Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84576
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Ja mogę założyć 200 zł ,a potem odrobię bazarkami. Upewniam się czy moja sunia przyjedzie.
  2. Ten ostatni filmik jest z dzisiaj? Piernatów jest za dużo. On siedzie na górze i ma wszystkich pod sobą. Na dzień bym zabierała część , a na noc z powrotem kładła, żeby mu było ciepło. Kiedyś Sowa radziła, żeby wkładać między palce skórkę od chleba i dawać psu do obgryzania. W ten sposób ma bliższy kontakt z dobra ręką. Czy są jakieś cofnięcia w jego zachowaniu ?
  3. Ja bym jeszcze trochę zmniejszyła wielkość kojca i stopniowo przesuwałabym miskę z jedzeniem bliżej Wiosny.
  4. Na prośbę Toli mam przekazać 200 zł na potrzeby suni. Mam je zdeponowane po Tyci. Proszę o nr konta.
  5. Zmniejszenie ilości piernatów , lekkie przegłodzenie, żeby chciał próbować podejść do Wiosny w żadnej mierze nie jest agresywne. W moim odczuciu, tak jak pisałam, on nie może się czuć panem sytuacji i dyktować warunków nawet w sposób pokojowy. Delikatnie, ale zdecydowanie powinien poczuć kto rządzi. Nie mówię o zakładaniu obroży, bo z tym bym poczekała i nie stosowała żadnych środków farmakologicznych. Wydaje mi się , że metoda powinna być dostosowana do psychiki psa. Na pewno są zasady podstawowe, a reszta zależy od psa i sytuacji.
  6. Może ma burzę hormonalną i ma poczucie zagrożenia. Przestanie warczeć jak zrozumie, że nic jej nie grozi.
  7. Zastanawiam się czy nie zmniejszyć mu ilości piernatów. On leży na nich jak król , a Ty jesteś paziem, który próbuje zdobyć względy króla. Czy próbowałaś zachęcić go , by ruszył doopkę po smaczek? Ale to po lekkim przegłodzeniu jak proponowała Sowa. Widać , że na obrożę źle reaguję. Jak miałam tymczasy, które miały uraz po chwytaku, to lepsze były szelki. Ale u Marcelka chyba jeszcze za wcześnie.
  8. Widocznie dosłownie odgryzł się , a właściwie pogryzł to co trzymała w rękach behawiorystka. Coś mi się zdaje, że ta pani nie przypadła Marcelkowi do gustu. Obym się myliła. On ma prawi poszczekać czy popiszczeć jak widzi psy, to zupełnie normalne. Pewnie chętnie by pobiegał z nimi.
  9. Bonus, jak miał na imię nasz ukochany kotek. Przyniesie psiaczkowi szczęście.
  10. 19 nie jest tak daleko. A może do tego czasu będzie na tyle dobrze, że wizyta nie będzie konieczna. Dobrze, że nie było paniki i szamotaniny. Sioo i koo, wiadomo, były ze stresu. Szkoda , że pani jest w ciuchach pachnących innymi psami. A próbowałaś nałożyć obrożę od tyłu, jak kiedyś Sowa radziła? Oczywiście mówiąc coś do niego , żeby nie był zaskoczony. Próbowałaś drapać go czy głaskać pod brodą?
×
×
  • Create New...