Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84591
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Trudny rok dla naszych pieseczków i dla nas.. Trzymaj się seramarias.
  2. Bardzo się cieszę z przebiegu aklimatyzacji Baffusia. Widzę ,że legowisko i miski stoją w miejscu, które razem z p..Agnieszką wybierałyśmy. No i chłopak ma porządny spacer wśród pól. Widok piesia dającego się smyrać po mordce jest bardzo pocieszający.
  3. Tak, p. Agnieszka mówiła mi , że na łóżko nie wpuści Baffi, przynajmniej ma zamiar , ale się okaże w praniu... Natomiast na kanapę jak najbardziej.
  4. Jakby komuś zależało , to by zadzwonił. Zobaczymy, może zadzwoni po mojej odpowiedzi. Pani napisała ,że dzwoniła , ale nikt nie odbierał. dziwne, bo byłam w domu. Poprosiłam o telefon jutro. bardzo dziękuję to prawda
  5. Havanko , bardzo dziękuję. Dziwię się , że nikt nie dzwoni. Wczoraj dostałam mejl z pytaniem czy Toczka jest do adopcji i z prośbą, abym zadzwoniła. Odpisałam , że czekam na telefon na numer podany w ogłoszeniu. Z doświadczenia wiem , że ludzie lubią sobie popisać i nic potem z tego nie wynika. Przeczytałam ogłoszenie i na dole piszesz o Perełce. Havanko, mam prośbę abyś zmieniła na sunię , bo Perełka może mylić.
  6. Pani ma Tinkę i jeszcze jednego psa oraz 2 koty. Kocha ja bardzo. Po rozmowie czuć było miłość do suni . Uważam , że możemy być spokojne. O pani dobrze świadczy , że nie miała mojej prośby w nosie tylko zadzwoniła. Sprawdziłam , numer telefonu Tyśki napisałam prawidłowo. Wiem , bo zrobiłam zdjęcie mojego liściku.
  7. Z pęknięta i zrośniętą miednicą niczego nie zrobicie.
  8. Mam nadzieję ,że Baffuś zrozumie , że nowa pańcia to przyjaciel. Widzę , że pani Agnieszka uważnie słuchała co do niej mówiłam i dlatego pojechała z kolega , a nie kuzynką. Prosiłam ,żeby po przyjeździe do hoteliku to ona , a nie kuzynka pierwsza podeszła do psa i wyraziłam zdanie , że pies bardziej zapamiętuje osobę , która opiekuje się w podróży. Początkowo miała jechać z kuzynką i to właśnie ona miała się opiekować Baffim , a p. Agnieszka miała być kierowcą. I pewnie dlatego nastąpiła zmiana, żeby to ona opiekowała się psem podczas jazdy do domu. Bogusik, mówiłaś jej , żeby nie dotykała go w okolicach głowy? Mówiłam jak ma przyzwyczajać go do dotyku , ale może w emocjach zapomniała.
  9. Prawie tak jak pisze AlfaLS. Stosuję aloes od ponad 40 lat u wielu osób. Myję, odcinam skórkę na płaskiej stronie, nakłuwam miąższ , żeby wyciekał sok, przykładam tą stroną , nakrywam folią spożywczą i mocuję jak się da w zależności od sytuacji. Zmieniam po kilku godzinach , bo najczęściej z kawałka aloesu zostaje suchy wiórek .
  10. 10 % roztwór chlorku sodu nie jest solą fizjologiczną, bo ta jest 0.9 % roztworem. By był 10 % roztwór, trzeba rozpuścić 10 g soli kuchennej w 90 ml wody.
  11. Udzieliłam rady jak ma Baffi przyzwyczajać do czesania. Trochę inaczej niż Anula proponuje. Nie zaczynać od kołtunów tylko od nasady ogonka i stopniowo iść w ich stronę nagradzając go smakami.
  12. Jest gdzieś zdjęcie tej oddanej suni ?
  13. Koo też robi w locie i w domu i na spacerze. Idzie po chodniku i w locie gubi. Czasem dopiero w drodze powrotnej zauważę, że bomba leży na chodniku pod domem. Trafił się nam egzemplarz jak nie wiem co.
  14. Wnuk i pańcio zachowują się podobnie w sensie zdobywania jej względów. Różnica jest taka , że pańcio nie bawi się z nią w berka:) Oczywiście jest pierwsza do sępienia od pańcia, ode mnie nawet nie próbuje. Mąż unika sytuacji kiedy ona może na niego warczeć, każe mi ją wyprowadzać z pokoju na dół , gdy idą na ostatni spacer. Jak Tyćka schodzi do niego po schodach, to się cały czas ogląda na mnie. Sprowadzam ją do 5. schodka , a potem mąż przypina jej smycz. Ona jest pomieszanie z poplątaniem. Ciągle i chciałaby i boi się. Jak widzi , że chcę kropić krople do oczek , to próbuje uciekać , ale mam smaka w ręce ,a chęć zjedzenia go jest silniejsza od strachu. Daję jej 1 przed kropieniem i po. A i jeszcze coś. Małpa śpi sobie na skórzanej kanapie , nagle zeskakuje i siurrr na dywan. Raz nakryłam ją na gorącym uczynku, wrzasnęłam FUJ i wyniosłam na ogródek. Guzik pomogło. Ona kompletnie nie daje znać jak potrzebuje wyjść. Chyba byłby zwrot z adopcji, gdyby nie została u nas :)
  15. Mój mąż jest NIEEDUKOWALNY. Kocha psy z małą dozą rozsądku. Dziwne jest Tycki zachowanie, bo popuszcza jak mówię do niej słodko i mam delikatne ruchy. Jak mówię zdecydowanie i takie mam ruchy, to nie popuszcza. Mówię do niej zwykle " Tycia, chodź ". Na co zmienić? Ale dlaczego warczy na pańcia? Na wnuka nie.
  16. Chyba nie do końca. Ciągle popuszcza mocz jak ją przywołuję. A jak mąż to nie. Za to wieczorem, gdy wchodzi do pokoju , żeby ją wziąć na spacer, to warczy albo szczeka. I nadal często szczeka na niego, a na mnie nigdy. Po powrocie do domu ze spaceru biega jak szalona. Ledwie wyrabia na zakrętach.
×
×
  • Create New...