej kontrolowane, przynajmniej w większości przypadków. A te kochane blabladorki, goldenki i jorecki to dla mnie największa zmora (prócz CAO na flexi). -
Galeria Amberowa - Dokumentacja zimowa :) strony 42 (dół) i 43!
zmierzchnica replied to Arden's topic in Galeria
[URL]http://img38.imageshack.us/img38/133/sh104664.jpg[/URL] Cudowne zdjęcie, Amber wygląda jak jedno wielkie szczęście :loveu: Witajcie z powrotem :multi: Fajnie, że was nie zasypało na amen ;) Ja przyznam szczerze, że mam powyżej uszu już zimy i śniegu i czekam na wiosnę :cool3: -
[quote name='Arden']Zastanawiam się tylko, czy wybór takiego stricte myśliwskiego psa w sytuacji gdy wiem, że nie chcę i nie będę polować, szkolenia pod tym kątem też nie przewiduję, a mieszkam w miejscu gdzie zwierzyna podchodzi dosłownie pod dom - jest takim dobrym pomysłem? A długowłosy... miło by było, taka słabość, żeby było się do czego przytulić ;-)[/QUOTE] Wyżły z powodzeniem są hodowane i trzymane jako psy rodzinne ;) A substytutem polowania dla nich może być np zabawa w szukanie i aportowanie zabawek. W końcu wyżeł nie wie, że go stworzyli do polowań :evil_lol: Jeśli chodzi o długowłose, to są jeszcze przepiękne munsterlandery, ale one chyba też są zaliczane do wyżłów czy jakoś tak (nie jestem pewna)... Ale faktycznie, owczarek chyba lepiej by tu się sprawdził, instynkt jest jednak słabszy, a zwierzyna pod domem to jednak duża pokusa... Bo rozumiem, że psy w typie pudla czy portugalskiego wodnego odpadają? I jak Ci odpowiada BOS? ;) O, albo PON?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
To BOS byłby dla was odpowiedni moim zdaniem :) Golden też by się raczej sprawdził, szczególnie jakiś spokojniejszy z miotu. Odpowiadają Ci takie psy? Belgi są bardzo trudne, to wymagające psy, moim zdaniem nadają się głównie dla pasjonatów, bo bardzo łatwo je zepsuć - ale jakbyś dużo o nich poczytała, spotkała się z właścicielami i uznała, że dasz radę i chcesz, to nie ma przeszkód - ale tak jest w większości ras ;) Tak myślę, musi być długowłosy? Bo pasowałby mi też do Ciebie wyżeł. Co prawda są też weimary długowłose (pięęękne), ale nie wiem czy łatwo o szczeniaka...
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Arden - do przypadku pierwszego pasowałby mi leonberger (tylko, że on dość duży...), może też układana poprawnie od szczeniaka suka hovawarta. Generalnie większość psów na podwórko to psy duże. Albo jakiś młodzik ze schronu typu "niewyrośnięty kaukaz" czy "niewyrośnięty bernardyn", sporo takich miśków szuka domu ;) Znowu z przypadkiem drugim to jest taki myk, że psy duże i budzące respekt nie nadają się jakoś wyjątkowo do agility. Ogólnie akurat pasowałby mi BOS (biały owczarek szwajcarski), no ale co owczarek to owczarek - nawet długi spacer, ale tylko jeden dziennie, pewnie młodemu BOSowi by nie wystarczył... Może też długowłosy niemiecki. Myślę, że osoba, która by psa szkoliła poradziła by