Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84840
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    153

Everything posted by Poker

  1. kasiu,cudiwnie,tylko ,zeby znaleźli kogos z Ostródy lub Olsztyna CZy Ty pojedziesz do końca,tam i z powrotem?
  2. z tego co piszecie,to ona może nie wytrzymac do piątku,trzeba działąć szybciej
  3. Osrtóda jest pod Olsztynem,od strony Warszawy.Myślę,że czekanie do piątku jest bez sensu.Jak ratowac to już,natychmiast.Czekam na kokrety i wtedy wpłace 50 zł.
  4. żeby było szybciej,można wyruszyć samochodami z obu stron i spotkac się na połowie drogi.Mniej męczące dla kierowców..Dzwońcie,piszcie do ludzi
  5. zbierajcie migiem pieniądze na ratowanie jej ,bo będzie za póżno!!Zmieńcie tytuł wątku z prośba o wsparcie finansowe.Ja moge już wpłacić 50 zł tylko na jakie konto?
  6. super Gosiaczek,wielkie dzięki za troską o Karusię.
  7. no i może dobrze,że niedużo osób słyszało o dogo,bo trafia mniej przypadkowych
  8. A teraz o Maksiu.Jets szybki jak strzała.Cała trójca dostała kości na ogródku,mały wpędzlował z szybkością światła :crazyeye: i zanim delikatny Pokerek się obejrzał,sprzatnał mu sprzed nosa jego kochę :evil_lol:.W ogóle jak przysłowiowy koń.NIe opuszcze mnie na sekundę.Dziś była próba - chłopaki,wszystkie 4 zdały ją celująco .Nie było mnie ok.3 godzin i bałam się wrócić co zastanę :-o , atu NIC,porządek ,wszystko na miejscu.:lol:.Jak Maksia za coś beształam i kucnęłam przy nim,to ani się obejrzałam jak dostała buzi w sam dziób :lol:.
  9. Mężczyźni to też ludzie :eviltong: i trzeba ich chwalić jak jest za co.A tu wybitnie było za co :lol:.Cieszę się,że słodkości podpasowały.Serdecznie pozdrawiam .
  10. oj,Dorothy ,niełatwe masz życie:placz:,ale za to jakie ciekawe :crazyeye:
  11. mimo,że mam bardzo mieszane odczucia w sprawie Wiórka,to chcę wierzyć,że z Karusią wszystko będzie OK . Ale kontrolowac trzeba :cool3:
  12. u nas była nawałnica, a mieszkam od Bianki jakieś 5 km.Mokro,ale juz ciepło.Jak sforka? Moja po spacerze i śniadanku.
  13. witamy.Maksio koniecznie chciał spać z nami i pakował sie na łóżko.W końcu usnął na materacyku z łuski gryczanej drapany przeze mnie po główce i za uszkami.:lol: Ale potem i tak spał z nami :eviltong:,więc w czwórkę było nam niezbyt wygodnie,jako ,że kot zawsze śpi z nami.Mąż rano zastał 3 "prezenty":mad:,które dzielnie posprzątał :evil_lol:.Maksio jest słodziak, :loveu: chodzi za mną jak "pies".Udało mi się go zważyć - 7,200.Nie wyglada na ttyle,myślałam , że z 5 kg.Boi się wchodzić po schodach,ale wchodzenie opanował.
  14. sliczna diablica :diabloti:,czy ona gryzie sie tylko w okolicach ogonka czy jeszcze gdzieś.Miałam kiedyś sznaucera,który po każdym krótkim ostrzyżeniu okropnie się drapał i gryzł.Wpadłam na to ,że kłuły go jak igiełki te obcięte.Kapiel po strzyzeniu była dobrym rozwiązaniem.
  15. niekoniecznie musi być problem z transportem.Wczoraj dotarł do mnie ,czyli do Wrocławia piesek z okolic Tczewa.Teraz dużo ludzi jedzie na wakacje .Tylko trzeba szukać i pytać wśród znajomych również.,na wątku transportowym na dogo i miau sprawdzić.
  16. i oczywiście podziękowanie dla Ibanez i Ansie za dowiezienie Maksia na "gwałt" w nocy do Tczewa :Rose::Rose: ,bez ich udziału nic by nie wyszło i za dotychczasową opiekę .Jeżeli kogos pominęłam,to proszę o przypomnienie,bo ja niestety mam juz sklerozę.
  17. Koperku,pewnie,ze nic jej nie będzie,byle trochę cienia i daszku nad głową miała w razie deszczu.W koncu 10 lat żyła w ZOO,a nie na salonach.
  18. to z zielonymi oczami , to UFOKOTEK :evil_lol:,nasz ukochany Bonusek :loveu:
  19. A teraz dziękuję bardzo Dadze 27 za błyskawiczną akcję i załatwienie transportu.:Rose::huh:.Super dziewczyna ,słowna,odpowiedzialna i przemiła.To samo mogę powiedzieć o Klusce4 :loveu::Rose:, szczególne słowa podziękowania dla Kluski i jej super miłego TZ,który jechał bezineteresownie 500 km,aby dowieźć Maksia do Wrocławia.Aż serce sie raduje :multi:,że w Polsce są tak wspaniali ,młodzi ludzie.Taka miła współpraca zachęca do dalszych działań.
  20. własnie skończyłam robić dżem z 7 kg malin, :angryy:którymi mnie niespodziewanie obdarowano.Maksio spał koło mnie.Praktycznie nie moge :shake:sie ruszyć,bo od razu się budzi .Całuje mnie po rękach,jest bardzo słodki,nie ma w nim cienia agresji,jest bardzo łagodny,na spacerku ładnie szedł i wiedział w którą furtke ma wejśc.Boi sie chodzić po schodach,chyba nigdy nie robił tego.Zobaczymy co jutro przyniesie.
  21. pilnujcie sprawy ,bo jak nie to :mad: :lol:
×
×
  • Create New...