Jump to content
Dogomania

zmierzchnica

Members
  • Posts

    5174
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zmierzchnica

  1. [B]Sylwia K [/B]- to fryzura pt. "wbiłem się łbem w śnieg i mi nieco zwichrzyło sierść" :diabloti: [quote name='Talia'][URL]http://img687.imageshack.us/img687/8094/im000543z.jpg[/URL] Co za oczy :loveu: Jej też się robią kulki śniegu w sierści?[/QUOTE] Oj, robią się, ale nie tak jak Frotkowi - ten to po spacerach wygląda jak śnieżny potwór ;) Wczoraj Fro był świadkiem napadu dwóch psów na innego i już w ogóle biedak się wyłączył - ujadające przy płocie psy mijał na niskich łapach, warcząc i po łuku :shake: Żal mi go, nie wiem jak nauczyć go innych emocji w obecności psów. Staram się, ale zawsze coś się wydarzy i wszystko na nic. Szukam jakiegoś logicznego behawiorysty w okolicy i na wiosnę lub lato się do niego wybiorę, bo inaczej nic nie zdziałam :roll: Popełniam jakiś błąd, ale nie wiem jaki, ktoś musi na to z boku spojrzeć...
  2. Na razie wywiesiłyśmy ogłoszenia o znalezieniu psa w zoologicznych i u weterynarzy. Bejb zrobi psu też allegro, bo w sumie nie wierzę, że poprzedni właściciel się odnajdzie... Strzelce to małe miasto, gdyby szukali psa, to mieliby mały wybór - dwóch wetów, dwa zoologiczne na powieszenie ogłoszeń. A psa nigdy nikt nie widział, nikt nigdy nie słyszał. Jest na dogo ktoś od collie? Bo nie kojarzę...
  3. Znawca :evil_lol: się melduje. Pies ma sierść skołtunioną i zaniedbaną, jakby długo się błąkał. Z wierzchu nie wygląda źle, ale jak ją odgarnąć... To jest nie najlepiej. Futro brudne i splątane, a "portki" z tyłu to zupełna makabra... Z charakteru cud miód i orzeszki. Daje sobie spokojnie zajrzeć w zęby i uszy, wykłada się na grzbiet do głasków, dał się pomacać tu i ówdzie (jakoś trzeba było przez sierść sprawdzić płeć :evil_lol:). Cioteczki opolskie, czy ktoś do schroniska nie zgłaszał może zaginięcia kolaka?
  4. Łaaa, 8 lat :crazyeye: Niesamowite! Gratuluję :cool3: [URL]http://www.photoape.com/album/photo/getPhoto.cfm?albumID=28508&photoID=1511560[/URL] Pięknie jej w tej obróżce, w ogóle śliczna jest ;)
  5. Świetne towarzystwo ;) Jej, gdyby Frotek się kiedyś tak odnajdywał w grupie kilku psów to byłabym najszczęśliwszą osobą na świecie ;)
  6. Niet... Jest ramka z napisem "A subscription is required to use your photos on third party websites" i tyle ;)
  7. Piękna Lusława, jak zawsze :):)
  8. Moim zdaniem pies wyczuwa nie tyle ludzi "złych", ale obawiających się zwierząt. A że zwykle zwierząt obawiają się ludzie, którzy ich nie lubią, a o takich miłośnicy czterołapów myślą jako o "złych" - to przesąd gotowy ;) Moje psy lubią ludzi otwartych, pewnych siebie, niemających zahamowań w kontaktach (chodzi nawet o kontakty międzyludzkie - psy obserwują jak zachowują się ludzie w stosunku do siebie). Uwielbiają moje przyjaciółki, niektóre koleżanki mojej mamy, głównie ludzi, którzy mają zwierzęta lub lubią je,bo się zachowują przy nich naturalnie... A np. jednej znajomej nie lubią, mimo że ta lubi zwierzaki. Ale dziewczyna jest dość nieśmiała, jak przychodziła do nas do domu to była spięta - i mimo że "dziubdziała" do psów, próbowała nawiązać z nimi kontakt, to psy traktowały ją z rezerwą, unikały jej, nie dawały się głaskać. Zaręczam, że zła nie była ;)
