Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84502
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    151

Everything posted by Poker

  1. Sisi to już też rezydentka.
  2. Są tabletki, które muszą dotrzeć w całości do jelit, więc pogryzione nie będą właściwie działać, tzn. gorzej albo w ogóle nie. Tabletki bez rowka stanowią mieszaninę niejednorodną i np. w jednej połówce może być cały lek, a w drugiej wypełniacz. I może dojść do przedawkowania albo nie podania leku.
  3. Zupełnie nie podobni do siebie. Najważniejsze, że są szczęśliwi.
  4. Może od zęba oko się rozchorowało? Suniu, niech się dobrze goi.
  5. Pipi ostatni raz była na sioo po g.23, a rano i tak nalała i była koo w pokoju. Dziś po długim spacerze nalała w domu. Myślę, że ona ma za dużo nowych zapachów, wrażeń i nie ma kiedy zrobić co trzeba. Jest bardzo przyjazna, wszystkich radośnie wita. Mam nadzieję, że złapie rytm dnia i przestanie brudzić.
  6. Jeżeli ma przyjąć całą tabletkę, to można podzielić na kawałki i wszystkie podać, bo dostaje całą dawkę. Nie wolno dzielić i podawać na porcję tylko część.
  7. Niech kupi mu pluszaka. Wyróżniłam ogłoszenie za 24,93. Oby był pozytywny efekt. Aż dziw,że nie ma sensownych telefonów o niego.
  8. Potwierdzam zwrot 112 zł za Luminal, wysyłka ode mnie w prezencie.
  9. A ile lat ma sunia? I dlaczego jej nie chcą, chociaż dla niej to dobrze.
  10. Dobry pomysł. I zauważyć ich na drugi dzień. Biedna sunia. Skąd się biorą takie bestie? Masz na nią kasę?
  11. Dzwoniłam do DS. Pipi zjadła, popiła i bawiła się z córką. Na jej widok cieszyła się on jakby ją już znała. Ale i tak chodziła za panią. Pipi została wykąpana, bo nie dało się wytrzymać zapaszku. Była bardzo grzeczna. Na spacery rano i wieczorem będzie chodził pan potem pani , a po szkole córka. Pipi już zdążyła pocałować pańcia w usta. No i wlazła na kanapę.
  12. Pipi pojechała. Dzwoniłam jeszcze w czasie podróży. Mała była grzeczna, rozglądała się, patrzyła przez okno. Ma mieć imię Lili, więc prosiłam, by zmieniali stopniowo, ale córka państwa już obczytała temat. Pan zamontował furtkę i naprawił jedną część płotu, jutro zrobi drugą. Nie ma bezpośredniego wyjścia z domu na ogródek. Mam nadzieję, że Pipi będzie szczęśliwa. Zawsze mi pika serducho zanim nie minie jakiś czas od adopcji. Zapowiedziałam pani, że będę wydzwaniać no i poproszę LILU o zajrzenie do Pipi.
  13. Bardzo ciekawy artykuł. Muszę się pochwalić, że moje futrzaki od czasu adopcji Tyci, są pod opieką dr Hołowni- Olszak. Super kobieta.
  14. Nugatku, ale spadłeś. Dobrze, że dupinki sobie nie potłukłeś. Niestety nikt jeszcze nie poznał się na tobie. Nie wie co traci.
×
×
  • Create New...