Misia wczoraj pogoniła kota.Leżała na posłaniu i patrzyła na swoją miskę i kota,który zaczął podjadać z niej,nagle,bardzo ostro wystartowała i pogoniła go.Kot jest przyzwyczajony do jedzenia z psami z jednej michy,więc był przerażony.Pogroziłam Misi palcem przed nosem i nagadał jej,patrzyła na mnie oczami pełnymi skruchy.
Ogólnie jest słodka i karna,nadal chodzi krok w krok za mną lub za Iryskiem.
Podstawia się do głasków,podbija rękę nochalkiem.