  9. Ech, ja już nie mogę na chamstwo mojego sąsiada z pseudohuskym. Fakt - moja suka się rzuca na tego psa. Fakt nr 2 - rzuca się po tym, jak syneczek owego człowieka ją poszczuł tym "haszczakiem". Ale spoko, wychodząc z zasady - to mój pies się rzuca, więc muszę uważać, wiecznie schodziłam człowiekowi z drogi itd. To się koleś nauczył, że może mi dosłownie nas...ć na głowę i nic nie zrobię. Dziś suki były luzem na terenie spacerowym dla psów - rzucałam im piłki. Widzę, że idzie ktoś z psem, z daleka, więc wołam suki, biorę smycze w ręce... Ktoś idzie szybkim krokiem i dopiero zauważam, że to ten "husky", nie zdążyłabym obu suk zapiąć na smycze (musiałabym jedną puścić i wtedy mogłoby nie być wesoło, na 90% zareagowałyby na komendę "zostań", ale po co ryzykować). Więc usunęłam się trochę na bok, kucnęłam obok suk i złapałam je za obroże, wydałam komendę oprzyj się (oparły się o moje kolana). Co zrobiłby każdy myślący człowiek? Ominąłby mnie, no nie? Po co psuć swojemu psu psychikę, po co prowokować czyjeś psy... Nie, ten człowiek nie może! Wszedł prosto na mnie, moje suki zaczęły się denerwować dopiero jak zauważyły, że suka-wróg "włazi" na nas bez żadnych CSów, gapiąc się otwarcie pół metra od nich i zaczyna szarpać. Koleś oczywiście rogal. Zapytałam, czy go to bawi? Więc się dowiedziałam: że mam durne psy, że to mój problem, że o co mi w ogóle chodzi, że on mnie omijać nie będzie. Odpowiedziałam, że jak synek poszczuł psem, to tak to teraz wygląda - "jego pies nikogo nigdy nie ugryzł!". Jasne, chyba niewiele o swoim psie wie - ostatnio zostawił go przed sklepem i "husky" rzucił się na moją mamę... Głównie odstraszająco, ale to nie jest mały pies, moja mama nie zauważyła jej i się wystraszyła. Poza tym - nie każę kolesiowi zmieniać trasy, omijać mnie z daleka itd, ale do jasnej anielki!, przecież chyba nie boli go przejście po łuku i nieprowokowanie moich psów? Ale on to robi specjalnie - pod moim ogrodzeniem też zawsze psa szczuje na moje... Masakra z takimi ludźmi - nie wiem jak z nimi rozmawiać. W sumie nie warto, ale muszę choć minimalnie chronić moje psy przed idiotami...:shake: Inna sytuacja - akurat byłam z Frotkiem. Babcie z dwoma kundelkami luzem. Naprzeciwko dzieci z kundelkiem luzem. Schodzę z Fro na bok, Fro się wścieka (psy luzem to nasza największa zmora). Kundelki zaczynają szczekać i warczeć na Frotka. Zauważają psa od dzieci (skądinąd bardzo fajnego, zapatrzonego w te dzieciaki) - i pogoniły go przez pół parku z ujadaniem, wrzaskiem.. Frotek oczywiście do głowy mało nie dostał, babcie olały sprawę i poszły dalej, dzieci potem swojego psa szukały i wołały, bo psy-agresorzy wróciły, a ich psiak nie... Z jednej strony dobrze, że byłam z Frotkiem i nie mogłam podejść, bo chyba bym nie była miła ani pełna szacunku dla starszych osób. Co za chora bezmyślność, w dodatku za jednym agresorem ciągnęła się smycz - wygląda na to, że staruszka specjalnie psa puściła :crazyeye:
  10. Łee, ja też widzę tylko ramki ..
