Ok juz jestem :)
Co do amstafka Miecia ( tak tylko go sobie nazwałyśmy ale narazie nie reaguje na to imię) to jest naprawde uroczy psiak, ma strasznie smutne oczy i jest jakby trochę osowiały. Nie domaga sie pieszcot tak jak inne psiaki, choć na spacerze kilka razy kładł sie na grzbiet i chciał by go miziac po brzuchu , trochę przy tym podgryzał ręcę ale niegroźnie. Do ludzi jest bardzo łagodny, do psów się jeży i jest raczej agresywny. Ciągnie na smyczy, zna komendę "siad". Jest piekny , ma dużą zgrabną głowe i ładnie przyciete uszy, taka jak juz pisała Franca ma tatuaż, niestey trudny do odszyfrowania. Dla kogos odpowiedzialnego.Ma alergie pokarmową oraz bardzo prawdopodobnie na pchły.
Jeśli chodzi o Zuzię to jest to taka malutka przylepa, bardzo slodka i trochę przerażona, na spacerze piszczała bo bała sie jak oddalaliśmy sie od schroniska, potrzeba jej dużo miłości. :)
Reszty tez nie pamietam niestety, ale na bieżąco bede informowac. Czy ktoś mógłby wytsawic Miecia ????
Te psy narazie nie sa wykastrowane ani wysterylizowane , następnym razzem dowiemy sie czy będą.
Franca : a kontakt to chyba do Magdy co ??