Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84499
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    151

Everything posted by Poker

  1. Powtórzę się, że ogłaszać można już. Mam kolejne zdjęcia. Z książeczki zdrowia wynika, że Tofik był w schronisku co najmniej od 22 listopada, a więc krótko . Taka jest data pierwszego szczepienia. Koteczka nie żyje.
  2. Też tak uważam. Wzięliśmy go " na pokoje". Oczywiście 2 x zaznaczył teren czyli obsikał kanapę i kredens. Potem był już spokój. Kładł się na legowiskach dziewczynek, mimo że położyłam mu jego, a one kładły się na jego. Marchewki póki co nie chce. Było spokojne zapoznanie z kotką. Znowu dostał jeść. Oczywiście pochłonął. Tofiś gryzie się w różnych miejscach, mimo że nie ma pcheł i skóra jest zdrowa. Zastanawiam się czy to nie emocjonalne.
  3. Tak, jest bardzo miłym pieskiem. Jak sierść doprowadzę do porządku, to będzie jeszcze ładniejszy. Byłam na spacerze z całą trójką. Było całkiem nieźle. Trochę chodził zygzakiem, ale to normalne na takim etapie. Rano było czysto, woda wypita. Śniadanko pochłonął. Mąż pobawił się z nim zabawką i stwierdził, że Tofi jest przesłodki. Czyli imię adekwatne do charakteru.
  4. Tofiś jest bardzo grzeczny, mimo że żywiołek. Zaczęliśmy wprowadzać go do naszej gromadki. Sunia mruknęła pod nosem, gdy za bardzo dociekliwie chciał sprawdzić co ma pod ogonkiem, ale ogólnie nie było problemu. Gorzej jest z Tycią. Ona się bardzo boi obcych psów i na dodatek znacznie większych od niej. Wniosłam ją do Tofisia na rękach i dobrze zrobiłam, bo z racji gabarytów jej i jego, mógł jej zrobić niezamierzenie krzywdę. Potem ją puściłam, ale mąż trzymał Tofika na smyczy. Jutro będzie ciąg dalszy poznawania się. Rano pójdziemy razem na spacer. Wyprowadzałam go już 3 razy, za każdym razem posiusiał i raz była koo. Bardzo dzielnie drapie ziemię po obu czynnościach. Je jak smok, ale z ostatniej porcji zostawił trochę. elik przywiozła worek karmy, który otworzyłam i daję mu jeść , żeby co chwilę nie zmieniać mu jej. Przyjechał też z puszkami, kocykiem i zabawkami oraz w szelkach. On musiał być psem domowym. Całkiem ładnie chodzi na smyczy, reaguje na polecenie zostań , stój i chyba na miejsce, przynosi rzucone zabawki. Próbuje chwytać ząbkami za ręce, ale na FUJ przestaje. Na lewym udku od wewnątrz ma już suche strupki. Ogonek jakby miał 1/2 długości i jest jak patyk. Jutro go zważę i zmierzę. Przy moich smarkulach, a szczególnie Tyci jest spory. Dla elik to maluszek, bo Sonia jest większa od niego, albo podobna, nie mówiąc o Fenku. Myślę, że powinien trafić do młodych ludzi lub z dziećmi w odpowiednim wieku. No i trochę chłopaka . Trzeba go bardzo pilnować, bo chętnie dałby dyla. Moim zdaniem i mojego męża Tofik nadaje się już do adopcji. Może warto by było robić mu teraz ogłoszenia? A nuż zgłosi się TEN domek w ciągu kilku dni pobytu u nas ?
  5. Tofiś już u mnie. To żywe srebro, rtęć w jednym. Możliwe , że ze stresu. Faktycznie jest bardzo chudzieńki. Na jedzenie się rzucił. Pochłonął z prędkością światła. Wielkość jak dla mnie mała, ale nie malutka. Jest bardzo łagodny, daje się bez problemu wziąć na ręce. Jest niewykastrowany. Później będę zapoznawać go z moją trójcą.
  6. No tak, paniom wyrastają dodatkowe rączki do sprzątania.
  7. Biedny Beżuś, pańcia do pracy zagoniła. Beżusiu ciesz się życiem i przynoś radość swoje pańci jak najdłużej.
  8. On jest postury jamnikowatej. Dłuższy niż wyższy, ale i tak uroczy. Chociaż wolę jego urodę sprzed strzyżenia.
  9. Po świętach będę miała bezpłatny transport z Wrocławia do kikuo. Muszę spytać męża czy się zgodzi przetrzymać maluszka u nas , gdyby zaszła taka potrzeba, w okresie świątecznym.
×
×
  • Create New...