-
Posts
10821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gops
-
[quote name='filodendron']A suczka koleżanki też ciągle w wodzie? Mnie trudno uwierzyć, że częste kąpiele, choćby w czystej wodzie, miałyby zupełnie nie naruszać warstwy lipidowej skóry a tym samym nie wpływać na skuteczność spot-onów. Zresztą sam producent przed tym ostrzega: "Zetknięcie z wodą po 2 dniach od podania preparatu nie zniweluje skuteczności preparatu, ale istnieje ryzyko, że ją obniży." [URL]http://www.fiprex.pl/faq.html[/URL][/QUOTE] tak , suczka koleżanki również dużo siedziała w wodzie , tylko jej suka ma 25kg i używają fiprexa Lki do 40kg więc może to kwestia rozmiaru ? co do tych 2 dni to zawsze tego pilnuje, w tym miesiącu 4 dni przed ani 4 dni po suka nie pływała . muszę widocznie zmienić preparat ale nie mam pojęcia na jaki :roll:
-
a ja powiem tak, moja suka ma manie bronienia mnie , kiedyś próbowałam to wyeliminować , trochę mi się udało , nie reagowała już agresją na każdego mijanego mężczyznę (chyba ze wyglądał według niej podejrzanie) , ale jakiś czas temu koło roku wracałam od babci przez park żeby suka sobie jeszcze pochodziła było kolo 21 ale już mocno szaro , nagle facet który mnie mijał złapał mnie za ramie! nie wiem co chciał , myślę ,że albo mnie nastraszyć albo okraść ale moja suka w 1 sekundzie złapała go za ta rękę którą mnie trzymał skacząc bo nie jest zbyt duża (17kg) i nie chciała go puścić , na moje "puść" momentalnie puściła a facet odbiegł , ja byłam w takim szoku ze musiałam chwile postać zanim do mnie dotarło co się stało. ja zawsze wiedziałam że suka jakby coś złego się działo będzie mnie bronić ale po tej sytuacji jestem już tego pewna. co by było gdybym wtedy była sama? albo z moim drugim psem pudlem który w razie jakiegoś zagrożenia jestem pewna że uciekł by szybciej niż ja ;) w każdym razie nadal planuje pójść z suką na ipo , żeby mieć pewność że faktycznie nikomu nigdy nie zrobi krzywdy , niestety nigdzie blisko nie mamy dobrego szkoleniowca a do "byle" kogo nie ma sensu iść bo psa można łatwo zepsuć. więc sama ją ucze , przypominam jej najważniejszą komendę w razie czego czyli "puść".
-
prosze was o rade, wrocilam z weekendu suka 10 maja byla zkroplona fiprexem M , przywiozla 12 kleszczy !!!!!!! wiekszasc byla jeszcze mala ,nie zdazyla sie napic wiec szybko wyciagnelismy ale kilka bylo juz duzych opitych , wiec fiprex nie dziala u nas :roll: suka 16-17kg fiprex do 20kg moze to o to chodzi? moze powinnam kupowac Lki do 40kg ? musze koniecznie szybko cos kupic a nie wiem co , czy Lki fiprexa czy inny preparat ? w gre wchodza tylko krople, obroza odpada bo pies w sezonie ciagle siedzi w wodzie . a co dziwne bylam z kolezanka i jej suczka i jej rowniez zakroplona fiprexem nie przywiozla ani jednego kleszcza! wiec to zwyczajnie na moja nie dziala :roll:
-
