śliczny piesek:loveu:, w moim typie :roll:
Miałam też kiedyś ponkopodobnego Kubusia , który miał ten sam problem z napletkiem i też się napłukaliśmy jak dzikie dziki :angryy:
Nie jest to nic strasznego, szczególnie jak pies nie protestuje.Myślę,że z czasem, tzn. zanim majga go wyadoptuje,:evil_lol: problem zniknie.
A warczy i goni sunie, bo chce być szefem, musisz pokazać mu kto tu rządzi, czyli TY.:evil_lol: