od czwartku Bera jest u nas w domu,bo Irysek pojechał na urlop.Całkiem fajna dziewczynka sie z niej zrobiła.Odrosła jej wszędzie sierść,ranki i cięcie po sterylce się zgoiły.Panna czuje się na tyle swobodna,że kładzie się "na żabkę".Ale chuci biora ja cały czas.:evil_lol:Napastuje Dolara,który jest pozbawiony klejnotów rodzinnych i bardzo się dziwi :crazyeye: co ona wyrabia.Do Pokera sie nie dobiera,bo chyba jest dla niej za mały :eviltong:.więc z braku laku zaczęła się do mnie dobierać :evilbat:.Dzwoniłam do weta,który był uprzejmy spuścić cenę z 2000 zł do 1500 :angryy: z racji tej,że mieszkamy na jednym osiedlu.Mam w nosie i pojedziemy tam,gdzie obiecali zoperować ją za 1200 zł.