  11. Aaaale cudo :) I jak egzaminy poszły? Ja już wszystko pozaliczałam, prócz geologii - ale tą będę zaliczać do końca lutego, bo tak sobie wymyślił wykładowca ;)
  12. Ojej, przykro mi :( Oby nie była bardzo zaawansowana... Dalej trzymam kciuki!
  13. Przepiękna. Ma ogłoszenia, allegro? Jest u Ciebie na tymczasie czy to Twój pies? Jest wysterylizowana?
  14. Ja bym była ostrożna tylko z rasami pierwotnymi (husky, akity, basenji, wilczaki, łajki) - są takie, które się świetnie dogadają z kotami, ale ryzyko, choć minimalne, zawsze jest. Dużo psów uznaje koty w domu, ale te same na podwórku to już ofiara... Za to rozważyłabym wyżła węgierskiego. Na dogo sporo było wyżłów żyjących w jednym domu z kotami, ktoś wychodził nawet na spacer ze swoim wyżłem i kotem maine coonem ;) Wyżły to jednak psy myśliwskie (ale to nie znaczy, że polują na wszystko co się rusza - np. labki to aportery i nie mają za zadanie latać za zwierzyną), więc potrzebują sporo ruchu i pracy umysłowej. Ale to się odnosi do każdego psa... Z tego co zauważyłam, dzień na kanapie dla starszego wyżła to nie koniec świata (młode psy każdej rasy to wulkan energii, więc bywa różnie ;)). No i właśnie, Twoi znajomi przygarnęli już dorosłego psa, który miał pewne określone doświadczenia z kotami. Jeśli weźmiesz szczeniaka, to nie będzie takiego problemu. Inna sprawa, jak Twoje koty zareagują na psa, ale to już nie od rasy szczenięcia zależy ;)
  15. Niestety, tak jest, że jak naszego psa jakiś zaatakuje, to nasz zaczyna się też denerwować na widok psów, więc prowokuje do jeszcze większej ilości ataków, a po kolejnej liczbie zaczyna być naprawdę agresywny, co dalej prowokuje do ataków itd... To błędne koło i ciężko z niego wyjść. Do mojej 11kg suki podbiegła ostatnio inna suka - zaopatrzona w solidny, metalowy kaganiec, na oko 30-40 kg. Właściciel rozmawiał przez telefon, potem poszedł do sklepu... A suka postanowiła moją postraszyć i łaziła za nią nastroszona jak kogut, sztywna, Luka tylko ogon pod siebie, a ja ją próbowałam jak najspokojniej odgrodzić od wrogiej suki. Podbiegała do nas kilka razy, za każdym razem na tyle daleko od właściciela, że nie mogłam mu nic wypomnieć, a jakbym się zaczęła drzeć to mogłabym sprowokować jatkę... No i co z tego, że pies miał kaganiec? Równie dobrze mogła Lukę tym kagańcem zabić. A gdybym była z Frotkiem to byłaby jatka totalna, na całego - suka wyraźnie szukała z nudów zaczepki, Luka próbowała pojednawczo merdać ogonem, ale tamta nic, cała jej postawa wyrażała groźbę...
  16. [URL]http://i944.photobucket.com/albums/ad283/pinkmoon4/beza032.jpg[/URL] Jakie słodkie :loveu::loveu: A z tym serniczkiem to zaszalała, ale znam to - mi tak znikło (niespodziewanie, nagle i bezszelestnie! :cool1:) mięso dla czterech osób na obiad..:evil_lol: Współczuję z powodu dokumentów. I trzymam kciuki za zdrowie suni!