[quote name='zaba14']Wiem Polska ładniejsza ;) byliśmy dziś na plaży, plaża duża... wiało jak cholera więc nie wiem skąd wzięło się tam 4 spacerowiczów, dwie pary, jedna przyjechała zaraz po nas a kolejna za jakiś czas... i chyba komuś się nie spodobało to że pies biega bez kagańca i smyczy bo wezwał gardę :[ dostaliśmy słowne pouczenie, że pies ma mieć kaganiec bo jak będą skargi to psa zabiorą :o ciekawe dokąd.. jestem ciekawa skąd ten gliniarz był czy z naszej miejscowości czy z drugiej bo plaża jest pomiędzy... pozostają nam spacery po pobliskich polach gdzie psów jest masa i jakoś ludziom nie przeszkadza że Miya biega bez niczego, wręcz wszyscy nas znają :/ ah.. ale mnie ta sytuacja wkurzyła, bo pies biegał tylko i wyłącznie za piłką mając wszystko gdzieś :[ nikogo nie atakując :/ brrr.... ludzie to mają zryte berety, a latające duże labradory to nikomu nie zawadzają :/ dobrze że koleś nas tylko nie spisał ;)[/QUOTE] niestety ale taka sama sytuacja spotkala moich znajomych i mnie nawet u nas w Polsce ,a zadne z nas nie ma ttb wiec tak to juz jest , najlepszym wyjsciem dla was mysle ze bylby kantarek , jako taka podpucha ,nikt by sie nie czepial a pies moglby spokojnie aportowac pilke, tak jak ja tego uzywam . jak ludzie widza ze pies ma cos na mordzie to inaczej reaguja i nie mieli by powodu zeby wzywac garde . ale faktycznie niektorzy nie sa do konca normalni :roll:
-
[quote name='Migori']Trochę inwencji twórczej. Gwoli ścisłości, pomyliłaś chyba autorów tych wypowiedzi, z tego co wiem na ten temat wypowiadała się K. i to mając ową obrożę w ręce. Chyba się ze mną zgodzisz ;) Coś bym napisała ale bedę tego żałować, także zamilczę.[/QUOTE] czasami lepiej zamilknąć niż powiedzieć coś czego potem można żałować . koniec mojego pisania o aktiv bo zawsze kończy się to tak samo i nic nie wnosi do tematu . doszła mi obroża od Marty właśnie ta w sówki , jest piękna, ale jednak obroże z tasiemką to nie dla nas . jak będę miała aparat to dam zdjęcia.
-
[quote name='Migori']Przecież kółka czy zatrzaski rogza też puszczały, wtedy nie było mowy o tym że firma jest kiepska, tylko reklamowano obrożę. Coś naciągana ta antyreklama. Od zawsze activdog na tym wątku nie jest lubiany, bo ponoć wyroby słabe, zatrzaski marne, okucia kiepskie... ciekawe jest to, że najgorzej na temat tych wyrobów wypowiadają się osoby, które activdoga nie miały nawet w ręce. Ja obroże mam i mogę na ich temat się wypowiedzieć, natomiast nigdy nie miałam artykułów DogStyle i nie śmiem nawet pisnąć na ich temat, bo po prostu ich nie znam.[/QUOTE] mi rogzowa Mke zerwała wtedy 10-11kg suka, miała może 10 miesięcy jak poszedł zacisk . i od tamtej pory nigdy nie prowadziłam mojej suki na rogzowej Mce . to samo robię z innymi rzeczami , podczas wyrywania odpinał się nam się zatrzask rd w Mce również nigdy więcej moja suka nie chodziła na obroży z rd m . skoro komuś zerwał/odpiął/zepsuł się klips/zapięcie to ciesze się, że to nie właśnie mi i że ten ktoś napisał to tu lub na innym forum dzięki temu wiem czego powinnam unikać . coś naciągane te bronienie aktivdoga ;) co do dogstyle napisałaś kiedyś coś , nie będę wypominać bo pewnie byś mnie poprosiła o cytaty a czytałam to na innym forum . ;) co do lubienia aktivdogowych rzeczy widzę odwrotność do tego co TY piszesz, akktivdog jest bardzo lubiany widać to na forum a mi to nie przeszkadza, ja poprostu wiem ze nigdy go nie kupie. edit. jeszcze co do dogstyle , owszem stare okucia rdzewiały,te są identyczne jak te od pitmana i mi przynajmiej nie rdzewieją , a szelki od dogstyle sa używane przez ttb na szkoleniach ipo na zatrzaskach (inne forum)! i z tego co wiem nigdy sie nie rozpiął .