sobie z takimi psami. Czy pies oprócz spaceru mógłby być w ogrodzie Z KIMŚ, ROBIĄC coś konkretnego? ;) Czy tylko ten spacer, a potem pies ma zająć się sam sobą? Ogólnie pasowałby mi też golden czy flat, jeżeli pies miałby być w domu (zostawanie raz na czas w kojcu dla żadnego psa nie będzie tragedią, jeżeli jest przyzwczajony i wybiegany, a w kojcu czeka na niego pyszna kość), tylko to znowu zależy od tego, ile czasu psu się poświęci oprócz spaceru. Po moich psach wiem, że nawet 3-godzinny spacer tylko raz to dość mało - odyspiają w 2 godziny i potem znowu mają ochotę na harce. Zwykle wtedy wychodzę z nimi do ogrodu, bawimy się, trochę je pomęczę (lub robi to mama jeśli mnie nie ma), a za jakiś czas - kolejny spacer... Inaczej meble miałabym pewnie zjedzone ;) Ale to też kwestia przyzwyczajenia psa.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
zmierzchnica replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Angels - łał, jestem pod wrażeniem, gratuluję! Dałabym dużo, żeby być już w takim momencie jak wy... Na razie jestem w czarnej dziurze, bo mój wariat znowu reaguje dziko na wszystkie psy. Ile ja bym dała, żeby mieć go od szczeniaka, móc go zsocjalizować od nowa... To byłby taki cudowny, nakręcony na człowieka pies. A teraz cały czas męczę się z jego agresją (a raczej odstraszaniem wszystkich psów za pomocą wrzasku) i powoli mam dosyć... Dziś znów do zawału by mnie doprowadziła kobieta z yorkiem luzem i CAO na flexi tego yorka... No przecież to jest do 10 kg, CAO ma 5x więcej, czy oni rozumu nie mają? Naprawdę, ludzka bezmyślność mnie przerasta. -
Gratuluję tak chętnie pracującego psiaka :multi: [URL]http://i797.photobucket.com/albums/yy256/pecholl/IMG_2306.jpg[/URL] Genialne zdjęcie :loveu:
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
zmierzchnica replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
[quote name='wenia41']Ja tam w intuicję piesów kochanych wierzę. One wyczuwaja z daleka zapach wydzielany przez naszą skórę, wiedzą doskonale w jakim jesteśmy właśnie nastroju nie muszą nas widzieć wystarczy, że czują nasz zapach on nie kłamie. Nie wierzycie - naukowo sprawdzone. Przeegzaminujcie własne futrzaki, a one Wam to udowodnią. Ja sprawdziłam to na każdy moim psie ich reakcje potwierdziły to. Tak też z dużej odległości wyczuwaja z jakimi intencjami, w jakim humorku ktoś się do Was zbliża i odpowiednio na takie osoby reagują.[/QUOTE] To zależy kto co rozumie przez słowo intuicja ;) Dla mnie zdobywanie informacji na jakiś temat za pomocą zmysłów intuicją właśnie nie jest, to co opisujesz jest typowe dla psów i oczywiście niesamowite dla człowieka, ale na pewno nie nadnaturalne ;) Ludzie często przypisują swoim psom szósty zmysł, nie wiedząc, że psu wystarczy pięć podstawowych, żeby doskonale ocenić zamiary ludzi itd. -
Najważniejsze jest allegro, to połowa sukcesu zwykle w szukaniu psu domu. Tu na dogo wszyscy zapsieni...
