Przepraszam , że dopiero teraz, ale byłam wcześniej umówiona z koleżanką z bloku obok.
Wszystko wskazuje na to , że Lili ma domek. Oczywiście decyzja należy do Onaa.
Państwo mieszkają we własnościowym mieszkanku bardzo ładnie urządzonym.
Decyzja o adopcji psa zapadła dawno tylko czekali na odpowiedni moment. I właśnie nadszedł. Oboje pracują w dużym stopniu zdalnie , więc Lili mało byłaby sama w domu.
Oboje mieli w domach rodzinnych psy , więc mają rozeznanie o ich potrzebach , ale chętnie poczytali instrukcję sporządzoną przez Sowę i razem ją omówiliśmy.
Oboje zakochali się w oczach Lili , chcieliby jak najszybciej pojechać po nią, ale z powodów rodzinnych będzie to możliwe w niedzielę.
Wyrazili też chęć pokrycia kosztów związanych z Lili. Dokładnie nie wiem co mieli na myśli, ale sądzę , że Ona może wrócić do tematu.
Pokazałam wątek Lili na dogomanii i państwo chętnie będą o niej pisać i wysyłać zdjęcia.
Imię zostaje.
Czekam na ewentualne pytania.