-
trzymam mocno kciuki , bd dobrze! musi byc . :calus::kciuki:
-
[quote name='Migori']Gops, skąd to możesz wiedzieć jak takich szelek nie posiadasz ? wysnuwasz wnioski jedynie ze zdjęć i opisów na forum. Kup, sprawdź i przekonaj się czy faktycznie takie słabe. Ja mam od nich obroże i uważam że je za najlepsze jakie kiedykolwiek miałam. Szelek nie mam, bo sucz mi z szelek menda wyłazi. Nie wierzę też w to, że zastrzaski są słabe. Pamiętam, jak zamawiałam obrożę, Tania specjalnie dla mnie ściągała okucia, żeby były odpowiednie (akurat nie miała ich na stanie). Także dobiera wszystko pod psa, jego wielkość i temperament. To solidna "firma", nie szyją byle czego.[/QUOTE] nie kupie z jednego powodu . NIE UFAM tym wyrobom miedzy innymi dlatego ze : [quote name='zaba14'] Co do aktivdogów to czytałam na innym forum, że dwa razy się szelki rozpięły... ale Tania wymieniła zatrzask... ;)[/QUOTE] wlasnie dlatego , skoro nie wytrzymuje innych psow to znajac moje szczescie mojej tez nie wytrzyma a o wypadek nie trudno . mowie o szelkach , obrozy nie chce od nich bo Marta mi zrobi bardzo podobna (na 100% wytrzymala) za polowe ceny . i nie bd wiecej dyskutowac o tej firmie , skoro komus odpinaja sie zatrzaski a tlumaczenie fanow aktiv jest " napewno to byl wadliwy " poprostu byl slaby i tyle skoro to nie byl jedyny przypadek . ja czekam na obroze od Marty wyjsciowa, rozowa tasma, sowy i siwa eko skorka , zobaczymy moze i mi sie spodobaja tasiemkowe obroze :lol:
-
[quote name='Okamia']Mam pytanie do użytkowników szelek aktivdogowych - czy wam też klamra czasami nie załapie? Czasami mam tak że po prostu klamra puszcza chociaż wydaje się dobrze dopięta ostatnio nawet delikatnie ją dociskam.[/QUOTE] :evil_lol: (przepraszam nie moglam sie powstrzymac ) mi nigdy te zatrzaski jakie stosuje Tania nie wydawaly sie porzadne . mam 2 pary szelek norweskich wczesniej mialam tez 2 ale nie aktivdogowe i zadne mi nigdy nie puscily , aktivdog musi miec slabe zapiecia ale za to szelki guardy od taks mi 2 razy puscily w zatrzasku wiec to poprostu wina za slabych zatrzaskow , napisala bym do Tani na Twoim miejscu powinna wymienic zatrzaski skoro sie rozpinaja zanim jakis pies straci zycie i wleci pod auto bo zatrzask puscil. nie pisze tego zlosliwie , mysle ze skoro zawodzi tylko zatrzask powinni go wymienic . co do rzeczy z eko skorka to naprawde super sprawa szybko schnie nic sie nie dzieje .
-
[quote name='Onomato-Peja']A to rozumie. ;) Ano, wiem, że neidużo, ale czasem mam ochotę kupić jakieś chaby za dychę :P Będę :loveu: Gdyby mój goopi pies nie był tak uparty w swojej do onkowej agresji to by nawet o kolcach mowy nie było. ^^[/QUOTE] ciesz sie ze tylko do onkowej ;) [quote name='Agnes']a musi miec wysoko? wyzej beda mocniej dzialac co wg mnie nie wyklucza z uzywania lzej (nizej);) ja przynajmniej nigdy nie odwazylam sie zakladac wysoko kolczatki.[/QUOTE] moja musi ;) [quote name='*Monia*']Jaki zadręczony malutki piesek :shake: Rzuca się w oczy ten kantarek :evil_lol: Kolce wyżej założone niby działają skuteczniej, ale to zależy od osobnika, bo Aresa prawie w ogóle sposób założenia kolcy nie ruszał, chyba że założyłam mu prawie na głowę ale zaraz się zsuwały i wracałam do punktu wyjścia :p.