-
[IMG]http://img42.imageshack.us/img42/2784/im000591v.jpg[/IMG][I] Taki badylek mieć, ach...[/I] [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/4959/im000588.jpg[/IMG][I] Kurczę, jakby go tu wziąć do domu?[/I] :hmmmm: [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/4171/im000589t.jpg[/IMG][I] Kazałaś się oprzeć, to daj to ciacho![/I] I sieroty na koniec: [IMG]http://img52.imageshack.us/img52/6465/im000593.jpg[/IMG] :lol:
-
[IMG]http://img641.imageshack.us/img641/604/im000599.jpg[/IMG] Prawie jak rodzeństwo, czyż nie? :cool1::cool3: [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/6204/im000581.jpg[/IMG][I] Ale fajny badyl...[/I] [IMG]http://img535.imageshack.us/img535/7791/im000582.jpg[/IMG] [I]...wezmę go ze sobą :diabloti:[/I] [IMG]http://img686.imageshack.us/img686/7212/im000585.jpg[/IMG] Węszydła
-
[quote name='*Monia*'][URL]http://img651.imageshack.us/img651/8382/im000531.jpg[/URL] jeszcze chwila i odleeecę :evil_lol: Zaglądam do Was, ale przez ostatnie dni miałam misję 'tysiąc puzzli z psami' i nie miałam czasu pisać ;). Wsadzanie głowy w śnieg jest świetną zabawą, a najlepiej to się w ogóle zakopać i udawać że psa nie ma :lol:[/QUOTE] Cóż to za misja "tysiąc puzzli z psami" ? :cool1: Fro teraz se nową zabawę wymyślił - toczenie wielkich kul śniegowych, które trza kopać mu i popychać, coby mógł na nie warczeć i polować:roll::evil_lol: W ogóle kolejny z jego "genialnych" pomysłów - nauczył się wykorzystywać komendę "cofaj" (chodzenie do tyłu) w atakach na psy, i jeśli pies idzie ZA nami, to małpa jedna jak zawracam to nie zawraca też, tylko idzie tyłem i się drze na psa, a jeśli próbuję go zawrócić fizycznie - to idzie tyłem na tylnych łapach :grab:Ja się naprawdę boję go czegokolwiek uczyć - kto wie, może za niedługo będzie strzelał w psy piłkami z pyska albo co... :cool1: Dzisiejszy spacer suczek (już ciemniało, więc kiepska jakość): [IMG]http://img710.imageshack.us/img710/7932/chibu.jpg[/IMG] [I]Łaaa tam jest coś strasznego, pańcia ratuj![/I] [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/3606/im000569.jpg[/IMG] Agentki obserwują teren :cool1: [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/5615/im000570.jpg[/IMG] Chii-władca górki [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/8655/im000575.jpg[/IMG] I Lu też, Lu też!.. Tyle że mniejszej :cool1:
-
[B]*Monia*[/B] - Shina papkę z pomarańczy albo mandarynek je? Czytałam gdzieś, że psy nie mogą jeść cytrusów i w ogóle nie lubią, u moich to się sprawdza - żebrzą o wszystko, ale jak jem pomarańcze to naaagle dziwnie ani jednego kundla obok nie ma... ;)
-
Ponadzmysłowe postrzeganie u psów - czyli historie o duchach...
zmierzchnica replied to Behemot's topic in Wszystko o psach
[quote name='sunshine']Też możliwe:) Tyle że np. ciotka moja nie boi się psów. Ma własne a nad jeziorem podkarmia przybłędy. Z kolei "zakapturzony kolega" Shiry nawet nie widział.Było ciemno. Szedł bokiem do nas, ładny kawałek (z 50m) od nas ze spuszczoną głową i naciągniętym kapturem:p. Pewnym krokiem a na psa nawet okiem nie rzucił. Z resztą Shira też była na smyczy więc nawet gdyby coś nie stanowiła dla niego zagrożenia;)[/QUOTE] To pewnie zależy też od indywidualnych doświadczeń psa ;) Np ktoś podobny kiedyś psa wystraszył, bo wyszedł zza rogu, albo akurat jakieś zachowanie dla psa było nieznane i wystraszyło go itd. Moje suki ostatnio odstraszyły sąsiada, który w sumie nic im nie zrobił... W sumie nic, ale ja jakoś tego człowieka nie dzierżę, bo zawsze wszystko lustruje takim wszechwiedzącym, pogardliwym wzrokiem (typ "pana porządku i obrońcy spokoju na osiedlu", miałam z nim trochę kłopotów kiedyś). Cóż, coś im nie przypasował ;) Może gapił się nie wyzywająco czy coś, nie wiem, bo ja nie zwróciłam na niego uwagi, tylko jak zaczęły kłapać to się zdziwiłam (nigdy tak nie reagują na ludzi). Może im jakieś złe emocje wysyłał albo źle o nich myślał :evil_lol: -
