Poker
Members-
Posts
84567 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
152
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Mały kochany kudłacz Tibbi - już w swoim super domku!!
Poker replied to leni356's topic in Już w nowym domu
tak myślałam,u Tami było identycznie. -
Gaja - nigdy niekochana sunia z alergią BRAKUJE DEKLARACJI :(
Poker replied to kikou's topic in Już w nowym domu
suńki były dwie,ale jedna zginęła po sterylce w schronie, lepiej nie pytaj w jaki sposób :angryy::-( -
Amik, staruszek który ma tylko karton do spania, ma DS !!!
Poker replied to margo001's topic in Już w nowym domu
niech go zmierzy w kłębie. -
kochana sunieczka, dobrze,że ma cudowną opiekę.
-
misia ma wspanialy domek na cale swoje psieskie zycie
Poker replied to greg24's topic in Już w nowym domu
Koniecznie trzeba w tytule wątku napisać,że potrzebna pilnie wizyta w Oświęcimiu. -
Amik, staruszek który ma tylko karton do spania, ma DS !!!
Poker replied to margo001's topic in Już w nowym domu
jestem po sygnale od Ukrytego Smoka.Jak mu można pomóc? Hotelik? Trzeba kasę czy uda się zebrać i znaleźć miejsce? -
i po co to wyciągać sprawy tego czy psy u pani Wandy są finansowane z gmin czy nie.Jaki to ma związek ze śmiercią Szafira? chyba,że się chce kobietę wykończyć.Chyba zrozumiałe ,że jak przyjmowała psa spoza swojego terenu , a nie musiała tego robić, to za coś musiała go żywić. Brzydzi mnie kopanie leżącego. I mimo wielkiej złości i żalu za uśpienie Szafira, jeszcze chwila i zacznę panią Wandę bronić przed brudnymi atakami.
-
ciekawe jak malutka w drodze? Nie wyhaftuje jedzonka?
-
to już dziś ? :multi:
-
AGATEK z chorymi nerkami.... za TM :( :( :(
Poker replied to kikou's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
biedny Agatek i biedna jego pani. kikou podziękuj jej po stokroć za miłość do niego. Musi ją bardzo boleć jego odejście, tym bardziej ze dość nagłe. -
już dwa dni nie było dużej wody :multi:, co prawda wypuszczam ją dodatkowo na ogródek co 4 godziny. Od dziś zwiększę odstęp , zobaczymy czy będziemy płynąć. Chyba już wiem dlaczego Neris śmierdziała tym ludziom.Ona ma bardzo gęste futro, a szczególnie w okolicach pupy i zdarza się ,że się po prostu obrobi i trzeba kudły prać. Oni pewnie myśleli,że pies sam sobie pupę podetrze i nie myli jej. Ona koopając prawie leży poopskiem na ziemi, nie mówiąc o siusianiu.
-
Jeszcze raz podkreślam,że nikt nie dezawuuje dotychczasowych zasług p.Wandy, ale do błędu, tym bardziej taka osoba, powinna się umieć przyznać, a przynajmniej wytłumaczyć co nieco. A pani Wanda schowała głowę do piasku i cisza. I to chyba w tej sprawie jest kołem napędowym do jeszcze większego zamieszania. Wiele osób czuje się zlekceważonych, a wiadomo że to najbardziej boli. I nie proponuj observer przyjazdu do pracy do przytuliska, bo ja sobie nie obrałam takie drogi zawodowej.Mam swój zawód , w którym pani Wanda na pewni mnie nigdy nie zastąpi .Jak go będę miała dość , będę umierać ze zmęczenia, to powiem STOP. I nie pisze tego złośliwie, może czas pomyśleć o odpoczynku i znalezieniu następcy, co pewnie nie będzie łatwe. Jest takie powiedzenie,że piekło jest wybrukowane dobrymi chęciami.Niestety, w życiu liczą się czyny , zamiary mogą być okolicznością łagodzącą.
-
Osiągneliśmy już punkt krytyczny. Potrzebna KAŻDA Twoja pomoc!
Poker replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
[quote name='Fiks']Dwa razy przyszła karma. Do pierwszej przyznała się Ingrid. Do drugiej nikt się przyznał, czyli to pewnie Twoja. Ale jak będę w niedzielę to sprawdzę nadawcę ;)[/QUOTE] to pewnie karma od Lucyny i ode mnie.Opłacona we Wrocławiu. -
słodki ten Rumek, fryzurka mu się nieco zmierzwiła od tego brykania.Przydałby mu się najlepszy DS. On rzeczywiście ma okularki z jaśniejszej sierści, ale to nie jest chorobowe.
-
Senior-prosi o wsparcie - za TM [*] odpoczywaj
Poker replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
przelałam 20 zł za 2 miesiące -
czytam i czytam i w końcu napiszę. Rozwinęło się tu bardzo dużo pobocznych wątków, a właściwie jest JEDEN główny tyczący śmierci Szafira i jej przyczyn i postępowania pani Wandy jako szefa przytuliska. Wiadomo ,że pani Wanda zrobiła bardzo dużo dla zwierząt i ma szanse robić dalej.Nie powinno się umniejszać jej zasług w tym zakresie. Niemniej jednak zabicie Szafira podważa zaufanie do niej na przyszłość. W przypadku Szafira zrobiła wielki błąd, a sytuacja rozwinęłaby się inaczej i nie byłoby tu aż tyle goryczy , zarzutów , narastania złych emocji ,gdyby pani Wanda zachowała się jak odpowiedzialny za swoje czyny dorosły człowiek i powiadomiła natychmiast prawnego opiekuna psa zaraz po zdarzeniu .Wygląda na to ,że straciła głowę , jeżeli zdecydowała się uśpić psa zamkniętego w kojcu, który w tym momencie już nie stanowił zagrożenia.Przeważyły emocje nad zdrowym rozsądkiem. Wolontariuszki z przytuliska zamiast załagodzić sytuację niepotrzebnie podsycały swoimi wypowiedziami niechęć do pani Wandy i siebie.Uzyskały efekt odwrotny do zamierzonego. Być może taka sytuacja miała miejsce pierwszy raz, Majkelowi jakoś się udało, bo pani Wanda w jego przypadku zadzwoniła do prawnego opiekuna i pies nie zginął. Pani Wanda jest z pewnością bardzo zmęczona swoją pracą , bo to co robi jest ponad ludzkie siły. Myślę ,że powinna się rozglądać za swoim następcą.