Poker
Members-
Posts
84541 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
152
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
A nie można robić mu ogłoszeń? Cuda się zdarzają.
-
30 zł stałej. Jak któreś z moich podopiecznych pójdzie do DS, to bazarki.
-
roooozi, wyjaśnij o co chodzi ??
-
A on nie ma żadnych deklaracji ?
-
dobrze, żeby katakka potwierdziła
-
jak to nic? to bardzo dużo. Cieszę się, że sunie bezpieczne. No i właściciel jednak chociaż trochę się poczuł do odpowiedzialności. Może wystraszył się fundacji?
-
Dzwoniła do mnie pani, która adoptowała od nas w 2012 r. Braszkę, sunię z Radys. Sunia umarła w sierpniu po 2 latach leczenia z powodu Cushinga. Wraz z mężem dojrzeli do adopcji kolejnego pieska. Pomyślałam o Loni. I mam pytanie dlaczego Lonia ma mieć dom bez dzieci? Państwo będą mieć za parę miesięcy wnusię, która będzie mieszkać osobno ,a le na pewno będzie odwiedzać dziadków. Na tym samym podwórku mieszka kot i pies, więc jest ważne, by Lonia nie goniła ich po spotkaniu. Oczywiście wszystkie zwierzaki mieszkają w mieszkaniach. Wizyta przedA nie jest potrzebna. Spytam jeszcze jak sytuacja wygląda u Loni od Toli. Gdzie są linki do ogłoszeń Natki ?
-
Dzwoniła do mnie pani, która adoptowała od nas w 2012 r. Braszkę, sunię z Radys. Sunia umarła w sierpniu po 2 latach leczenia z powodu Cushinga. Wraz z mężem dojrzeli do adopcji kolejnego pieska. Pomyślałam o Loni. I mam pytanie dlaczego Lonia ma mieć dom bez dzieci? Państwo będą mieć za parę miesięcy wnusię, która będzie mieszkać osobno ,a le na pewno będzie odwiedzać dziadków. Na tym samym podwórku mieszka kot i pies, więc jest ważne, by Lonia nie goniła ich po spotkaniu. Oczywiście wszystkie zwierzaki mieszkają w mieszkaniach. Wizyta przedA nie jest potrzebna. Spytam jeszcze jak sytuacja wygląda u Natki od EwaMarta.
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Poker replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Serce pęka. -
Dziś spędziłam dużo czasu na telefonach związanych z Oreo. Rozmawiałam z p. Krzysztofem z Hanoweru i jego znajomą Niemką, która chce Oreo. Zmartwił mnie wiek pani, bo ma 68 lat. powiedziałam o tym zarówno panu jak i pani. Pan zrozumiał moje obawy w pełni. Powiedział, że może adoptować Oreo na siebie i w razie potrzeby przejmie opiekę nad nim. Pani jest pełna sił, mieszka w domu z ogrodem, jeździ samochodem. 3 miesiące temu umarł jej 14. letni pies, którego adoptowała z Hiszpanii. Był spory, bo miał 55 cm w kłębie. Pani od 17. roku życia ma cały czas psy. Zgodziła się na wizytę przed adopcyjną. Mogliby wyjechać po Oreo mniej więcej w pół drogi z Hanoweru do Polski. Myślę , że nie ma na razie potrzeby podejmowania decyzji w żadną stronę. Ze względu na problem Oreo z tylnymi łapkami myślę, że należy wyjaśnić sytuację do końca. Jak było widać wcześniej, dla potencjalnych chętnych jednak stanowi to problem. Dlatego też umówiłam Oreo na wizytę u dr Bieżyńskiego na wtorek, 25 stycznia, wieczorem. LILU Tosi już powiadomiona o terminie. Ma przypuszczalnie kogoś znajomego w Hanowerze i mogłaby poprosić o wizytę przedA.