[/QUOTE] kantarek ma sie rzucac w oczy (tak naprawde to w drodze mam juz czarny wlasnie zeby nie bylo tak widac ) ! specjalnie kupilam czerwony to jest proba zwrocenia uwagi na siebie innych wlascicieli i ma swoj tajemny przekaz! a przekaz jest taki " moj pies ma kaganiec na mordzie ,jest agresywny , nie puszczac do nas psow, omijac z daleka " i powiem szczerze ze nawet dziala, malo kto juz puszcza beztrosko psy ale np wczorajsza sytuacja: jestem w parku rzucam Misi pilke, pieknie wszystko , patrze leci na nas na oko 8kg kundelek i do Miski zaczyna biegac na okolo i szczekac , zdazylam suke zlapac i trzymalam zacisniety kantar zeby nie mogla go pogryzc a wlascielka psa do mnie "niech pan ja pusci przeciez ma kaganiec" a ja szybko zdjelam kantarek i mowie " nie ma" :p na co pani w try migi zabrala swoja suczke ;) wole do parku zakladac kantarek , nie uzywam go wsumie jako narzedzia szkoleniowego ale jako taka podpuche , moja suka ma cos na mordzie nikt sie nie czepi w razie co, sm itp. a sucz moze sie bronic wrazie jakiegos ataku . oczywiscie czesciej uzywam kaganca ale do parku idziemy po to zeby polatala za pilka wiec nie ma opcji zakagncowania. dzisiaj popoludniu jedziemy z Asia i sukami do niedzieli na dzialke, moze uda sie pstryknac jak pogoda dopisze ;)
-
[quote name='Patyś_']Z tą Gryfią, to wiesz jak to mówią... Zwierze upodabnia się do właściciela :D ... ^.^[/QUOTE] a glodnemu chleb na mysli :evil_lol: czekamy na powrot Gryfi i kinder niespodzianke, co tam sie wykluje :lol:
-
moze ktos jest chetny na rogza xl z nitka rozowy, zatrzask? , regulacja zmierzona od 36cm do kolo 65cm , jakby co to pw :lol:
-
[quote name='Onomato-Peja'][URL]http://img806.imageshack.us/img806/3400/zdjcie0165t.jpg[/URL] Nie za nisko ma te kolce? Rastunia tez niedługo dostanie. :loveu: Wypatrzyłam w zoologu z muscata, lekkie bardzo, zapinane na sprzączkę też i dobrze zakończone, nie ostre. :) 33zł, no ale cóż, trzeba sie poświęcić dla dobra ogółu.[/QUOTE] sa bo ja je przesunelam reka , byly tak wysoko ze nasuwaly sie na kantarek co widac na innych zdjeciach do biegania zalozylam lzej . moje sa ostre dosc , ale najwazniejsze ze dzialaja . ;) 33 zl to nie tak duzo , dobre kolce i 100zl kosztuje :roll: np na ipo sklepie biedna Rasta bd krzywdzic pieseczka :diabloti:
-
[quote name='Meg']A orientujesz się czy jest możliwość zamówienia gdzieś smyczy amortyzowanej, ale właśnie takiej krótkiej, nie klasycznej?[/QUOTE] nie wiem czy o takie cos chodzi [URL]http://allegro.pl/krotki-amortyzator-do-smyczy-automatycznej-i1614406674.html[/URL] ja tego uzywam i jest bardzo dobry
-
[quote name='Illusion']Fajny łabędź :razz:, u nas przed domem pływała para kaczek krzyżówek, a od jakiegoś czasu moja mama widuje tam kilka małych kaczuszek (z matką rzecz jasna), ja niestety jestem ślepa i jeszcze ich nie wypatrzyłam :lol:.[/QUOTE] nie byl fajny ,chcial nas zjesc :lol: kaczek to u nas pelno wlasnie, ale labedzi dosc malo co dziwne . dzisiejszy spacer po parku , zdjecia z komorki ale musz epokazac jak mecze grzecznego pieseczka :diabloti: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/171/zdjcie0164g.jpg/][IMG]http://img171.imageshack.us/img171/2109/zdjcie0164g.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/806/zdjcie0165t.jpg/][IMG]http://img806.imageshack.us/img806/3400/zdjcie0165t.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/171/zdjcie0167s.jpg/][IMG]http://img171.imageshack.us/img171/776/zdjcie0167s.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/32/zdjcie0166u.jpg/][IMG]http://img32.imageshack.us/img32/5182/zdjcie0166u.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/714/zdjcie0169j.jpg/][IMG]http://img714.imageshack.us/img714/3373/zdjcie0169j.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] oczywiscie kantar jest tylko po to zeby pies mial cos na mordzie , i nie uzywam 2 rzeczy naraz przypietych do smyczy . ;)
