Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84639
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. śliczny ,ale nie taka malizna, no może przy dogu czy kaukazie .....
  2. [quote name='malawaszka']to fajnie - dopytajcie jaki to był kamień, bo od tego zależy dalsze postępowanie[/QUOTE] zgadzam się z tym w 100 %. Najważniejsze jest zapobieganie.
  3. [quote name='Nikaragua']Wiadomo, że największą pomocą są DS i DT. Ale z różnych przyczyn nie każdy może dać dom. Nawet jeśli ktoś ma psa to wcale nie znaczy, że może mieć kolejnego (nawet na DT) Nie chcę prowadzić tu dyskusji, ale uważam, że kto chce pomóc - pomaga tak jak może; realnie pomaga.[/QUOTE] wiem o tym ,że istnieją często obiektywne przeszkody i dlatego napisałam jak powyżej. Są jednak domy , które mają wszelkie warunki ,żeby chociaż od czasu do czasu pomóc psom w postaci DT ,ale bardziej kochają swoje uczucia niż psy. A tak zareagowałam na wypowiedź RenWroc, bo z innego wątku wiem ,że ma miejsce dla psa i nawet chciała teraz adoptować małą sunię tylko sprzątnęli jej sprzed nosa. Czyli jej dom mógłby pomóc w postaci DT ,ale .....to co napisałam wcześniej. A Ty , Nikaragua robisz właśnie tyle ile możesz , bo więcej obiektywnie nie możesz. I właśnie każda pomoc, nawet przysłowiowa złotówka jest cenna. ,
  4. Wiadomo ,że sytuacja nie jest łatwa. Ale czy sunia da rade urodzić szczeniaki? Też może zejść podczas porodu i jeszcze się namęczy. Jeżeli serce ma w niezłym stanie, byłabym za sterylką aborcyjną, przetrzymanie jej po zabiegu w hoteliku i niestety oddanie tu gdzie jest , z poprawieniem jej warunków bytowych i zarazem zmuszeniem "właścicieli" do udziału w tym.Można ich postraszyć sądem.
  5. [quote name='RenWroc']Poker, moja rodzina nie nadaje się do tymczasu, może to chora miłość, a może taka bezwarunkowa właśnie, że jak pokochać, to całym sercem i na zawsze...nie wiem; za suńkę mogę trzymać tylko kciuki...[/QUOTE] nie gniewaj się za to co napiszę.Ale zawsze mnie wkurza ta niby miłość do zwierząt ,ale tak naprawdę jeszcze większa miłość do własnych przeżyć i uczuć. Człowiek może sobie wytłumaczyć dlaczego coś musi czy chce zrobić. Czytanie o biednych psach, wirtualne przeżywanie i lanie łez przy komputerze jest najprostsze. A tu potrzebna jest REALNA pomoc. Ta wypowiedź nie tyczy tylko Ciebie.Takich osób jest bardzo dużo.To jest miłość do zwierząt tylko deklaratywna, nie poparta działaniami. Wiem ,że nie każdy ma warunki mieszkaniowe, czasowe, finansowe, czasem TZ się nie zgadza. Ale jeżeli dom uważa ,że kocha zwierzaki, to się da wiele zrobić. Wracam do suni. Znalazła schronienie u ludzi na dosłownie parę dni. JEST szukany dotychczasowy właściciel lub nowy domek. Może ktoś jednak mógłby dać DT? wspomogę finansowo.
  6. Przede wszystkim sterylka suni już, natychmiast , jeżeli będzie to możliwe za strony medycznej. To się wiąze z potrzebą przetrzymania suni w godziwych warunkach po. Można postarać się o dofinansowanie w skarpecie sterylkowej. Dorzucę 40 zł w razie potrzeby.
  7. Ja też mogę pożyczyć plastikowy zapinany koszyk na zakupy. Mój 6.kg kot się w nim zmieścił i nawet obracał.
  8. Ludzie nie kontaktują się za mną.Pewnie mała w schronie. Z jednej strony źle ,a z drugiej jeżeli jest rzeczywiście w ciąży , to może ją szybko wysterylizują, tzn.po kwarantannie.
  9. I jak się siusiek miewa? Lepiej cosik ?
  10. w końcu się dodzwoniłam i złapałam właśnie panią na spacerze z Ambrą, która jest zaopatrzona w 2.obroże, 2. smycze i adresatkę.:evil_lol: Pani powiedziała ,że są bardzo zadowoleni z suni. Amberka bawi się ukochaną piłeczką i innymi zabawkami, przy czym jest dużo śmiechu. Ma swój ulubiony fotel i kolanka , na których chętnie leży i czeka na głaski. Podczas nieobecności swojej rodzinki przebywa u " osobistej " babci.Obie panie się lubią. Jedynym problemem jest to ,że zdarza się jej nasioo i nakoo :mad: w domu i to wtedy jak ludzie sąna miejscu . Państwo jeszcze trochę poczekają, a jeżeli problem nie minie, poproszą o pomoc behawiorystę. Po wycieczce - ucieczce Abmbra przez kilka dni dochodziła do siebie. Pani mówi ,że ona boi się przedmiotów branych do ręki takich np.jak pilot, samej ręki nie boi się.U nas nie było tego, może ucieczka wyzwoliła w niej ten lęk. Może ktoś ją przeganiał?