  17. Cudowne, wspaniałe, urokliwe :loveu::loveu::evil_lol: Ps. tylko co to? :diabloti:
  18. Pies ideał :loveu: Ciesz się tym, bo kto wie, czy za niedługo nie wyjdzie z niej upiorek :evil_lol: Frotek był cudownym psem przez pierwsze dwa tygodnie, nie mogłam się go nachwalić :p Minęło mu :diabloti:
  19. To super, że jest dobrze :loveu: Nie ma to jak dobre wiadomości z domku byłego tymczasowicza, prawda? :cool3: Znam to, zawsze jestem szczęśliwa, jak dostanę nowe zdjęcia Filonka z domku :p
  20. [I]Zdobyłem górkę, więc ją zjem[/I] :diabloti: [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/4492/im000535.jpg[/IMG] Kolejny zjadacz śniegu :roll: [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/1816/im000534.jpg[/IMG] :evil_lol: [IMG]http://img651.imageshack.us/img651/8382/im000531.jpg[/IMG] To na razie tyle ;)
  21. Udało mi się zmobilizować i zrobić AŻ kilka zdjęć :evil_lol: Lusia aktywnie uczy się do sesji: [IMG]http://img52.imageshack.us/img52/2549/dsc00049h.jpg[/IMG] Foczki :cool1: [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/4985/im000544.jpg[/IMG] [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/8094/im000543z.jpg[/IMG] [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/3554/im000542.jpg[/IMG]
  22. [quote name='bonsai_88']Chcesz to ci Birmę oddam - każde jej "nerwy" jak prowadzę odbijają się na demolce mieszkania... Już jedną kanapę przez nią kupiłam, a o pozdzieranym ze ścian tynku wolę nie myśleć [Birmulka sobie skakała i się odbijała łapkami - pazurkami o tynk jej się zahaczało, biedulce]. No i dużo częściej wymieniam garderobę [niszczy TYLKO moje ciuchy ;( ], a na dodatek nauczyłam się, że śmieci muszą być wyniesione jak wychodzę/idę spać...[/QUOTE] Fro ze śmieciami podobnie, ma manię na tym punkcie ;) Na spacerze jak zgłodnieje to muszę cały czas go pilnować, bo potrafi wskoczyć na stojący na chodniku śmietnik i włożyć do niego ryja, ukraść coś z niego i zeżreć... Za to raz wyszłam z sukami, wróciłam, bo zapomniałam piłki, wchodzę - a pies stoi na stole i się głupio gapi :cool1: Birma niezła z tą kanapą, ja się cieszę, że moje meble jeszcze nie ucierpiały (od zębów - bo siknąć to się zdarza, teren trza zaznaczyć przecież! :cool3:). Fro robi demolkę tylko jak wygrzebuje żarcie ze śmietnika - najpierw wszystko wywala, dokładnie bada i wybiera to, co najlepsze :cool1: W przeciwnym wypadku stara się ukraść wszystko bezszelestnie - np. na ścianie miałam powieszone psie ciastka - ozdoby choinkowe (dodawali to gratis do karmy, ale barwione były na czerwono, zielono itd więc wolałam psom nie dawać). Wczoraj ze zdziwieniem (:cool1:) zauważyłam, że wszystkie niżej powieszone ciastka TAJEMNICZO zniknęły (a to już się nadaje na ten wątek! :evil_lol: zagadka znikających ciastek i te sprawy...) No, robimy niezły OT :evil_lol: [B]sunshine,[/B] kiedy napiszesz swoje straszne historie? :razz: U mnie spokój pod tym względem na razie, nic paranormalnego się nie zdarza (i dobrze).
  23. [quote name='bonsai_88']Zmierzchnica poprzedni psiak też nie był normalny - zawsze wiedział którym pociągiem wracają moi rodzice [stacja była 10 km dalej], podskakiwał w momencie i zaczynał szaleć w momencie jak pociąg zajeżdżał na stację ;).[/QUOTE] E, to ja złożę chyba reklamację - moje kundle całkiem normalne, mają gdzieś kiedy wracam, a jedyne nienormalne zdolności wykazał Frotek kradnąc indyka tak, że nic innego nie poruszył mimo wielu rzeczy postawionych na stole :evil_lol:
  24. [URL]http://images47.fotosik.pl/252/c4ad20053f6591ea.jpg[/URL] Pięknie ofutrzony niedźwiadek :loveu: Łączę się w sesyjnym bólu, mi zostały jeszcze: egzamin i zaliczenie, bo zdałam wszystkie zerówki :multi: Życzę powodzenia i dużo siły woli ;) Ja niestety zupełnie nie umiem siedzieć po nocy, zwyczajnie bym się obudziła nad ranem z łbem na książkach... W nocy sen musi być i koniec, inaczej się organizm buntuje :roll::eviltong:
  25. Ktoś na n-k proponował tymczas dla niego: Może warto się zainteresować? Biedny psinek...
×
×
  • Create New...