-
wkoncu jakies psy ! na dodatek oba piekne! :loveu::lol: nie lubie tych gadow :evil_lol: ladne sa ale nie dla mnie takie cos Gram nie chcial zjesc papillonka? :razz:
-
a ja chcialam napisac o sytuacji nie chamskiej ale ktora mnie bardzo zaskoczyla jestem z kolezanka i naszymi sukami na polach , nasze suki sie bawia, moja jest agresywna do obcych psow a nie wzielam kaganca bo nie mialysmy zamiaru isc nigdzie tylko na pola , nagle widze idzie szybkim krokiem w nasza strone wielki z 45-50kg onek w skorzanym kagancu , nie zdazylam zlapac mojej suki , myslalam ze skoro ma kaganiec to sie rzuci na nasze psy a znajac nasze szczescie to na moja i komus stanie sie krzywda , bardziej bala sie o swoja . pies podbiega do mojej suki , moja spieta , najezona , a pies co ?! merda ogonkiem i tanczy wkolo :crazyeye: szok , mysalalam ze cos sie stanie, przyznam szczerze ze nie lubie i boje sie onkow ,a takich podbiegajacych do nas w kagancu jeszcze bardziej ,nie znalam do tej pory lagodnego onka , ktory by nie zareagowal na zaczepke . no ale moja lagodna nie jest wiec powyrywala mu troche siersci , moja wina bo powinna miec kaganiec tak samo jak tamten ale to pierwsza taka sytaucja od dawna, pies nie zaregowal na jej agresje wogole dalej merdal ogonem :lol: wiec moja tez sie uspokoila i tylko zjezona warczala na niego jak tylko do niej podchodzil , a z suka kolezanki sie bawil wlascicielka podeszla dosc szybko ale nie reagowala , smiala sie ze moja suka chce miec kolezanke tylko dla siebie dlatego sie rzucila , ja z niedowierzaniem na to wszystko patrzalam wiec spytalam sie wlasicielki czy to mlody pies? a ona mi odpowiedziala "ma 8 lat " :crazyeye: no szok , naprawde dawno taka zdziwona nie bylam . teraz widujemy tego psa czesto , to bylby idealny pies zeby socjalizowac moja suke, ale jego wlascielka zawsze juz go lapie ;) moze kiedys jak bd miala kaganiec przy sobie to sama do nich podejde i porozmawiam ;) co do yorkow spotkalam juz kilka calkiem normalnych ktore nie chcialy zjesc mi suki , a co dziwne moja suka yorki kocha bo jednego naszej sasiadki miala na codzien na wspolnych spacerach pod blokiem , niestety juz sie wyprowadzili a milosc do yorkow pozostala :lol: za to labkow u nas chyba normalnych nie ma :roll: przynajmniej ja nie spotkalam .
-
ale ona jest piekna!! bardzo oryginalna , a ta jej sylwetka szczuplutka! sliczna ! :loveu:
-
niezle, pociesze Cie ze moja to mistrzyni w tarzaniu sie byly juz ludzkie kupy , kupy zwierzakow dzikich , ryby , zdechle krety/myszy w stanie rozkladu , konska kupa :roll: powiem Ci ze ludzka kupa w porowniu do rozkladaacego sie kreta to mily zapaszek , psa kapalam codzinnie po kilka razy przez tydzien zanim to zeszlo .. a obroze musialam wywalic bo nie dalo sie doprac .. kaganiec namocz w wodzie z ajaxem do podlog , moj sie tak moczyl kilka razy wlasnie po wsadzeniu w jakas kupe , pol dnia i kaganiec nie smierdzi . co do ochoty przypieprzenia psu , wazne ze sie powstrzymalas ;) bo w tym wypadku nie bylo za co , to silniejsza od psa niestety :roll:
-
[quote name='Sorata']ma ktoś może zdjęcia psa wielkości gończego polskiego (mój ma prawie 59 cm w kłębie), albo nawet mniejszego w obroży 4cm? (najlepiej el perro) :razz: Chyba nikt nie robi obroży 3,5 cm? Bo taka chyba byłaby idealna jak dla mnie ;)[/QUOTE]] robi . ezy dog ma obroze w szerokosci 3,5cm oraz dogstyle czyli Marta&Ares jak wezmiesz 2,5 podszyte eko skorka wychodzi 3,5cm calosc .