  11. Widziałam dziś Foksia. Wygląda bardzo ładnie tylko boi się ulicy.Skacze na chłopca i popiskuje i poszczekuje. On oczywiście go głaszcze.Wytłumaczyłam mu jak ma postępować z piesiem. Widac ,że chłopaki bardzo się lubią. Foks najbardziej lubi być w domu, do którego pędzi ile sił w łapach. [IMG]http://img585.imageshack.us/img585/7292/foks005.jpg[/IMG] [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/545/foks006.jpg[/IMG]
  12. Widziałam dziś Kolę.Fajny krótkołapki wilczurek. Jest spokojny i pogodny, oczka ma całkiem białe. Trzymam kciuki za jutro i jestem optymistyczna co do przebiegu operacji.
  13. Zanim ogłoszenie się ukaże w Wyborczej, to sunia wyląduje w schronie.Może już tam jest.
  14. [B][SIZE=5][COLOR=red]RATUJCIE!!!!![/COLOR][/SIZE][/B]Wczoraj skontaktowali się ze mną ludzie dobrego serca, którzy zaopiekowali się małą sunią od kilku dni błąkająca się w rejonie Zachodniej we Wrocławiu. Niestety, nie mogą jej przetrzymać , bo ich suka nie toleruje żadnych psów i jest wojna. Żal im oddawać sunię do schronu ,ale będą zmuszeni to zrobić. Sunia jest młoda, bardzo grzeczna, łagodna i zadbana. Patrząc na jej zdjęcie mam podejrzenie ,że jest szczenna i może dlatego ktoś ją wywalił. A może się jednak zgubiła. Może ktoś mógłby ją przetrzymać. NA wizytę u weta i karmę coś bym pokombinowała. POMÓŻCIE!!! A to sunia [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/8025/sunia1.jpg[/IMG] [IMG]http://img196.imageshack.us/img196/6263/sunia2.jpg[/IMG] Co tu zrobić :-( Ja mam DT zajęte.
  15. Aż 50 zł ? to bardzo dużo.Zwykle dziewczyny mniej kasują. Pewnie ,że trzeba ogłaszać, bo sunia korzenie zapuści ,a tak Anulka ma jeszcze szanse innym psiakom pomóc.
  16. [quote name='dorota k.']dzwoń.... czekamy na wieści[/QUOTE] nie odbierali, jutro znowu będę próbować
  17. Czekamy w takim razie na efekty dalszych ogłoszeń
  18. A może by przenieść wątek do właściwego działu ? Buziaki dla czarnulka
  19. Ja bym nie skreślała tej pani, trzeba sprawdzić.Jeżeli psy są spokojne , to mogę odegrać rolę terapeutów dla Lisia, tak jak to moje psy robią.Ja mam 2 psy i 2 koty i 1.tymczasika i nic się nie dzieje złego.Wręcz odwrotnie. I też płaciły sami, czasem bazarkami się ratujemy.
  20. nie, nie kupiłam jeszcze.Wybieram się pod wieczór po zakupy.Ale jak możesz , to kup. Właśnie dzwonił Hakamairi i ustaliliśmy wszystko.Oni kupią ubranko,a w poniedziałek jadąc na zabieg wstąpią do mnie po Arnikę.
  21. Dzwoniłam dziś do Foksiowej pańci.Jest wszystko dobrze. Piesio bardzo się przywiązał , na tyle mocno ,że nie za bardzo chce chodzić na spacery i pędzi do domu ile sił w łapach. W domu grzeczny , bawi się. 2 razy w ciągu ostatnich 2.tygodni posiusiał drzwi,ale pani nie robi z tego problemu.
  22. [quote name='Lenurek']A co u kurdupli?...;)[/QUOTE] czym konkretnie się martwisz? Na razie jest 35 zł z bazarku,nie jest to dużo ,ale zawsze coś na początek.
  23. Prawdziwy dżentelmen, mógłby jeszcze jej smaczek podarować zamiast kwiatka.
  24. OK, poszukam w sklepie , kupię i podwiozę do dr Szczypki w poniedziałek. Mój kubraczek jest za mały na Kolę , a poza tym Gusia ma sterylkę w piątek.
×
×
  • Create New...