Poker
Members-
Posts
84677 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
152
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Miejmy nadzieję , że Laki da radę. Na pewno przeżyje rozstanie, ale jak poczuje ,że mu dobrze, to zaakceptuje nową sytuację. Dobrze by było po jakimś czasie dać smycz nowemu właścicielowi i iść obok. W odpowiedniej chwili jak Lakuś zostawi naturze co trzeba , poprosić , żeby państwo poszli szybszym krokiem i wtedy ulotnić się. To oczywiste , że Lakuś będzie się odwracał i szukał pańci ,ale nie wolno mu się już pokazywać. Taki los DT. Rozumiem przeżycia Figuni. My z mężem wcale nie przyzwyczailiśmy się do rozstań z tymczaskami. Jest nawet gorzej.
-
Kolejna ekipa szczęśliwców. Super. Czy ilość psów w Radysach chociaż trochę maleje?
-
Zgadzam się w 100 % za Patmol. Nie można robić psu z mózgu wodę , nie mówiąc o skrępowaniu nowych właścicieli. Osobista opieka DT się kończy w momencie przekazania psa. Może Lakuś zrobi niespodziankę i sam wejdzie do samochodu za smakolem. My zawsze tak robimy przy przekazywaniu psa u nas, że proszę DS o zaparkowanie kawałek od naszego domu. Idziemy wszyscy na spacer, żegnamy się z psem i w pewnym momencie po cichu ulatniamy się za drzewa czy za winkiel , a nowi właściciele idą dalej szybszym krokiem. Potem wsiadają do samochodu i odjeżdżają. My schowani, obserwujemy co się dzieje. Oczywiście Lakuś powinien pojechać ze swoim zapachem w postaci legowiska czy kocyka + zabawkami. Dopiero teraz pojawiły się wcześniejsze posty. Widzę , że Sowa udzieliła porad. Ja też nie potrafię być obojętna do psa , nie mówiąc o moim mężu.
-
Lola opuściła Radysy i czeka na DS w hoteliku PsiArek.
Poker replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Lola to ma fajne życie.... -
Trzymam kciuki za KUNDELKA
-
niestety, to prawda.
-
Nie mogę pomóc ze względu na Dolara. W razie gdyby się znalazł w schronie, to przy jego urodzie powinien migiem znaleźć dom.
-
Bogusik , zasłoń dane osobowe właściciela Cziko. Mnie uczył weterynaryjny stomatolog z klinik , żeby przecierać zęby psa co 3 - 4 dni najpierw SUCHYM gazikiem , a potem żelem weterynaryjnym. Mokry gazik nie zetrze płytki nazębnej ,a suchy tak. Moja Loczunia też ma taki pękaty brzuszek od zawsze chociaż nie ma specjalnej nadwagi z tym ,że ona ma 12, 5 lat.