Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84572
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Świetne wieści. Pewnie Tysiu bardzo Ci ulżyło na serduchu. Dopiero teraz zobaczyłam ,że Łatka jest podobna do Wiwy z Ukrainy. Łatka chyba utkwiła mi w podświadomości i dlatego moje serce zabiło mocniej na widok Wiwy
  2. Gratulacje dla Sowy i dla Tito. Cieszcie się sobą jak najdłużej:)
  3. W niedzielę jedziemy z Mruczką odwiedzić nasze panienki i na wizytę do weta. "Moja" jest bardzo aktywna i niestety tłamsi Kenię przy misce i zabiera zabawki. Kenia jest bardzo łagodna. Płaczą za sobą, gdy dostają jeść osobno. Kenia ma niesamowite uszy, raz kłapciate na czoło , czasem na boki , a najśmieszniej wyglądają, gdy się złożą do środka.
  4. Dopiero przeczytałam O Tosi. Bardzo mi przykro. Pamiętam jak ja adoptowaliście tyle lat temu. A co się dzieje z Kado?
  5. Pomyślałam , że jak wizyta dla Cynki wypadnie pomyślnie, to może chętni na są zmotoryzowani i mogliby zabrać ze sobą chętnych na Lili. Oba domki mieszkają na tym samym osiedlu. 2 ulice od siebie.
  6. 250 zł było na zamojskie psy ogólnie. Może niech Tola zdecyduje ile na którego piesia. Wizyta w niedzielę o 12. Pomyślałam , że jak wizyta wypadnie pomyślnie, to może ci chętni są zmotoryzowani i mogliby zabrać ze sobą chętnych na Lili. Oba domki mieszkają na tym samym osiedlu. 2 ulice od siebie.
  7. Wczoraj byłam na wizycie dla Lili na tym samym osiedlu. Nie mogli wcześniej zadzwonić? BUUU. Naprawdę trzeba szukać moich następców, bo wygląda na to , że z dogo to tylko ja robię wizyty we Wrocławiu.
  8. Aż się boje tych durnych telefonów jak zaczniemy ogłaszać nasze 2 panienki.
  9. Państwo pojadą po Lili z bratem pani. Miałam wrażenie, że chodziło im o inne koszty, bo pytali czy koszty ponoszą prywatne osoby co potwierdziłam.
  10. Przepraszam , że dopiero teraz, ale byłam wcześniej umówiona z koleżanką z bloku obok. Wszystko wskazuje na to , że Lili ma domek. Oczywiście decyzja należy do Onaa. Państwo mieszkają we własnościowym mieszkanku bardzo ładnie urządzonym. Decyzja o adopcji psa zapadła dawno tylko czekali na odpowiedni moment. I właśnie nadszedł. Oboje pracują w dużym stopniu zdalnie , więc Lili mało byłaby sama w domu. Oboje mieli w domach rodzinnych psy , więc mają rozeznanie o ich potrzebach , ale chętnie poczytali instrukcję sporządzoną przez Sowę i razem ją omówiliśmy. Oboje zakochali się w oczach Lili , chcieliby jak najszybciej pojechać po nią, ale z powodów rodzinnych będzie to możliwe w niedzielę. Wyrazili też chęć pokrycia kosztów związanych z Lili. Dokładnie nie wiem co mieli na myśli, ale sądzę , że Ona może wrócić do tematu. Pokazałam wątek Lili na dogomanii i państwo chętnie będą o niej pisać i wysyłać zdjęcia. Imię zostaje. Czekam na ewentualne pytania.
×
×
  • Create New...