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
zmierzchnica replied to *Monia*'s topic in Galeria
[quote name='Unbelievable']sspoko, szczurzy tak zawsze ma :evil_lol: czasem z zawiechy nie wychodzi nawet jak go trącę- terrier :roll: ale i tak najlepsze zawiechy są jak wraca z aportem- poleci do niego, bierze w zęby, wraaaca :loveu: zatrzymuje się w połowie drogi, wypuszcza aport i idzie poniuchać, wraca bez aportu. Później wysyłam go po aport, beirze w zęby, puszcza, znowu idzie obwąchiwać te same miejsce, wrzeszczę na niego, bierze aport i wraca :evil_lol:[/QUOTE] Ooo, opisujesz mojego psa :D Tylko u Chibi ma to podłoże często lękowe - biegnie pędem po piłeczkę, wraca z piłeczką, usłyszy przejeżdżający samochód, staje, jedna łapka w górze, uszy do tylu, wygląd totalnej sieroty - i zawiecha na pół godziny. Zresztą, jej się zdarza przez cały spacer mieć zawiechę, bo 200 metrów dalej szedł człowiek w kapeluszu i koniec ;) Dlatego tak doceniam i uwielbiam pasję aportowania Frotka, silniejszą niż wszelkie zapaszki i strachy :diabloti: [URL]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28541&photoID=1513126[/URL] Tu wygląda jak myszka :loveu::evil_lol: [URL]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28508&photoID=1511563[/URL] Brawo :lol: Widoki mieliście superowe :cool3: -
Collie STRZELCE OPOLSKIE. Wrócił do właścicieli.
zmierzchnica replied to bejb's topic in Już w nowym domu
[quote name='bejb']Wrócił do właścicieli :) Proszę o zamknięcie tematu :) Smutno troche, ale sie bardzo cieszę :)[/QUOTE] Zmień tytuł ;) -
[URL]http://i47.tinypic.com/n1fatz.jpg[/URL] Tofik pięknie tu wygląda, jak gwiazda filmowa albo co :loveu: [URL]http://i46.tinypic.com/25gz3iw.jpg[/URL] Haha, jaki dziki wzrok :evil_lol: A kociczka przepiękna oczywiście :loveu:
-
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
zmierzchnica replied to *Monia*'s topic in Galeria
Haha, pomysłowa Shina ;) Znam to - Chibi chowa zabawkę w krzaki (najczęściej zabawkę Luki lub Frotka, bo ją wkurza, że się bawią, kiedy jej się nie chce) - frisbee wiecznie musiałam wszędzie szukać, bo nie chciała przynosić i postanowiła się pozbyć... Mi się żaden z moich psów jakoś wybitnie nie podoba :diabloti: Co nie zmienia faktu, że je kocham oczywiście :evil_lol: -
Hexa moje kochane słoneczko, Shina paskuda i inni :)
zmierzchnica replied to *Monia*'s topic in Galeria
[quote name='*Monia*']Dzisiaj się zastanawiałam ile to lat, bo mi się jakoś zapomniało :evil_lol:. Kochany TZ oczywiście o rocznicach żadnych nie pamięta i mu od dwóch tygodni powtarzałam to mi filmy pokupował :evil_lol:. Ale w ciągu naszego związku nie było tak kolorowo więc jest czego gratulować :diabloti:. [/QUOTE] To tym bardziej niesamowite ;) [QUOTE] Gdyby nie te jej zawiechy to by była jeszcze fajniejsza. Ona jak się zawiesi to nic nie dociera i muszę czymś w nią rzucić (śnieg najczęściej) żeby się zorientowała że ja czegoś chcę :cool1:. Czasem mam ochotę nią rzucić ale się powstrzymuję i na razie dajemy jakoś radę. Na szczęście do psów i ludzi nie ucieka tylko woli sobie popatrzeć, więc będzie żyć :evil_lol:. A uchole to się wyginają na wszystkie strony i już sama nie wiem jakie one są naprawdę. Dzisiaj nawet stojące były :razz: - ONa udawała i myślała że się ktoś nabierze :lol:.[/QUOTE] E, ciesz się, że zawiechy kończą się tylko na zawiechach ;) Chibi czasem się zawiesza, mogę do niej mówić, gadać, wołać, piszczeć: nic, nie ma psa... A potem widzę tylko szybko oddalający się ogon :diabloti: