Pisałam od razu z komórki.
Bardzo fajna rodzinka. Rodzice, dziewczynka 10 lat - baaardzo rozgarnięta, chłopiec 12 lat też fajny. Wszyscy chcą Bingusia.
Mieszkają w bloku , w 3. pokojach z balkonem zabezpieczonym. Tereny spacerowe wokół i bardzo blisko na wały nad Odrą. Mają też ogródek działkowy dobrze ogrodzony.
Rodzina jest aktywna, często jeździ w pobliskie góry , a na wakacje nad jeziora i będą zabierać Bingo. W razie potrzeby mama pana jest chętna do pomocy i rodzeństwo państwa.
Pani wychowała się z psami i różnymi zwierzaczkami.
Decyzja o adopcji psa rodziła się przez rok. Pani oglądała różne strony z psami i trafiła na Bingo. Strzała Amora była bezwzględna i trafiła w jej serce, a potem reszty rodziny.
Jak zwykle nagadałam się o bezpieczeństwie . Podeślę na mejl poradnik Sowy.
Państwo są gotowi pojechać po Bingo na Śląsk.
Imię zostaje.
Nie mówiłam o guzku, bo po co siać zamęt.