Mam od DS wiadomość, że wszystko w porządku. Piesie zostały same w domu i był spokój. Z sunią relacje bardzo pozytywne.
Je , bawi się , ale raz dziennie siusia w domu. Jak na razie, imię nie jest zmienione.
Pani zgodziła się na zamieszczenie zdjęć.
Noc minęła spokojnie. Piesio spał trochę na łóżku, trochę na swoim legowisku.
Teraz psiaczki zostaną n ok. godzinę same. Mam nadzieję, że będzie dobrze.
Kudłaty ślicznotek chudziutki. A podrostek ma tyle smutku w oczach, że serce pęka. Dramat z miejscami dla tych biedaków.
Może robić im ogłoszenia już. Żeby chociaż jeden znalazł dom.