Poker
Members-
Posts
84623 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
152
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Biorąc pod uwagę wiek , operowałabym. Ile kosztuje operacja?
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
Poker replied to ewu's topic in Psy do adopcji
Dobrze , że chłopak ma apetyt. A może nazwać go właśnie Boy ? -
Pewnie ,że potrafię się na nią gniewać i wtedy , jak już pisałam, grożę jej , że ją upiekę na różnie i zjem. A ona ma to w głębokim poważaniu . Tycia ciut schudła , waży 4.650 kg czyli ubyło 150 g. Musi zrzucić jeszcze ok 500 g. Zaczęła chodzić na spacery z pańciem . Raz idzie im lepiej , raz gorzej. Do domu pędzi. Wczoraj pan doznał zaszczytu , bo się skoopiła na spacerze z nim. Nosi w pysiu zebrane na ogródku listki , patyczki. A mimikę ma rzeczywiście bogatą. Muszę się tu wyżalić. W poniedziałek spotkało nas nieszczęście. Sunia wpadła pod samochód prze naszą posesją. W tym nieszczęściu na szczęście ma złamaną kość kulszową. Ma 3 tygodnie nie chodzić, więc ledwie przestałam nosić Tycię, to następną muszę. W ciągu 20 minut byłam na klinice. Miała rtg klatki piersiowej, miednicy, USG jamy brzusznej. Wczoraj i dziś byłam na kontroli. Dostaje leki przeciw bólowe . Pożyczyłam od prawnuka łóżeczko turystyczne i ją wkładam w razie potrzeby. Do teraz nie mogę sobie wybaczyć , że zapomniałam zamknąć bramę wjazdową na posesję. Mamy bzika na punkcie bezpieczeństwa. Ciągle sprawdzamy czy brama zasunięta, czy furtka zamknięta na klucz. No i stało się. Zawsze jest to wina człowieka. Wszystko przez pośpiech. Wróciłam z pracy i popędziłam dać jeść Dolarkowi. Jak skończył , to szybko wystawiłam go na ogródek , a Sunia czmychnęła mi między nogami. Jak się zorientowałam , że ona szczeka na zewnątrz i pędziłam do furtki , to już się stało. Zobaczyła psy po przeciwnej stronie ulicy i pobiegła. Słychać było BUM i pisk. Myślałam , że po niej. A ona biegła do mniej , zarzucało jej tył . Od razu pomyślałam , że poszła miednica. Bałam się czy nie pękły narządy wewnętrzne. Zadzwoniłam do męża, który przygonił natychmiast do nas. Przecież Sunia to jego ukochany pies. Dziś jest lepiej, bo próbuje chodzić. W końcu po 1,5 dobie zrobiła sioo , ale koo nie ma od poniedziałku .
-
Cudeńko nasze kochane.
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Poker replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Cieszę się z poprawy u Barytona. Chce chłopak żyć i to najważniejsze. -
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
Poker replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Co się jej stało tak nagle? -
Niedługo wszyscy zapomną o chomiczku. Tyćka ma się dobrze , na apetyt nie narzeka , ale dietę trzymamy. Szczekajło odwrotnie proporcjonalne do wielkości. Powinnam się wybrać z nią do okulisty , bo pomimo kuracji kroplami z antybiotykiem nadal łzawią jej oczki. Pod nimi zasycha wydzielina i w lewym oczku stoi " bajorko". Podejrzewam , że ma przytkane kanaliki łzowe. Łapcia funkcjonuje dobrze. Mała biega jak trzeba. Ale najbardziej lubi wylegiwać się swojej skórzanej kanapie. Oczywiście chodzi za mną jak cień. W kuchni muszę uważać , żeby jej nie rozdeptać, bo siedzi dosłownie pod nogami. Zanim się ruszę choć o 5 cm , sprawdzam gdzie ona jest. A tu wcześniej zdjęcia , jeszcze sprzed wyjęcia gwoździa i z wczoraj
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
Poker replied to ewu's topic in Psy do adopcji
Jakbym czytała o naszym Dolarku. -
Rewelacja. Sunia poczuła silną rękę i uznała autorytet Pana. Wróży b.dobrze
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
Poker replied to ewu's topic in Psy do adopcji
Nesiowata, jesteś wspaniała. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Poker replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Czyli lek zadziałał . To dobrze, bo mniej cierpi skoro zaczął chodzić i jeść. Pewnie przydałby sie kołnierz, ale pewnie nie da rady mu założyć no i miałby dodatkowy stres. Jak z utrzymywaniem czystości ? Jaaga, wyobrażam sobie w jaki Ty jesteś stresie. Współczuję z całego serca tej bezsilności . -
DUSZEK cieniusi jak kartka papieru. Waży 5 kg, powinien 10 kg. Pomocy !!!
Poker replied to togaa's topic in Psy do adopcji
Ojej, jaka przykra wiadomość. Biedna MikAga , trzymaj się kochana. Jesteśmy z Tobą. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Poker replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Trzeba by go transportować do Wrocławia na MRT ? Trudno to sobie wyobrazić. Jaaga, współczuję Ci sytuacji. Kieruj się przede wszystkim właściwie pojętym dobrem psa. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Poker replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Bo on chce żyć. Je często sam, koopka, potrafi pogonić kota, na ogródku nieraz biega jak perszing, podchodzi się głaskać. A co najważniejsze nie cierpi. Sprawdzaliśmy czy leki przeciw bólowe poprawią jego stan , ale tak się nie stało. Jest "chory " na starość, ma demencję, a to nie powód do eutanazji na tym etapie. Jak odmówi jedzenia, nie będzie mógł wstawać to na pewno się z nim pożegnamy. Starzy ludzie z demencją zachowują się bardzo podobnie. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Poker replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Jaaga, Marina musi zrozumieć , że czasem eutanazja to jest właśnie pomoc. i najlepsze co dla psa można zrobić. Pewnie u Mariny w schronisku są psy w jeszcze gorszym stanie , więc Bostona oceniła w porównaniu do nich lepiej. Pomoc to nie jest uporczywe trzymaniu przy życiu w cierpieniu.