Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84494
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    151

Everything posted by Poker

  1. zgadzam sie z Kobix,szczepionki nie są obojętne dla zdrowia
  2. gossiu,jesteś bardzo dzielną dziewczynką i wyrośniesz na wspaniałą kobietę.Pozdrów mamę i pogratuluj jej,że wychowała taką wspaniałą GOSIĘ. Z pewnością będziesz mogła nadal pomagać , bo już zrobiłaś dużo.Niejeden dorosły nie zrobił tyle co TY :loveu:
  3. Na zimno biorąc zapsienie i sytucję finansową oddanie Rudzi byłoby wskazane.:cool3: Ale cóż,serce nie sługa,ULV musi przemyśleć sprawę,
  4. Dzielna wie ,że dostała szansę jaką ma się tylko raz w życiu :loveu:,.śliczna kobietka u wspaniałych ludzi. Ona pewnie z czasem się zacznie bawić,jak się odstresuje zacznie żyć pełnią życia :lol:
  5. fantastyczne zakończenie niesamowitej historii :lol::loveu:
  6. Bydlaki,nie obrażając zwierząt :angryy::angryy: to jest świadome skazanie psa na śmierć z głodu Chyba ci idioci nie są ślepi
  7. to podaj numer konta,wyślę Ci 50 zł i zrobie bazarek :lol:
  8. zajrzałam,czy pomóc Ci finansowo?
  9. widac, że chłopak czuje się lepiej :multi::multi:,jak tak na łapki wstaje. A poza tym jaki zdolny literacko,zupełnie jak Bartek u Edytki :evil_lol:
  10. Nie ,u nas Morisek nie szczekał w nocy.Czasem w dzień próbował,a szczek ma taki,że nie wiem,basidło i donośny. Pani mówi,że w nocy są spuszczane obok psy do pilnowania sklepu i byc może on coś słyszy :crazyeye: Ale powiedziała,że teraz to i za dopłatą by go nie oddała.No,niech by tylko spróbowała :mad:.to nasze kochanie oddawać :angryy:
  11. Tak pomyślałam,zresztą on sprawdzi się już w podrózy do Wrocławia. Pan dzwonił do mnie przed chwilą juz z terenu Niemiec,że bardzo mu przykro,że zawiódł.Uspokoiłam go,że nie ma obowiazku wąchać przez 8 godzin psich g.Licze jednak na to ,że chociaz Agaska weźmie. :roll:Obiecał,że zadzwoni po powrocie,a jest słowny.
  12. wpłaciłam obiecane 30 zł.:lol:
  13. :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Jestem tak zdenerwowana,że sobie nawet nie wyobrazacie :shake: Sunie zosatły zapakowane do samochodu,miały wyścieloną folię i koce,przywiązane,od rana nic nie jadły.Pan z psami , a ja z wolontariuszką ruszyliśmy w swoje strony.Może po 3 minutach dzwoni pan,że ujechał ok.500 m i sunie się skoopały,jest taki smród,że sprząta i on dalej nie pojedzie z nimi,bo nie będzie co chwilę zatrzymywał i sprzątał i prawie rzygał od smrodu. Pojechałyśmy do niego.Faktycznie któras alboobie porobiły się ,nie tak tragicznie ,ale na rzadko.Próbowałam użyć wszelkich forteli,żeby chociaz zabrał tę starszą ,która w Polsce ma małe szanse na dom,ale nie dał sie przekonać.Powiedział,że po powrocie zadzwoni porozmawiać w sprawie Agaska,któero przewozu nie wykluczył. Nie wiem co robić :angryy: Mam jednak o jedno doświadczenie więcej.Psu nie należy dawać jeść przez dobę przed jazdą,pójść z nim na dłuższy spacer i ewentualnie dać coś na spanie. NIe wiem czy sunie się porobiły z powodu stresu czy po prostu tak mają, czy tez nie wyrobiły sie przed jazdą. Co Wy o tym sądzicie? Strasznie dużo mi nerwów zzarła ta syutacja,( to nie jest najważniejsze)żeby chociaż z pozytywnym zakończeniem:-(
  14. a jak sie śmieje na jednym zdjęciu :loveu:,słodka jest. Jak mam tymczasa,to moje zwierzaki zawsze potem dostają odrobaczanie .
  15. codziennie zaglądam,muszę kontrolowac sytuację,czy mleko nie jest potrzebne :evil_lol:
  16. całe szczęście ,że żyjesz,sytuacja była bardzo poważna.Nie masz lęku przed jazadą samochodem? Trzymaj się :loveu:
  17. wszystko wskazuje na to ,że dziś o 15 wyruszą w podróż do Niemiec 2 sunie z tutejszego schroniska.Miały jechać razem z Agaskeim,ale wczoraj nagle sytuacja się zmieniła i jadą dziś.KOsztowało mnie to parę telefonów do Niemiec,nie mówiąc o miejscowych. Ale to nic,najważniejsze,żeby pojechały. Transport Agaska aktualny i mam nadzieję,że nic się nie zmieni.
  18. albiemu,jak zwykle potrafisz rozłożyć na łopatki :-(
  19. niepokojące to milczenie :shake: Zadna nie ma telefonu do Lovefigaro? LF pisała wcześniej ,że idzie dziś na 9 z synkiem na zabieg do chirurga,to pewnie nie będzie jej pół dnia.
  20. walnięci ludzie :mad::mad: szkoda,że nie mają jeszcze pretensji o to,że oddycha i w ogóle żyje :angryy:
  21. ale sytuacja,współczuje Ci,jak Ci pomóc,ja z Wrocławia,mogę wpłacic na hotelik. Czy był badany mocz? Peniw nie ,bo dziś niedziela , może ma uraz j.brzusznej i dlatego nie trzyma moczu.
  22. wydawało mi się,że miałas transport załatwiony od Koperek dlatego nie pchałam się. Mogłam Ci pomóc :cool3:,szkoda...
  23. dreszcze radości przechodzą mi skórze :multi::multi: Holly,miałaś do wykonania zadanie,które wykonałaś wspaniale,spadł poziom adrenaliny i pewnie stąd ten smutek. A może i w podświadomości Brunia... Ale cóż ,takie jest życie.Trzeba teraz szukać dla niej domku. Trzymajcie się razem z Twoim TZ,jego też od nas pozdrów.Powiedz mu ,ze jest najlepszym meżem i że bez niego Holly nie byłoby u Was :evil_lol:
×
×
  • Create New...