-
[quote name='Migori']Matko Polko haha Mam fizia na punkcie obroży, ale żeby aż tak każdy spacer rozgraniczać ? A to że moja suka kombinuje, tego została nauczona - kombinowania i myślenia. Psy uczone metodą tradycyjną raczej nie myślą, bo za wszelkie przejawy inwencji twórczej były korygowane. Ale to inna para kaloszy. p.s. Gops nie gniewaj się, ale nie można pisać zdań z dużej litery i używać znaków interpunkcyjnych ? Pomijam już fakt użycia słowa bd - jako będzie, będę itp. Ciężko się czyta takie wypowiedzi. Bez urazy.[/QUOTE] Ja muszę rozgraniczać . jeszcze w inne miejsca używam kolczatki , nie będę psa zawsze w kolcach albo dławiku prowadzać . moja nie została nauczona kombinowania a kombinuje równo, więc to raczej kwestia psa . nie zawsze da się psa wyklikać , kwestia charakteru , nie wiem jak można wyklikać gdy pies jest agresywny albo wyklikać dominacje . można wyklikać sztuczki wełlug mnie. ps. nie gniewam się :lol:
-
[quote name='Migori']To raz, a dwa po co? Po co wymuszać na psie ciągłe skupienie patrząc na niego i zmuszać go do kontaktu wzrokowego? To dla mojego psa jest pracą - utrzymanie kontaktu wzrokowego i skupienia, a spacer to nie tylko praca, to także relaks związany z węszeniem i eksplorowaniem otoczenia. Gops, nie potrafię Ci tego wyjaśnić, widać trzeba do tego wyobraźni. Nie chodzi tu o moją reakcję (zacisnąć-nie zacisnąć) a o sposób jakim posługuje sie pies. Tak to jest kiedy psa się klika od małego, zachęca do myślenia, to potem kombinuje. Prowadzenie psa to nie jazda samochodem czy lot śmigłowcem, gdzie trzeba być na 100% skupionym na "obiekcie". To spacer ;) zwykła rzecz[/QUOTE] dla mnie to sa 2 rozne rzeczy , albo spacer z weszeniem albo spacer na smyczy . jak ide na spacer zeby pies poweszyl idze na flexi albo bez smyczy , ja mowie tu o dojsciu gdzies, przez miasto przy nodze bez weszenia, ja mam pelna kontrole nad psem wtedy . jak idzie na flexi albo luzem najczesciej ma zwykla obroze na sobie ciasno zalozona albo szelki i to calkiem inna sprawa wtedy jej w 100% nie kontroluje. albo wszystko zalezy od psa , czasami mi sie wydaje ze moj pies jest az nazbyt inteligentny w niektorych sytuacjach , jak nie mogla zerwac obrozy , zaczela sie cofac , nie dalo skutku wiec zaczela wierzgac i sie wyginac az wyszla, a wszystko to bo zobaczyla kota. moj drugi pies jak wiedzial ze nie zerwie obrozy nawet nie probowal innych sposobow tylko szedl dalej .
-
[quote name='Migori']A Ty patrzysz non stop na psa jak idzie przy nodze ? Czy patrzysz przed siebie idąc ? Skrętu karku mam dostać ? Zasada jest taka, że dławik ma być luźno kiedy pies idzie przy nodze na luźnej smyczy, to w jakim celu mam go mieć cały czas zaciśniętego ? A że próbowała a nie wyszło... cóż... widać trzeba mieć na to sposób[/QUOTE] akurat ja patrze prawie caly czas . raz gadalam przez telefon i moja suka na smyczy 1,30m przy nodze idac zagryzla wrobla , nie wiem jak, od tamtej pory patrze praktycznie ciagle. a wyjsc z dlawika probowala nie raz , tylko przez ostanie 2 lata conajmiej sto razy ale wystarczy miec refleks i zacisnac w odpowiednim momencie dlawik . mi sie jak do tej pory udaje bez problemu , za to z klamry ciasnej tak ze palca nie wcisne bo tak nosi , wyszla mi kilka razy , nie wiem jak .ale nie mialam mozliwosci zacisniecia obrozy ani reakcji pies sie powyginal i wyszedl za kotem . wiec dlawik nosi bardzo czesto bo tak naprawde tylko do niego mam zaufanie 100% . nie rozumiem poprostu gdyby dlaiwk zaciskal sie 20sec ale dlawik zaciska sie nie cala sekunde .
-
[quote name='Migori']Normalnie ;) Pies idzie na równaj - obroża luźna i po prostu robi krok w tył, wyjmując łeb z poluzowanej obroży. Zapytaj się Bory jak to robi :eviltong: Ja nadal nie wiem jak jej sie to udaje. Najlepiej jej to wychodzi w dławiku[/QUOTE] a TY o w tym czasie robisz? gadasz przez telefon ? skoro nie patrzysz na psa co robi . ja tez tego nie rozumiem zacisniecie tymbardziej dlawika trwa nawet nie cala sekunde , moja suka nie raz probowala i nigdy jej to nie wyszlo .